Rząd niszczy zasoby energetyczne Polski

Opublikowano: 01.10.2013 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 25

Rząd konsekwentnie dąży do tego, żeby polskie zasoby energetyczne nie służyły Polsce, polskiej gospodarce i jedną z metod blokowania tych zasobów jest wprowadzanie technologii CCS – mówi w rozmowie z portalem Stefczyk.info prof. Jan Szyszko, były minister środowiska, poseł PiS-u.

STEFCZYK.INFO: Czego dotyczy ustawa o zmianie ustawy prawo ekologiczne, która wprowadza technologię CCS?

PROF. JAN SZYSZKO: Ta ustawa wypełnia zobowiązania pakietu klimatyczno-energetycznego, a mianowicie dotyczy podziemnego składowania dwutlenku węgla w pokładach geologicznych. Ustawa wypełnia zalecenia dyrektywy UE w sprawie składowania dwutlenku węgla chociaż zgoda na takie składowanie nie jest obligatoryjna. Rząd może ustawą wyrazić zgodę na składowanie, albo może także ustawą takiej zgody nie wyrazić i jest to zgodne z dyrektywą. Cały szereg krajów Unii Europejskiej nie wyraził zgody na składowanie CO2. Natomiast nasz rząd podjął decyzję, że chce składować dwutlenek węgla w pokładach geologicznych przy cenach dochodzących do 100 euro za jedną tonę.

– Czy to ma wpływ na polską gospodarkę?

– Oczywiście, to wpływa na ceny energii elektrycznej, energii cieplnej, na sprawy związane z produkcją stali, cementu, szkła czy papieru – a więc w tych dziedzinach, które obejmuje pakiet klimatyczno-energetyczny. Rząd w tym wypadku bardzo mocno okłamał społeczeństwo, jak i okłamał parlament. Na Komisji Sejmowej do Spraw Unii Europejskiej rozpoczęto dyskusję nad wprowadzaniem dyrektywy o podziemnym składowaniu dwutlenku węgla. Wtedy to Prawo i Sprawiedliwość wykazało bezsens tego działania i wystąpiło z inicjatywą poselską w sprawie zorganizowania ogólnopolskiego referendum z pytaniem „czy społeczeństwo chce aby składować dwutlenek węgla w pokładach geologicznych przy cenach dochodzących do 100 euro za tonę czy też wykorzystać do tego lasy przy kosztach zdecydowanie niższych . Rząd wtedy powiedział, że zrezygnuje z wprowadzania technologii CCS a więc składowania CO2 w pokładach geologicznych. Obiecał, że się z tego wycofa. W oparciu o to oświadczenie Sejm głosami koalicji rządzącej PO-PSL nie wyraził zgody na referendum ogólnopolskie, twierdząc, że sprawa jest nieaktualna. Jak się okazało po cichu rząd przygotował tą ustawę i dopuszcza, znowu glosami PO-PSL składowanie dwutlenku węgla w pokładach geologicznych,

– Czy jest jakaś alternatywa wobec składowania dwutlenku węgla w pokładach geologicznych?

– Można w tym celu wykorzystać, zgodnie z Konwencją Klimatyczną i Protokołem z Kioto, lasy państwowe. Polskie Lasy Państwowe są gotowe do tego, żeby, zwiększyć areał polskich lasów poprzez nowe zalesienia lub też tak je zagospodarować aby pochłaniały więcej dwutlenku węgla. Cena przy takich zabiegach dochodzi do 3 euro za tonę. W międzynarodowym systemie handlu emisjami obecna cena za jedną tonę dwutlenku węgla wynosi około 6 euro. Według prognoz cena ta, będzie dochodziła do kilkudziesięciu euro w najbliższych latach., Lasy państwowe mogłyby osiągać konkretne korzyści i za pochłanianie dwutlenku węgla dostawać pieniądze. Hektar lasu jest w stanie pochłonąć 16 ton dwutlenku węgla rocznie. Zasadzenie lasu to jest też produkcja materiału budowlanego, z wykorzystaniem dwutlenku węgla przez pochłanianie z atmosfery. Możemy więc dostawać pieniądze, produkować bezemisyjnie surowiec budowlany, a odpady drzewne to jest przecież biomasa, czyli odnawialne źródło energii. Rząd nie chce wykorzystywać do tego lasów, a chce wpychać dwutlenek węgla w pokłady ekologiczne przy cenach dochodzących do 100 euro za tonę. Bezsens, tym bardziej, że jak powiedziałem poprzednio nie jest to obowiązek z punktu widzenia pakietu klimatyczno-energetycznego. Rząd chce płacić, chce blokować na setki lat te miejsca w które zatłoczony będzie dwutlenek węgla i kosztami obciążyć społeczeństwo.

