Liczba wyświetleń: 2201
Rosja poważnie zastanawia się nad krótkotrwałym odłączeniem się od globalnego Internetu, co pozwoliłoby przetestować cybernetyczne możliwości kraju. Test w praktyce oznaczałby, że dane przekazywane przez wszystkich rosyjskich obywateli pozostałby tylko wewnątrz narodu i nie byłyby dostępne w skali światowej.
W ubiegłym roku do rosyjskiego parlamentu wprowadzono projekt ustawy, nakazującej dokonanie zmian technicznych, niezbędnych do samodzielnego funkcjonowania kraju w Internecie. Test rosyjskich możliwości ma się odbyć przed 1 kwietnia, ale dokładana data nie została ustalona.
Projekt ustawy, znany szerzej jako Krajowy Program Gospodarki Cyfrowej, zobowiązuje rosyjskich dostawców Internetu do umożliwienia odizolowania kraju od reszty świata, gdyby zaszła taka potrzeba. Środki opisane w ustawie obejmują zbudowanie przez Rosję własnej wersji systemu adresowania sieci, znanego jako DNS, dzięki czemu państwo miałoby dostęp do Internetu, nawet w przypadku braku połączenia z międzynarodowymi serwerami.
Oczekuje się, że testy będą również sprawdzianem dla dostawców usług internetowych, którzy będą musieli wykazać, że mogą przekierowywać dane do kontrolowanych przez państwo punktów. Filtrowanie ruchu sieciowego wyglądałoby w ten sposób, że dane przesyłane tylko między rosyjskimi komputerami docierałyby do adresata, ale wszelkie dane przeznaczone dla zagranicznych urządzeń byłby automatycznie odrzucane.
W dalszej perspektywie rosyjski rząd chciałby, aby cały krajowy ruch w sieci przechodził przez wybrane punkty zbiorcze, co mogłoby doprowadzić do stworzenia systemu odgórnej masowej cenzury, podobnego do tego, który obowiązuje w Chinach. Rosyjskie agencje prasowe poinformowały, że miejscowi dostawcy usług popierają cele projektu ustawy, lecz nie są przekonani, jak zrealizować te założenia w praktyce i ostrzegają, że zmiany mogą spowodować poważne zakłócenia rosyjskiego ruchu internetowego.
Autorstwo: ZychMan
Na podstawie: BBC.com
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl
Hmm ciekawe- to jest próba przygotowania się na jakiś kryzys.
Nie rozwazaja przypadkiem odlaczeni sie od swift?
Polska mogłaby wprowadzić coś takiego. Odcielibyśmy od propagandy zachodu i wschodu. A także uniemożliwiłoby to kontrolę nas przez kogoś z zewnątrz.