Proroctwo Indian Hopi zaczyna się spełniać?

Opublikowano: 14.03.2018 | Kategorie: Paranauka, Wiadomości ze świata | RSS komentarzy

Przeczytano 106 razy!

Proroctwo o końcu świata ma nowe potwierdzenia. Od momentu, gdy w 2016 roku pojawiła się wiadomość o utracie łączności z chińską stacją kosmiczną „Tiangong-1”, eksperci próbują obliczyć dokładną datę jej upadku na Ziemię.

W tej chwili wszyscy eksperci zgadzają się, że stanie się to wiosną 2018 roku. Pierwotnie jako miejsce upadku wskazywano Europę. Data zmieniała się od 17 marca do 21 kwietnia. Dzisiaj terminy zostały zredukowane do 24 marca-19 kwietnia. Przewidywanym miejscem upadku jest stan Michigan w USA.

Amerykańska organizacja badawcza Aerospace Corporation również wymieniła ten stan jako region o największym prawdopodobieństwie upadku „Tiangong-1”, donoszą rosyjskie media.

Strona internetowa „Satflare”, która śledzi w 3D w Internecie ponad piętnaście tysięcy satelitów, poinformowała, że ​​stacja spadnie w ciągu najbliższych trzech miesięcy. Wszyscy eksperci zgadzają się, że kolizja stacji z Ziemią nastąpi w Stanach Zjednoczonych.

Właśnie wtedy przypomniano o proroctwie Indian Hopi o pojawieniu się Błękitnego Kachina, który też przyniesie ze sobą koniec świata.

Koniec świata: zgodnie z proroctwem, apokalipsa ludzkości nastąpi po dziewięciu znakach, z których ostatni przewiduje pojawienie się „mieszkań w niebiosach”. Jedno z nich spadnie na naszą planetę z okropnym hukiem.

Warto zaznaczyć, że „Tiangong” w tłumaczeniu z chińskiego oznacza nie tyle mieszkanie, co „niebiański pałac”. I może spaść w dość niebezpiecznym miejscu — na szerokości kaldery Yellowstone, gdzie sejsmolodzy odnotowują teraz bezprecedensową aktywność magmy, która wróży najsilniejsze trzęsienie ziemi. Trudno wyobrazić sobie konsekwencje, kiedy 8,5 tony z prędkością kosmiczną wpadnie do kaldery.

Koniec świata: Indianie Hopi przewidują, że po upadku „niebiańskiej siedziby zatrzęsie się cała Ziemia”, będzie dużo dymu i ognia. Rozpocznie się wielka wojna, która będzie ostatnią dla ludzkości.

Źródło: pl.SputnikNews.com

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3 komentarze

  1. Maximov 14.03.2018 13:09

    Bujda!
    To, co doleci do Ziemi, (jeśli w ogóle) będzie ważyć najwyżej kilkadziesiąt kilogramów.
    No chyba że ktoś teleportuje stację wprost nad Yellowstone… ;)

  2. Szwęda 14.03.2018 17:13

    A czy przypadkiem większość tej stacji nie ulegnie skopceniu i wyparowaniu na skutek ogromnego tarcia i temperatury podczas wbijania się w ziemską atmosferę?

  3. polach 14.03.2018 19:22

    Jasne że się spali wchodząc atmosferę- chyba że jest na innym pułapie i trajektorii niż nam się mówi.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polish
X