Rzeź zdrowych drzew w miejskim lesie w Poznaniu

Opublikowano: 04.01.2020 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1222

„Skończmy ze smogiem w Poznaniu!” – to hasło projektu finansowanego w stolicy Wielkopolski ze środków na budżet obywatelski. Nad miastem mają latać drony, a mieszkańcy dostaną pieniądze na wymianę pieców. Na tym ładnym obrazku pojawiła się jednak rysa. Poznaniacy alarmują, że w Lasku Marcelińskim miejska spółka wycięła ponad tysiąc drzew.

Wycięte drzewa poukładane wzdłuż leśnych dróg, zdezorientowane dziki błąkające się po ulicach – tak wyglądają w pierwszych dniach nowego roku granice dwóch poznańskich dzielnic – Grunwaldu i Ławicy. To efekt wycinki prowadzonej przez Zakład Lasów Poznańskich.

Wycięte drzewa to głównie brzozy i sosny. „To były zdrowe drzewa, wystarczy się przyjrzeć pniom, by zobaczyć, że nie były dotknięte żadną chorobą” – mówi jeden z mieszkańców. „Jestem przekonany, że Zakład Lasów Poznańskich ma jakąś podstawę, aby drzewa wycinać. Pytanie tylko, czy ten dokument jest uzasadniony. Lasek Marceliński to ewenement, rzadko kiedy zdarza się, aby kompleks leśny znajdował się niemalże w centrum miasta. Trzeba go chronić” – powiedział „Wyborczej” Marcin Majewski, mieszkaniec pobliskiego osiedla Bajkowego. „W moim przekonaniu, jako laika, wycinka jest nieuzasadniona. Argument o wycince drzew, które są suche, mnie nie przekonuje. Z punktu widzenia gospodarki leśnej to bardzo niepokojące” – dodaje

Co na to Zakład Lasów Poznańskich? Spółka twierdzi, że realizuje plan rewitalizacji lasu. „Drzewa, które były nasadzane w latach 50. w Lasku Marcelińskim, to brzozy, sosny, czyli gatunki, które często nie są zgodne z siedliskiem” – tłumaczy Łukasz Antosz, inspektor ds. kontroli i nadzoru nad lasami miejskimi w rozmowie z „GW”, dodając, że brzozom dały w kość zmiany klimatu. „Brzoza bardzo z tego powodu cierpi. Nie dostosowuje się do zmian klimatycznych i mocno wysycha. Przez ostatnie kilkadziesiąt lat drzewa sobie radziły, ale teraz las trzeba przebudować zgodnie z siedliskiem i zmianami klimatycznymi” – wyjaśnia.

Mieszkańców to jednak nie przekonuje, bo widzą, ze drzewa są w dobrym stanie. Kolejny problemem są dziki, które wystraszyły się wycinki i częściej odwiedzają ludzkie osiedla. – Kiedy wychodzę na spacer z psem, dziki przebiegają mi pod nosem – mówi Majewski.

Działanie Zakładu Lasów Poznańskich negatywnie ocenia również Agnieszka Ziółkowska. Poznańska działaczka miejska wskazuje, że drzewa są istotnym ogniwem z walce z kryzysem klimatyczny, bo mogą wchłaniać część gazów cieplarnianych. „Musimy chronić i sadzić drzewa i lasy i sadzić nowe – wydaje się to oczywiste w dobie dyskusji o tym jak przeciwdziałać katastrofie klimatycznej” – mówi w rozmowie z portalem „Strajk”. „To, że miasto pozwala na wycinkę drzew w Lasku Marcelińskim, w momencie kiedy na własne oczy obserwujemy tragiczne skutki ocieplania klimatu i związane z nimi pożary w Australii jest kpiną. Obowiązkiem miasta jest chronić istniejące drzewa w mieście, wprowadzić zasady ochrony zieleni przy inwestycjach miejskich, dbać o zieleń niską, propagować łąki naturalne” – wymienia aktywistka.

Autorstwo: Piotr Nowak
Zdjęcie: jdz (CC0)
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 4, średnia ocena: 4,00 (max 5)
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
agama
Użytkownik

szkodniki ludzkie

Barney
Użytkownik
Barney

@Nad miastem mają latać drony, a mieszkańcy dostaną pieniądze na wymianę pieców. Na tym ładnym obrazku pojawiła się jednak rysa.

Ładnym obrazkiem???? Szczucie mieszkańców latającym nad głowami złomem to “ładne obrazki”?!
Mieszkam w mieście, które ma status “ogrodu”. Teoretycznie nic nie można wyciąć a lecą stare, zdrowe, wielkie drzewa a w zamian pojawiają się gdzieniegdzie karłowate 2m krzeczki o średnicy 12cm.

Ale będzie miał ból d. ten naród.

Ostatnio pod koła wyleciał mi wielki dzik.. wypadł spomiędzy sklepów.. gdybym trafił go.. to siedziałbym obecnie na sprzedakupieauto.pl

Wiele lat temu załapałem, że przyczyną CAŁEGO syfu jest ignoracja i pazerność.
Polecam się zapoznać:
https://www.the-philosophy.com/socrates-ignorance
http://www.philosopherkings.co.uk/Selfishnessgreedignoranceandsin.html

:)

net
Użytkownik
net

@Barney

“… ignoracja i pazerność”

Stawiam na pazerność i brak równowagi.