Relacje z pierwszej ręki na temat imigrantów

Opublikowano: 06.09.2015 | Kategorie: Publicystyka, Społeczeństwo

Liczba wyświetleń: 3

We Włoszech afrykańscy imigranci protestują przeciwko temu, że muszą mieszkać w “złych” warunkach. Nie są zadowoleni z namiotów oraz tego, że na jeden przypada po kilka osób. Rzeczywiście, sądząc po ich wyglądzie przywykli do lepszych warunków. Warto też zwrócić uwagę, że wśród nich praktycznie nie ma kobiet i dzieci.

Niedawno Kamil Bulonis, autor bloga podróżniczego “Obywatel świata”, zamieścił relację z podróży autokarem jadącym z Włoch do Austrii. W sprawie imigrantów zabrała też głos Iwona L. Konieczna, która ma rodzinę we Włoszech i w Grecji i z pierwszej ręki zna problem. Prezentujemy ich poruszające głosy w całości, gdyż nie ma co liczyć na to, by media głównego nurtu wyłamały się ze schematu narracyjnego mówiącego o “biednych uchodźcach wojennych uciekających przed islamistami z ISIL”.

RELACJA KAMILA BULONISA

Półtorej godziny temu na granicy Włoch i Austrii na własne oczy widziałem ogromne zastępy imigrantów… Przy całej solidarności z ludźmi znajdującymi się w ciężkiej sytuacji życiowej muszę powiedzieć, że to, co widziałem, budzi grozę…

Ta potężna masa ludzi – przepraszam, że to napiszę – ale to absolutna dzicz… Wulgaryzmy, rzucanie butelkami, głośne okrzyki “Chcemy do Niemiec” – czy Niemcy to obecnie jakiś raj? Widziałem, jak otoczyli samochód starszej Włoszki, wyciągnęli ją za włosy z samochodu i chcieli tym samochodem odjechać. Autokar, w którym się znajdowałem z grupą, próbowano rozhuśtać. Rzucano w nas gównem, walili w drzwi, żeby je kierowca otworzył, pluli na szybę… Pytam się, w jakim celu? Jak ta dzicz ma się zasymilować w Niemczech? Czułem się przez chwilę jak na wojnie…

Naprawdę tym ludziom współczuję, ale gdyby dotarli do Polski – nie sądzę, by otrzymali u nas jakiekolwiek zrozumienie… Staliśmy trzy godziny na granicy, przez którą ostatecznie nie przejechaliśmy. Cała grupa w kordonie policji została przetransportowana z powrotem do Włoch. Autokar jest zmasakrowany, pomazany fekaliami, porysowany, wybite szyby. I to ma być pomysł na demografię? Te wielkie potężne zastępy dzikusów? Wśród nich właściwie nie było kobiet, nie było dzieci – w przeważającej większości byli to młodzi agresywni mężczyźni…

Jeszcze wczoraj, czytając newsy na wszystkich stronach internetowych. podświadomie litowałem się, martwiłem ich losem, a dzisiaj po tym, co zobaczyłem, zwyczajnie się boję, a zarazem cieszę, że nie wybierają naszej ojczyzny jako celu swojej podróży. My Polacy zwyczajnie nie jesteśmy gotowi na przyjęcie tych ludzi – ani kulturowo, ani finansowo. Nie wiem, czy ktokolwiek jest gotowy. Do UE kroczy patologia, jakiej dotychczas nie mieliśmy okazji nigdy oglądać. I wybaczcie, jeśli kogokolwiek obraziłem swoim wpisem…

Dodam jeszcze, że podjechały auta z pomocą humanitarną – przede wszystkim z jedzeniem i wodą, a oni te auta zwyczajnie przewracali… Z megafonów Austriacy nadawali komunikat, że jest zgoda, by przeszli przez granicę – chcieli ich zarejestrować i puścić dalej – ale oni tych komunikatów nie rozumieli. Nic nie rozumieli. I to było w tym wszystkim największym horrorem… Na tych kilka tysięcy osób nikt nie rozumiał ani po włosku, ani po angielksu, ani po niemiecku, ani po rosyjsku, ani hiszpańsku… Liczyło się prawo pięści… Walczyli o zgodę na przejście dalej i tą zgodę mieli – ale nie rozumieli, że ją mają! W autokarze grupy francuskiej pootwierali luki bagażowe – wszystko, co znajdowało się w środku, w ciągu krótkiej chwili zostało rozkradzione, część rzeczy leżała na ziemi… Jeszcze nigdy w swoim krótkim życiu nie miałem okazji oglądać podobnych scen i mam poczucie, że to dopiero początek. Na koniec dodam, że warto pomagać, ale nie za wszelką cenę.

GŁOS IWONY L. KONIECZNEJ

Mam rodzinę na wyspie Kos, w Atenach i na Peloponezie – jedna moja kuzynka jest żoną greckiego policjanta, a mąż drugiej pracuje w Urzędzie Miejskim (pracownik samorządowy). Mam także rodzinę w Rzymie. Mnie kitu się nie da wepchnąć. Mam wiadomości z pierwszej ręki. Kuzynki mi opisują, co mają pod oknami. Znam też języki obce i umiem czytać ze zrozumieniem.

W takiej sytuacji nie dam się wziąć na zmanipulowane zdjęcia “uchodźców”, na których są głównie kobiety. Porażająca większość tych ludzi – w realu – to młodzi faceci, którzy zachowują się roszczeniowo oraz agresywnie. W ich kulturze takie zachowanie jest przyjęte, a nawet pożądane – bo islam czy w ogóle tamten rejon świata tak kształtuje postawę męską. W zderzeniu z naszą kultura – może być tylko bum!

