Skandal

Opublikowano: 10.05.2017 | Kategorie: Media, Publicystyka, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 598

Poruszam ten temat z prawdziwym wstrętem. Szczerze nienawidzę takich tematów i zawsze omijam je szerokim łukiem. Moja matka mówiła: „nigdy nie bierz udziału we wzajemnym obrzucaniu się gównami, bo bez względu na to, czy wygrasz czy przegrasz zostaniesz umazana”. Miałam zamiar zignorować to wydarzenie, ale zdecydowałam się jednak napisać co myślę, z uwagi na to, że zalegający afekt mógłby zaszkodzić mojemu zdrowiu.

Nie oglądam programu „Skandaliści”, ponieważ jest to ohydne, obrażające ludzką godność widowisko dla socjopatów i osobników psychicznie zwichrowanych. Nigdy nie udało mi się obejrzeć żadnego odcinka, ponieważ już po 5 minutach czułam, że zwymiotuję. Prymitywizm i prostactwo prowadzącej program „dziennikarki” (która nota bene nie ma kwalifikacji do wykonywania tego zawodu, bo jak sama powiedziała w wywiadzie, jest polonistką) są wprost niewyobrażalne! Nie do wiary ile jadu, nieuzasadnionej niczym agresji i jakiejś patologicznej potrzeby poniżenia rozmówcy jest w tej pożałowania godnej kobiecie! To prymitywna prostaczka, gruboskórny nosorożec, intelektualne zero i moralne dno. Dziennikarstwo jakie uprawia wywodzi się w prostej linii z rynsztoka i jest współczesnym odpowiednikiem walk gladiatorów, tyle tylko, że gladiatorzy przelewali krew, a dziennikarze pokroju pani Gozdyry nurzają swoich gości w mentalnych ekskrementach.

Telewizja jest dla widza! Dziennikarz pełni w niej rolę służebną! Dziennikarz nie jest powołany do tego, żeby krzykiem, tupaniem i chamskim zachowaniem narzucać wszystkim swój osobisty punkt widzenia. To widz, sam, na podstawie uzyskanych informacji, musi wyrobić sobie swoje własne zdanie. Narzucanie mu od pierwszej chwili programu sposobu, w jaki musi postrzegać gościa jest manifestowaniem braku elementarnego szacunku dla jego inteligencji.

Rzetelny dziennikarz zawsze dąży do ustalenia obiektywnej prawdy, również wtedy, kiedy jest do gościa osobiście uprzedzony. Prowadzący program ma obowiązek pozwolić widzom spokojnie wysłuchać co gość mówi o sobie i o swojej książce: dlaczego ją napisał, dla kogo, po co, czy i na jakich pracach naukowych się opierał.

Tymczasem „dziennikarstwo”, jakie zaprezentowała pani Gozdyra polegało na tym, że zaraz po włączeniu kamer poczęstowała gościa oszczerstwami i toksycznymi kłamstwami, a potem po chamsku przekrzykiwała go za każdym razem, kiedy tylko próbował otworzyć usta. Jej desperackie i niekończące się powtarzanie mantry „jest pan inżynierem mechanikiem, więc nie ma pan wiedzy medycznej” zdenerwowało widzów, którzy wyrazili krzykami swoją wielką dezaprobatę.

A teraz kilka słów do pana Jerzego Zięby.

“Człek człekowi nie dorówna, nie polezie orzeł w gówna”. Po co pan tam w ogóle poszedł? Przecież prawda broni się sama. Nie potrzeba jej obnosić po jarmarkach i odpustach.

Wszyscy wiemy, że media utrzymują się z reklam, a największymi reklamodawcami są firmy farmaceutyczne. Pana książki mają ogromny potencjał zniszczenia całego tego przemysłu chorób i śmierci, więc nie potrzeba tebańskiej wyroczni, żeby przepowiedzieć, że czekają tam na pana bezwzględni (chociaż na szczęście tępi jak małpoludy) mordercy z nabitymi pistoletami. Pani Gozdyra otrzymała z góry polecenie, żeby dokonać na panu krwawego i przykładnego linczu!!! Oczekiwano, że zostanie pan tak ośmieszony, że już nigdy więcej żaden śmiałek nie poważy się podnieść ręki przeciwko przemysłowi farmaceutycznemu. Nie udało się i chwała Bogu! Ale szalę zwycięstwa przechylili na właściwą stronę widzowie, a nie pan. Bo na szczęście ludzkość budzi się niezwykle szybko i telewizyjne pranie mózgu już przestaje działać.

Prymitywów, intelektualnych tępaków i ludzi pozbawionych sumienia należy całkowicie ignorować. Ci ludzie nie zasługują na zaszczyt obdarzania ich choćby cieniem swojej uwagi, a wdawanie się z nimi w „polemikę” jest degradowaniem siebie samego do ich amoralnego poziomu.

I jeszcze słówko do studentów medycyny… Do zawodu lekarza lgną dwa, przeciwstawne typy osobowości. Pierwszym są ludzie z natury dobrzy i wrażliwi, których jedynym celem jest pomaganie bliźnim. Drugim są bezwzględni psychopaci i karierowicze żądni perwersyjnego poczucia pełnej władzy nad życiem i śmiercią pacjentów, i oczywiście pieniędzy oraz zaszczytów. Tych pierwszych jest bardzo łatwo zniszczyć. Oni są tak dobrzy i tak naiwni, że nie potrafią się bronić. Nie rozumieją, że ktoś może być zły i że może przeciwko nim posłużyć się kłamstwem. Dlatego to ci drudzy przejmują władzę w systemie i z całą bezwzględnością niszczą tych pierwszych. A gdzieś pośrodku plasują się ludzie bezideowi, którzy zawsze robią to, co im każą przełożeni. Kiedy w świecie wieją pozytywne wiatry, ci ludzie pracują jak należy. A kiedy nastają czasy mroczne i władzę przejmują psychopaci zamieniają się oni w bezmyślne narzędzie terroru i bez mrugnięcia okiem dokonują eksterminacji „bezwartościowego życia”. Pamiętamy rolę lekarzy w III Rzeszy? Nie? To może czas się dokształcić, bo wydaje mi się, że studenci medycyny, tak aktywnie biorący udział w linczu na panu Jerzym idealnie nadają się na kadry dla następcy Hitlera.

I na zakończenie zadam pytanie: co tak naprawdę jest skandalem?

Śmiem twierdzić, że jest nim (i to bardzo wielkim) obecna sytuacja w służbie zdrowia. Jeśli umiera 98% pacjentów pseudo-leczących się na onkologii to jest to nawet więcej niż skandal i to właśnie tych potwornych skandalistów powinna zaatakować i rozjechać na wizji pani Gozdyra. Czy to nie zdumiewające, że zamiast ich zdemaskować wkręcała im się bez wazeliny?

Autorstwo: Maria Sobolewska
Źródło: Astromaria.wordpress.com


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

46 komentarzy

  1. Wędrowny 10.05.2017 13:47

    To co pisze się tutaj o studentach medycyny, można również odnieść w ogóle do świata polityki. Wielki wpływ na władzę zdają się mieć ludzie amoralni, sadystyczni psychopaci i zwyrodnialcy przeżarci żądzą mamony i władzy. Jeżeli świat stoczy się, to oni i podległe im bezwolne szumowiny-wykonawcy ich rozkazów będą autorami tego pandemonium.

