Smartfony i Internet niszczą ludzką pamięć

Opublikowano: 08.07.2015 | Kategorie: Wiadomości ze świata, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 5

Uczeni wynajęci przez rosyjską firmę z branży IT, Kaspersky Lab, zbadali w USA 1000 osób celem oszacowania zmian u ludzi na skutek istnienia stałego dostępu do informacji. Wyniki wskazują, że wpływ ten jest znaczny i wiele osób nawet nie stara się czegokolwiek zapamiętywać wiedząc, że informacje ich interesujące znajdą po prostu używając smartfona. Zamiast pamiętać rzeczy delegujemy to do Internetu, który staje się naszą pamięcią “w chmurze”.

Badania wykazują, że te nowe nawyki mogą całkowicie zniszczyć zdolność ludzi do korzystania z ich pamięci. Aż 91 procent respondentów stwierdziło, że Internet i smartfon dla nich stały się “uzupełnieniem mózgu online”, a prawie połowa powiedział, że smartfon służy im jako pamięć zewnętrzna – wszystko, co musisz pamiętać, w tym numery telefonów znajdują się gdzieś w nim.

Wyniki badań wykonane dla Kaspersky Lab pokrywają się z przewidywaniami jakie zostały wyrażone w artykule opublikowanym w 2011 roku w magazynie “Science”. Wtedy autorzy dowodzili, że upowszechnienie się do dostępu do Internetu wszędzie dookoła nas spowoduje, że ludzie będą mniej chętnie zapamiętywali jakieś informacje. Stopniowa rezygnacja z własnej pamięci jest uważana przez niektórych futurystów jako zapowiedź nieuchronnej unifikacji człowieka i maszyny. Stajemy się jednym ze światem cyfrowym, dla niektórych jest on już teraz bardziej realny niż ten namacalny dookoła nas.

Nie wiadomo jaki wpływ na zdolności poznawcze ludzkości będzie miało udostępnienie zasobów całej wiedzy w długim okresie czasu. Można jednak przewidywać raczej wzrost zależności od tego źródła informacji. Gdyby w takim społeczeństwie pozbawionym zdolności normalnego przyswajania wiedzy, nagle doszło do kataklizmu skutkującego brakiem elektryczności, a więc i dostępu do tego surogatu ludzkiej pamięci, to byłaby to rzeczywiście cyfrowa amnezja.

Źródło: ZmianyNaZiemi.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

10
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Szwęda
Użytkownik
Szwęda

Już nikt i nic nie powstrzyma tego procesu.
Komputery w mózgach ludzi będą zasilane prądem elektrycznym wytwarzanym przez organizm człowieka, więc przerwa w dostawie prądu w sieci elektrycznej nie spowoduje przerwy w działaniu komputera w mózgu lub tym bardziej biokomputera.
Budowa syntetycznego człowieka jest tylko kwestią czasu. I nikt tego procesu nie powstrzyma, jeżeli wcześniej nie dojdzie do samozagłady gatunku.

goldencja
Użytkownik
goldencja

Zastępowanie pamięci urządzeniami to tylko kwestia przystosowania – stosowanie narzędzi. Gdyby urządzenia zniknęły ludzie powróciliby do uczenia się na pamięć. Może się kiedyś okazać, że w poszczególni ludzie rozwiną inne zdolności w miejsce obciążenia mózgu przechowywaniem danych operacyjnych. Może będziemy mieli nowe rodzaje geniuszów.

Balcer
Użytkownik
Balcer

Kiedyś tylko wysoko postawieni ludzie mieli swych asystentów od zapamiętywania “pierdółek”. Teraz każdy może mieć swojego asystenta w postaci smartfoma lub softu z kalendarzem, w którym tworzenie przypomnień trwa tyle ile wydanie polecenia asystentowi. Ale aby z tego korzystać efektywnie trzeba stosować się do zasad zarządzania sobą w czasie, np. z książki GTD Allena.

goldencja
Użytkownik
goldencja

Jeśli ktokolwiek z Was zna osobę wybitnie inteligentną, to wie, że taki typ człowieka nie pamięta pierdół i wydaje się być ciągle nieobecny. To jest właśnie cena geniusza, koncentruje swoje siły umysłowe na konkretnych zadaniach przy okazji ograniczając uwagę to spraw mało ważnych jak np. pamiętanie o datach, nazwiskach, a nawet nazwach codziennych przedmiotów.
To, że są ludzie, którzy nie dorośli do niektórych narzędzi to naturalne. W populacji występuje bardzo niewielu geniuszy i bardzo niewielu skrajnie głupich. Większość ludzi jest przeciętna, co w obecnych czasach może oznaczać, że będą siebie nawzajem nazywać od debi…, bo d… to upośledzenie w stopniu lekkim. Przeciętni ludzie nie będą przecież znajdowali się na środku skali geniusz-skrajnie głupi, ale pomiędzy tymi wartościami. Im więcej ludzi, tym więcej d…. – rozkład normalny. Jeśli jednak porównać “inteligencję” osoby pochodzącej z okresu sprzed 200 lat, a obecnej, to dopiero wyjdą różnice. Narzędzia zapewniają dostęp do informacji, a to stanowi element wiedzy, która jest niezbędna do rozwoju inteligencji.
@admin, wszystkie moje wiadomości lądują w spamie, a słowa medyczne są odbierane jako wulgaryzmy.

