Rasizm na odwrót w RPA

Opublikowano: 22.03.2018 | Kategorie: Gospodarka, Polityka, Prawo, Społeczeństwo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 411

W RPA wybuchł skandal: parlament chce wywłaszczenia ziemi od rolników. Ani politycy, ani media nie ukrywają, że mowa o białych rolnikach – właścicielach ziemskich pochodzenia europejskiego.

Jeśli taka kampania faktycznie się zacznie, to najbardziej rozwinięty gospodarczo kraj w Afryce może powtórzyć los sąsiedniego Zimbabwe, gdzie podobne reformy pogrążyły gospodarkę w poważnym kryzysie.

Deputowani z południowoafrykańskiego parlamentu głosowali za przygotowaniem projektu ustawy o wywłaszczeniu ziemi od białych rolników bez odszkodowania dla nich. Przyjęcie takiej ustawy będzie wymagało zmiany konstytucji kraju.

Czarni mieszkańcy RPA, stanowiący 79% ludności tego państwa, posiadają zaledwie 1,2% gruntów rolnych i mniej niż 7% gruntów w osadach. Od końca apartheidu w 1994 roku biali rolnicy oddali im tylko 8% ziemi.

„Czas rozmów się zakończył, nadszedł czas sprawiedliwości” — powiedział w parlamencie lider Partii Bojowników o Wolność Gospodarczą Julius Malema. Podkreślił, że nie chodzi o zemstę na białej ludności, ale o zachowanie godności czarnych obywateli.

„Nie staramy się uciskać białych, chcemy tylko naprawić historyczną niesprawiedliwość” — powiedział dziennikarzom wiceminister ds. obszarów wiejskich i reformy rolnej Msebisi Squatch.

„Julius Maleme i jego współpracownicy szerzą kłamstwa, gdy twierdzą, że biali odebrali im ziemie. Większość czarnoskórych w RPA jest takimi samymi „okupantami” jak biali, bo pochodzą z innych regionów Afryki, tak jak biali — z Europy. A polityka obecnych władz to zwykły czarny rasizm” — powiedział Callie Creel, dyrektor generalny AfriForum — organizacji non-profit, która broni praw białej mniejszości w Republice Południowej Afryki.

Według niego jedynymi rdzennymi mieszkańcami tego kraju są Khoisan, grupa południowoafrykańskich ludów, do której zaliczają się Buszmeni i Hotentoci. I oni, i wszyscy inni obywatele republiki, są absolutnie równi pod względem praw, niezależnie od koloru skóry. Ponadto, w Republice Południowej Afryki jest procedura prawna restytucji gruntów, z której mogą skorzystać ci, którzy są w stanie udowodnić, że zostali bezprawnie pozbawieni ziemi, przypomina Callie Creel.

Parlamentarzyści mogą zmienić konstytucję kraju, ale nie prawo międzynarodowe. A 17 artykuł Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka stwierdza, że nikt nie może być pozbawiony swojej własności bez powodu, powiedziała prawniczka Anna Granova z Pretorii.

„Ironią losu jest to, że w 1948 roku, kiedy ONZ przyjęła deklarację, Republika Południowej Afryki była jednym z niewielu krajów, który odmówił podpisania. Potem władze RPA łamały wszystkie prawa człowieka, w tym prawa własności. Dzisiaj demokratycznie wybrany prezydent i parlament zamierzają umyślnie łamać ogólnie przyjętą zasadę prawa międzynarodowego”, mówi prawniczka.

Callie Creel uważa, że wywłaszczenie gruntów, jeżeli zachodzi, to powinno zostać potępione przez społeczność międzynarodową — tak samo, jak swego czasu apartheid. Według Anny Granovej, własnie z powodu powszechnego potępienia apartheidu nie można teraz polegać na interwencji organizacji międzynarodowych — działania władz RPA będą postrzegane jako eliminacja skutków dyskryminacji rasowej.

„Jeśli chodzi o reakcję na terenie danego kraju, tylko rozłam społeczny tylko wzrośnie. Większość czarnoskórych obywateli z niecierpliwością oczekuje tego prawa, i choć zmiany konstytucyjne nie zostały jeszcze przyjęte, już odnotowano przypadki brutalnego przejęcia ziemi. Biali farmerzy są w panice, ceny gruntów spadły. Wielu z nich przygotowuje się do emigracji” — mówi Anna Granova.

Rolnicy mogą organizować protesty w całym kraju. Jednak ze względu na ich niewielką liczebność (biali stanowią mniej niż 9% populacji RPA) oraz bez poważnego wsparcia międzynarodowego, szans na powodzenie jest mało, powiedziała.

Prezydent Cyril Ramaphosa powiedział, że wydalenie białych rolników z ich działek spowoduje wzrost produkcji rolnej w kraju. Callie Creel przekonany jes o czymś odwrotnym: w Republice Południowej Afryki, gdzie sektor rolny to najważniejsza część gospodarki, wywłaszczenie gruntów spowoduje kryzys gospodarczy na wielką skalę, który dotknie całą populację, w tym nowych właścicieli ziemskich. Anna Granova zgadza się z tą prognozą.