– Dlaczego to jest szkodliwa ustawa?

– Zatłaczanie dwutlenku węgla jest niezwykle drogie. Koszty tego zabiegu, zgodnie z pakietem klimatyczno-energetycznym wchodzą w ceny energii elektrycznej, ciepła, stali, cementu, papieru i szkła. Należy także zauważyć że magazynowanie dwutlenku węgla w pokładach geologicznych jest blokadą a tych miejsc na setki lat. Dwutlenek węgla ma tam przebywać w formie skroplonej przez kilkaset lat. O ile będziemy składowali ten dwutlenek węgla to obecne w tych miejscach zasoby węgla kamiennego, brunatnego, gazu łupkowego czy też wód geotermalnych staną się niedostępne. Mówiąc krótko jest to blokada tych dóbr, dla wykorzystania gospodarczego w naszym kraju. Niezwykle niebezpieczna ustawa i niezwykle niebezpieczny proces działania. Ogromne pieniądze w zamian za to, że będzie się blokowało własne zasoby geologiczne na setki lat.

– Czyli ta dyrektywa jest zarówno droga, jak i szkodliwa dla środowiska?

– To jest potencjalne blokowanie polskich zasobów geologicznych, blokowanie do dalszego wykorzystania i za to będzie płacił każdy z nas w cenach energii elektrycznej, ciepła stali cementu papieru i szkła.

– Czemu w takim razie rząd tak bardzo chciał przegłosować ustawę, która nie jest obowiązkowa i pociąga za sobą wyłącznie negatywne konsekwencje?

– Rząd tego nie argumentuje. Twierdzi, że przygotował ponad 300 stron ustawy tak, że minister będzie miał prawo zablokować i nie udzielić koncesji na składowanie. To jest bezsens – lepiej było napisać prosto „nie wyrażamy zgody na składowanie dwutlenku węgla metodą CCS”. Wydaje się, że rząd mataczy, coś kombinuje. Nie wiem o co chodzi, ale jest to działanie na szkodę państwa. Wielokrotnie mówiliśmy o tym, że pakiet klimatyczno-energetyczny jest niezwykle niekorzystny dla Polski i naszej gospodarki. Rząd konsekwentnie dąży do tego, żeby polskie zasoby energetyczne nie służyły Polsce, polskiej gospodarce i jedną z metod blokowania tych zasobów jest wprowadzanie technologii CCS.

– Ta ustawa została przegłosowana przez Sejm i Senat, nie została jeszcze zaakceptowana przez prezydenta? Jakiej decyzji można się spodziewać ze strony głowy państwa?

– Nie mam najmniejszych wątpliwości: prezydent współdziała z rządem, więc myślę, że bez wahania podpisze tą szkodliwą dla Polski ustawę.

Rozmawiała: Magdalena Czarnecka
Źródło: Stefczyk.info

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

7
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Sauron
Użytkownik
Sauron

A dlaczego w papkomediach o tym cicho? No tak, oni wolą karmić polskie masy kolejnymi tanimi sensacjami o pedofilii tym razem na Dominikanie. Wielce zainteresowana tematem gawiedź może produkować się przy komentowaniu spraw 5 rzędnych, a tymczasem …

Murphy
Użytkownik
Murphy

Pomijając już sam fakt, że te ustawy klimatyczne to jeden wielki przekręt po to by nielicznym kasę napędzić do portfela, to takie postępowanie rządu już po raz kolejny daje przykład na to, że tak na prawdę działa na rzecz innych państw a nie polski.