  2. foxtrote92 10.05.2017 16:11

    Pozwolę sobie wytknąć kilka błędów logicznych i nie tylko autorce artykułu (bo afekt, który w sobie noszę jeszcze mi zaszkodzi):
    1. Skoro zarzuca pani, że gospodarz “Skandalistów” nie ma podstaw do bycia dziennikarką bo nie ukończyła takich studiów. To pani gospodarz ma tym bardziej podstawy używać takiego argumentu w stosunku do pana Zięby (bo co jak co, ale bliżej poloniście do dziennikarza, niż inżynierowi do autorytety w sprawach biologiczno-medycznych).
    2. Zarzuca pani gospodarz programu chamstwo, a wylewane przez panią “kreatywne” pomyje w stylu (tu cytat “…moralne dno…”) są mocno żenujące. Więc śmiało można przyczepić się i do pani agresywnego i bardzo nieprofesjonalnego stylu prowadzenia dziennikarstwa.
    3. Jestem ciekaw na jakiej podstawie tak skutecznie podzieliła pani studentów medycyny na te dwie grupy? Rozumiem, że przeprowadziła pani psychoanalizę na reprezentatywnej próbie powiedzmy 200 takich osób. A nie przepraszam nie pani podstaw do przeprowadzenia takiej analizy.
    4. Ostatnia sprawa to manipulacja jaką pani stosuje. Bo zero-jedynkowe bronienie pana Zięby taką manipulacją jest. Facet sprzedaje te jego maszynki do wody robiąc gruby hajs na naiwnych ludziach, a pani takiego kogoś broni? Bo przecież “prawda sama się obroni”. Człowiek jest szarlatanem i przykrym biznesmenem. I głoszone przez niego być może prawdziwe (nie wykluczam, nie biorę za pewnik) twierdzenia o witaminach K, D czy C (zresztą nie są to jego twierdzenia, a ludzi którzy mieli pojęcie na ten temat) tego faktu nie zmieniają.

    Na temat chemioterapii, koncernów farmaceutycznych, pieniędzy, kapitalizmu i związanych z tymi pojęciami konsekwencjach chętnie bym coś więcej napisał, ale to już byłby esej, a nie komentarz.

    Mimo wszystko pozdrawiam autorkę i życzę dużo miłości 🙂

  3. Cutter72 10.05.2017 21:58

    To mój pierwszy komentarz więc witam wszystkich 🙂
    Co do programu “Skandaliści” z wystąpieniem Jerzego Zięby to bardzo mi się “podobało”. Dzięki takiej mocnej dyskredytacji p. Jerzego moja mama zobaczyła nareszcie jak działają MMM (media masowej manipulacji). Mam nadzieję, że innych ludzi też to uderzyło i w końcu zrozumieją że media głównego nurtu nie służą do informowania ludzi a do manipulowania i kreowania opinii. Pozdrawiam 🙂

  4. Jurasaik 10.05.2017 22:24

    Takie rzeczy jakie wypisuje foxtrote92 w punkcie 4 to może chyba pisać tylko osoba która nie doświadczyła bezsilności lekarza, który nie przyzna się do tego że nie potrafi wyleczyć człowieka z pewnych chorób i ciąga człowieka od apteki do apteki , od zabiegu do zabiegu , itd. Zarzuty że Jerzy Zięba jest szarlatanem to dla mnie tym samym równanie do poziomu pani Gozdyry, która była gospodarzem programu “Skandaliści”. Tylko zapomniała że do programu zaprasza się Gości !!
    Pytanie czy to redaktor Gozdyra nie stosowała manipulacji ??

  5. smerf 11.05.2017 03:09

    Program był żenujący. Podziwiałem dotąd A.Gozdyrę za jej elokwencję i… inteligencję.
    Pomyliłem się? To mało powiedziane! Ma u mnie lufę za napastliwość i nieuzasadnioną stronniczość! No i za skrzętnie skrywany relatywizm moralny!

    P.S. Czy tak trudno dopuścić do głosu kogoś, kto udziela tylko INFORMACJI, a nie PORAD?

    P.S. 2. Panie Jerzy! Jesteś Pan moim guru!
    To wielka sztuka nie recenzować i wygłaszać własny punkt widzenia, lecz opierać się w wypowiedziach na spostrzeżeniach innych. Lekarzy, profesorów, znawców zagadnienia…
    Jestem odtąd Pańskim fanem!

    P.S. 3. A kto pamięta wywiad A.Gozdyry z redaktorem naczelnym “NIE” Jerzym Urbanem z dnia 7 marca 2015 roku?
    Mam ten filmik, a “Skandaliści” solożowi zdjęli go z portalu…
    Wstyd i hańba!!!!!!!!!!!

  6. Wędrowny 11.05.2017 10:20

    Tezy, które wygłasza pan Zięba są lekko mówiąc wysoce nie na rękę interesom koncernów farmaceutycznych. Podobno zbrodnicze koncerny wraz z kolaborującymi rządami mają zamiar wziąć się za witaminy, zioła itp. Już na etapie produkcji taka np. witamina C być może będzie “wzbogacana” w składniki np. rakotwórcze – wszystko oczywiście w celu zwiększenia kosmicznych zysków z zabójczej chemioterapii i w celu sukcesywnej depopulacji.

  7. qrde blade 12.05.2017 00:23

    W obecnych czasach powszechnej manipulacji, durnoty ichniejszych pseudo elit, kultu pieniądza i powszechnego nihilizmu moralnego fakt wskazywania wyższości wiedzy lekarza od ugruntowanej wiedzy poznawczej inżyniera jest doprawdy mało przekonujący, a wręcz nic nie znaczący. W takich razach liczy się przede wszystkim podejście do zagadnienia i skutek wybranej metody jego rozwiązania, a nie rzekoma specjalizacja czy pozycja. Politechniczna wiedza inżynierska pozwala lepiej zrozumieć wiele biochemicznych procesów znacznie logiczniej i rozumniej jak powszechnie widać od bezrozumnego, dosłownie pamięciowego i bezkrytycznego jej przyjęcia przez lekarskie studenckie grono, które pewnie nadal naiwnie popiera równie masoński heliocentryzm ze swoim prawem grawitacji, ect .
    Jerzy Zięba, to nie jedyna inżynierska perełka, gdyż w Polsce jest ich znacznie więcej. Przykład pierwszy z brzegu, równie ignorowany, równie napastliwie piętnowany i równie błyskotliwy zarazem odkrywca mechanizmu powstawania chorób haptenowych, między innymi chorób SM, również zresztą Jerzy Grzeszczuk. Każda władza i jej służby korzystają, ba wręcz bezkrytycznie opierają się na poziomie swoich ekspertów, gdyż sami za przeproszeniem gó.no wiedzą. Niestety nasi, wiadomi prezydenci nominacji psorskich podczas swojej przygody z polityką rozdali dosłownie tysiące, stąd powszechna durnota dosłownie panosząca się po politycznych salonach nadal pozostających w totalnym zidioceniu. Wszystko ubrane jest naturalnie w naukowe terminy i wszyscy oni chwalą stare jak świat masońskie dogmaty, przeważnie jak się część z Was orientuje oraz również głównie hollywoodzkie dokonania, a rozum tzw. elit od dziesięcioleci smacznie śpi w stworzonym obywatelskiemu stadu durnym matrixie. Padało już wiele rozumnych argumentów na które to psorki niezmiennie odpowiadają strachem i typową obawą przed ich zastosowaniem lub zaniechaniem. Ja zaś podam Wam jeden murowany jak sądzę argument przeciw przymusowym szczepieniom i jakimkolwiek szczepieniom poparty logicznym, długotrwale spełnionym dowodem. Otóż żyje sobie w USA dość liczna społeczność Amiszów, którym amerykańska administracja dała wolną rękę w zakresie szczepień dzieci i dorosłych. Nie zamierzają ONI szczepić swoich dzieci czy też leczyć ich chemicznym świństwem. Od dziesięcioleci nikt nie słyszał , aby występowały wśród nich jakiekolwiek powszechne w innych miejscach epidemie, powikłania poszczepienne, nieoczekiwane zgony lub masowe wcześniejsze zejścia. To jest argument i kamyczek do psorskiego pełnego obaw koszyczka. Jakim to sposobem naukowe szpenie z głównego nurtu pozwolili na tak niezwykle kontrowersyjną i szkodliwą fluoryzacje zębów u dzieci, najbardziej aktywną trucizną na planecie jakim są związki fluoru obezwładniające i zatruwające mózg. Gdzie był wtedy wszystek naukowy szacowny psorski rozum i naturalne same nasuwające się obawy ? Oto jak wypowiada się naukowy świat, co do powszechnie stosowanych krytykowanych za skuteczność inaczej morderczych procedur w tzw. leczeniu raka chemioterapią –> https://martabrzoza.pl/nowotwory/50-osob-po-chemioterapii-umiera-z-samej-terapii/
    Zwyczajnie nasz świat chyba kompletnie już zdurniał i od dawna rządzą nami bezwolne wobec swoich panów, najemne, fałszywie oprogramowane, bezduszne bioroboty…

  8. Maximov 12.05.2017 09:53

    @WP
    Nauka to nie żadna ściema.
    Fakt, obecny świat nauki jest wypaczony z winy grantów na badania i całą patologią jaką powoduje, ale to nie czyni nauki ściemą.