Jeżeli więc pani chce pomagać, to przecież może pani zaprosić na swój koszt z 10 syryjskich rodzin i się nimi zająć we własnym domu. Jest pani wolnym człowiekiem, wie pani co pani robi – proszę bardzo, śmiało, nasze prawo pozwala pani zapraszać gości z Afryki czy Bliskiego Wschodu i ich utrzymywać. Proszę ogłosić zbiórkę darów w internecie, mam dwa wolne koce, to wesprę pani inicjatywę.

A tak ogólnie: protestuję, ponieważ pani działalność jest niebezpieczna dla moich interesów. Nie życzę sobie nieopanowanych, poza kontrolą, przemian w moim otoczeniu – zwłaszcza że naszym problemem podstawowym jest Ukraina oraz Putin, który zaczął marsz na Zachód. Czego ani pani ani Europa nie życzycie sobie widzieć.

Jestem zdecydowanym przeciwnikiem przyjęcia u nas tych ludzi, których pani nazywa “uchodźcami”. Miałabym jednak znacznie mniej uwag na ten temat, gdyby zwolennicy przyjęcia tych uchodźców nie operowali kłamstwem historycznym np. na temat Iranu w 1942 (a może po prostu nie znacie historii waszego kraju, i opowiadacie te głodne kawałki w dobrej wierze?) oraz nieprawdą na temat stanu polskiej gospodarki, a także nazywali rzeczy po imieniu: to są imigranci ekonomiczni a nie uchodźcy.

Nie należy szermować kłamstwem, tylko postawić sprawy jasno, uczciwie. A w tej sprawie łgarstwo goni łgarstwo. Za bardzo państwo się przyzwyczailiście do manipulacji. Albo działacie w dobrej wierze, lecz w niewiedzy, jak jest, tzn. ktoś wami manipuluje. Bez względu na powody, państwo nie szanujecie inteligencji oraz wiedzy i doświadczenia życiowego tych, z którymi rozmawiacie.

Dlaczego nie mówicie o akcji łączenia rodzin? – przecież prawodawstwo europejskie to zaleca – to jest obligatoryjne, co oznacza, że jak przyjmiemy jednego człowieka, to on ma prawo ściągnąć rodzinę. To jest dalszych 10 osób, takie rachunki są zrobione we Francji.

Jeżeli więc teraz zgodzimy się wziąć 20 tysięcy ludzi – to jest REALNA zgoda na 200 tysięcy ludzi. A z tego, co słyszałam, mowa o 81 tysiącach wyjściowo, bo podobno uchodźców ma być co najmniej 2 x więcej niż już jest, a jest ich 800 (osiemset) tysięcy – czyli po akcji łączenia rodzin mówmy o prawie milionie obcych, w większości muzułmanów w ciągu 3-5 lat (od razu ich przecież nie ściągną, trochę to zajmie, w przeciwieństwie do pani myślę dalekowzrocznie oraz systemowo tzn. umiem operować kilkoma wskaźnikami naraz).

Jak oni się utrzymają w kraju, który jest w ekonomicznej zapaści, zadłużony na 3 biliony, nie ma na emerytury dla własnych obywateli, nie ma własnego majątku narodowego oprócz lasów i po wyjeździe 3 milionów własnych emigrantów ma kilkanaście procent bezrobocia, w tym także strukturalnego (powyżej 20%). My NIE POTRZEBUJEMY PRZECIEŻ LUDZI DO PRACY. Niech jadą tam, gdzie jest praca.

No a przecież podstawowy problem z tą ludnością jest taki, że oni nie pracują. Nie pracują jako grupa społeczna w żadnym europejskim kraju, w którym mieszkają od lat. To jest rozsadnik przestępczości oraz klienci opieki społecznej – cierpią na syndrom wyuczonej bezradności, połączony z roszczeniowością. Nasze wsie postpegeerowskie nie zostały nauczone odpowiedzialności za własny los – w ciągu 26 lat – a pani chce socjalizować ludzi innej narodowości i religii, których zasady ZAKŁADAJĄ HERMETYCZNOŚĆ i NIEASYMILOWANIE? Chce pani być lepsza od Francuzów – z ich kolonialnymi doświadczeniami z Algierii i Senegalu? czy od Brytyjczyków?

Jaki jest odsetek dzieci i młodych kobiet w tej grupie, która do nas jedzie, niech mi pani powie? Bo w tej grupie, którą rzekomo pani Miriam wyrwała bohatersko spod kul (część tych ludzi już WRÓCIŁA DO SYRII czyli pod te straszne kule) – było 27 procent dzieci (osób poniżej 18 roku życia, małych dzieci było bardzo mało – to są dane oficjalne Straży Granicznej). Dziwna sprawa, jak na wielodzietne rodziny syryjskie i uchodźców, którzy chronią co mają najważniejszego.

W Iranie – w 1942 – jak już jesteśmy przy tym – były takie proporcje: ponad 3 kobiety lub dzieci na 1 faceta w wieku poborowym. Tak wyglądają prawdziwi uciekinierzy, proszę pani, zawsze i na całym świecie. Ci nasi nie byli formalnie uchodźcami, tylko ludnością cywilną sojusznika (rządu polskiego) przejętą przez Brytyjczyków od drugiego sojusznika (ZSRR) w ramach międzynarodowej umowy anglo-polsko-rosyjskiej. Tak to formalnie wyglądało: nikt nie uciekał przez Morze Kaspijskie łódkami, zarzynając po drugie współuciekinierów. Arabowie ani Persowie (czy Syryjczycy) nie byli stroną w sprawie, ani jako jakikolwiek naród, ani jako jakiekolwiek państwo. Nic nie zawdzięczamy tamtemu światu czy rejonowi, innymi słowy. Nie mamy też żadnych rachunków z Afryką.

