Liczba wyświetleń: 2310
W środę, w amerykańskim Senacie odbyło się ważne głosowanie w sprawie rezolucji, która mówi o wycofaniu Stanów Zjednoczonych z wojny w Jemenie. Większość senatorów sprzeciwiła się Donaldowi Trumpowi i zagłosowała za rezolucją, co może mieć poważne konsekwencje dla dalszych relacji na linii Arabia Saudyjska-USA.
Ostatnie głosowanie nad wspomnianą rezolucją odbyło się w marcu bieżącego roku. Wtedy jednak została odrzucona. Wczoraj nastąpił przełom – 63 Senatorów zagłosowało „za”, podczas gdy „przeciw” było 37.
Rezolucja dotyczy zakończenia wsparcia USA dla Arabii Saudyjskiej i jej koalicji, która prowadzi brutalną kampanię wojenną w Jemenie i przyczyniła się do wielkiej katastrofy humanitarnej w tym kraju. Po kilku latach wyszło na jaw, że Stany Zjednoczone i Wielka Brytania wspierają Saudów w tej wojnie, a nieoficjalnie mówi się nawet o zaangażowaniu amerykańskich wojsk w działaniach zbrojnych w Jemenie.
Należy tu zaznaczyć, że Kongres USA nigdy nie autoryzował udziału państwa w tej wojnie. Gdyby rezolucja w sprawie Jemenu została oficjalnie przyjęta przez wszystkie organy władzy, Stany Zjednoczone musiałyby wycofać się z tego konfliktu i mogłoby to mieć poważne reperkusje dla ich udziału w wojnie w Syrii, którego Kongres również nie autoryzował.
Jednak przyszłość rezolucji nie jest pewna. Nawet jeśli Kongres zagłosuje za nią, Biały Dom ją zawetuje. Kwestia sytuacji w Jemenie została poruszona w związku z bezwzględnym poparciem Donalda Trumpa dla władz Arabii Saudyjskiej, które zleciły morderstwo opozycyjnego dziennikarza. Administracja Trumpa obawia się, że cenny i bogaty sojusznik, jakim jest królestwo Saudów, może odwrócić się od USA i rozpocząć szeroko rozumianą współpracę z przeciwnikami – tj. Chinami, Rosją, a nawet Iranem. Mówimy zatem o ślepym poparciu dla rzeźników z Rijadu, w zamian za wielomiliardowe kontrakty zbrojeniowe i inne korzyści ekonomiczno-geopolityczne.
Autorstwo: John Moll
Zdjęcie: JamesDeMers (CC0)
Na podstawie: MiddleEastEye.net
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl