Robotnicy zamknęli się w zbiorniku na produkty naftowe

Opublikowano: 12.09.2020 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 75

Na dramatyczną formę protestu zdecydowało się dziewięciu robotników z Reni w obwodzie odeskim Ukrainy, niedaleko od zbiegu granic Ukrainy, Rumunii i Mołdawii, po tym, gdy nie otrzymali umówionego wynagrodzenia za czyszczenie zbiorników na produkty naftowe.

Mężczyźni byli zatrudnieni do oczyszczenia zbiorników na terenie portu rzecznego na Dunaju ze smoły z węgla kamiennego. W skrajnie trudnych, szkodliwych dla zdrowia warunkach pracowali przez dwa i pół miesiąca. Gdy 10 września zgłosili się po wypłatę, dowiedzieli się, że dostaną co najwyżej część umówionych pieniędzy, gdyż jeden ze zbiorników w przekonaniu zatrudniających nie jest gotowy do dalszej eksploatacji.

Dziewięciu robotników zabarykadowało się w zbiorniku – konstrukcji o wysokości 11 metrów – i zapowiedziało strajk głodowy aż do momentu uregulowania należności. Mówi o tym jeden z mężczyzn na dwuminutowym nagraniu opublikowanym najpierw przez lokalne media, a następnie przez ukraińską agencję informacyjną Unian.

Na miejsce zdarzeń przybyła policja, jednak strajkujący oznajmili, że nie pozwolą siłą wyciągnąć się ze zbiornika i raczej zginą, podpalając cały obiekt razem ze sobą w środku.

Robotnicy twierdzą, że w sprawie wynagrodzenia za pracę dogadywali się osobiście z Denisem Moskalenką, ukraińskim przedstawicielem brytyjskiej firmy Terra Capital Limited, do której należy Ukrczem – terminal przeładunku ropy i produktów naftowych w Reni. Terminal w Reni otrzymał licencję na przechowywanie produktów naftowych w 2019 r., od maja 2020 r. działa jako magazyn produktów objętych akcyzą. Z tej okazji Denis Moskalenko wielokrotnie występował w mediach, opowiadając o możliwościach, jakie daje terminal położony niemal na styku trzech granic, 63 mile od ujścia Dunaju do Morza Czarnego. Ten sam Moskalenko, wspólnie z dyrektorem terminala, odmówił im wypłaty.

Drastyczna forma protestu i nagłośnienie sprawy w mediach dało efekty. 10 września wieczorem robotnicy otrzymali zaległą wypłatę i w asyście policji odjechali z Reni. Jewgienij Żuk zapewnił przy tym, że nie będą mieli złych wspomnień z miasta, gdyż mieszkańcy Reni są osobami otwartymi i przyjaznymi, a są miejsca, gdzie pracowników traktuje się jeszcze gorzej…

Autorstwo: Małgorzata Kulbaczewska-Figat
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 4, średnia ocena: 4,50 (max 5)
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o