Protest antyrządowy w Kuwejcie

Opublikowano: 05.06.2011 | Kategorie: Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 243

KUWEJT. 3 czerwca licząca około 500 osób grupa Kuwejtczyków protestowała przed parlamentem przeciw obecnemu premierowi, domagając się jego rezygnacji i zakończenia politycznego kryzysu, który blokuje ważne dla kraju ustawy.

“Lud chce obalić szefa (rządu)” – skandował tłum pod adresem premiera szejka Nasira al-Muhammada al-Ahmada as-Sabaha. “Nasir, ustąp dla dobra Kuwejtu!” – głosił transparent. Demonstranci oskarżali głośno szejka Nasira o korupcję. Według opozycji gabinety, którymi kierował Nasir wydały około 330 mld dol. nie przyczyniając się w żadnej mierze do rozwoju kraju.

Jak pisze Reuters, dzięki hojnej i rozbudowanej opiece państwa, Kuwejt zdołał jak dotąd uniknąć masowych ludowych protestów, które położyły kres autorytarnej władzy w Egipcie i Tunezji. Jednak i kraj ten od dłuższego czasu próbuje sobie poradzić z impasem politycznym, który umacnia przeciwników premiera.

W kwietniu rząd podał się do dymisji, by uniknąć przesłuchania przez parlament trzech ministrów, którzy są członkami rządzącej rodziny królewskiej as-Sabah. Opozycyjni parlamentarzyści domagali się od ministrów wyjaśnienia wielu kwestii, w tym afer korupcyjnych. Jak komentowała wówczas dymisję rządu agencja AFP, Kuwejt od pięciu lat wstrząsany jest kryzysami i obecne niepokoje nie mają wiele wspólnego z falą protestów i ruchów rewolucyjnych, która przetacza się przez kraje arabskie od początku roku.

Odkąd premierem został szejk Nasir al-Muhammad al-Ahmad as-Sabach sześć rządów podało się do dymisji. W tym samym okresie parlament został rozwiązany trzykrotnie, co prowadziło do rozpisywania przedterminowych wyborów, z których ostatnie odbyły się w 2009 roku.

Kuwejt, który – jaki pisze Reuters – siedzi na jednej dziesiątej światowych rezerw ropy daje swym obywatelom znacznie większy margines politycznej wolności niż jego położeni nad Zatoka Perską sąsiedzi, jak Arabia Saudyjska, gdzie niewielu ludzi odważyłoby się krytykować rząd lub członków rodziny panującej.

Opracowanie: Jarosław Klebaniuk
Zdjęcie: Diwan
Źródło: Lewica

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Dobrodziej
Użytkownik
Dobrodziej

Też macie wrażenie, że ma jakiś sztuczny uśmiech na zdjęciu, to szczegół oczywiście.

A co do państw bogatych w ropę to chyba najlepszym wzorem jest Norwegia, która zbudowała na dochodach z ropy ogromny fundusz rezerwowy. Oczywiście fundusz w papierowej (z powietrza) walucie ma sens dopóki nie ma totalnego krachu waluty, więc lepszym byłoby inwestowanie w mieszkańców, w infrastrukturę, w środowisko itp. ale lepszy już taki fundusz, niż żaden. A kraje arabskie chyba są skore trwonić te fortuny a różne zbytki i gdy załamie im się wpływ petro-bogactwa to poumierają z głodu na tych pustyniach u siebie, w dużej części, a rządy padną bardzo szybko.