Brytyjczycy zrobili bardzo dobrą statystykę w Iranie – wręczyli nam zresztą za to rachunek – w 1945 roku. To nie była żadna pomoc humanitarna, tylko usługa. I Polska za to zapłaciła (koszta naszego rządu w Londynie). Nie tylko krwią swoich żołnierzy oraz pilnowaniem pól roponośnych w Iranie (bo o to chodziło Brytyjczykom, którzy rządzili wtedy na 90% Iranu – to był, zdaje się, nawet protektorat – i tylko dlatego nas w ogóle wzięli z ZSRR, że od 2 lat mieli bunt tubylców na pokładzie i potrzebowali naszych mężczyzn pod broń – brakowało im sił, a Anders umiał się targować i wytargował, że żołnierze wyjdą z rodzinami i tak uratował tysiące wojennych sierot oraz samotnych kobiet).

Polecam, żeby pani coś przeczytała na temat Iranu, zanim zacznie sadzić innym niedouczonym jakąkolwiek tanią propagandę o naszych zobowiązaniach wobec świata. Proszę poczytać o tysiącach ludzi, kobiet i dzieci, które via Iran trafiły (tam ich Angole osiedliły) na tereny, gdzie szalała mucha tse-tse, nie było wody, chleba ani lekarstw, i na terenach byłego obozu koncentracyjnego dla Burów.

Chyba, że pani się zgadza, żeby w identyczne warunki u nas trafili teraz ci Syryjczycy. Ale z kolei ja się na to nie zgadzam. Nie zgadzam się na katastrofę humanitarną w Polsce. Bo pani działania tym się właśnie skończą: katastrofą humanitarną – taki będzie pierwszy efekt. A potem będzie niechęć przyjezdnych do nas i rozbuchana roszczeniowość. Tak działa ludzka psychika.

W tej sprawie mieszają ludzie, którzy być może mają wielkie serce, ale mały rozum. Gdzie pani da mieszkanie tylko tym 20 tysiącom ludzi? Przecież wielu Polaków nie stać na własne mieszkanie. Wsadzi pani tych uchodźców do namiotów i da im łopatę do odśnieżania okolicy oraz walonki, czy jak? A jak w zimę będziemy mieli po minus 25 stopni, to co pani zrobi z tymi ludźmi?

Jak zapewni pani szkołę dzieciom? Jak pani te dzieci chociaż nauczy polskiego? Skąd pani weźmie nauczycieli? Przecież PO zlikwidowała szkoły. Sześciolatki mają naukę na ZMIANY – jak w latach 1950. Szkoły są przepełnione.

Skąd pani weźmie opiekę lekarską? także specjalistyczną? Przecież nasz system opieki medycznej jest niewystarczający dla nas samych (po wyjeździe 3 milionów ludzi!) – nikt nie marzy o poziomie europejskim w tym względzie dla własnych obywateli. Ludzie czekają na operacje po 2 lata – teraz mają czekać po 2,5 – bo pani jest młoda, zdrowa i ma dobre serduszko dla małych murzynków Bambo?

Jak pani to zamierza zrobić? Jak pani będzie zwalczać lokalne choroby, które ci ludzie ze sobą przywiozą? Na całym świecie z tym jest problem, o czym tacy dobrzy ludzie jak pani nie informują, bo i po co.

Jak pani będzie zwalczać obrzezanie kobiet, zabójstwa honorowe i przemoc wobec kobiet kobiet w tej kulturze? Da im pani do poczytania “Wysokie Obcasy”? Czy powachluje pani tych ludzi konwencją antyprzemocową?

Czy pani opiekowała się kiedyś chociaż psem ze schroniska? Czy pani wie ile zachodu kosztuje wyprowadzenie go na prostą? Ucywilizowanie? Pani nie rozumie kosztów społecznych realnych, nie mówię nawet o zwykłych materialnych, tej operacji. Przecież to są LUDZIE. Na Boga, to ludzie. Mają znacznie więcej sfer do wyprostowania niż półdziki pies, którego ktoś bił – pies, który spędził życie przywiązany do budy.

To jest problem z wyobraźnią przestrzenną. Ludzie to nie są kawałki papieru ani bity – te głupoty, które pani wypisuje nic nie kosztują, ale my mówimy o LUDZIACH, którym nie jesteśmy w stanie realnie zaoferować NAWET takich warunków pobytu, jakie ma u nas domowe bydło.

Ja szanuję ludzi, w przeciwieństwie do pani. Wiem cokolwiek o ich potrzebach. Wiem co to jest ODPOWIEDZIALNOŚĆ za drugiego człowieka. Poza tym, jak mawiają Chińczycy, jeżeli komuś uratowałeś życie, jesteś do końca życia za niego odpowiedzialny. Tak właśnie jest w tym przypadku, przecież oni tu zostaną, bo w Afryce wojna jest CIĄGLE. Od lat 1960. I NARASTA.. My nie mówimy o akcji humanitarnej typu zawieźć wodę i pampersy – my mówimy o implantowaniu setek tysięcy przyszłych obywateli.

