Rekordowe spadki na Wall Street po ogłoszeniu nowych ceł

Opublikowano: 05.04.2025 | Kategorie: Gospodarka, Polityka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 364

Amerykańskie rynki finansowe doświadczyły dramatycznego osłabienia w piątek, 4 kwietnia 2025 roku, gdy indeks Dow Jones Industrial Average stracił ponad 2200 punktów, co stanowi spadek o około 5,5%. Inne główne indeksy również zanotowały głębokie straty, z S&P 500 spadającym o 5,9%, a technologicznym Nasdaq o 5,8%. Dzień wcześniej, w czwartek, rynki również przeżyły poważne turbulencje, co w sumie doprowadziło do rekordowej utraty wartości rynkowej szacowanej na 6,4 biliona dolarów w ciągu zaledwie dwóch dni handlowych.

Spadki te nastąpiły w odpowiedzi na ogłoszenie przez administrację prezydenta Trumpa w środę, 2 kwietnia, kompleksowego pakietu nowych taryf handlowych, nazwanych inicjatywą „Liberation Day” („Dzień Wyzwolenia”). Plan ten zakłada wprowadzenie minimalnej stawki 10% dla wszystkich krajów importujących towary do USA, z wyższymi taryfami odwetowymi dla krajów z dużymi deficytami handlowymi z Ameryką, takich jak Chiny (34%), Unia Europejska (20%) i Japonia (24%).

Prezydent Trump przedstawił nowe taryfy jako niezbędny krok do ochrony amerykańskich miejsc pracy, wzmocnienia krajowej produkcji i poprawy równowagi handlowej Stanów Zjednoczonych. „Przez zbyt długi czas Ameryka była wykorzystywana przez zagranicznych konkurentów. Nadszedł czas, aby przywrócić sprawiedliwość i równość w handlu międzynarodowym” – stwierdził prezydent podczas środowego ogłoszenia.

Według oficjalnych dokumentów Białego Domu taryfy zostały zaprojektowane, aby „zwiększyć naszą przewagę konkurencyjną, chronić naszą suwerenność i wzmocnić nasze bezpieczeństwo narodowe i ekonomiczne”. Nowe zasady miały wejść w życie w dwóch etapach: 10% taryfa podstawowa od 5 kwietnia, a następnie wyższe stawki ukierunkowane na konkretne kraje od 9 kwietnia.

Chiny szybko zareagowały na ogłoszenie, zapowiadając własne środki odwetowe, co wzbudziło obawy o eskalację globalnej wojny handlowej. Ministerstwo Handlu Chin wydało oświadczenie, w którym określiło amerykańskie działania jako „jednostronne i protekcjonistyczne”, zapowiadając „zdecydowaną odpowiedź”.

Analitycy rynkowi wskazują, że reakcja inwestorów odzwierciedla głębokie obawy o potencjalne konsekwencje ekonomiczne nowych taryf. JP Morgan podniósł prawdopodobieństwo globalnej recesji do 60% do końca roku, podkreślając ryzyko dla wzrostu gospodarczego wynikające z zakłóceń w handlu międzynarodowym.

To jest największy jednostkowy wzrost taryf od dziesięcioleci. Inwestorzy martwią się, że te działania mogą zwiększyć inflację, zakłócić globalne łańcuchy dostaw i ostatecznie doprowadzić do spowolnienia gospodarczego.

Szczególnie narażone na straty były akcje firm z sektorów uzależnionych od handlu międzynarodowego. Boeing, gigant lotniczy z dużym portfelem zamówień zagranicznych, doświadczył spadku wartości akcji o 10%. Również firmy technologiczne, które polegają na globalnych łańcuchach dostaw dla produkcji swoich urządzeń, zanotowały znaczące straty.

Eksperci ekonomiczni szacują, że nowe taryfy mogą zwiększyć koszty dla przeciętnego amerykańskiego gospodarstwa domowego o ponad 1900 dolarów rocznie. Szczególnie dotknięte mogą być ceny dóbr konsumpcyjnych, w tym elektroniki — niektórzy analitycy przewidują, że cena iPhone’a mogłaby wzrosnąć nawet do 2300 dolarów w wyniku wyższych kosztów importu.