  9. realista 12.05.2017 10:55

    Wacuś, nauka to nie ściema, tylko ty jej nie ogarniasz, udowodniłeś to wielokrotnie.
    nawet nie ogarniasz czym nauka jest, skoro zarzucasz jej, że “nie ma wiedzy o niczym”
    piszesz, że to dogmaty i przesądy, bo nie znasz podstaw, na których teorie te wyrosły.

    skoro tak gloryfikujesz średniowiecze i nienawidzisz techniki, to ja bym cię chciał widzieć w takim właśnie świecie… masz to szczęście jednak, że możesz sobie korzystać do woli z dobrodziejstw cywilizacji, ale krytykować ją i jej twórców. to jest płytkie jak kałuża… .. .

  10. realista 12.05.2017 12:10

    ja nikogo nie pomawiam, ani niczyich słów nie przeinaczam.
    ty natomiast wypowiadasz się mętnie, dzięki czemu za chwilę możesz napisać, że nie pisałeś tego, co pisałeś.
    teraz tłumaczysz w odpowiedzi coś, czego z kolei ja nie poruszałem, bo się z tym zgadzam…
    ty jesteś niekonsekwentny, bo zdajesz się nie ogarniać tego, że technologia i nauka to nie jest to samo, nauka to nie religia i dogmaty, i że nie da się dokonać wybiórczego postępu, ponieważ nie wiadomo a priori do czego wykorzystane zostanie dane odkrycie.
    ja cię rozumiem lepiej niż myślisz. nie rozumiem jedynie jak można nie rozumieć wielu rzeczy, których nie rozumiesz… .. .

  11. realista 12.05.2017 13:45

    cyt.:”o ile mamy mowę o prawdziwym odkryciu a nie o zaklinaniu rzeczywistości i zmyślaniu dogmatów, które się potem nazywa odkryciem.”

    twój problem polega na tym, że tak naprawdę nie rozumiesz tych odkryć, dlatego nazywasz je dogmatami.

    cyt.:”Wszystko co bazuje wyłącznie na wzroku jest błędne, bo wzrok zaklina rzeczywistość”

    wzrok jest tylko jedną z przesłanek. nauka posługuje się całym OGROMEM metod badawczych.

    cyt.:”Jest odwrotnie, nie mamy nigdzie żadnej prawdziwej wiedzy, mamy wiarę… w byt, w policzalne jedności, wiarę, nie wiedzę.”

    błąd, gdyż to co wiemy bazuje na weryfikowalnych (nawet przez ciebie) podstawach. to wyklucza wiarę. jedyny twój argument jest taki, że WIERZYMY w prawdziwość tego, co ZBADALIŚMY. to jest Wacuś BEZ SENSU.

    cyt.:”Każdy kto ma wiedzę o rzeczywistości, wie, że w realu nie ma okręgu, orbity, elipsy i ruchu po linii prostej, więc wie, że wszystkie naukowe podręczniki serwują przesądy.”

    bzdura. każdy, kto ma wiedzę wie, że te rzeczy istnieją. po prostu ty sobie wyobrażasz to inaczej, i wtedy twierdzisz, że nie istnieje… to jest kolego tylko TWÓJ problem.

    cyt.:” Z tych przesądów wiedza wyłania się jedynie IMPLICITE, jako umiejętność wykorzystania tych przesądów do zbudowania tego i owego”

    skoro wiedza wykorzystana w praktyce daje technologię, to jednak się MYLISZ co do leżących u jej podstaw przesądów…

    ty dużo gadasz, a nic nie wynika praktycznego z twojej “wiedzy”. widać tylko, że nie ogarniasz. teoretyzujesz zamieniając znaczenia i myślisz, że coś uzasadniasz…
    orbita nie istnieje? bo co? bo jest niewidzialna? orbita to trajektoria, skoro więc obserwujemy planetę orbitującą dookoła słońca, albo księżyc dookoła ziemi, to znaczy, że orbita istnieje, a ty się mylisz… .. .

  12. realista 12.05.2017 16:38

    orbity istnieją niezaprzeczalnie. można najwyżej nie mieć o tym pojęcia, tak jak ty.

    orbita jest to trajektoria jednego ciała wokół drugiego, względem tego drugiego, czy raczej względem ich środka ciężkości. to nie ważne jest, jaki ma kształt ta orbita względem innego ciała.
    nikt nie twierdzi też, że układ słoneczny jest nieruchomy. wręcz przeciwnie, NAUKOWCY już dawno określili ten ruch, i to, że o tym wspominasz to ich zasługa.
    więc to ty popełniasz błąd źle interpretując to, co nauka mówi na ten temat, a nie nauka mówi coś nieprawdziwego.

    cyt.:”żaden atom, elektron, gen, komórka czy pierwiastek nie istnieje realnie, jedynie w teorii”

    nie. każdy gen, elektron czy pierwiastek istnieją realnie. nie halucynujemy ich, nie żyjemy w matrixie. one istnieją. doświadczamy ich, obserwujemy, składamy się z nich. dlatego wymyśliliśmy nazwy dla tych RZECZY i relacje między nimi określamy pojęciami, którym nazwy nadaliśmy w oparciu o doświadczenie wszelakimi możliwymi metodami.
    dlatego i tu się mylisz.

    cyt.:”Kopernik, Einstein, Darwin to były osoby które były anty-naukowe.”

    ty sobie chyba żarty stroisz… odkrycie czegoś nowego nie oznacza, że się jest anty-naukowym. a praca tych panów polegała m.in. na BADANIU zjawisk, stworzeniu modelu i jego uzasadnieniu…

    w zasadzie widać, że po prostu znowu kręcisz. szukasz czegokolwiek, czym można się choćby licho podeprzeć… to jest takie męczące… .. .

  13. realista 12.05.2017 17:59

    cyt.:”jest różnica pomiędzy orbitą a spiralą?”

    jak zwykle nie rozumiesz tematu, na jaki sie wypowiadasz… czy to może też IRONIA?

    cyt.:”Rzeczy martwych nie ma, planety żyją i Wszechświat żyje, bezładny ruch nie istnieje.”

    fajne zdanie oznajmujące, tylko że kompletnie niczym nie poparte, jak zwykle z resztą… tak jak te króliki, które są białe, bo chcą…

    cyt.:”W starożytnej Grecji nawet pastuchy wiedziały o heliocentryzmie”

    powoli dochodzę do wniosku, że nie ma najmniejszego sensu rozmowa z tobą. przysięgam, to jak rozmowa z niedorozwiniętym wariatem… kończę więc… .. .

  14. realista 12.05.2017 19:37

    a coś na poparcie tych bredni?
    jakiś skrawek wiedzy z tej “całej tradycji i historii ludzkiej myśli”?

    nikt nie wierzy, że “wszystko jest przypadkowym zbiorem martwych punktów”. my wiemy, że materia podlega wielu procesom, które badamy i staramy się zrozumieć.
    nikt nie używa słowa “przypadek” w takim sensie, jak ty go rozumiesz. czy też raczej nie rozumiesz.
    oczywistym jest, że prawdę się odkrywa po czasie, przecież nie przed. można różne rzeczy przewidywać, i potrafimy to robić w oparciu o naukę.
    a ty możesz jedynie uprawiać pustosłowie i lać wodę… jak zwykle z resztą… .. .