Dlaczego pani oszukuje – choćby samą siebie – w tym względzie? Czas spojrzeć na fakty, zamiast snuć chore nieodpowiedzialne rojenia o uratowaniu Afryki, która musi to zrobić sama i na własny koszt. Takie jest życie proszę pani. Nam Polakom nikt nie pomagał. NIGDY. Za wszystko płaciliśmy słone rachunki.

Pomiędzy tymi ludźmi są dżihadyści. To nie bajka tylko fakt: to widać i na Peloponezie i na wyspie Kos. Jak ich pani chce wyłapać, jeżeli nie macie wspólnego języka? A wystarczy taki jeden, żeby się rozerwał w warszawskim metrze w imię Allaha, iżby zrobiło się pani bardzo przykro. Zresztą to, że pani się zrobi przykro, to nie problem, ale moje dziecko i dziecko sąsiadów też jeździ metrem.

Ja nie chcę ponosić odpowiedzialności za cały głodny świat. My mamy własne problemy geopolityczne: Europa się nie spieszy, żeby je rozwiązywać – wręcz odmawia nam pomocy, więc niech się problemami basenu Morza Śródziemnego i swoim postkolonialnym rachunkiem zajmie sama. Nie było uczciwości wobec Polski nawet w głupiej sprawie odszkodowań za skutki rosyjskich sankcji: dostaliśmy najmniej, a straciliśmy najwięcej. Teraz zwrotnie mogę ogłosić brak zainteresowania dla problemów innej części Europy.

Polacy zawsze byli w porządku wobec uchodźców, których nikt im nie wciskał gwałtem, jak w tym przypadku.

Brytyjski Iran to był zresztą jedyny przypadek w naszej tysiącletniej historii tego rodzaju. Zawsze było odwrotnie np. przez ileś wieków uciekali do nas Żydzi – z całej Europy. To my mamy tradycje faktycznej tolerancji, także religijnej i obyczajowej – chyba szkoda, że zna pani wariant Bartoszewskiego naszej historii, a nie ten prawdziwy.

W XX wieku przyjmowaliśmy Ormian, Greków – że rzucę spod palca – bo te historie znam najlepiej. Ostatnio przyjęliśmy jako społeczeństwo nieznaną, ale wielotysięczną, liczbę Ukraińców. Ach, sami sobie to załatwili – nie są uchodźcami formalnie, bo tyrają jak woły. Im nie przysługuje wsparcie ani zasiłek 3 tysiące na rodzinę. Niemniej znaleźli u nas schronienie.

Teraz NIE jesteśmy przygotowani do przyjęcia i obsługi takiej liczby ludzi jak 20 tysięcy. Już nie mówię o 81 tysiącach, bo taka jest procentowo polska kwota, a tym bardziej o ich rodzinach (czyli docelowo 200-800 tys.).

Nie ma nawet dostatecznej liczby TŁUMACZY, już nie mówię o asystentach kulturowych, żeby się zająć tymi analfabetami (to ważne, bo będą niesamodzielni), którzy swoje muzułmańskie porządki zaprowadzają w każdym miejscu, do którego trafią (polecam opowieści Ukraińców, którzy zostali zmuszeni w naszych ośrodkach dla uchodźców zamieszkać z Czeczenami. I to nie jest dowcip, że w krajach skandynawskich masywnie wzrosła liczba gwałtów: ci “uchodźcy”, jak ich puścić luzem, gwałcą, na wyspie Kos też gwałcą). Proszę mi nie opowiadać, że przyjadą do nas Syryjczycy i że to chrześcijanie. Bo nie pani o tym decyduje, kto gdzie pojedzie, tylko Europa. A Europa hojnie obdziela czarnoskórymi muzułmanami. Bo po pierwsze ich jest przeważająca liczba, a po drugie Syryjczyków, którzy są najmniej kłopotliwi, dostaną lepsi od Polski. Tak samo lepsi jak byli lepsi przy podziale kasy za skutki sankcji: kraje skandynawskie, Niemcy oraz Francja.

Na koniec powiem tak: państwo nie macie pojęcia zielonego na temat katolicyzmu – wyśmiewacie religię albo zwalczacie. Nie okazujecie nam szacunku, nie zadawszy sobie trudu, żeby sprawdzić, dlaczego ta paskudna ubeczka Krwawa Luna Brystygierowa, kumpelka z pracy mamy byłej pani prezydentowej Komorowskiej – tak nawiasem – nawróciła się na stare lata. Nie szermujcie katolicyzmem jako argumentem. Bo to śmieszne. Nie wiecie nawet, co powiedział Jezus na temat prawa do samoobrony. Mamy takie prawo. A kilkadziesiąt tysięcy ludzi (każdy ma prawo do akcji ściągania rodzin) – w większości młodych facetów – wymaga samoobrony.

Przy samoobronie nikomu nie wolno przesadzić. Najmniejszy koszt to zamknięcie granic i nieprzyjęcie tych ludzi. Jeżeli ich weźmiemy, to z Afryki runie lawina emigrantów. Tym pani pomoże, a tamtym nie? Przecież ten problem musi być rozwiązany lokalnie, naprawdę tego nie widać?

Nie protestuję przeciwko wydaniu na to jakichś pieniędzy – pod warunkiem, że projekt pomocy na miejscu będzie trzeźwy i da gwarancję, że 3/4 nie zostanie rozkradzione.

