Senat USA przedłużył sankcje na Iran o 10 lat

Opublikowano: 04.12.2016 | Kategorie: Polityka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 5

Po raz kolejny przekonujemy się, że gdy chodzi o Iran, Stany Zjednoczone nie zmienią swojej polityki. W amerykańskim Senacie odbyło się niedawno głosowanie w sprawie przedłużenia specjalnej ustawy Iran Sanctions Act (ISA), umożliwiającej nakładanie sankcji na Iran. Wszyscy senatorowie bez wyjątku zagłosowali za jej przedłużeniem do 2025 roku, co rozwścieczyło Iran.

Między Stanami Zjednoczonymi a Iranem obowiązuje umowa nuklearna. W zamian za wprowadzenie ograniczeń w swoim programie atomowym, USA zobowiązały się do stopniowego znoszenia sankcji. Jednak Amerykanom nie podoba się również to, że Iran rozwija swój program rakiet balistycznych, który jest nielegalny w świetle przepisów ONZ, oraz rozszerza swoje wpływy na Bliskim Wschodzie, zagrażając Izraelowi i Arabii Saudyjskiej.

Ustawa ISA wygasa z dniem 31 grudnia. Kongres USA poparł jej przedłużenie o kolejne 10 lat. Mitch McConnell, lider republikańskiej większości w Senacie uważa, że sankcje są koniecznością i pozwolą wywrzeć nacisk na Iran i jego ekspansywność. Stany Zjednoczone twierdzą, że przekona to również do przestrzegania umowy nuklearnej. Lecz z drugiej strony, władze Iranu uznały, że przedłużenie sankcji o 10 lat jest właśnie naruszeniem tego porozumienia i należy liczyć się z jego ewentualnym zerwaniem.

Aby wspomniana ustawa została przedłużona, konieczny jest jeszcze podpis Baracka Obamy. Biały Dom zapowiedział, że obecny prezydent USA może nie zatwierdzić sankcji na Iran. Jednak wkrótce czas Obamy jako przywódcy Stanów Zjednoczonych i tak dobiegnie końca, a wtedy władzę przejmie Donald Trump, który z całą pewnością będzie kontynuował antyirańską politykę. USA spodziewają się ostrej reakcji ze strony Iranu.

Autorstwo: John Moll
Na podstawie: NYTimes.com
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
rumcajs
Użytkownik
rumcajs

Oto nastepny dowód na to jak usa traktuje umowy miedzynarodowe, i inne państwa. Oni moga złamac wszystkie umowy, ich “zaufani także, ale niewygodni im musza dotrzymywac umów co do słowa… Sami sobie przygotowuja zagładę, nie militarna, a ekonomiczna, bo takie postepowanie integruje tych wszystkich, którzy nie chca juz ich hegemonii, a upadek dolara, to upadek usa…

dagome12345
Użytkownik
dagome12345

Iran ma 2 wyjścia:
1. Zejść na kolana bezpośrednio na wysokość genitaliów i otworzyć szeroko usta aby wykonać wiadomą czynność jak każdy partner USA i tych , którzy uważają się za “wybranych” przez siłę wyższą ( wiadomo o kim pisze ;)
2. Oprzeć się szantażowi i stawiać opór konsekwencjom.

Niestety USA i ich świat, to nieunikniona katastrofa , której konsekwencjami będzie cierpienie wielu ludzi lub III WŚ.
Na nieszczęście Iranu jest on ostatnim bastionem dostępu Chin do ropy oraz terytoriów tzw “bliskiego wschodu”(tzn takiego dostępu nie kontrolowanego w 100% przez USA)