„W kraju jest już działający program przekazania gruntów, co oznacza w szczególności, pomoc państwa. I prawie wszystkie gospodarstwa, które zmieniły właściciela, podupadły. W aktualnym projekcie ustawy nie ma mowy o pomocy państwa. Czyli ziemia zostanie odebrana, ale co będzie dalej, to na razie nie ma znaczenia” — mówi prawniczka.

Zarówno ona, jak i Creel odnoszą się do doświadczeń sąsiedniego państwa — Zimbabwe. W 2000 roku, w obliczu pogarszającej się sytuacji ekonomicznej parlament przyjął poprawki do konstytucji — o przejęciu ziemi od białych rolników bez wypłaty odszkodowań. Ziemia przeszła na własność państwa, a czarnoskórzy obywatele mogli ją wydzierżawić na okres do 99 lat, a potomkowie białych kolonistów — na nie więcej niż pięć lat. W ciągu kilku miesięcy liczba gospodarstw spadła 15 razy, produkcja rolna spadła, w 2008 roku inflacja wzrosła astronomicznie — o 231 milionów procent. Kraj był pod zachodnimi sankcjami, był pozbawiony zagranicznych inwestycji i wsparcia międzynarodowych organizacji finansowych.

W listopadzie ubiegłego roku doszło do wojskowego zamachu stanu w Zimbabwe, usunięto prezydenta Roberta Mugabe. Jego następca Emmerson Mnangawa przede wszystkim zrównał wszystkich obywateli w kwestii ziemi — białym również dano możliwość dzierżawy działki do 99 lat. Ale to nie pomogło wyjść z kryzysu, a bezrobocie w kraju przekracza 80%.

„Czeka nas ten sam los. Bezpośrednim rezultatem reform będzie polaryzacja społeczeństwa i odpływ tak bardzo potrzebnych krajowi inwestycji zagranicznych. Żadni inwestorzy nie inwestują tam, gdzie nie ma szacunku dla prawa własności. W rezultacie to zniszczy gospodarkę RPA, doprowadzi kraj do ubóstwa, tak jak Zimbabwe z jego totalnym bezrobociem. Różnica polega na tym, że z Zimbabwe ludzie uciekali do Republiki Południowej Afryki po tym, jak Mugabe zniszczył kraj, ale ludzie z RPA nie mają dokąd uciec” — powiedział Callie Creel.

Kampania na rzecz wywłaszczenia ziemi, jak mu się wydaje, jest wynikiem nieudanych decyzji rządu z powodu korupcji i niekompetencji. Biali rolnicy to głównie potomkowie osadników, którzy osiedlili się tutaj w połowie XVII wieku i bronili niepodległości kraju w wojnach z angielskimi kolonizatorami. Oni, według Creela, po prostu stali się „kozłami ofiarnymi”.

Autorstwo: Władimir Ardajew
Źródło: pl.SputnikNews.com

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

5
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
rumcajs
Użytkownik
rumcajs

Pani granowa, nie zauważa, że to biali wybili rdzenna ludnośc, a potrzebując rak do pracy ‘wyssali” ja z innych regionów afryki. Nie bez powodu, Afryka nazywana jest “czarnym ladem”, zatem nawet przyvysze, ale czarni maja wieksze prawa do tej ziemi, niz biali kolonialisci. Nie zauważa ta pani, ze to biali przybysze zgotowali lata systemu niewolnicta, rasizmu, i pogardy dla czarnych. Zapomina, że prawo nie chroni palestyńczyków, przed zbrodnicza działalnościa izraela, okupuja, nie wypełniaja rezolucji ONZ, morduja, konfiskuja ziemie palestyńczykom, bez ogladania sie na jakies miedzynarodowe prawo. Sadząc po tym, co głosi ta pani, ma ona mentalnośc zydowska… Ona i biali, moga, czarni, albpo goje, nie moga…
Czyli wylazła z niej zakamuflowana forma rasizmu, która z białych afrykanerów nigdy nie zostanie wyplemiona. Łatwiej jest afryke wyplenic z białych, a przy okazji rasizm…

gajowy
Użytkownik
gajowy

Widzę to tak: Czarni zabiorą ziemię Białym by im za chwilę wydzierżawić bo sami nie za bardzo będą potrafili zorganizować prace w gospodarstwie. Różnica będzie taka ża Czarni będą mieli kasę z dzierżawy a Białym będzie się coraz mniej opłacało się pilnować interesu.
Żadna sprawieliwość dziejowa. Po prostu skok na kasę. Ale prościej byłoby to zrobić opodatkowując obszarników.