Ci ludzie nie dorośli do demokracji, mają inny system – antydemokratyczny – ich kultura taka jest. Pani chyba naprawdę nic nie czytała – pani nie wie, co to społeczeństwo patriarchialno-feudalne, w dodatku zarządzane przez imamów i oparte na zasadach religijnych, które odrzucają tolerancję i promują wojnę z niewiernymi. Albo ich pani wynarodowi – JAK? – i wtedy mogą być obywatelami demokratycznego państwa, albo oni zabiją pani kulturę – a co gorsza MOJĄ. Ja nie chcę takich problemów, dość mi kłopotów z pani niedojrzałym podejściem do naszej rzeczywistości.

20 tysięcy Polaków mieszka w Kazachstanie. ONI MAJĄ PIERWSZEŃSTWO. Pani nie obchodzi ich los, bo pani nie zna historii własnego kraju: to są potomkowie tych, których nie udało się Andersowi zabrać ze sobą do Iranu. Dla mnie to są jedyni uchodźcy warci zainteresowania.

Polska miała problem z przyjęciem 100 (słownie: stu) uchodźców – Polaków z Donbasu. Premier Kopacz miała to w nosie. Gdyby prawica, którą pani uważa za NIETOLERANCYJNĄ I NIEHUMANITARNĄ, nie narobiła rabanu pod niebiosa, to by ci ludzie sczeźli w Donbasie. A teraz nagle astronomiczne wielkości nie wiadomo kogo, nie wiadomo skąd i po co?

Ktoś zapytał, skąd wzięłam liczby, bo on słyszał, że bierzemy tylko 2 tysiące uchodźców. Proste jak konstrukcja cepa. W Europie JUŻ jest 800 tysięcy wniosków o azyl (a to początek). Polska kwota wynosi 5,65 procenta. Proszę wziąć kalkulator i obliczyć, czy to są 2 tysiące. Bo mnie wychodzi, że 5% od 800 tysięcy to 40 tysięcy JUŻ TU I TERAZ.

Rząd pani Kopacz, a wcześniej Tuska, nie potrafił postawić się Europie w żadnej istotnej sprawie. Myśli pani, że teraz się skończy na 2 tysiącach? Wetknęli im 2 tysiące, to wetkną cała kwotę. To jest prawo znane w negocjacjach, a nasz rząd już pękł: już zgodził się wziąć ileś tysięcy (są różne dane od wyjściowo 2 do 10 tysięcy) ludzi z Erytrei – proszę sobie sprawdzić na mapie, gdzie to jest. Podjęto za mnie zobowiązanie, na które mnie – i nas jako państwo oraz naród – NIE STAĆ.

I niech mi pani nie wciska kitu o solidarności i humanitaryzmie; NIGDZIE ICH NIE CHCĄ. Bo mają coś w głowie, oprócz propagandy, a przede wszystkim wiedzą, że koegzystencja kultury zachodniej i muzułmańskiej NIE JEST MOŻLIWA.

Autorstwo: Kamil Bulonis, Iwona L. Konieczna
Źródła: m.Niezalezna.pl (pierwotnie Bulonis.blogspot.com, Euroislam.pl (pierwotnie mPolska24.pl)
Kompilacja treści na potrzeby portalu WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI:

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

11
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
sandvinik
Użytkownik
sandvinik

no i może dobrze że Polska jest biedna-nawet jak nam (cenzura) przyślą z kwot imigracyjnych to i tak to (cenzura) pojedzie/pójdzie do niemców….

pablitto
Użytkownik
pablitto

1) Saddam, Kadafi – mieli inwazję kilka tyg. po ogłoszeniu „uwolnienia się” z petro-dolara – mieli b. dobre armie jak na Afrykę (poważnie) – tymczasem jakiś wypi3rdek – ISIL – banda fanatyków z kilkoma czołgami, kilkoma t kałachów i ładunków wybuchowych, bez lotnictwa – żyje sobie „spokojnie” i ma się wciąż nienajgorzej (mimo bohaterskiego poświęcenia np. Kurdów -z całym szacunkiem -którzy nie mogą być „oficjalnie” wspierani przez kogokolwiek -za blisko Turcji)

2) Ten „rajd na Europę” nie wygląda na przypadkową akcję zapoczątkowaną „spontanicznie” przez dzieciaka na Fejsbóku, jak „oficjalnie” „arabska wiosna”.

3) Jeśli ktoś to dyryguje – to chyba skutek ma być oczywisty – osłabienie Europy. Ta akcja nie jest wymierzona przeciw jednemu krajowi (no, choć najwięcej uchodźców ciągnie do Niemiec/Austrii) – jak? Na wiele sposobów, wskutek tego „rajdu” (ten łańcuch zdarzeń to rzecz na cały artykuł/książkę) – zaczyna się na dzieleniu europejskich społeczeństw (i spalaniu ich energii) a kończy na materialnych stratach z tysiąca powodów, związanych z całym tym bajzlem i paniką wokół tego. Tak, jakby przez Europę szło jakieś „fizyczne” tornado – a pomagają w tym media głównego ścieku oczywiście.

Nie trzeba być jasnowidzem, by widzieć oczywiste rzeczy, że zaraz społeczeństwo podzieli się na współczujących uchodźcom, jak i „pseudopatriotów” krzyczących nagle: „uchodźcy wpier…ć” – KTO NA TYM ZYSKUJE?

Do tego – za parę lat będzie znacznie łatwiej wykonać quasi-islamistyczny-zamach gdziekolwiek w Europie (najlepiej w kilku krajach naraz) – KTO NA TYM ZYSKYJE?