  15. qrde blade 12.05.2017 22:36

    Tiamat była wodna planetą, więc być może celowo stworzono w niej powietrzne bąble, wokół wyłonionych i wyrównanych płaskich kawałków gruntu. Konstrukcje kolejnych Edenów – bąbli, których naturalnie może być znacznie więcej, każde ze swoim słońcem i księżycem. Może na kształt owocu granatu, stanowimy zbiór wieloświatów, pielęgnujących człekokształtne rasy. Równie prawdopodobne jest, że żyjemy wewnątrz skorupy bąbla, zamarzniętej na zewnątrz o geoidalnym kształcie planety w której centrum jest tzw. królestwo niebieskie miejsce Stwórcy i zarządcy projektu. Ten ostatni model przypominający torusa model świata teocentrycznego wydaje się jednak najbardziej prawdopodobny i do tego powszechnie przemilczany, a propagujące go jednostki mają z tego powodu coraz więcej problemów. Należy jak sądzę ustalić z jakiego powodu czy i gdzie działają siły pływów, Coriolisa, eksperyment z wahadłem Foucaulta i dziwaczne oświetlenie księżyca mówiące wprost ,że płaszczyzny obrotu słońca i księżyca wzajemnie się między sobą przenikają , unoszą i opadają oświetlając ten drugi z dołu, z boku i z góry.

  16. realista 12.05.2017 22:47

    ale to taki żart? czy ty poważnie?

    wahadło Foucault to jeden z prostszych i łatwych do wyobrażenia sobie i zrozumienia sposobów, i on działa po prostu.
    oświetlenie Księżyca nie jest dziwaczne, idealnie właśnie odpowiada naszemu modelowi, a nie jakieś przenikanie płaszczyzn. tylko trzeba zawsze pamiętać, że to 3D. i nie jest oświetlany z góry i z dołu. co najwyżej widziany jest cały różnie obrócony, co logiczne i uzasadnione w naszym modelu.

    także nie, teocentryzm (niebocentryzm) to kolejna, wyssana z palca, niedorzeczna pseudo-teoria… .. .

  17. qrde blade 13.05.2017 00:36

    @realista – to tak jak z magią, magicznym eksperymentem. Przypominam, że magia to dowolne wypowiedziane słowo stanowiące opis, prawo, eksperyment w które ludziska są skłonne uwierzyć i poddać się jego zasadom np. nasza konstytucja, która jest najwyższym ponoc prawem, a nikt z władzy magików jej nie przestrzega. Polecam uważne obserwacje i badania tematu, gdyż:
    1. Foucault to też mason, ( magik służący swemu Panu – kłamstu) jak Newton, Kopernik, Einstein, Pasteur, i wielu innych. Jeśli płaska ziemia jest nieruchoma to nie występują siły Coriolisa i wahadło nie będzie w ciągu doby robić kółka!
    2. To oświetlenie, (fazy) księżyca przez słońce zwyczajnie się nie zgadza i jest widocznie iluzoryczne, do tego świadczące o wzajemnym w czasie roku kalendarzowego przenikaniu się płaszczyznach obrotu obu tzw. naszych najbliższych obiektów i raczej wskazuje na życie po wewnętrznej stronie skorupy ziemskiej.
    3. Zachody i wschody tych obiektów na płaskiej ziemi mogłyby być wyjaśnione tylko działaniem perspektywy czyli zmniejszaniem się rozmiarów tych obiektów, a to nie pokrywa się z obserwacjami i jak się przyjrzysz w naturze nie oglądając przygotowany FAKE słońce zachodzi, księżyc wschodzi bez zmiany swoich widocznych rozmiarów, a to świadczy raczej o niebocentryźmie.
    4. Działanie zoomu lornetkowego podnoszące obraz przybliżany, też w pewnym sensie świadczy o wklęsłej ziemi i wiele wiele innych przykładów.
    Oto model naszej składającej sie z wieloświatów ziemii na której swa łapę trzyma pradawny smok –> https://thumbs.dreamstime.com/z/bronze-lion-forbidden-city-beijing-china-19952484.jpg

  18. realista 13.05.2017 01:01

    1. niezależnie czy Foucault był masonem czy hemafrodytą, wahadło kółka robi…
    2. fazy zgadzają się idealnie. nic nie świadczy o życiu we wnętrzu, wszystko natomiast świadczy o życiu na kuli.
    3. oczywiście, płaska Ziemia to bzdura. ale wklęsła tak samo. w zasadzie to macie ten sam problem z ruchem i wielkością Słońca i Księżyca.
    4. nie ma czegoś takiego jak efekt lornetkowy. to kłamstwo. nie ma też żadnych “wiele wiele innych przykładów”.

    proste pytanie – dlaczego nie widzimy podnoszącej się powierzchni Ziemi?… .. .

  19. qrde blade 13.05.2017 01:24

    ZOOM na wypukłej stronie ma swoje naturalne ograniczenia
    W którą stronę robi te kółka ?
    Jest na YT taki filmik 200 dowodów na to, że ziemia jest płaska ( nie jest kulą ) – POLECAM
    Tak naprawdę nic nie świadczy o tym, że żyjemy na kuli, gdyż rzeki nie płyną tylko ku równikowi, a wręcz odwrotnie – głęboko śpisz w Matrixie

  20. realista 13.05.2017 01:31

    sam śpisz. ja ten temat wałkowałem z ludźmi wiele miesięcy. znam to wszystko. to są totalne bzdury. np. ten idiotyzm o rzekach, co napisałeś…
    niby dlaczego miałyby płynąć do równika? z powodu ruchu obrotowego Ziemi? ale zdajesz sobie sprawę, że to jest ułamek procenta siły ciążenia? albo, że poziom to wypadkowa grawitacji jak również tego obrotu?
    to są straszne brednie… .. .

    PS. i odpowiedz na pytanie, proszę.

  21. realista 13.05.2017 11:41

    cyt.:”i potem masz straszliwe problemy jak przychodzi do opisania tego innym językiem niż ten wykuty.”

    nie mam najmniejszych problemów. problem jest tylko z twoim rozumieniem. języka się trzeba nauczyć, bo jak się tego nie zrobi, to się potem błądzi tak, jak ty, i swoją psudofilozofię opiera o niezrozumieniu…

    cyt.:”Ziemia czasami zajmuje pozycje Słońca względem określonych konstelacji, a czasami Słonce pozycję Ziemi dlatego nie sposób rozstrzygnąć co wokoło czego krąży to raz”

    nieprawda. nie rozumiesz tutaj na przykład złożenia ruchu. oczywiście, wszystko jest względne, ale nie do tego stopnia, że nie możemy określić w danym układzie odniesienia co krąży wokół czego. to, że sobie tego nie umiesz wyobrazić to tylko twoja ułomność.

    cyt.:”cały układ ma punkt środkowy którym jest Saturn a nie Słońce, który jako jedyny zasysa energię ale jej już nie oddaje więc ruchów obrotowych nie ma”

    🙁

    więcej twoich głupot nie chce mi się nawet czytać. te brednie nie zasługują na to, bym tracił na nie czas… .. .

