„Pseudo konsultacje” i sfałszowane podpisy?

Opublikowano: 20.03.2023 | Kategorie: Gospodarka, Polityka, Prawo, Społeczeństwo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 3238

Działacze warszawskiego okręgu partii Nowa Nadzieja złożyli pismo z apelem do Wojewody Mazowieckiego o stwierdzenie nieważności uchwały Rady m.st. Warszawy o wprowadzeniu strefy płatnego parkowania niestrzeżonego na Saskiej Kępie i Kamionku. Na zorganizowanej przed Mazowieckim Urzędem Wojewódzkim konferencji prasowej działacze przedstawili argumenty przeciwko rozszerzeniu SPPN, zarówno odnoszące się do szkodliwości samej strefy, jak i te wskazujące na niezgodność przyjętej uchwały z prawem.

Wojewoda może w ciągu 30 dni od dostarczenia uchwały stwierdzić jej nieważność, jeśli przyjęta uchwała jest sprzeczna z prawem.

Jacek Władysław Bartyzel, prezes Okręgu Warszawa Nowej Nadziei, poinformował o piśmie, w którym partia zwraca się do Wojewody o uchylenie uchwały. Nieprawidłowości w trybie przyjmowania tejże uchwały dotyczyły m.in. zafałszowanych konsultacji społecznych i wprowadzenia radnych w błąd przez urzędników ratusza co do opinii mieszkańców, a także niespełniania przez obszar objęty SPPN kryteriów ustawowych.

Leszek Burchardt, wiceprezes okręgu warszawskiego partii Nowa Nadzieja, który uczestniczył w konsultacjach społecznych dotyczących SPPN na Saskiej Kępie i Kamionku, wyraził swoje zdziwienie co do formy, w jakiej te konsultacje były prowadzone, choć jak zauważył, obserwując wcześniejsze, w których brał udział, powinien się do takiej formy przyzwyczaić.

Jak w przypadku kilku ostatnich „pseudo konsultacji” nie jest podejmowany dialog z mieszkańcami, a całość sprawia wrażenie propagandowego wciskania mieszkańcom słuszności podejmowanych przez Ratusz działań. Duża część uczestników wyrażała sprzeciw przeciwko pomysłowi ustanowienia SPPN na omawianym terenie. Ich uwagi były jednak torpedowane.

Argumenty mówiące o tym, że zmniejszy to ilość miejsc parkingowych w obrębie nowo ustanowionej SPPN oraz utrudni mieszkańcom Warszawy korzystanie z licznych, szczególnie na Saskiej Kępie, punktów usługowych nie przemawiały do urzędników. Leszek Burchardt sprzeciwił się formie konsultacji służącej jako sposób na niezgodne z prawdą nadanie demokratycznej legitymacji działaniom ZDM i Ratusza. „Mieszkańcy nie chcą poszerzenia strefy płatnego parkowania! Mamy nadzieję, że w nadchodzących wyborach samorządowych dadzą temu wyraz w głosowaniu!” – dodał Burchardt.

Adam Łoziński, członek warszawskich struktur Nowej Nadziei, zwrócił uwagę na fakt, że obszar, o który poszerzono strefę płatnego parkowania, w dużej części nie spełnia kryteriów przewidzianych w ustawie o drogach publicznych. Obszar Kamionka, okolice stacji Warszawa Stadion, ale też południowe rejony Saskiej Kępy nie mogą być określone jako tereny charakteryzujące się znacznym deficytem miejsc parkingowych – charakterystyka ta jest adekwatna tylko dla centralnego obszaru Saskiej Kępy.

Łoziński zwrócił też uwagę, że o ile mieszkańcy składali liczne petycje przeciwko wprowadzeniu SPPN, to jedyna petycja popierająca strefę (przygotowana przez jeden z lewicowych „ruchów miejskich”) zawierała sfałszowane podpisy z wykradzionymi danymi osobowymi. Złożenie jednak tej fałszywej petycji za strefą wprowadzało radnych w błąd co do istnienia dwóch przeciwstawnych, równorzędnych opinii mieszkańców (za i przeciw strefie), mimo że w rzeczywistości przytłaczająca większość mieszkańców była przeciw.

Jacek Bartyzel na koniec konferencji przypomniał, że choć Wojewoda Mazowiecki uchylić może uchwałę wyłącznie z powodów formalnych, to warto podkreślić też argumenty merytoryczne przeciw SPPN, w szczególności: obciążenie fiskalne dla mieszkańców (nawet 1200 zł miesięcznie), zagrożenie dla lokalnych przedsiębiorców i miejsc pracy oraz fakt, że opłaty za parkowanie wpisują się w szkodliwe dla mieszkańców ideologiczne postulaty skrajnej lewicy w zakresie ograniczania transportu indywidualnego.

Autorstwo: KM
Źródło: NCzas.com


TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. woma123 20.03.2023 21:58

    HI

    W Warszawie, w Krakowie, we Wrocławiu, …. Wszędzie! Oni są wszechmocni, i lepiej wiedzą co dla nas maluczkich jest najlepsze! Pamiętam jak to było z proponowaną przez władze miasta SPP w Podgórzu (mieszkałem tam wtedy). Mieszkańcy jasno i wyraźnie powiedzieli, że nie chcą SPP. I co? Ano to co zawsze! Władza za rok zrobiła swoje (czyli znowu sięgnęła do naszych i naszych rodzin oraz znajomych kieszenie). W ten sposób tworzą się w miastach getta! Ale to nie mieszkańcy ich chcą. To władze lokalne tworzą im te więzienia. Wszyscy powinni to wreszcie zrozumieć. Oni nie chcą nic dobrego dla nas. Oni potrzebują pieniędzy aby utrzymać się przy władzy (czytaj żłobie).

    Ale tym razem nie dałem się. Wyprowadziłem się z tego “gó.na” , i nie płacę już tam podatków. Ani haraczu za parkowanie na moim terenie (bo przecież ulice to nie własność miasta, tylko moja, Twoja i wszystkich (Polaków). Czas chyba im (tak, im, ja za komuny, my i oni) jasno dać doi zrozumienia, że mamy ich dość!

    DuDuS

  2. Admin WM 21.03.2023 07:07

    Mam takie optymistyczne przeczucie, że NWO upadnie szybciej, niż jest budowane, ponieważ zdarzy się coś niespodziewanego, czego oni nie przewidzą, co gwałtownie przebudzi ludzkość. Myślę, że zamordyzm Wielkiego Resetu potrwa od 2 do 5 lat i legnie w gruzach z powodu zderzenia się utopijnych (z punktu widzenia „elit”) fantazji z rzeczywistością.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.