Spalanie śmieci w przydomowych piecach

Opublikowano: 07.11.2011 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 821

Co roku, w okresie jesienno-zimowych pogarsza się jakość powietrza. Odpowiedzialność za taki stan ponoszą zwykli obywatele – najczęściej mieszkańcy domków jednorodzinnych, którzy w ramach oszczędności palą śmieci w piecach. Trują siebie i swoich sąsiadów.

Polacy produkują rocznie około 10 mln ton odpadów komunalnych. Taka ilość powoduje, że niektórzy ze śmieci uczynili główny materiał opałowy, a do sezonu grzewczego przygotowują się cały rok pieczołowicie gromadząc wszelkie zużyte opakowania.

Jak bardzo jest to rozpowszechniony proceder, świadczą wielkie chmury czarnego dymu nad całą Polską – czy to mała wieś, czy wielkie miasto, ogromna willa czy biedna chatynka. W niektórych miejscach dochodzi nawet do tego, że zwykłe wyjście na spacer staje się wręcz niemożliwe z powodu ogromnych ilości dymu i pyłu w powietrzu.

PALENIE SZKODZI!

Wydajność energetyczna spalania nieposegregowanych śmieci jest niewielka, a konsekwencje mogą być bardzo poważne. Domowe kominy, pozbawione filtrów, produkują więcej zanieczyszczeń niż zakłady czy spalarnie śmieci – alarmują ekolodzy. Dotyczy to osiedli domów jednorodzinnych, ale także kamienic ogrzewanych piecami kaflowymi.

Odpady w warunkach domowych palone są w niskich temperaturach. To powoduje wydzielanie się mnóstwa zanieczyszczeń – w dymie z kominów możemy znaleźć całą tablicę Mendelejewa. Tlenek i dwutlenek węgla, dwutlenek siarki, metale ciężkie, kadm, chlorowodór i cyjanowodór – to tylko część szkodliwych substancji, jakie powstają przy spalania odpadów w przydomowych instalacjach grzewczych. „Przy spalaniu jednego kilograma odpadów polichlorku winylu – popularnego PCV, z którego wykonane są wykładziny, butelki, otoczki kabli, folie, powstaje aż 280 litrów chlorowodoru, który w połączeniu z parą wodną tworzy kwas solny. Spalając jeden kilogram pianki poliuretanowej do powietrza emitowane jest aż 50 litrów cyjanowodoru, który tworzy z wodą truciznę – kwas pruski. Nie można spalać również sklejek czy płyt wiórowych, bo emitowany jest szkodliwy formaldehyd – powiedziała Grażyna Ratajska z Wydziały Ochrony Środowiska miasta Poznań.

Szczególnie niebezpieczne dla zdrowia jest spalanie odpadów z tworzyw sztucznych np. butelek typu PET, worków foliowych, odpadów z gumy czy lakierowanych materiałów. W wyniku spalania tego typu odpadów emitowane są rakotwórcze dioksyny, których toksyczny wpływ na zdrowie może objawić się dopiero po kilkudziesięciu latach np. w postaci chorób nowotworowych.

Poza tym spalanie wilgotnych odpadów grozi zatkaniem przez mokrą sadzę przewodów kominowych. Skutek? Cofa się tlenek węgla i może dojść do zatrucia. Problem jest bardzo poważny, bo jak wynika z raportu Komisji Europejskiej, co roku na choroby wywołane złym stanem powietrza umiera 28 tys. Polaków.

PIEC TO NIE ŚMIETNIK

Z ustawy o odpadach jasno wynika, że palenie śmieci możliwe jest tylko w spalarniach odpadów lub we współspalarniach odpadów. Dla porównania: podczas spalania odpadów w paleniskach domowych jest emitowanych ponad 700 razy więcej dioksyn niż podczas spalania odpadów w profesjonalnej spalarni.

Ministerstwo Środowiska zwraca ponadto uwagę na fakt, że odpady powstające w gospodarstwach domowych mają różny skład materiałowy, mogą więc wywierać odmienny wpływ na środowisko naturalne, w szczególności w kontekście emisji zanieczyszczeń powstałych w wyniku termicznego przekształcenia tych odpadów. W myśl artykułu 71 ustawy o odpadach który brzmi: „Kto wbrew zakazowi, termicznie przekształca odpady poza spalarniami odpadów lub współspalarniami odpadów podlega karze aresztu lub karze grzywny, która maksymalnie może wynieść nawet 5 tys. złotych

Odpady powstające w gospodarstwach domowych mają różny skład materiałowy, przez co mogą wywierać odmienny wpływ na środowisko naturalne. Już wiemy czego spalać nie wolno. Są jednak takie odpady, które można bezpiecznie unieszkodliwiać termicznie w przydomowych piecach. Są to odpady z kory, drewna, papieru i tektury albo drewna pochodzącego z budowy, remontów i demontażu obiektów budowlanych oraz infrastruktury drogowej (chyba że są zanieczyszczone impregnatami albo powłokami ochronnymi).

Dlaczego decydujemy się na spalanie śmieci w piecach? Głównie z oszczędności. Po co wydawać pieniądze na drewno czy węgiel skoro można spalić odpady. Zaoszczędzimy na surowcu opałowym i nie będziemy musieli płacić za wywóz śmieci. Fakt – zyskujemy pieniądze, ale czy warto tak narażać swoje zdrowie?

Źródło: Ekologia.pl


TAGI:

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

16 komentarzy

  1. 23 07.11.2011 08:13

    + lenistwo. komu sie chce wynosic smieci?
    lepiej spalic.

  2. erazm55 07.11.2011 09:12

    Działka dla nauczycieli.Od najmłodszych lat nauka dzieci szanowania przyrody nie jakieś tam sprzątanie świata raz w roku a pozostałe dni “niech się dzieje wola boga”.

  3. hybrid 07.11.2011 09:30

    teraz jeszcze kilka takich artykulow w mainstreamowych mediach i za rok bedzie trzeba kupowac filtry na kominy i cena wegla wzrosnie o wartosc podatku od CO2, pale drewnem spalam tez smieci i mysle ze w takich ilosciach jak to robie to emituje tyle chemikaliow ze nikomu to nie zagrozi, pozatym pali sie tylkko kilka miesiecy, natura ma czas zeby poradzic sobie z zanieczyszczeniem latem i wiosna, radzilbym policzyc ile w ciagu roku jezdzac samochodem emitujecie trucizn, kupujac telewizory z wielkim energochlonnym ektranem, kupujecie produkty spozywcze pakowane w plastiki nad jeziorem u mnie na mazurach jaki syf zostawiacie, ile produktow zywnosciowych kupujecie nieupewniajac sie czy sa wyprodukowane w waszym powiecie podczas transportu ich wiecej powietrza sie zatruwa.

  4. TheLovePolice 07.11.2011 10:05

    Echhh niestety nie można sięgnąć ręką w głąb ekranu, by wyjąć głowę idioty o szkodliwych poglądach i nalać oleju…

  5. bro 07.11.2011 11:29

    Warszawa, gęsta zabudowa, prywaciarz obok mojej pracy od rana spalał plastykowe opakowania, trudno wytrzymać parę minut w takiej atmosferze, a co dopiero 8 godzin (czarny dym i duszące opary zasnuwały całą okolicę). Telefon na policję w sprawie, niezainteresowani, straż miejska – nie ich problem, w końcu na kolejne zgłoszenie przyjechała jednak policja. Okazało się ze nic nie mogą, poza pogrożeniem palcem że nie wolno palić smieci.

  6. budziwoj 07.11.2011 12:00

    Fajna ta ekologia, ale w naszym kraju traktowana jest raczej jak dobro luksusowe. Jak kogoś nie stać na opał na zimę, (który znów podrożał), bo musi kupić dzieciom buty i książki do szkoły, (które znów podrożały), to woli spalić śmieci – które nie podrożały.
    Prosty rachunek. Myślę, że jakby ludzi było stać to pewnie by segregowali odpady, nie korzystali z dzikich wysypisk i palili wysokokalorycznym węglem albo korzystali nawet z ogrzewania gazowego. I trudno nich już lepiej spalą te śmieci niż je mają do lasu wywieźć.

  7. grzech 07.11.2011 12:06

    gdyby nasze czarne złoto tj. WĘGIEL byłby tańszy (czyli nie zarabialiby pośrednicy i prezesiki) to przeciętny Polak by wolał węgiel niż palić tym czym musi (bo musi się przecież ogrzać).

  8. Piszczyk 07.11.2011 20:00

    W Nowym Yorku do niedawna utylizacja tony śmieci kosztowała 135 dolarów.
    Po wybudowaniu spalarni śmieci która ciepło przetwarza na prąd , miasto zyskuje na 1 tonie śmieci 37 dolarów. Filtry wykorzystywane w kominach diabelnie proste i tanie oparte na wapnie. I to jest odpowiedzią na te wszystkie mądrości wypisane powyżej.

  9. ARTUR 07.11.2011 20:58

    Niespalenie śmieci grozi eksmisją na bruk gdyż eko-groszek kosztuje ok.800 zł a gaz 1.4 zł + przesył na premię prezesów 1.0 zł = 2.4 zł za m3 .