  22. realista 13.05.2017 13:39

    cyt.:”Układ wzajemnego położenia planet względem konstelacji się zmienia”

    ty nawet nie rozumiesz co ty za bzdury wygadujesz, poważnie…
    26 tys. lat to okres precesji osi Ziemi, a nie jakaś żywotność. to wynika z bardzo dobrze poznanego przez nas zjawiska fizycznego.
    układ planet nie zmienia się względem konstelacji z jakimś tam okresem, tylko wszystko – planety, księżyce, gwiazdy, są w bezustannym ruchu. my ten ruch ROZKŁADAMY na poszczególne składowe, dlatego WIEMY, że Io krąży wokół Jowisza, który krąży dookoła Słońca, które krąży dookoła centrum galaktyki, a nie wymyślamy dogmatów, a tym bardziej bzdur o spiralkach, które ty z lubością prezentujesz. my WIEMY, że złożenie tego ruchu tworzy skomplikowany “taniec” w jakimś innym układzie odniesienia, ale to zupełnie nic nie zmienia w rozumieniu wzajemnego ruchu planet dookoła Słońca.

    tyle, że ty nie masz o tym pojęcia, i nie pojmujesz tej prostej rzeczy…

    cyt.:”tymczasem pierwiastki chemiczne to abstrakcje, ich nie ma i nie ma opcji aby kiedykolwiek zaistniały, to są konwencje jakie wytworzył sobie umysł w wyobraźni aby gospodarować rzeczywistością, nazwy na nasze umiejętności a nie realne byty.”

    nie ma pierwiastków, atomów, genów, komórek… nie ma twojego mózgu, i nie zanosi się na to, by kiedykolwiek zaistniał… .. .

  23. realista 13.05.2017 14:18

    cyt.:”masz satelity i teleskopy w przestrzeni zaledwie od kilku dziesięcioleci i mówisz „my wiemy” jak się zmienia pozycja Słońca względem gwiazd?”

    tak, wiemy, ponieważ obserwacje dostarczają nam ogromnej ilości danych, których analiza daje nam tę wiedzę. pozostaje kwestia dokładności, ale nie jest to aż tak istotne. ty nawet nie masz pojęcia jak taka analiza wygląda i co to za dane, więc to jest śmieszne, że tak się wypowiadasz… ale taki już przywilej ignorancji… łatwo wyśmiewać coś, kiedy się o tym nic nie wie…

    cyt.:”Wy wszystko wiecie… po fakcie, ja wiem co będzie jutro i tym się różnimy”

    oczywiście, że po fakcie, bo nie można badać przyszłości. ale potrafimy przewidzieć i wyznaczyć np. przyszłe wydarzenia astronomiczne (np. zaćmienia, przejścia planet, trajektorie asteroid itp.) i budować urządzenia zachowujące się tak, jak założyliśmy, ponieważ ogarniamy fizykę i rzeczywistość, przynajmniej w jakimś stopniu.
    a ty nie wiesz co będzie jutro, więc po co takie głupoty wypisujesz?

    cyt.:”Precesja osi Ziemi to zarazem jej żywotność, przechodzi przez wszystkie znaki zodiaku, resetuje się(umiera) i powstaje nowa Ziemia od nowa”

    nie. precesja to tylko okresowa zmiana kierunku nachylenia osi. podejrzewam, że nie wiesz nawet co to znaczy “przechodzenie przez znaki zodiaku”, bo tak to napisałeś, że wątpię, że wiesz o czym mówisz…

    cyt.:”nie jest kulą pływającą w przestrzeni kosmicznej a żywym organizmem i samą przestrzenią”

    nawet, jeśli jest żywym organizmem, to jest kulą znajdującą się w przestrzeni kosmicznej.
    a co to znaczy, że coś jest przestrzenią? myślę, że tutaj znowu zmieniasz sobie definicję i tego się chwytasz. masz na myśli “przestrzeń życiową”? bo jeśli tak, to mowa jest o różnym znaczeniu słowa przestrzeń. a jeśli chodzi ci o przestrzeń stricte 3-wymiarową, to jest to truizmem, bo wszystko istniejące w przestrzeni jest w takim samym stopniu przestrzenią… .. .

  24. realista 13.05.2017 14:41

    cyt.:”Jak myślisz, skąd Platon o tym wiedział? Zobaczył na niebie i cyrklem wymierzył?”

    skąd wiedział i czy w ogóle, to kwestia drugorzędna. ale np. Kopernik “zobaczył na niebie i cyrklem wymierzył”…
    http://dydaktyka.fizyka.umk.pl/nowa_strona/?q=node/371
    a Platon co wiedział? on sobie wymyślał i korzystał z wiedzy poprzedników, nie trudził się udowadnianiem i metodologicznymi badaniami… ty także lubujesz się w gadaniu, a fakty cię nie interesują, wszak nie istnieją… .. .

  25. realista 13.05.2017 16:34

    cyt.:” Oczywiście oni sobie coś przypadkiem wymyślili i akurat tak trafili jak trzeba”

    nie napisałem, że te 26000 lat to przypadkowy wymysł. ta wiedza pochodzi z bardzo dawnych czasów, być może odkryła to poprzednia cywilizacja lub kosmici, he?

    cyt.:”wy „wiecie” wszystko dzięki mierzeniu i obserwacji i to po fakcie”

    OCZYWIŚCIE, że PO FAKCIE! nikt nie bada przyszłości! ile razy jeszcze ten BEZSENS powtórzysz???

    cyt.:”podobnie jak ten zając który „przypadkiem” dostaje odpowiednią mutację wtedy co trzeba”

    nie “odpowiednią mutację wtedy co trzeba” tylko mutację, która daje korzyść, więc rozprzestrzenia się. ty nadal nie ogarniasz tego prostego mechanizmu…

    cyt.:”Wiedza nie bierze się z pomiarów i wcześniej nikt za wiele nie mierzył, choć wiedział, budował, leczył się, żył i przewidywał”

    tak, bierze się. tylko tacy ignoranci jak ty nie ogarniając jej myślą sobie, że to tylko takie gadanie, a gadać każdy potrafi.
    mówisz tak, bo jesteś zbyt ograniczony, by to rozumieć, i TYLE… .. .

  26. realista 13.05.2017 18:35

    cyt.:”Ty myślisz, że współczesny język chemii jest lepszy od języka żywiołów, tymczasem to jest tylko owoc redukcjonizmu, bardziej pedantyczny, szczegółowy język.”

    no ale przecież ty cały czas gadasz głupoty…
    ja potrafię językiem chemii zapisać skomplikowane reakcje chemiczne, które opierają się na pierwiastkach, ich szczegółowych właściwościach oraz właściwych warunkach. hipoteza pięciu żywiołów nie ma tu żadnego zastosowania, jest błędna.
    chemia zaś (jako nauka) jest dziełem setek, tysięcy, a może i milionów chemików, którzy szczegółowo tę wiedzę pozyskiwali i opisywali.
    nie porównuj jej więc do zupełnie nieprzydatnej i błędnej hipotezy żywiołów, bo pokazujesz tym jedynie swoją niewiedzę. może i coś ten opis żywiołów mówi, bo w końcu coś tam próbowali tym tłumaczyć, ale NIE DA SIĘ GO WYKORZYSTAĆ, ponieważ jest on BŁĘDNY.

    cyt.:”Jak nikt nie bada przyszłości, jak budujesz samochód to musisz znać przyszłość, czyli wiedzieć, że samochód będzie działał w określonych warunkach – tylko to jest prawdziwą nauką.”

    to też napisałem: “nie można badać przyszłości. ale potrafimy przewidzieć i wyznaczyć np. przyszłe wydarzenia astronomiczne (…) i budować urządzenia zachowujące się tak, jak założyliśmy”.
    więc się lepiej zastanów, co jest twoim zarzutem. bo bada się przeszłość, ale na tej podstawie MY wyciągamy wnioski i zdobywamy wiedzę, którą wykorzystujemy.

    cyt.:”uznaję astrologiczne koncepcje starożytnych za bardziej zaawansowane naukowo od astronomii która dostarcza dużej ilości danych, ale mało z tego jakiejkolwiek wiedzy.”

    z tych danych wynika wiedza, której ty nie ogarniasz, bo tak jak w przypadku badań nt. ewolucji, także o badaniach na temat astronomii nie masz NAJMNIEJSZEGO POJĘCIA.
    twoja “wiedza astrologiczna” to paplanina, z której nic nie wynika. to ogólniki, które są do niczego nieprzydatne. nawet jeśli jakiś ułamek zgadza się z rzeczywistością (np. okres precesji osi ziemskiej), to i tak nie wiesz na czym to polega, i opierasz swoje dalsze konfabulacje na swojej błędnej wizji powstałej w oparciu o bezmyślną interpretację…

    jednak proste do wytłumaczenia jest, dlaczego wolisz astrologię niż astronomię – bo ta rozumienia nie wymaga, tylko “maglowania słówek”… .. .

