Puszka Pandory z GMO. Czy politycy ją otworzą?

Opublikowano: 26.06.2023 | Kategorie: Gospodarka, Prawo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 2969

Do tej pory w Unii Europejskiej obowiązywały jedne z najbardziej restrykcyjnych przepisów dotyczących zatwierdzania upraw GMO. Już wkrótce może się to jednak zmienić.

Na 5 lipca 2023 roku Komisja Europejska zaplanowała przedstawienie projektu zmiany przepisów w kwestii modyfikacji genetycznych. Jest to drugie podejście urzędników UE do rozpoczęcia oficjalnych prac nad wyłączeniem niektórych technik modyfikacji genetycznych z obowiązującej obecnie dyrektywy unijnej z 2001 roku. Od tego czasu UE skutecznie broniła się przed wprowadzaniem GMO do Europy. Chociaż wspomniana propozycja miała zostać przedstawiona już w czerwcu tego roku, to KE zdecydowała się na opóźnienie prawdopodobnie ze względu na przewidywany opór wobec proponowanych zmian ze strony niektórych krajów członkowskich.

Po uchwaleniu dyrektywy z 2001 roku tylko jedna odmiana rośliny modyfikowanej genetycznie – kukurydzy została dopuszczona do uprawy w Unii. Komisja Europejska pokłada jednak duże nadzieje w tzw. nowych technikach genomicznych, które jej zdaniem nie wymagają wprowadzania żadnego obcego materiału genetycznego do DNA upraw, a więc można byłoby uzyskać rośliny podobne do tych otrzymywanych metodą konwencjonalną. To zdaniem urzędników unijnych ma pomóc walczyć z głodem i suszami, ponieważ można byłoby otrzymać odmiany odporne na skutki zmian klimatycznych.

Z takimi argumentami nie zgadza się jednak wielu ekspertów z zakresu biologii oraz liczna grupa prawników i społeczników. Wskazują że tzw. nowe techniki genomiczne, to technologia wciąż nieprzebadana, a jej potencjalne korzyści dla społeczeństwa przedstawiane są głównie przez zainteresowanych – czyli korporacje biotechnologiczne, które zyskają na zmianach najwięcej. Jak wskazują, prace nad tymi rozwiązaniami to „wpuszczenie tylnymi drzwiami GMO bez wiedzy i akceptacji obywateli Unii”.

Przypominają także wyrok Trybunały Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 2018 roku, który badając sprawę również stwierdził, że tzw. nowe techniki genomiczne, to wciąż GMO i powinny obowiązywać je zasady takie same jak w odniesieniu do tzw. tradycyjnych GMO. Tym samym stoją również na stanowisku, że nowe techniki genomiczne powinny być określane wprost jako GMO. Zdaniem organizacji pozarządowych propozycja KE to tak naprawdę szukanie obejścia od wyroku TSUE.

„Zadziwia fakt, że Unia Europejska, która tak często powołuje się na praworządność i wyroki TSUE, teraz wydaje się ślepa i głucha na jej osąd” – skomentował Rafał Górski, prezes Instytutu Spraw Obywatelskich, organizacji, która jako pierwsza systematycznie monitoruje temat nowego GMO w Polsce.

W związku z tym organizacje społeczne apelują do decydentów unijnych i krajowych o rozpoczęcie debaty publicznej, która obejmie kwestie związane nie tylko z samym rolnictwem, ale także zagrożeniem dla polskich rodzin, bezpieczeństwa kraju oraz środowiska.

„Wpuszczenie nowych GMO do Unii Europejskiej, to otwarcie puszki Pandory. To droga, z której już nie będziemy mogli zawrócić. Zaczniemy od roślin i zniszczenia polskiego rolnictwa. Słyszymy już o pomysłach modyfikacji genetycznych lasów i zwierząt. Za chwilę usłyszymy o modyfikowaniu ludzi, co będzie uzasadniane tym, że modyfikowany żołnierz będzie skutecznej zabijał na wojnie. Absurd goni absurd. Nie tędy droga. Historia już wielokrotnie pokazała, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć ciemnych stron technologii: azbest, benzyna ołowiowa, pestycydy” – podsumowuje propozycje Komisji Europejskiej Rafał Górski.