A dla myślących inaczej – parę oczywistych spostrzeżeń – koszt wybudowania „muru” wokół granicy jakiegokolwiek kraju – to koszt porównywalny z wybudowaniem AUTOSTRADY po tej samej trasie (zależy od konstrukcji – np. mur betonowy z konkretnym fundamentem z jakimiś zabezpieczeniami – na pewno będzie droższe od autostraty (gdyż ta autostrada ma stać „pionowo” – proste). PS. jestem budowlańcem i wiem co piszę. KOGO BĘDZIE NA TO STAĆ? ZA CZYJĄ KASĘ? KTO NA TYM ZYSKA? – PSS. popatrzcie sobie na polski plan budowy autostrad i porównajcie jak im to idzie – z tymże taka uszczelniona granica nie będzie przynosić gospodarce żadnych dochodów – przeciwnie – trza będzie to ustrojstwo utrzymać = cena „wolności”???
– Poza tym, założę się, że jak już EU-kraje wykosztują się z osobna na „walkę” z uchodźcami – okaże się, że tamci znajdą kolejny „magiczny sposób, by dostać się do takiej EU inną drogą. itd. itp…

– a jaka będzie pointa po X-latach rujnowania gospodarki europejskich krajów – że ZAMORDYZM to najlepszy system na te „trudne czasy” – i wszyscy będziemy się cieszyć, że wojsko pomaga policji na ulicach, i że w ogóle jest tak fajnie, bo trochę zelżały ataki wszechogarniających mniejszości….

Ktoś globalnie robi nas WSZYSTKICH w balona – od Indonezji, chińskiego Tjanjin (to tam, gdzie ebło w porcie po domniemanym amerykańskim sabotażu/testu nowej broni), przez Afganistan, i inne -istany, przez całą Afrykę, EU, UKRAINĘ, Rosję i Ameryki. A my – jak te szczury – ganiamy w tą stronę, w którą nasz „operator” przechyli „klatkę”, gryząc się po drodze ze szczurami, na które wpadniemy.

Czy to takie ciężkie do zrozumienia? Lepiej zastanowić się nad ŻRÓDŁEM problemu i ADRESATEM naszej złości wówczas, zamiast wyładowywać się na SKUTKACH – albo jeszcze lepiej – WSPÓŁPLEMIEŃCACH mających inne poglądy.

Czytając masę powyższych komentarzy wcale nie powiedziałbym, że na WM jest jakiś super-poziom niezależnych, inteligentnych komentarzy, niestety.

PSSS. A teraz wczujcie się np. w rolę strażnika granicznego „Europy przyszłości” – jesteście na patrolu – i nagle widzicie powiedzmy tysiąc ludzi walących przez jakieś „nieszczelne ogniwo” na granicy – i co? Odbezpieczacie broń i walicie do nich na oślep? (PS. nie macie nawet tylu naboi, pomijajac kwestie moralne).

i zupełnie na koniec – pracowałem, na „krwawym nielegalu”, zanim weszliśmy do EU itd. – bo młodsi czytelnicy tego po prostu nie kumają – w kilku krajach „Zachodu”, „kryjąc się” przed policją imigracyjną, jak SETKI TYSIĘCY (miliony??) POLAKÓW. Pracowałem z Afgańcami (przydał się jęz. rosyjski w końcu ;), ongiś jacyś Tunezyjczycy (nielegalnie pracujący, podobnie jak my) ratowali nam 4 litery. Każdy miał swoją historię. Dziecko na bliskim wschodzie nie rodzi się automatycznie z myślą, jak z zamkniętymi oczami obsługiwać Kałacha, czy jak wysadzić się w powietrze, czy w najlepszym wypadku „najechać” Europę powiększając Daram-al-Islam, czy inne pi3rdoły, pobierając należny im socjal od „niewiernych”.

Praktycznie KAŻDA istota ludzka na tej planecie ma prany mózg, jest indoktrynowana i podlega różnym formom represji – czy będzie nas kiedyś stać na to, by się w końcu WYZWOLIĆ – ale tak naprawdę, a nie tak połowicznie, jak się już coponiektórym wydaje, że to osiągnęli – bo wyłączyli TV i przeczytali co nieco na „alternatywnych” portalach – to dopiero początek kochani, nie zatrzymujcie się – ale w pędzie do wiedzy, prawdy (obojętnie jaka by nie była), a nie w pędzie do ugruntowywania za wszelką cenę pasujących Wam własnych przekonań – wówczas stajecie się ich niewolnikami, tak samo jak „lemingi” stają się niewolnikami przysłowiowej TV.

Na koniec 3 chyba trafne przysłowia w temacie zebrane z różnych kręgów kulturowych:

„Największym wrogiem wolności są syci niewolnicy”
„Dostateczna ilość pcheł nie pozwala psu myśleć nad tym, że jest tylko psem”
„Nawet osłabiony szczur zapędzony w kozi róg – rzuca się w końcu do gardła” (to chińskie jak pamiętam)

i już w ogóle na mega-koniec – tyle się w „niezależnych mediach” pier..oli o zasadzie „DZIEL I RZĄDŹ” – i co? – I NIC.
:(
niestety.