Sankio1
Użytkownik
Sankio1

Rumcajs, czyli zakładasz, że w rdzennych Afrykanach nie ma rasizmu :)? Jeśli wygonią teraz białych, szybciutko zrobi się tam żółto.

rumcajs
Użytkownik
rumcajs

Jesli byłoby jak piszesz, sprawiedliwosci stało by sie zadośc. Ziemia wróci do włascicieli, czyli rdzennych ludów Afryki, przybysze zas beda ja dzierżawic i uprawiac…
A raczej zarzadzac uprawianiem, bo jasnym jest, że wiekszośc prac bedzie wykonywała “czarna” siła najemna..
Kiedys pisałem, że w Afryce Południowej, nie rozwiazano problemów rasizmu do końca. Co z tego, że władze przejeli czarni, skoro fabryki, kopalnie czy ziemia sa nadal własnoscia białych. Aby sprawiedliwosci stało sie zadośc, musi nastapic redystrybucja tego majatku, bo inaczej czarni nadal beda niewolnikami, ale nowoczesnymi, czyli EKONOMICZNYMI, białej mniejszości. I lepiej niech to sie teraz odbedzie pokojowo, w swiadomości białych obszarników, z ich strata, niz ten czyrak nierównosci społecznych nabrzmiałby do rozmiarów czystek z masowymi mordami białych włacznie…

Jacek1313
Użytkownik
Jacek1313

Ratujmy Afrykanerów! Burowie (afrikaans: Boere) przynieśli do Afryki Południowej europejską cywilizację, wiarę w Jedynego Boga oraz ideał pracy, która daje dobrobyt. Byli tam wcześniej niż większość Czarnych, jak np. Zulusi i Bantu, którzy napłynęli z północy. Jedynymi rdzennymi czarnymi mieszkańcami Kraju Przylądkowego w XVII w. byli Hotentoci (Khoikhoi). Holenderscy osadnicy nie zajęli więc „ziemi Murzynów”, ale zasiedlili prawie niezamieszkany kraj na południowym krańcu Afryki. Burowie w RPA są po prostu u siebie i chcą tu żyć – u siebie – jako jedyne Białe Plemię Czarnego Lądu. Mają do tego słuszne prawo. Jednak od kiedy w RPA przejęli władzę komuniści – sowiecki agent i terrorysta (sic!) Nelson Mandela oraz jego towarzysze z ANC – rozpoczął się prawdziwy holocaust Białych: (http://nczas.com/2018/03/30/w-rpa-trwa-holokaust-bialych-farmerzy-sa-zabijani-a-ich-zony-gwalcone-za-dyskusje-z-policjantem-3-lata-wiezienia/).
Możemy spróbować pomóc Afrykanerom stworzyć własne państwo: Volkstaat: (https://en.wikipedia.org/wiki/Volkstaat). Nagłośnijmy tę sprawę i wspierajmy ją na forach różnych organizacji międzynarodowych (np. ONZ i nawet… UE). Możemy też przyjąć w Polsce białych uchodźców z RPA. Burowie to ludzie pracowici, dobrze wykształceni, dość zamożni, chrześcijanie (kalwiniści) i zdeklarowani antykomuniści(!). Można podpisać petycję w tej sprawie, to nic nie kosztuje, a może dać ratunek prześladowanym i wymierną korzyść Polsce: https://www.petycjeonline.com/apel_o_zezwolenie_na_imigracj_przeladowanych_biaych_farmerow_z_rpa. Australia, Gruzja i Nowa Zelandia już otworzyły dla nich swoje granice. Odwdzięczmy się za to, że w czasach komunizmu ówczesna, rządzona przez Białych, RPA była dla Polaków krajem azylowym. Burów po prostu trzeba ratować, bo inaczej wymordują ich bandy zwyrodnialców, działające za przyzwoleniem legalnych „demokratycznie wybranych” władz! Pisałem już o tym na kilku forach internetowych. Komuniści z ANC chcą im teraz
(w majestacie prawa…) odebrać ziemię, bez żadnej rekompensaty. Boję się, iż wkrótce w Afryce zniknie unikalna, licząca już prawie 400 lat, kultura i język afrikaans, tak jak w Europie zniknęła kultura i język jidysz, zamordowana przez niemieckich nazistów.
Możemy także wspierać politycznie i finansowo projekty tworzenia autonomicznych nowoczesnych, białych osad w RPA, jak np. Orania: http://www.orania.co.za/ i Kleinfontein: http://www.kleinfontein.net/, które mają szansę stać się zalążkiem nowej burskiej republiki – bezpiecznego domu dla prawie 5 milionów białych mieszkańców południa Afryki.
A może warto zorganizować protest przed Ambasadą RPA w Warszawie?
Trzeba zainteresować problemami Afrykanerów urząd Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka oraz Helsińską Fundację Praw Człowieka, zaktywizować dziennikarzy, przydałaby się też jakaś interpelacja poselska.
Pozdrawiam i proszę, pomóżcie, jeśli tylko chcecie i możecie,
Jacek
P.S. Posłuchajcie, jak brzmi język afrikaans: np. publiczne Radio RSG z Johannesburga – http://streema.com/radios/Radio_Sonder_Grense.