adambiernacki
Użytkownik
adambiernacki

Oni od wielu lat blokują zasoby nie tylko żeby Polska nie odzyskała w pełni suwerenności, ale żeby ją bezpowrotnie straciła. Jest to z ich strony świadome antypolskie działanie. O to ich oskarżam oficjalnie. Są to ludzie opłacani zewnętrznie przez siły bezpośrednio nam wrogie. Problem jest bardzo poważny. Podobnie jak wynaradawianie przez zmuszanie do emigracji i niszczenie demograficzne.

grzech
Użytkownik

to pomieszanie z poplątaniem, brak niepodległości i niezależności prowadzi właśnie do takich głupot. Walka z CO2, kiedy idzie ochłodzenie, walka nawet z żarówkami…
A my stajemy się parobkiem, zamiast żyć na poziomie, a a nasze ziemie składem odpadów, zamiast dawać pracę.
Tym którzy głosowali za Eurokorytem, proponuję, by wyjechali do swojej Brukseli tak by znalazło się miejsce dla tych, którzy musieli za chlebem wyjechać.
Musimy zatrzymać wynaradawianie! Jak? Odzyskać niepodległość.

Stasiu26
Użytkownik
Stasiu26

Nie emocjonuje się tym zbytnio, bo już zdarzało się, że szukają sensacji tam gdzie jej nie ma (trudno odróżnić co jest odwracaniem uwagi, a co faktycznym problemem), ale jeśli to prawda, to szykuje się kolejna petycja. Jak kilkadziesiąt tysięcy osób się podpisze, to i media będą musiały zwrócić na to uwagę i sprawa przycichnie – że niby takiego pomysły w ogóle nie było i od początku chcieli sadzić lasy (mam nadzieję). Tylko obawiam się, że to mało chwytliwy temat i mogą to jednak przepchnąć.

Do czego to w ogóle doszło, że przy każdej głupocie trzeba organizować ogólnonarodowy ruch ? Wybrani przez nas członkowie powinni siedzieć w tych swoich biurach poselskich i robić to za nas. No tak, ale w Polsce jest Tuskokracja – co taki poseł może ?

MichalR
Użytkownik
MichalR

Nie mogę się zgodzić z tym że narzucane przez Unię zmiany dotyczące kwestii środowiskowych są złe. Co prawda cel, który sobie postawiliśmy jest chybiony, ale przy okazji realizujemy też inne.

Przykładem niech będzie ograniczenie emisji CO2. Czy fakt że Europa kupi o 10% mniej zmieni ilość spalanych paliw na świecie? Absolutnie nie! Każdy 1 litr spalony mniej w Europie to 1 litr więcej spalony w Azji. Balans ceny na rynkach światowych sprawia że konsumujemy dokładnie tyle ropy ile jesteśmy w stanie wydobyć. Z tego względu oszczędzać się nie opłaca.

Jest jednak druga strona medalu. Największe złoża ropy mają już dawno za sobą szczyt wydobycia. Ilość wydobywanej ropy zaczęła się stabilizować w połowie poprzedniej dekady, a teraz już spada. Gra nie toczy się o zmniejszenie ilości zanieczyszczeń tylko o zapewnienie swojemu krajowi bezpieczeństwa energetycznego.

Łatwo jest zniechęcić ludzi do kupowania ropy, gazu i węgla i przerzucenia ich uwagi na energię odnawialną. Przy obecnych cenach energii turbina wiatrowa zwraca się około 20 lat. Wystarczy podnieść dwukrotnie ceny energii z paliw kopalnych, aby czas potrzebny na zwrot takiej inwestycji skrócił się o połowę. Unia Europejska dąży w swój bardzo pokrętny sposób do zbudowania w Europie infrastruktury uniezależniającą nas energetycznie od reszty.

Co więcej pewnym jest że ten kierunek rozwoju sprawi że w przeciągu najbliższych 30 lat zaowocowałoby to odbudowaniem pozycji Europy w świecie kończących się paliw.

Hassasin
Użytkownik
Hassasin

Abstrahując od słuszności walki z CO2 , jest inna metoda , tańsza i słuszniejsza . CO2 jest naturalnym nawozem roślin . Holendrzy swoje CO2 pakują w szklarnie. Mądre , słuszne, nie niszczy przyrody, nie potrzeba technologii i tanie .