  27. realista 13.05.2017 20:17

    cyt.:”tak ja potrafię stosować teorie żywiołów”

    nie, nie potrafisz. jeśli się mylę napisz jedną sensowną, PRAKTYCZNĄ reakcję.

    cyt.:”nasi przodkowie Słowianie przewidywali wydarzenia astronomiczne na tysiące lat do przodu”

    nie, nie przewidywali. znowu pleciesz bzdury… jeśli się mylę podaj takie przewidywania.

    cyt.:”To, że czegoś nie potrafisz i nie znasz dobrze nie oznacza, że jest błędne.”

    zastosuj te słowa do siebie samego, bo stale czynisz zarzuty nauce, której nie znasz i nie rozumiesz.

    cyt.:”Ty się leczysz chemią, płacisz i się zastanawiasz czy ponownie nie zachorujesz”

    nie.

    cyt.:”grzebali się w plątaninie tych nic nieznaczących szczegółów?”

    patrz wyżej – nie ogarniasz, ale to nie znaczy, że to błędne. szczegóły są bardzo istotne, inaczej patrzysz jak przez mgłę, i nic nie rozumiesz. tak, właśnie ty.

    cyt.:”żadnej historii by nie było bo nikt by nie dał rady przeżyć stosując się do tego co dziś nazywasz „wiedzą”.”

    głupszych słów dawno nie słyszałem… .. .

  28. realista 13.05.2017 22:22

    po co pieprzysz o religii? bo na tym to ty się znasz?
    nauka to nie religia, i trzeba być zdrowo trzepniętym, żeby stale to powtarzać.

    cyt.:”Nie ma sensu aby to dalej wykładał bo będziesz teraz na siłę zaprzeczał bez podstaw.”

    DALEJ? przecież ty jeszcze nic nie wyłożyłeś! znowu lejesz wodę. i znowu robisz uniki. po co mi linki, skoro ty rzekomo korzystasz z tego wszystkiego w praktyce, a nigdy żadnego przykładu nie podałeś. daj mi jakieś podstawy, to będę mógł zaprzeczyć albo potwierdzić. na razie tylko paplasz i fantazjujesz… mam tych głupot dość… .. .

  29. realista 14.05.2017 10:37

    cyt.:”W dyskusji z @realistą chodzi mi tylko o to aby zobrazować funkcjonalność innego myślenia”

    ale jak na razie pokazujesz tylko jego brak.
    jedynie żonglujesz słowami, a to nie ma żadnej wartości.

    cyt.:”ten myśli, że tylko te oficjalnie naukowe są prawdziwe a reszta to bzdury.”

    ale ja NIGDZIE tak nie napisałem. napisałem np. że moc na jednostkę powierzchni zależy od kąta nachylenia promieni słonecznych, albo że różne cechy dają przewagę jakimś organizmom, albo że ciała orbitują dookoła środka ich mas.
    to ty “na siłę zaprzeczasz” i piszesz, że to ściemy i religijne dogmaty…

    cyt.:”niż klasyczna medycyna zbudowana na samej chemii i biologi. ”

    co nie zmienia faktu, że i chemia i biologia to nauki szczegółowo opisujące rzeczywistość na podstawie weryfikowalnych badań, i dlatego nie ma powodów, by je odrzucać… .. .

  30. realista 14.05.2017 13:10

    cyt.:”Ja nie żongluje słowami, ja ci nie walę dogmatami”

    tak, robisz to stale, zmieniasz znaczenia, niepotrzebnie komplikujesz stosując “skomplikowane” słowa itd. mówisz też, że coś jest, ale nie uzasadniasz tego niczym. nie chce mi się wracać do twoich komentarzy, ale jak mnie zmusisz to zacytuję.

    cyt.:”bo ty tylko wierzyć potrafisz”

    nie. wręcz przeciwnie. ja się opieram na badaniu. jeszcze jako dziecko kwestionowałem wszystko i robiłem własne pomiary i obserwacje np. astronomiczne, eksperymenty optyczne, reakcje chemiczne. wiem co mówię. nie wierzę, bo nie muszę. sam potrafię udowodnić albo zweryfikować…

    cyt.:”wiedzy masz zero, recytowanie z pamięci to nie wiedza, ona jest wtedy kiedy to samo możesz opisać rożnym językiem na różne sposoby”

    oczywiście, dlatego ja nie recytuję. szczerze mówiąc mam dość słabą pamięć, i nigdy nie potrafiłem się nauczyć regułek na pamięć. nawet z fizyki. ja muszę to ROZUMIEĆ, wtedy o tym umiem napisać właśnie WŁASNYMI słowami i na różne sposoby, co czynię w dyskusjach z tobą. tyle, że ty tego nie czytasz (jak zauważył Grzegorz – zaczynam myśleć podobnie), albo kompletnie nie rozumiesz.
    także znowu pudło, Wacuś.

    cyt.:”Kontekst na tym forum to tutaj zdecydowaną większość przeraża, recytują ze swojego naukowego modlitewnika jak dzieci na komunii, samodzielności zero.”

    bzdura. po pierwsze w nauce wymagana jest precyzja, więc kontekst jest automatyczny, czego ty zdajesz się nie rozumieć i masz pretensje do tego, że nauka sobie wymyśla słowa. tymczasem te słowa powstają właśnie po to, by nie było ryzyka niezrozumienia kontekstu.
    dla przykładu w fizyce kierunek to nie to samo co potoczne słowo, i ty musisz użyć kontekstu, by zrozumieć o co chodzi. fizyk powie o kierunku i zwrocie, i żaden kontekst nie jest mu potrzebny. to jednoznaczne.
    fizyk powie, że Słońce i Ziemia krążą dookoła środka ich masy. i kontekst jest jednoznaczny. to, czy mają jeszcze inną składową ruchu jest nieistotne, a jeśli jest, fizyk powie o układzie odniesienia. samo użycie słowa “składowe” też jest już samo w sobie oczywiste i tworzy właściwy kontekst. proste, oczywiste, logiczne…
    …ale nie dla ciebie. i nawet wiem dlaczego… .. .

  31. realista 14.05.2017 19:29

    cyt.:”Nie zmieniam żadnych znaczeń, piszę własnymi słowami,”

    nie. zmieniasz znaczenia (rozumiejąc przez nie co innego niż mówi nauka), i kilkukrotnie prowadziliśmy o tym dyskusje. naprawdę chciałbym uniknąć czytania naszych poprzednich dyskusji, by ci zacytować i udowodnić.

    cyt.:”ty jesteś niewolnikiem dosłowności i nawet nie wiesz jak to jest nie recytować i zrozumieć coś po swojemu”

    doskonale wiem, bo nigdy nie recytuję. a ty nie jesteś w stanie tego nawet zweryfikować, no to co ty chcesz mówić o rozumieniu? śmieszny jesteś…

    cyt.:”raz piszesz, że teoria żywiołów jest błędna, potem się z tego wykręcasz bo zobaczysz, że to jest wyjaśnione nie tylko przez mnie”

    nie wykręcam się. teoria żywiołów upadła, bo jest błędna. substancje składają się z pierwiastków, a nie żywiołów. czytałem o nich lata temu, i uważam, że ta teoria jako-tako się sprawdza, ale tylko na takiej samej zasadzie, jak przepowiadanie deszczu przez jaskółki, jeśli jesteś w stanie pojąć analogię…

    cyt.:”Jeśli ktoś nie potrafi wyjaśnić wzoru, prawa, teorii własnymi słowami bez używania fachowej terminologii to znaczy że tylko ma tylko wykute ale nie rozumie”

    wielokrotnie tłumaczyłem ci własnymi, prostymi słowami, jak baranowi. ale ty wtedy właśnie bierzesz te słowa, i interpretujesz je sobie w sposób naiwny. a niestety aby naukę rozumieć, trzeba umieć rozumować.
    ja piszę o algorytmie wykorzystującym losowość, a ty się nabijasz, że “fajnie, to kalkulator raz działa, raz nie”. ja mówię o losowej mutacji, a ty się nabijasz, że “królik całkiem przypadkiem zmutował do białego”.
    ty nawet nie jesteś w stanie pojąć, że nie pojmujesz WYMAGANYCH do rozumienia nauki podstaw… pozostaje ci słowna żonglerka. w tym jesteś dobry… .. .