  10. bladylew 08.11.2011 08:35

    Dajcie zarobić dla polaka to polak nie będzie palił śmieci a po drugie to wielkie firmy przemysłowe bardziej zatruwają środowisko i jakoś ekolodzy nic nie pieprzą już nie wspomnę o firmie Monsanto dzięki której grozi nam głód i nieodwracalne zmienienie ekosystemu .

  11. Szoker 08.11.2011 08:36

    Tomy M, brawo. Mieszkam przy niemieckiej granicy i bywam w Niemczech. Niemieckie butelki plastikowe oddaje się do automatów, które wydają bilecik który następnie w kasie marketu zamieniany jest na gotówkę. Niemiec nie wyrzuci plastiku ani go nie spali, bo to pieniądz!!! A u nas? jak zwykle dziadostwo. Nie dość że nadmiernie wypełniają śmietniki to jeszcze przez służby oczyszczania wywożą wszystko na jedno wysypisko. Oczywiście ekologia u nas krzewiona jest poprzez podwyżki cen na materiały proekologiczne., zgodnie z zasadą, że Polska jest krajem wrogim dla swych obywateli. I o to walczyli nasi ojcowie???

  12. Murphy 08.11.2011 09:09

    Jak tu ktoś dobrze wspomniał system wywozu śmieci jest nieprzemyślany. Właściciel domku płaci albo za ilość wywiezionych kubłów albo na ilość domowników dostaje odpowiednią ilość kontenerów. W pierwszym jak i drugim przypadku jest to nie odpowiednie podejście. W pierwszym, bo powoduje to że właściciele upychają ile się da a resztę śmieci podrzucają w lesie albo palą w piecach. W drugim przypadku może być to samo jak jednak rodzina produkuje więcej śmieci niż zostało to przez kogoś odgórnie statystycznie wyliczone. Najlepszym przypadkiem było by ustalenie kwoty od ilości domowników, ale nie liczenie kubłów. Tak robi się np. w Holandii gdzie nie ma takiej kontroli, więc ludzie nie podrzucają śmieci w niedozwolonych miejscach, jak również nie palą ich w piecach. Do tego postawienie jeszcze dostatecznej ilości kontenerów na plastyk, szkło, papier i inne rzeczy które można by za darmo do nich wrzucić na pewno zmniejszyło by ilość śmieci spalanych w domowych piecach. Tyle że pozostaje jeszcze dalej problem ubożenia społeczeństwa, więc jak nie ma pieniędzy na opał to będzie się dalej palić śmieciami.

  13. che 08.11.2011 23:11

    Jakby ktoś wymyślił domowe spalarki wysokotemperaturowe właśnie do plastików, żeby było bardziej ekologicznie. Bo przecież czy ma być tylko wielka spalarnia ? w tych plastikach drzemie kupa energii chemicznej. Są one pochodną ropy naftowej i gazu. Przecież wungiel też potrafi nieźle zadymić i to siarą ale węgla zabronić nie mogą.

  14. Pablito 09.11.2011 10:03

    Murphy, nie przewidziałeś trzeciej możliwości: Osoba taka zaczyna produkować mniej śmieci. Tak jest w moim przypadku. Okazuje się, że bez żadnego wysiłku można zredukować ilość śmieci o 90%.

    “Najlepszym przypadkiem było by ustalenie kwoty od ilości domowników, ale nie liczenie kubłów” – nie zgadzam się z tobą – to jest najgorszy pomysł, gdyż ludzie nigdy nie zredukują ilości przy takim scenariuszu. Dlaczego ja wyworząc odpady niebezpiecznie prosto do utylizacji, makulature do skupu itd, i końcowo produkując 25l odpadów miesięcznie mam płacić tyle samo co osoba która wpierdziela do śmietnika jak leci i wychodzi jej 1000l miesięcznie?

    Wg mnie lepszym będzie drastyczne podniesienie cen za wywóz śmieci – wtedy nagle okaże się, że produkowanie śmieci się nie opłaca – ruszy rynek przetwórstwa itd, ludzie przestaną produkować śmieci.
    A najlepszym pomysłem – podatek ekologiczny od opakowań. Kupujesz napój w puszce – 10gr, kupujesz w plastikowej butelce: 1zl – tak jest np w Danii. Tylko, że w Polsce taki podatek (jak każdy inny) zostałby rozjedzony przez nasz szanowny rząd, ale to już inna sprawa….

  15. fm 09.11.2011 10:40

    Czas najwyższy zacząć palić politykami w piecu w końcu to też śmieci 😛

  16. fx27 11.11.2011 22:03

    Tyle rabanu i o co? Przecież natowskie latające cysterny neutralizują produkty spalania przez 24 godziny na dobę…hehehe….

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.