Miłego życia w kolejnej erze totalitaryzmów, bo nasza inteligencja nie pozwala nam stanąć ponad samych siebie.

agama
Użytkownik

chyba im nadmiar słońca zaszkodził

agama
Użytkownik

ale z tym Putinem to głupoty

trewor23
Użytkownik
trewor23

Działania tych na górze noszą znamiona zdrady naszego narodu. Jesteśmy naprawdę bezradni? Że oni są już tak długo przy władzy ! Na wczorajszym referendum powinno być pytanie 4. “Czy jesteś za przyjęciem imigrantów?” – krótkie zrozumiałe dla każdego, pytanie zamknięte.

dfg
Użytkownik
dfg

Dając wyraz swemu humanitaryzmowi i chęci niesienia pomocy, władze powinny dać przykład tworząc osiedla niedaleko swoich domów, a dzieci uchodźców posłać do szkół wraz ze swoimi dziećmi. Podobnie jak w czasie wojny, na front nigdy nie idą synowie tych, którzy rządzą, tak teraz dziadostwo nigdy nie zagości na progu ich domów. Mam nadzieję, że dożyję czasów, kiedy ta horda chamów w krawatach poniesie karę za swoje czyny.

herstoryk
Gość
herstoryk

Dodam swoje 3 grosze:
Artykuł jest propagandowym zlepkiem pod niewłaściwym tytułem. O ile bowiem relacja Kamila Bulonisa może być z PIERWSZEJ RĘKI, to dolepiony do niej głos Iwony Koniecznej jest w najlepszym razie z 3 ręki, o tym co usłyszała od kuzynek, itp, a co ma taką samą wartość dowodową, jak plotki kumoszek w kolejce po mięso w PRLu.

Nie będę analizował czy komentował relacji Bulonisa, za mało wiem o opisywanych incydentach. Być może powinno się jednak wziąć pod uwagę psychologię tłumu i historię tych ludzi, choć nie usprawiedliwia to ekscesów.

Skoncentruję się raczej na tekście Koniecznej, który pojawił się wpierw na mPolska24.pl, a ochoczo powielonym przez Frondę , Euroislam (oczywiście), no i tutaj. Jest po pierwsze pozbawiony wszelkich wiarygodnych odnośników, oprócz ww. kuzynek i pochwalenia się znajomością języków obcych, po drugie pełen jest kłamstw historycznych i nieścisłości, zarówno nt. Iranu i polskich uchodźców tamże (co trafnie podkreślił jeden z komentatorów na mPolska, drake_123), jak i islamu i muzułmanów.
Pełen jest obraźliwych, pogardliwych i wręcz rasistowskich stereotypów, po papuziemu powtarzanych przez polskich (niestety) fobów i bigotów, gorliwie i bezkrytycznie łykających wszystko co umacnia ich uprzedzenia, ze szczyptą rusofobii:
“młodzi faceci, którzy zachowują się roszczeniowo oraz agresywnie.”
“może pani zaprosić na swój koszt z 10 syryjskich rodzin i się nimi zająć we własnym domu”
“naszym problemem podstawowym jest Ukraina oraz Putin, który zaczął marsz na Zachód”
“to są imigranci ekonomiczni a nie uchodźcy”
“żeby się zająć tymi analfabetami (to ważne, bo będą niesamodzielni), którzy swoje muzułmańskie porządki zaprowadzają w każdym miejscu, do którego trafią”
“nie dorośli do demokracji, mają inny system – antydemokratyczny – ich kultura taka jest”
“zarządzane przez imamów i oparte na zasadach religijnych, które odrzucają tolerancję i promują wojnę z niewiernymi”
“No a przecież podstawowy problem z tą ludnością jest taki, że oni nie pracują”

W podsumowaniu, P. Konieczna wysiła się na jadowity paszkwil, gwarantujący mu popularność wśród nienawistników.

dagome12345
Użytkownik
dagome12345

@herstoryk

Stajesz się już nudny.
JAKAKOLWIEK zła opinia na temat muzułmanów czy samego islamu jest przez ciebie przedstawiana jako wymysł (spisek) żydo-masonerii.
Większość ludzi na tym forum rozumie manipulacje jakimi posługują się media, rozumie mechanizmy życia społeczno-gospodarczo-politycznego nie omawianych uczciwie w wyżej wymienionych mediach, ale nie zmienia to faktu ,że muzułmanie mają swoje minusy( jak wszyscy ludzie na tej planecie) , które są nie do przyjęcia przez naszą kulturę i w rezultacie doprowadzą tylko do starć na tle :rasowym , kulturowym.

Co powiesz na temat wypowiedzi naczelnego Imama Kopenhagi Shahid Mehdi , który stwierdził cytuję :
-“Kobiet nie powinno się szanować, kiedy nie uznają hidżabu, wówczas one są winne, jeżeli zostaną zaatakowane”
-“Kiedy nie są ubrane nie należy im się jakikolwiek szacunek”
-“Europejki nie noszą chust i nie zakrywają twarzy, tym samym „pożądają gwałtów””.

Tak oczywiście, Dagome12345 to ukryty pracownik żydowskiej propagandy sponsorowany przez ukryte organizacje, po cichu pije wódkę z redaktorem euroislam.pl, tak poza tym Shahid Mehdi nigdy nie wypowiedział tych słów i jak by się dalej zagłębić w temat to Shahid Mehdi nigdy nie istniał .

herstoryk
Gość
herstoryk

Kwestionuję po pierwsze nazywanie całości artykułu “Z pierwszej ręki”, bo znaczna jego część to OPINIA powołująca się na wiadomości zasłyszane i usiana rasistowskimi stereotypami, po drugie cel całości. Relacja Bulonisa może być wiarygodna, reszta to hejterskie gardłowanie. Stworzenie zlepka tego typu świadczy moim zdaniem o intencji jego autora/ów, którą uważam za propagandową i za element kampanii szerzenia niechęci i uprzedzeń, bardzo głośnej obecnie w polskim internecie.

