Przekręt w medycynie z wirusami

Opublikowano: 24.02.2024 | Kategorie: Audycje, podcasty i vlogi

Liczba wyświetleń: 1499

Choroby istnieją, bo ludzie na nie chorują, ale czy na pewno wywołują je wirusy? Może przyczyna jest inna? Komisja Śledcza ITNJ w sprawie uzbrojenia biosfery przeprowadziła w dniach 23 i 24 czerwca 2019 r. konferencję, na której ujawniono agencje i instytucje zaangażowane w akty ekobójstwa i ludobójstwa. Wystąpił tam m.in. amerykański biolog dr Robert O. Young i zabrał głos na temat wirusów.

Źródło: World-Scam.com


TAGI:

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

16 komentarzy

  1. Foxi 24.02.2024 11:53

    Bez oglądania wiem że naziole do militarnych celów uzbroili kleszcze. Uzbroili algi by te reagowały zmianą koloru na atomowe okręty podwodne. Uzbroili powszechne chwasty, by te jeśli wyrosną obok tajnych ośrodków atomowych zmieniały kolor. Ale te rzeczy były robione 40 lat temu, kto wie co teraz modyfikują i kto jest płatnikiem w tych badaniach?

  2. rozrabiaka 24.02.2024 12:23

    @foxi co do kleszczy to w latach dziewięćdziesiątych widziałem jedynie na psie. Był dokument, że zarażali kleszcze, pomysł działa.

  3. rici 24.02.2024 15:14

    Pierwszy przypadek boleriozy w Polsce to rok 1987. Pierwszy przypadek boleiozy na swiecie to 1977 w USA obok laboratorium broni biologicznej.

  4. kufel10 25.02.2024 02:47

    To w jaki sposób działa “oseltamiwir” skoro wirusów nie ma?

  5. pikpok 25.02.2024 09:31

    @kufel10, pewnie tak jak amantadyna, której zabroniono w czasie “plandemi” gdy uruchamiano nadajniki 5G i starlink, bo wszyscy mieli być ,,wyszczepieni”. Amantadyna działa na schorzenia neurologiczne i według nich na grypę typu A, oseltamiwir przypisują typ A i B.

  6. kufel10 25.02.2024 12:29

    @pikpok – ale jeśli wirusów nie ma, to co fizycznie “robi” oseltamiwir skoro działa? Działa bo małemu dziecku podawaliśmy i widać efekty. Jest na tyle małe, że nie ulega sugestii. Warto wspomnieć o “totalnej biologii” gdzie wyedukowane forum wskazuje, że przeziebienia i grypy są od … napatrzenia się na inne osoby chore, czyli jak ten lek pomaga w tym kontekście? Wszystkie inne choroby są tam spowodowane “konfliktem z matką” 😉

  7. MasaKalambura 25.02.2024 13:37

    Może te wirusy nie istnieją w sensie matrixowym.
    “Ta łyżka nie istnieje”
    A cały świat to tylko symulacja.

  8. pikpok 25.02.2024 14:32

    Kiedyś ludzie sporo mówili o urokach – w jaki sposób to mogło działać? Czy np. daną wiązkę(ładunek) energii która zakłóca działanie organizmu można by nazwać wirusem – chorobą X, którą ostatnio straszą ?

  9. rici 25.02.2024 15:31

    pikpok; postaram sie ci to tak w skrocie wyjasnic.
    Kiedys ogladalem program, jak naukowcy badali system obronny organizmu.
    Facet tlumaczyl to zrozumiale i logicznie.
    Organizm to jest taki zbior miedzy innymi bakteri, plesni, grzybow, jest tego pare kilo w organizmie ludzkim. Wszystko jest dobrze jak ta wszystkie bakterie , grzyby, plesnie sa proporcjonalnie do wykonywania zadan ktore wykonuja dla organizmu. Jezeli np. pod wplywem stresu, diety, promieniowania i innych czynnikow zewnetrznych rozrastaja sie, to przenosza te swoje dzialanie na inne organy.
    Wtedy taka zaatakowana komorka wysyla sygnal ze zostala zaatakowana i przez co do centralnego komputera, czyli mozgu. Organizm wtedy stymuluje dzialanie innch bakteri , grzybow, plesni do zniszczenia tych nadmiernie rozmnozonych.
    Ten sygnal wyslany przez komorke jest identyczny jak wirus. Tak to sfotografowano pod mikroskopem.
    Tak ze te wirusy to faktycznie sygnaly komorek o potrzebie obrony. A przyczyna choroby nie jest ten sygnal-wirus, tylko zmiany pod wplywem roznych czynnikow populacji bakteri, grzybow, czy plesni.
    99 % tych wszystkich bakteri, grzybow, plesni organizm juz w sobie ma. Bardzo rzadko sa to nowe bakterie i etc.
    Nasz organizm potrafi wyleczyc kazda chorobe, byle tylko mu nie przeszkadzac.
    Zreszta starozytni lekarze byli o niebo lepsi od obecnych wzmocnionych “najnowoczesniejsza technologia”