goldencja
Użytkownik
goldencja

Czekam niecierpliwie na tę chwilę. Nie mogę zmienić nicka, bo by mnie wrogowie dyskusyjni nie rozpoznawali i musiałabym znowu pisać eseje, by wyjaśnić swój punkt widzenia. By się w międzyczasie trollowisko zrobiło. Tego tu już nie potrzeba. :)

agama
Użytkownik

Goldi, gdzie Ty masz wrogów? Tu się wszyscy miłują i nikt źle nikomu nie życzy mimo różnych opinii

Szwęda
Użytkownik
Szwęda

Jest drugi, pozytywny aspekt internetu. W końcu dużo ludzi jednak czyta. A czytanie jest jedną z kluczowych rzeczy odróżniających ludzi od tzw. “bydła”.
Być może dzięki (jeszcze nie całkiem) powszechnemu internetowi, zaczęło w ogóle czytać wielu ludzi, którzy przestali czytać z chwilą ukończenia szkoły podstawowej, ewentualnie średniej.
Niemniej jednak część wiedzy, szczególnie tej niezbędnej do przetrwania, warto by było jednak zachować w mózgach. Jesteśmy cywilizacją całkowicie uzależnioną od energii elektrycznej, tak więc jej odłączenie (zniszczenie) przypominałoby odłączenie umierającego od aparatury medycznej.

goldencja
Użytkownik
goldencja

Wrogów dyskusyjnych mam wszędzie. Co jakiś czas ktoś mi każe zamilknąć albo posuwa się do epitetów. Ten etap na WM już przeszedł, ale zapewne zacząłby się od nowa gdybym zmieniła nick. Niestety moje poglądy na pewne aspekty życia są “niepopularne”. Większość użytkowników już zna moje poglądy, więc nie próbują mi wcisnąć swoich. Pamiętam jednak te ciągnące się w nieskończoność dysputy o religii i ewolucji. Z niektórymi już przerabiałam ten temat, nie ma sensu do tego wracać. Mnie i tak nikt nie przekona.
Wracając do artykułu, niepoprawne wykorzystywanie urządzeń i narzędzi faktycznie otępia społeczeństwo. Zbiera ono bowiem dane zupełnie mu zbędne lub też fałszywe i na ich podstawie buduje obraz świata i praw nim rządzących. Chciałabym zobaczyć eksperyment, w którym potomkowie internetu są na miesiąc wywożeni z dala od cywilizacji tylko w samych ubraniach. Chciałabym zobaczyć jakie będą pierwsze kroki przez nich podjęte w celu przetrwania tego okresu czasu chociażby w pełnym zdrowiu. Najlepiej gdyby okres ten przypadł na wiosnę. To nie elektryczność jest podwaliną cywilizacji tylko umiejętność pozyskania wody, pokarmu i zapewnienia sobie ciepłego schronienia, a także umiejętność udzielenia sobie pomocy medycznej. W większych grupach ludzkich występują zespoły specjalizujące się w konkretnych zadaniach. Prąd im niepotrzebny. Kiedyś nie było prądu, a cywilizacje były i to dość długo.

agama
Użytkownik

Po to są na Discovery programy takie jak “Nagi instynkt przetrwania” czy “Szkoła przetrwania”, żeby typowy ziemniak kanapowy wiedział, jak w razie co przeżyć w środowisku pozakanapowym :-D

https://www.youtube.com/watch?v=mkpuJ9oXGSM

Szwęda
Użytkownik
Szwęda

W szkole podstawowej zamiast co najmniej dwóch niepotrzebnych przedmiotów, powinien być jeden przedmiot uczący dzieci podstawowych życiowych umiejętności i przetrwania, poczynając od spraw fundamentalnych po bardziej wyrafinowane techniki survivalowe w klasach późniejszych.
@goldencja
Dla uczciwych, zdrowych psychicznie i zrównoważonych ludzi, nawet biegunowa odmienność zdań nigdy nie będzie powodem do wrogości. Dopiero nikczemne czyny mogą i powinny być powodem do wrogości. Niekiedy nawet wielka odmienność zdań pomiędzy ludźmi na odrobinkę wyższym poziomie rozwoju, może owocować wspaniałymi ideami, a czasami nawet poprawą ludzkiego bytu.