Na temat wypowiedzi Mehdiego znalazłem kilka wzmianek, pierwszą w brukowcu (tabloid) “The Copenhagen Post” z 24 września 2004 r (bardzo stara nowina) następne na alternatywnych witrynach FrontPageMag, LiveLeak, żydowskiej ClashDaily, BeforeItsNews, itp, znanych z szerzenia islamofobii, które odgrzały ją prawie równocześnie 9 lat później, w 2013 r., po tym jak (wedle innego brukowca – “Ekstra Bladet”) Mehdi został oskarżony o rzekome gonienie z instrumentami na wierzchu za młodą kobietą w parku w Malmo w Szwecji. Wszystkie te wąpliwej wiarygodności media podają sprzeczne informacje co do jego stanowiska i pozycji – niektóre nazywają go “muftim”, inne “imamem”, inne wreszcie nauczycielem w prywatnej szkole islamskiej w Malmo, co świadczy o ignorancji i/lub lenistwie reporterskim. “Mufti” to islamski sędzia ds. cywilnych i kryminalnych, “imam” u Sunnitów to kaznodzieja meczetowy. Ponieważ Sunnici nie mają hierarchii religijnej, Mehdi nie mógł być “Naczelnym Imamem Kopenhagi”, bo funkcja taka nie istnieje i istnieć nie może. Nie znalazłem ANI JEDNEJ wzmianki nt. wyniku śledztwa policyjnego czy procesu o atak na kobietę. Wyrok skazujący na pewno zostałby silnie nagłośniony przez islamofobów i cytowany bez końca przez dagome i ska, jako dowód na niekompatybilność muzułmanów z Europą.
Bez względu jednak kim jest Mehdi, który na 100% istnieje (tylko nie wiadomo gdzie i na jakim stanowisku), wypowiedź jego, o ile prawdziwa i nie zniekształcona, tak samo świadczy o wszystkich muzułmanach, jak kwiatki Rydzyków, Hoserów i podobnych oszołomów o wszystkich katolikach czy chrześcijanach.

Nudne jest więc uporczywe powtarzanie jak zdarta płyta wątpliwej wiarygodności zasłyszanych pogłosek i legend miejskich przez dagome i innych jemu podobnych, bo pasują im do uprzedzeń, i używanie ich jako argumentu o “minusach muzułmanów, nie do przyjęcia przez naszą kulturę”.

Tak przy okazji, w latach 80-ch widziałem w Austrii polskich imigrantów zachowujących się niewłaściwie i często kryminalnie i plakaty z nagłówkiem “Polen-Raus!”, stereotypujące Polaków jako złodziei i brudasów. Powyższe rewelacje wywarły na mnie równie przykre wrażenia jak tamte plakaty.

dagome12345
Użytkownik
dagome12345

@herstoryk

Z całym szacunkiem ale nudny to stajesz się ty :)
-Jak już kiedyś napisałem do ciebie-
Proszę CIĘ o przeprowadzenie eksperymentu :
Wybieram 10 lokalizacji w “świecie” muzułmańskim oraz 10 lokalizacji w “świecie” zachodu, ty masz za zadanie znaleźć 20 śmiałków :

W muzułmańskich lokalizacjach masz na otwartym terenie wykrzykiwać ,że Koran to ściema, wasz prorok to pustynny watażka , który stworzył swe brednie aby zawładnąć masami, był mordercą i pedofilem, wasz raj to fikcja , a tak naprawdę to wasza religia niema nic wspólnego z Bogiem.

W “zachodnim” świecie masz na otwarty terenie wykrzykiwać : biblia to ściema, Jezus nie istniał, wasza religia to zlepek podań pustynnych koczowników, raj to fikcja i wasza religia niema nic wspólnego z Bogiem.

Wynik powyższego eksperymentu JEST BARDZIEJ NIŻ OCZYWISTY ! :)
I jestem w stanie założyć się o 10 letnią pensje ,że nie znalazł byś tych 20 śmiałków, bo dla każdego kto ma iloraz inteligencji ameby WYNIK JEST O.C.Z.Y.W.I.S.T.Y.!
Tą samą zależność tych dwóch światów, można wykorzystać w porównaniu do twoich teorii o Rydzyku czy innych popaprańcach. Nikt się nimi za bardzo nie przejmuje , puki nie krzywdzą innych w realny sposób, mogą sobie działać bo na tym polegają resztki naszych wolności. Wolności , które zostaną nam zabrane w niedalekiej przyszłości poprzez sztucznie wywołany konflikt z światem islamu.

Co się tyczy lat 80′ to były smutne czasy niestety podparte realną winą polaków.
Większość rodziny od jednego z moich rodziców rozpierzchła się po świecie. Duża cześć osiadła w Niemczech. Tak się składa ,że w tamtych czasach PZPR pozbywała się wielu bandytów i takowych wyjechało więcej z mojej rodziny niż tych , którzy chcieli uczciwie pracować. Wiem bo na zjazdach rodzinnych po cichu zawsze ten temat jest poruszany. Złożyło się ,że jeden z tych “wujków” wrócił do kraju i jest obecnie (jakby- nie znam się na tym dokładnie) producentem telewizyjnym w drugiej największej stać TV w tym kraju :) Pieniądze wymazały przeszłość bandyty napadającego na ludzi.
Jest to smutne ale naprawdę dużo polaków kradło czy dokonywało innych przestępstw na terenie zachodnich Niemiec. Psując tym samym opinie tym uczciwym:(.

argos1
Użytkownik
argos1

@Fenix
Zgadzam się, dokładnie tak jak napisałaś, NIC NA SIŁĘ.