  10. Katarzyna TG 25.02.2024 15:48

    rici a co powiesz o wściekliźnie – tu “nieprzeszkadzanie” na pewno nie wystarczy. Na palcach rąk można policzyć osoby które przeżyły ..

  11. rici 25.02.2024 18:58

    Katarzyna; wscieklizna nie interesowalem sie tak bardzo, wscieklizna wczesniej byla nazywana hydrofobia, czyli wodowstretem.
    Na moj chlopski rozum, to dzikie zwierzeta pija wode z roznych zrodel w naturze, jakies takie zrodlo moze byc zanieczyszczone, przez bakterie, czy cos innego. To cos wywoluje infekcje, i pojawia wodowstret, poniewaz zwierzeta wiedza co pija.
    Mechanizm obronny zwierzecia reaguje tez w ten sposob co u ludzi, wysyla sygnal ze zostal zaatakowany. Zwierze nie moze sobie poradzic z tym co go zaatakowalo i staje sie agresywne. Gryzac kogos przenosi te enzymy na ugryzionego. Jezeli do ludzkiego organizmu dostanie sie informacja, ze organizm jest zaatakowany nastepuje reakcja obronna organizmu, a ze organizm nie moze znalesc przyczyny i srodku ataku, to atakuje sam siebie.

  12. kufel10 25.02.2024 20:35

    Ja przez lata leczyłem przeziębienia i grypy szeroko pojętymi metodami babcinymi, choć w zasadzie w ogóle nie chorowałem przez długie lata, począwszy od zimy 2020 metody babcine przestały działać a grypy pojawiły się regularnie, są mocne, zacząłem to nazywać (modnie) kowidem, pojawia się co roku zwykle ponad raz, nie pomagają nawet moje zioła, bez względu na nazwę coś się bardzo zmieniło. W tym momencie testuję metodę “lekową” której się obawiałem, i chyba działa. I to jest przykre, bo cała idea padła.

    @pikpok – babcia mi opowiadała o odczynianiu uroków kiedy byłem bardzo mały, osoba przedwojenna, niestety jej metoda ani razu nie zadziałała w moim wykonaniu. Ciekawe informacje o tym są na końcu książki autorki Nadzieja Bittel-Dobrzyńska, być może trzeba umieć kierunkować energię.

    W kwestii wirusa ciekawie pisano: obecność strażaka przy pożarze nie oznacza, że jest on sprawcą tegoż pożaru.

    Cóż, świat jest pełen niezgłębionych tajemnic i dostęp do nich jest albo celowo blokowany, albo też jesteśmy zbyt ograniczeni, by go zgłębić. Ważne by opierać się na faktach, nie na domysłach, jak wszystkie te grupy spiskowe, z pewnością znacie takie z fb.

  13. pikpok 25.02.2024 22:49

    @kufel10, i tu “kłania” się medycyna chińska, która opiera się na systemie energetycznym człowieka. Dzisiejsze nowe technologie mają z pewnością spory wpływ na człowieka, psychopaci na górze dobrze o tym wiedzą i korzystają z tej wiedzy.

  14. rici 25.02.2024 22:53

    kufel; sproboj suplementowac witamine D3 tylko w polaczeniu z witamina K2, no i tak okolo 20 000 jednostek.,

  15. Katana 26.02.2024 09:45

    No tak… witaminkę łyknij… A co z grzechami, Kufelku?

  16. kufel10 26.02.2024 11:31

    @rici – powiem Ci że zaniechałem jej suplementowania z uwagi na sporą ilośc materiałów, które poddają w wątpliwość działanie suplementów (i witamin z uwagi na skład czy wchłanialność), ale od kiedy wychodzą pierwsze promienie słońca i temp jest odpowiednio wysoka mam zwyczaj przebywać na słońcu ile potrzebuję w stroju maksymalnie roznegliżowanym, na ile jest taka możliwość, nawet w największe upały +35 znajduję jakieś zadanie do wykonania “na słońcu”, podejrzewam że wysycenie wit. D po sezonie mam nieprzeciętnie wysokie. Jak długo się to utrzymuje?

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.