Ślady Hitlera prowadzą do Kolumbii?

Opublikowano: 06.11.2017 | Kategorie: Historia, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 296

Odtajniony dokument opublikowany na stronie internetowej CIA pośrednio potwierdza, że nazistowski dyktator Adolf Hitler mógł przebywać w Kolumbii w 1954 roku. Sputnik zapytał Abela Basti, autora licznych książek na temat możliwego pobytu führera w Ameryce Południowej, czy niedawno ujawnione dokumenty CIA są autentyczne.

Ze zdjęcia, które przekazał informator CIA o kryptonimie Cimelody-3, wynika, że w 1954 roku Hitler przebywał w mieście Tunja w Kolumbii. W raporcie, który dołączono do fotografii, podkreślono, że CIA nie może w wystarczającym stopniu ocenić tych informacji. Jednocześnie stwierdzono jednak, że może ona wzbudzić „ewentualne zainteresowanie”. Z agentem Cimelody-3 skontaktował się bliski kolega, były żołnierz hitlerowski, który mieszkał w Maracaibo (Wenezuela). Donosił on o prawdopodobnej obecności Hitlera w Kolumbii.

„Przyjaciel Cimelody-3 poinformował, że pod koniec września 1955 roku były esesman Phillip Citroen, pracujący w Royal Dutch Steamboat Company (KNSM), w tajemnicy powiedział mu, że Adolf Hitler nadal żyje. Citroen powiedział też, że raz w miesiącu rozmawiał z Hitlerem podczas swoich wyjazdów służbowych z Maracaibo do Kolumbii” – czytamy w raporcie CIA.

Citroen sfotografował też domniemanego Hitlera, który opuścił Kolumbię w styczniu 1955 roku. Z kolei przyjaciel Cimelody-3 wykradł zdjęcie Citroenowi, aby pokazać ją informatorowi i poznać jego opinię na temat jego autentyczności. Trafił do oddziału CIA, gdzie zrobiono kopię fotografii wraz z napisem na odwrocie: „Adolf Schrittelmayor, Tunja, Kolumbia, 1954”. Następnego dnia zdjęcie wróciło do właściciela.

Abel Basti, autor książki „Śladami Hitlera”, który poświęcił się udokumentowaniu możliwego pobytu wodza III Rzeszy w Argentynie i innych krajach Ameryki Południowej, powiedział w rozmowie ze Sputnikiem, że włączył do swojej pracy fotografię Citroena.

— Nowością jest jedynie to, że USA zamieściły te dokumenty w sieci – powiedział Basti. Jak dodał, kolumbijska podróż Hitlera, zgodnie z różnymi dokumentami, trwała od 1954 do 1955 roku, co zbiega się z dowodami jego powrotu do Bariloche (Argentyna) w 1955 roku.

— Wyjechał z Argentyny, przekroczył terytorium Peru, a dopiero potem przybył do Kolumbii. Jeśli przyjrzymy się mapie politycznej tamtych czasów, zauważymy, że w 1954 roku dyktatury wojskowe były w Argentynie, Chile, Peru, Ekwadorze, Kolumbii i Wenezueli. A w krajach, w których nie było jeszcze takich rządów, pojawiły się one nieco później, globalne siły ultraprawicowe zaprowadziły w tym czasie reżimy lojalne wobec nazistowskich ideologii i naziści mogli bezkarnie podróżować po Ameryce Łacińskiej – wyjaśnił pisarz.

Korzystając z podrobionych paszportów i sfałszowanych dokumentów, politycy III Rzeszy bez przeszkód przemieszczali się po kontynencie. W tym przypadku Hitler używał nazwiska Adolf Schrittelmayor. Tunja, stolica departamentu Boyacá, „była ośrodkiem intelektualnym nazistów w Kolumbii. Na przykład, Julius Sieber, założyciel i rektor Kolumbijskiego Uniwersytetu Pedagogicznego był członkiem rządu III Rzeszy, „wpływowym intelektualistą i przyjacielem Hitlera”. Podczas wojny dwa lata spędził w niewoli koalicji antyhitlerowskiej.