Administracja Trumpa broni swojej polityki, wskazując na sukcesy podobnych działań podjętych podczas pierwszej kadencji prezydenta. „Taryfy działają — i pierwsza kadencja prezydenta Trumpa to udowodniła” – głosi oficjalny komunikat Białego Domu. Przedstawiciele administracji argumentują, że poprzednie taryfy pomogły stymulować amerykańską produkcję w sektorach takich jak stal i aluminium, tworząc nowe miejsca pracy i zwiększając inwestycje krajowe.

Jednak obecne taryfy są znacznie szersze i obejmują większą liczbę partnerów handlowych niż poprzednie działania, co według krytyków może prowadzić do poważniejszych zakłóceń gospodarczych. Federal Reserve już obniżyła prognozy wzrostu na 2025 rok do 1,7%, odzwierciedlając obawy o potencjalne skutki zaostrzenia polityki handlowej.

Liderzy Unii Europejskiej i Japonii wyrazili zaniepokojenie nowymi taryfami i zapowiedzieli konsultacje w sprawie możliwych odpowiedzi. Przewodnicząca Komisji Europejskiej wezwała do „dialogu i współpracy zamiast jednostronnych działań”, wyrażając jednocześnie gotowość do obrony europejskich interesów gospodarczych.

Podczas gdy obawy o skutki gospodarcze dominują w dyskusji publicznej, zwolennicy nowych taryf wskazują na długoterminowe korzyści dla amerykańskiej gospodarki. „Te działania mają na celu przywrócenie równowagi w naszych stosunkach handlowych i odbudowę amerykańskiej bazy produkcyjnej” – podkreślił sekretarz handlu. „Krótkoterminowa niepewność na rynkach jest ceną, którą warto zapłacić za długoterminowe bezpieczeństwo ekonomiczne i niezależność”.

Ekonomiści pozostają podzieleni co do długoterminowych skutków nowej polityki handlowej. Niektórzy argumentują, że taryfy mogą rzeczywiście pomóc w rewitalizacji amerykańskiego przemysłu i zmniejszeniu deficytu handlowego, podczas gdy inni ostrzegają przed ryzykiem wyższej inflacji, niższego wzrostu gospodarczego i potencjalnej recesji.

Na razie inwestorzy wydają się przyjmować ostrożne podejście, wycofując się z ryzykownych aktywów i przesuwając środki w stronę tradycyjnych bezpiecznych przystani, takich jak obligacje skarbowe i złoto. Analitycy przewidują utrzymanie podwyższonej zmienności na rynkach finansowych w nadchodzących tygodniach, gdy świat będzie dostosowywał się do nowej rzeczywistości handlowej.

Źródło: ZmianyNaZiemi.pl

image_pdfimage_print

TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1 wypowiedź

  1. flipper 05.04.2025 16:03

    Cła – następny sprytny podatek dla nas od państwa – dlatego ani jankesy ani żadne „poszkodowane” państwo się nie obrazi na żadne cła i z radością wprowadzą (nam) cła odwetowe.
    Co za kompletna nierozumność i/albo ignorancja wszystkich rządów: zamiast zaciskać pasa (co nie jest zbyt popularne) bo wszyscy mamy długi jak hollera, to coraz więcej zaciąganych kredytów i dodruku pieniądza. A żeby od tego nie „utonąć” w tym bajorze, rządy państw na wszelkie sposoby wyciskają wszystkich maluczkich jak cytryny: podatki, ograniczenia, opłaty, mandaty, inflacja, zakazy nakazy i ich egzekwowanie, wyzysk na każdym kroku a teraz jeszcze 20% nowego podatku (jak chcecie sie kolegować z Trampkiem).
    A może postawmy na naszą produkcję rozwój i samowystarczalność … i niech sie trampek udusi w sosie własnym.
    😏 😒 na pewno tak się nie stanie
    … przecież to nasz wybawca od Putina
    … eech

    PS: podobno szczepionki są zwolnione od tych 20%

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.