  32. realista 14.05.2017 19:49

    Grzegorzu, całkowicie się zgadzam z twoją oceną Wacka, choć przyznam, że nadal mam problem z czytaniem twoich komentarzy.
    niestety możemy Wackowi tylko tłumaczyć, dopóki nam ręce nie opadną…
    możemy też gościa olać, ale on te bzdury do ludzi pisze, więc niejako należy je prostować. tylko, że ja powoli nie mam siły. i tak uchodzę tutaj za jakiegoś fajtera, a ja w zasadzie spokojny jestem. tylko głupoty nienawidzę, i hipokryzji… .. .

  33. realista 14.05.2017 20:03

    dzięki, wzajemnie. pozdrawiam również :D… .. .

  34. MasaKalambura 15.05.2017 08:34

    Nigdy nikomu nie pisałem, że kiedyś mord był dla wszystkich czymś zupełnie normalnym ani tego, że ludzie nie mieli etyki.

    Ale były ludy, całe społeczności, w których mordowanie niewinnych ludzi było czymś zupełnie normalnym i nie wywoływało żadnych konsekwencji w społeczeństwie. Tak było w Kanaan przed Mojżeszem (PZN), u niektórych Indian, czy w wyspiarskich społecznościach ludożerców – kiedy składano ludzi w ofierze. Tak było w świecie arabskim przed Muhammadem (PZN), kiedy kobieta była własnością, którą się dziedziczyło jak rzecz, i którą można było zabić ot tak.
    Tak było w Stanach Zjednoczonych i w szlacheckiej Polsce gdzie niewolnika i chłopa można było zabić (gdy było się panem) i mało kto sprawiedliwości dochodził.

    Powszechność przestrzegania Biblijnego zakazu “nie morduj” nie udało się całkowicie upowszechnić po dziś dzień – zobacz ulice biedoty meksykańskiej, brazylijskiej czy USA.

  35. MasaKalambura 15.05.2017 20:58

    “Chodzi o to, że biblia i kapłani w imieniu JHWH każą coś robić, co jest niezgodne z dobrem ogólnym, czyli każą wymordować wszystkie palestyńskie dzieci[ „nie zostawisz żywym całości dechu”] . I to jest znak że mamy tu do czynienia nie z księgami jako objawieniem Absolutu”

    Dlaczego nie jest zgodne z dobrem ogólnym? Zgodnie z przykazaniem Absolutu, Który sobie Izrael wybrał, bo tak obiecał Abrahamowi. Bóg nakazał małemu, nic nie znaczącemu ludowi uciec z niewoli krwiożerczych Egipcjan i osiedlić się w miejscu, które wybrał mu 400 lat wcześniej, jak to Abrahamowi obiecał. Jest to miejsce bardzo małe, mniejsze niż woj mazowieckie. Dał im to miejsce i wspomagał ich w walce o nie. Nie dał im go na własność, ale w wieczyste użytkowanie pod warunkiem, że będą spełniać Jego Prawo, które im w tym czasie zesłał.

    Owszem, nakazał wybić co do joty niektórych ich mieszkańców (tych zdegenerowanych całkowicie, Bóg to wie a my nie wiemy) a innych pozostawić przy życiu i pozwolić się im zintegrować (jeśli przyjmą Prawo) lub odejść. Nam to się może wydawać straszne i nieludzkie, ale kto odważy się podważać wyroki Boga? Izrael nie miał wyjścia, jak tylko się posłuchać, bo w przeciwnym razie narazili by się na straszliwą karę za nieposłuszeństwo. A bywało że ginęli za nieposłuszeństwo, a za tchórzliwość na polu walki z silniejszym zostali skazani na 40 letnią tułaczkę po pustyni.

    Okazało się jednak, że wszystko dokonało się dla dobra ogółu.
    Prawo Boga i monoteizm zaistniał w tym pogańskim zakątku świata. Kult jednego, żywego, niewidzialnego Absolutu został tam zakorzeniony. Wprowadzono Prawo, którego elementy są częścią wszystkich współczesnych kodeksów prawnych. System zarządzania jednym i tym samym obszarem zaprezentowany w Torze mógłby być z powodzeniem zastosowany w ramach jednej planety, bo posiada skuteczne mechanizmy dla zarządzania i utrzymania jednego i tego samego terenu, bez potrzeby jego powiększania. A właściwie z zakazem jego powiększania poprzez podboje. Izrael ma ściśle i na wieki określone granice, i większych mieć nie może. To ewenement. Kolejne takie Prawo to Koran. Ale Autor pozostaje ten sam. I Koran został przewidziany dla wszystkich ludzi, jednej planety, jednej owczarni.

    Dobrem ogólnym jest zatem ten “eksperyment” z Księgą Mojżesza. Udowodnił on wszem i wobec, że monoteizm może być wprowadzony i utrzymany jako skuteczny system państwowości.
    Kolejny większy przeprowadził Bóg z muzułmanami. On również się powiódł.

    Następny będzie z Jezusem, kiedy powróci. Ale zanim to nastąpi, musimy jeszcze przeżyć próbę systemu antychrysta, aby ludzie się przekonali, jak zły jest człowiek gdy pomyśli, że może bez Boga zarządzać światem.

    Nie będę tu dalej pisać, bo temat artykułu ma się nijak do tego, o czym piszemy. To zwykłe trollowanie.

  36. MasaKalambura 15.05.2017 22:15

    Ja tam wybieram wiarę w Boga i Jego Proroków. A ostatni z nich potwierdził istnienie wszystkich tych proroków, których ty istnieniu zaprzeczasz.
    Logika objawień oraz treść kolejnych ksiąg od Tory zaczynając a na Koranie kończąc zdecydowanie tezę o obietnicy Abrahama uwiarygadniają.
    Zatem dalszą dyskusję z tobą uważam za niepotrzebną i szkodliwą.

    Piszesz, jak już wcześniej pisałeś, stek bzdur, pomówień i zmyślonych faktów. Dowolnie wybierasz sobie z biblii co uznajesz za prawdę, co za kłamstwo. Z jednej strony oburzasz się na zło tam opisywane, z drugiej piszesz, że to wymysły i nieprawda. Zdecyduj się wreszcie, albo sobie odpuść. Ja sensu w tym nie widzę…

  37. MasaKalambura 15.05.2017 22:46

    Od jakiego znowu kleru?

    I od kiedy to masz pewność co do prawd na stelach, inskrypcjach i innych tekstach. Czyżby tamtych miejsc fałsz i propaganda nie dotykały? Sam nie bądź śmieszny…

    W księgach jest przekazana droga do prawdy. Tę może odkryć każdy osobiście. W szczycie rozwoju są to prawdziwe wizje i sny. Jak do nich dotrzesz, wtedy coś wiesz. Cała reszta tego co odbieramy to iluzja, propaganda i fałsz z małą szczyptą prawdy tworzone przez nasze umysły.