Prezes Instytutu Spraw Obywatelskich wskazuje także na niejasne stanowisko Polski w tej sprawie. Jak przypomina, 27 kwietnia 2023 roku odbyła się podkomisja sejmowa w sprawie GMO, na której organizacje obywatelskie miały otrzymać oficjalne stanowisko polskiego rządu dotyczące propozycji KE. Ich zdaniem nie padła żadna wiążąca deklaracja, co może budzić obawy, bo do tej pory to właśnie Polska była jednym tych krajów, które jasno sprzeciwiały się GMO. Czy czeka nas modyfikowanie roślin, zwierząt i ludzi? O tym przekonamy się już najpewniej 5 lipca i w ciągu najbliższych lat.

Autorstwo: Instytut Spraw Obywatelskich
Źródło: PAP-MediaRoom.pl


TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4 komentarze

  1. radical3dom 26.06.2023 13:05

    Już w Polsce już dawno sieją GMO i nawet o tym nie wiecie. Pamięta ktoś ustawe o gmo podpisaną przez Komorowskiego? Dopuszczała bodajże 5% zawartości GMO w nasionach. Dobrze jeśli te rośliny są po roku bezpłodne, a co jeśli nie?? to możemy mieć po tylu latach już 50% gmo na polach!

  2. Szwęda 26.06.2023 13:58

    Czy dobrze rozumiem, że rośliny tzw. GMO żeby wogóle wzrastać i dawać plony musza być poddawane chemizacji, opryskom, np. powlekaniu neonikotynoidami itd? Czy będąc skazani na GMO równocześnie będziemy skazani na trucie się biobójcza chemią?

  3. Strangersama 26.06.2023 16:11

    “To zdaniem urzędników unijnych ma pomóc walczyć z głodem i suszami, ponieważ można byłoby otrzymać odmiany odporne na skutki zmian klimatycznych.”

    Zalewajcie ziemie uprawne w Polsce i niszczcie rolnictwo w Niderlandach a potem używajcie GMO w celu walki z głodem. Czego nie rozumiesz?

  4. Foxi 26.06.2023 17:14

    @Szwęda
    Tak. GMO nie urośnie bez oprysku z randapem tak to sobie obmyślili. Rolnicy w Indiach się wieszali bo nie stać ich było na zakup oprysku czyli 2 części zestawu NEW AGE ORDER a plony mieli marne rzędu 25% takich normalnych, więc się zabijali z rozpaczy bo pozbyli się tradycyjnych nasion czyli tych bez GMO. Zrozumiałem to jakieś 8 lat temu. To zagadnienie ma już wiele lat ale ludzie nadal niewiele o nim wiedzą.

    Obecnie trwają przygotowania do wprowadzenia kolejnej nowszej modyfikacji GMO warzyw i owoców modyfikowanych za pomocą wirusów, to już nie będzie stare MRNA czyli modyfikacja za pomocą raka. To coś nowego. Już były w handlu pierwsze pomidory z tymi wirusami GMO i ludzie je kupowali. Widziałem je w Polsce były na przecenie bo od ogonka gniły za życia jak zombie i zmieniały kolor wiec przecenili je 50% i ludzie kupowali. Temat wprowadzania szczepionek do warzyw jest dostępny nie jest ukrywany, jedyną przeszkodą jest ludzka ignorancja. Nikt tego nie czyta, nikt nie protestuje. Lud jest jak bydło wszystko ma gdzieś, żre to co mu pan nasypie do koryta.

    Dodatkowo nieprzerwanie trwa akcja celowego wyniszczania obszarów zasobnych w eko plantacje. W tym tygodniu wrzucili do rzeki pociąg z cysternami wiozącymi straszne trucizny, oczywiście “wypadek” ale w samym środku terenów eko rolniczych. Oni chyba chcą by normalni ludzie wyzdychali, a na ziemi zostały same sterowane sztuczne bio-roboty. Od 1938 roku trwają prace eugeniczne by stworzyć sztucznego zaczipowanego człeka-małpę nadającego się tylko by go zagnać do fabryki i do marketu na zakupy. To co widzimy obecne jest częścią tego planu.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.