Rząd szantażuje pielęgniarki?

Opublikowano: 07.06.2016 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 862

Ministerstwo Zdrowia nasila kampanię propagandową wymierzoną w strajkujące pielęgniarki z Centrum Zdrowia Dziecka. Domagające się godnych wynagrodzeń pracownice w opowieściach przedstawicieli rządu są roszczeniowymi egoistkami, które działają na szkodę małych pacjentów i doprowadzą niebawem do upadku lecznicy.

“Ponieważ sytuacja jest bardzo trudna, podjęliśmy decyzję o tym, że zamkniemy cztery oddziały, by przesunąć personel do tych klinik, w których mamy pacjentów wymagających opieki i by zapewnić im bezpieczeństwo i możliwość leczenia” – powiedziała na konferencji prasowej dyrektor placówki, Małgorzata Syczewska. Zarządczyni dodała, ze chodzi o cztery oddziały, które nie wymagają obecnie obecności personelu, gdyż pacjentów przeniesiono do innych szpitali bądź wypisano do domu. Według Syczewskiej od 23 do 27 maja CZD opuściło w ten sposób 412 dzieci. “Jest to bardzo trudna decyzja, ale w tej sytuacji jedyna, jaką możemy podjąć. Robimy to z ciężkim sercem, ale pamiętamy, że na końcu tego naszego sporu są pacjenci i musimy przede wszystkim troszczyć się o nich, żeby warunki, które tu mają, w tej trudnej sytuacji były bezpieczne. To jest tym podyktowane” – mówiła Syczewska.

Według wiceministra zdrowia Marka Tombarkiewicza obecna sytuacja jest efektem postawy pielęgniarek, które mają czelność twardo walczyć o realizacje swoich postulatów. “Chcą teraz więcej pieniędzy, niż postulowały wcześniej. Ewidentnie nie ma chęci porozumienia. Te dodatkowe żądania to 500, 600 tys. zł. Sytuacja jest fatalna. To, co zostało ustalone w sobotę, dziś zostało odwrócone. Argument jest jeden, że brakuje pielęgniarek i mają dostać pieniądze takie, jakie chcą” – żalił się dziennikarzom Tombarkiewicz, który dodał również, ze każdy dzień strajku generuje stratę w wysokości 0,5 mln złotych, a całościowe koszty protestu rząd wycenia na ponad 5 mln. Polityk zapowiada, że już niebawem CZD nie będzie miało środków na bieżące wypłaty.

W podobnym tonie wypowiadał się szef resortu zdrowia Konstanty Radziwiłł. On również wskazywał, że piłka jest po stronie pielęgniarek. które tylko ze znanych sobie powodów nie chcą zawrzeć porozumienia z rządem. “Centrum Zdrowia Dziecka ma 337 mln długu, który narastał przez ostatnie 8 lat. Jeden dzień protestu kosztuje około 0,5 miliona złotych. Nie trzeba mieć wielkiej wyobraźni, żeby przewidzieć co będzie dalej. Strajk grozi płynności finansowej CZD. Stawia to szpital wobec wielu pytań o jego przyszłość. Ta dramatyczna decyzja o zamknięciu oddziałów może być cofnięta, jeśli przywrócimy normalną pracę Centrum. Strajkujące pielęgniarki mogą odwrócić tę sytuację w jednej chwili” – tak przedstawia swoją wersję minister.

Panowie z ministerstwa milczą natomiast w kwestii pozorowania dialogu przez stronę rządową, o czym wspominają pielęgniarki. Ich przewodnicząca Magdalena Nasiłowska zaznaczyła ponownie, że personel CZD dokłada wszelkich starań aby zagwarantować pacjentom opiekę na dobrym poziomie również podczas protestu. Wyraziła przede wszystkim oburzenie faktem, że “próbuje się wmówić, że w CZD pielęgniarki chcą pozamykać oddziały, nie udzielać opieki i że są w jakiś sposób odpowiedzialne za to, co się dzieje w systemie”.

Nasiłowska oświadczyła, że nieprawdziwe są zarzuty strony rządowej, która twierdzi, że pielęgniarki “przewróciły porozumienie do góry nogami”. Jej zdaniem negocjatorzy przysłani przez ministerstwo są niedecyzyjni, a dialog jest pozorowany. Przewodnicząca akcentowała, że potrzebę wzrostu wynagrodzeń personel CZD sygnalizował już w grudniu 2014. Zaprzeczyła zarzutom, jakoby pielęgniarki zwiększyły w ostatnich dniach swoje żądania. Jako dowód zaprezentowała treść propozycji porozumienia z 27 maja, z którego wynika, że już wtedy protestujące oczekiwały 500 zł brutto podwyżki. “Jeżeli minister Radziwiłł uważa, że polska pielęgniarka jest chciwa, bo chce dostać 500 zł, pracując za dwie, to jakbym powiedziała, że polski polityk jest prawdomówny” – powiedziała Nasiłowska. “Bezpieczeństwa i życia się nie da wycenić. Granie na uczuciach rodziców, dzieci i innych pracowników, opinii publicznej, przedstawianie tego, jak się chce, jest nie na miejscu” – podsumowała przewodnicząca pielęgniarek.

Autorstwo: PN
Źródło: Strajk.eu


TAGI: , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. emigrant001 07.06.2016 10:56

    Pielęgniarki w całej Polsce, każdym szpitalu czy przychodni chcą podwyżek, które im się po prostu należą za ciężką i zagrożoną pracę. “Rząd” jak określa się grupę obecnie sprawującą władzę, dopieszcza lekarzy podwyżkami ignorując całkowicie potrzeby pielęgniarek. Tworzy sytuację, że medyk może odłożyć pieniądze na 3-6 miesięcy strajku, bo zarabia minimum 6tys/netto i zawsze wygra z “rządem”. Pielęgniarkom nie wystarczy na 2 miesiące i tylko dlatego boją się protestować przeciw wyzyskowi. Wszystkie w całym kraju. Podziwiam odwagę i trzymam kciuki za pielęgniarki z CZD, które szybko dostana co chcą, bo rząd wie, że reszta pielęgniarek z całej Polski tylko czeka na odpowiedni moment. Mówił kiedyś Wojtyła – “Nie lękajcie się”.

  2. ZIWK 07.06.2016 18:33

    Przypomnijcie sobie “białe miasteczko” i akcję obecnej ekipy – podsłuchy, prowokacje, tajniaków….
    Pewnie najdalej za kilka dni “znajdzie się” komplet teczek na przywódczynie strajku – że były TW, że donosiły, że w rodzinach miały samych UB-ków itp…

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.