Przyjęła preparat, a tydzień później przestała chodzić

Opublikowano: 15.04.2023 | Kategorie: Prawo, Wiadomości z kraju, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 5045

63-latka kilka dni po przyjęciu szprycy na Covid-19 doznała zespołu Guillaina-Barrégo. Kobieta nie mogła ruszać kończynami i „leżała w szpitalnym łóżku jak kłoda”. Jednak rekompensata za Niepożądany Odczyn Poszczepienny jej nie przysługuje. Sprawę opisuje „Interia”. Z doniesień portalu wynika, że przypadek pani Grażyny nie jest odosobniony – podobnych spraw w Polsce odnotowano bowiem 25.

Do zdarzenia doszło blisko rok temu. 23 maja 2022 roku kobieta przyjęła bowiem trzecią dawkę szprycy. Wszystkie trzy dawki dwudawkowej szczepionki przeciw COVID-19 zostały wyprodukowane przez Pfizer-BioNTech.

„Po pierwszych dwóch dawkach nic się nie działo, wszystko było w porządku. Zdecydowałam się na trzecią, bo syn kupił mi bilet na koncert zespołu Metallica i bardzo chciałam tam pojechać, a jednocześnie czuć się bezpiecznie. Koncert miał być w czerwcu” – przyznała w rozmowie z „Interią” 63-latka. Już kilka dni później kobiecie zaczęła cierpnąć ręka, ale pani Grażyna „myślała, że to normalne”. „Później zaczęły mnie boleć nogi. Młoda nie jestem, więc stwierdziłam: trudno, kiedyś musiały zacząć boleć. Następnego dnia ciężko mi było stać. To już było niepokojące. A po tygodniu od szczepienia w ogóle przestałam chodzić. Nie czułam nóg” – relacjonowała.

63-latka poprosiła syna, by ten zawiózł ją do szpitala. Ostatecznie trafiła na oddział neurologiczny szpitala w Suchej Beskidzkiej. „Leżałam w szpitalnym łóżku jak kłoda. Nie ruszałam ręką ani nogą. To jest coś okropnego, szczególnie że ja całe życie byłam aktywna” – mówiła kobieta.

Gdy jej stan się poprawił, trafiła do Limanowej na rehabilitację. U kobiety zdiagnozowano zespół Guillaina-Barrégo. Jest to przypadłość opisywana jako rzadkie schorzenie. Układ immunologiczny chorego zaczyna wyzwalać szkodliwą odpowiedź w kierunku nerwów, co powoduje ich postępujące niszczenie.

„To bardzo rzadko występujące zaburzenie nerwów obwodowych, prowadzące do osłabienia lub porażenia mięśni, uwzględnione w charakterystyce szczepionek Vaccine Janssen oraz Vaxzevria” – mówił rzecznik praw pacjenta Bartłomiej Chmielowiec, gdy wypłacono jedno z pierwszych odszkodowań za NOP po szprycy. Pacjent, u którego wystąpił zespół Guillaina-Barrégo, otrzymał 45 tys. zł.

W sumie w Polsce, od początku akcji szprycowania Polaków, do Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH – PIB zgłoszono 25 takich przypadków po szczepieniu. Aż 16 z nich dotyczyło preparatów Pfizera.

Pani Grażyna jednak otrzymała decyzję odmowną ws. odszkodowania z Funduszu Kompensacyjnego Szczepień Ochronnych, ponieważ… Pfizer nie uznaje zespołu Guillaina-Barrégo za Niepożądany Odczyn Poszczepienny po szczepionce Comirnaty.

„Bardzo poważnie traktujemy zdarzenia niepożądane, które mogą być potencjalnie związane z naszymi lekami i szczepionkami” – zapewniał w rozmowie z „Interią” Pfizer.

„Nie możemy powiedzieć, że jest to na sto procent zespół chorobowy, który powstał przez szczepienie, ale jest to prawdopodobieństwo graniczące z pewnością. Jeżeli dana osoba zaszczepiła się i po kilku dniach jest w szpitalu, bo zaczyna tracić czucie w rękach i nogach, to oczywistym jest, że trzeba to wiązać ze szczepieniem. I musimy pamiętać, że zespół Guillaina-Barrégo nie występuje samoistnie, to jest reakcja organizmu na infekcję lub stan zapalny. Zatem prawdopodobnie po szczepionce powstał stan zapalny, który rozwinął się do tego zespołu. To logiczny ciąg zdarzeń” – wskazał prawnik i specjalista od zdarzeń medycznych Leszek Krupanka, do którego pani Grażyna zwróciła się o pomoc.

Kobieta spędziła w szpitalach pół roku, na oddziałach neurologicznych i rehabilitacyjnych. Parę razy trafiła także na OIOM. „Chodzę, to prawda, ale nie mam do końca czucia w stopach. Z rąk non stop coś mi wypada, dłonie są takie sztywne, ścierpłe. Nie wiem, czy ja wrócę do pełnej sprawności. Ale i tak jest to dla mnie wielkie szczęście, że już mogę w miarę normalnie funkcjonować. Gdzie wcześniej nie ruszałam się i leżałam wiele miesięcy w pampersie” – powiedziała Interii. Kobieta nadal uczęszcza na rehabilitację, trzy razy w tygodniu.

Autorstwo: MMC
Na podstawie: Interia.pl
Źródło: NCzas.com


TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4 komentarze

  1. Irfy 15.04.2023 10:17

    W artykule brakuje podstawowej informacji. Na temat tego, czy pacjentce udało się pojechać na koncert zespołu Metallica. Oraz, co jeszcze ważniejsze, czy czuła się bezpiecznie? Czym bowiem jest jakiś zespół Guillaina-Barrégo, skoro uniknęła najgorszego, czyli straszliwego Covidu 19? A może i tego nie uniknęła?

  2. MrMruczek 15.04.2023 22:51

    Wiesz co, Irfy? Mnie też baranów jakoś nie jest żal.

  3. kufel10 16.04.2023 05:34

    W tym wieku to ludzie umierają z przyczyn naturalnych – starość, zmęczenie materiału.

  4. miskolabor 16.04.2023 09:31

    Wszystko o czym mówicie, to prawda. Brakuje mi tylko jednego. Zwykłej ludzkiej empatii. Wiele osób dało się zastraszyć, zmanipulować i przyjęli śmiercionkę. Może to i prawda, że częściowo są sobie winni sami, ale nie wyśmiewałbym nikogo komu stało się nieszczęście. Należy wziąć pod uwagę jaka była wywierana presja. Zarówno przez media, jak i samo społeczeństwo. Pozdrawiam wszystkich.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.