  38. MasaKalambura 15.05.2017 23:11

    O płaskiej ziemi? gdzie?
    Na planecie oceanów niemożliwy potop? hehehe
    Państwo Salomona – ciekawe, że Etiopia je pamięta
    Dekalog – po dziś dzień wyjątkowością dla miliardów

    Ty wyrosłeś?
    Ty wypadłeś. To nie to samo.
    Ale powodzenia…

  39. MasaKalambura 16.05.2017 06:26

    Pisałem ci to już wcześniej, napiszę jeszcze raz. Prawie każdy muzułmanin wie, że ST i NT są to księgi które wciąż zawierają światło prawdy, jednak zostały w przeszłości sfałszowane i obecnie nie da się w 100% stwierdzić co jest, a co nie jest w nich prawdą. Jedynie Koran przetrwał do naszych czasów nietknięty i tylko jemu można ufać w pełni.

    Ja podejmuję się ich obrony wyłącznie dlatego, bo ty w swojej ich krytyce posuwasz się za daleko. I nie stosujesz zasady podstawowej w ich interpretacji. A jest nią wielowarstwowość narracji, głęboka symbolika i przełożenie wszelkich informacji tam zawartych na poziom duszy w celu nauki o Bogu i Jego z nami połączeniu.

    Mogę to to zrobić, bo znam nauki Koranu i tylko na jego podstawie rozstrzygam i wszelkie dylematy rozwiązuję. Wcześniejsze traktując wyłącznie jako wspaniały pomnik, niestety zdewastowany i zniszczony. Któremu zaufać w pełni dziś nie można. Ale żeby robić z niego to, co robisz ty – tego też robić nie wolno.

  40. realista 16.05.2017 09:45

    cyt.:”wielowarstwowość narracji, głęboka symbolika i przełożenie wszelkich informacji tam zawartych na poziom duszy”

    HAHAHAHHAHAHAHAHHAHHAAAHAHHAHAHAHAHA.
    nabardziej mi się podoba jak głęboko symbolicznie się tam wyrzynają… cóż to za wielowarstwowa strawa duchowa…
    HA HA… .. .

  41. MasaKalambura 16.05.2017 13:23

    Realista jest mistrzem spłycania wszystkiego do poziomu materii. I rzeczywiście powinieneś się tego od niego nauczyć.
    Na poziomy wieloharmonicznego wyrażania myśli wstęp masz, jak widzę, zabroniony.

    Może i dobrze…

  42. MasaKalambura 16.05.2017 22:07

    Zaczynasz kłamstwem a dalej to już tylko bełkot.
    Nie warte jest to odpowiedzi.

    Bóg daje życie i je odbiera. Wszyscy do Niego powrócimy i przed Nim zdamy relację. A On jest ponad to co Jemu przypisują.

  43. MasaKalambura 17.05.2017 05:32

    Monoteizm nie zrodził się wraz z ucieczką Mojżesza z Egiptu – to jest pierwsze kłamstwo. Monoteizm trwa na Ziemi od stworzenia Adama. Był w czasach Henocha, Noe był monoteistą, podobnie Abraham i jego potomstwo. Czasy Mojżesza to parę tysięcy lat monoteizmu. Uwzględniając 120000 wysłanników Boga we wszystkich zakątkach planety, to religia mająca swe ogniska przez całą historię świata. A tylko w okolicach Ziemi Świętej utwierdzana przez samego Boga poprzez jeden lud. Poprzez jedną linię rodowodową. Która rozgałęzia się na dwie linie w osobie Abrahama.

    Mord dokonany na ludach Palestyny to rzecz straszna. Najwyraźniej nieunikniona, o ile założymy, że ten fragment jest rzeczywiście autentyczny. W dzisiejszych czasach uchodzi to za zbrodnię. Ale w przeszłości takie rzeczy w czasach wojny zdarzały się. Nie mnie to oceniać. Z całą jednak pewnością jest to ostrzeżenie dla następnych pokoleń. Co ma potwierdzenie w naszej historii. Bóg doświadcza jednych ludzi poprzez innych i tak ich próbuje.

    Istnieje przecież takie wytłumaczenie, że lud ten w całości dostawał szansę od Boga przez 400 lat, i przez te 400 lat tylko pogarszał swoją sytuację. Zrodził dwa miasta Sodomę i Gomorę, które Bóg zniszczył katastrofą naturalną jeszcze w czasach Abrahama. Pozostawił ludy okoliczne, a te nie tylko się nie nawróciły, ale dalej poszły w swym grzechu. Bóg skazał je na wyginięcie, by w to miejsce wprowadzić lud z wysoce zaawansowaną religią i Prawem. Dla mnie jest to do przyjęcia. Bóg sprowadza śmierć cały czas. Podobnie jak i cały czas daje nowe życie. To samo zrobi z nami, jeśli nie będziemy Mu posłuszni. On dał nam życie i nam je odbierze. Podobnie jak każdej innej istocie. I całemu wszechświatowi.

    Absolut inspiruje swe sługi we wszystkim. On stoi za każdą naszą decyzją i żadne wydarzenie nie zaistnieje bez Jego zgody oraz uwagi. Najwyraźniej nie pojmujesz czym jest Absolutna Władza, Absolutna Wiedza, Absolutna Moc, Absolutne Źródło, Absolutne Zakończenie. Wydaje ci się, że Absolut to coś odległego – taki byłby absolutny umysł człowieka. A jest dokładnie na odwrót. Absolut jest bliżej każdego z nas niż arteria w naszej szyi. Jego uwaga jest wszędzie, a On sam ponad tym wszystkim, widzący wszystkie czasy, wszystkie ich wersje we wszystkich rodzajach wszechświatów. Przez Swoją obecność wyznaczający Prawdę. Absolut totalny przekraczający ludzkie wyobrażenie. A przy tym Miłosierny i Litościwy dla swoich sług i straszny w karaniu dla oponentów, gdy limit cierpliwości się wyczerpie.

  44. MasaKalambura 17.05.2017 09:12

    Władza w Starym testamencie była oddzielona osobowo od kapłaństwa. Nie zawsze ale często. W Izraelu były trzy ośrodki. Prorok, król i kapłan. Czasem kapłan i prorok to ta sama osoba (Aaron) ale zwykle to ktos z ludu którego upatrzył sobie Bog. Problemy Izraela zaczynały sie zawsze gdy król albo kapłani przestawali słuchać proroków. Ci mieli realna władze. Uznawali sie za kogos wiecej. A prorok miał tylko Słowo od Boga i Jego majestat, którego nie widać az do czasu.

    Obrażanie sie na Boga, który jako Jedyny decyduje o życiu i śmierci każdej istoty jest infantylne. Pokazuje wyraźnie niezrozumienie natury Absolutu. Czy obrazisz sie na wulkan ze zabił Pompejan. Czy na asteroidę ze zmiotła cześć Azji. Albo chorobę ze zabrała 80% Europejczyków w średniowieczu? Nie bo to dziecinne. Wiedz ze to wszystko sprawił Bog. Absolut rozkazuje i tak ma byc. Rozkazał Izraelowi i ci tez wyjścia nie mieli.

  45. realista 17.05.2017 09:47

    cyt.:”A może otwórz sobie Biblie bo to nie jest miejsce aby ją przepisywać a z cytowania fragmentów wyrwanych z kontekstu nic nie wynika.”

    czytałem wielokrotnie, i mam akurat inne zdanie niż ty, i takie jak Grzegorz. może nie tą samą Biblię czytaliśmy?… .. .

  46. MasaKalambura 17.05.2017 09:56

    Kapłaństwo w Izraelu to funkcja dziedziczna pośród potomków Aarona. Proroctwa sie nie dziedziczy. To wybór Boga.
    Idea monoteizmu to posłuszeństwo Bogu wyrażające sie poprzez miłość do Boga i ludzi oraz przestrzeganie Prawa. To te czyny nie słowa i deklaracje otwierają nas na dar Proroczy w postaci snów i wizji

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.