— Gdy Sieber został rektorem w Tunji, najpierw kazał umieścić orła — symbol nazistów — w herbie uniwersytetu. Zaprosił też z Niemiec profesorów z tą samą ideologią – powiedział dziennikarz.

Sieber był też właścicielem la Pensión San José w stolicy kraju Bogocie, oddalonej o 160 km od Tunji. W tym hotelu „odbywały się zebrania nazistów”, którzy mieszkali w stolicy Kolumbii. Z kolei oddalona Tunja, w której Niemcy historycznie osiedlili się w XIX wieku, była idealnym miejscem dla tych, którzy mieli „jakikolwiek powód”, aby się ukrywać. Obecnie Basti pracuje nad książką „Hitler w Kolumbii”, w której szczegółowo roztrząsa, jak wyraźny ślad zostawił führer w tym latynoamerykańskim kraju. W wywiadzie dla Sputnika dziennikarz powiedział, że szef Academia Boyacense de Historia Javier Ocampo López, doktor nauk i autor ponad 100 książek, wysoko ocenił możliwości, jakie otwiera przed naukowcami opublikowana przez CIA fotografia.

— Pamiętam, że w 1957 roku, gdy przyjechałem na studia do Tunji, mówiło się o tym, że Hitler był tutaj ze swoim przyjacielem Sieberem – powiedział kolumbijski historyk w wywiadzie dla radia Caracol. Powiedział też, że „nie ma wątpliwości” co do autentyczności zdjęcia.

Basti odpowiedział również na pytanie, dlaczego Hitlera nie spotkał los Adolfa Eichmanna, ideologa zagłady milionów Żydów w obozach koncentracyjnych, który uciekł do Argentyny, legitymując się fałszywymi dokumentami. W 1960 roku Eichmann został porwany przez agentów izraelskiego wywiadu, a następnie osądzony i skazany na karę śmierci. Basti twierdzi, że „istniały pewne ustalenia i wsparcie ze strony nie tylko graczy politycznych, ale i finansowych”.

— Znamy jedynie powierzchownie tę historię, bo właśnie ona interesuje światowe lobby. W rzeczywistości o zwycięstwie Hitlera wiedzą wszystkie tajne służby na świecie. Świadczą o tym odtajnione archiwa. Ale nie widzieliśmy uzgodnień i współudziału tych grup wpływów – dodał Basti.

Jak zaznaczył, niemieckie służby specjalne, „które współpracują z izraelskimi”, znały nie tylko miejsce pobytu, ale i fałszywe nazwisko, którym posługiwał się Eichmann, ale do „1960 roku nie podejmowano decyzji politycznej odnośnie jego zatrzymania”.

Basti wypowiedział się też na temat teorii, zgodnie z którą Adolf Hitler popełnił samobójstwo w bunkrze w Berlinie po otoczeniu miasta przez wojska radzieckie.

— Jeśli będziemy ściśle trzymać się oficjalnej teorii historycznej, po wojnie Niemcy nie uznały Hitlera za zmarłego. Z powodu braku ciała i dowodów, Hitler jeszcze co najmniej przez 10 lat po ucieczce z kraju oficjalnie wciąż żył. Oświadczenie o śmierci führera, które wydały Niemcy w 1955 roku, to w zasadzie domniemanie śmierci, ale nie fakt – podkreślił dziennikarz.

— Dysponujemy pakietami odtajnionych dokumentów FBI i CIA, które świadczą o tym, że po wojnie Hitler przebywał w Ameryce Południowej. Na przykład, w 1952 roku ówczesny prezydent Stanów Zjednoczonych Eisenhower powiedział, że nie ma żadnego dowodu na to, iż Hitler umarł w berlińskim bunkrze – dodał.

Źródło: pl.SputnikNews.com

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o