Promieniowanie elektromagnetyczne zagraża przyrodzie

Opublikowano: 15.07.2018 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Wiadomości ze świata, Zdrowie | RSS komentarzy

Przeczytano 921 razy!

Napowietrzne linie elektryczne, stacje bazowe sieci komórkowych i inne temu podobne instalacje, jednym słowem symbol naszej cywilizacji, działają kosztem otaczającej nas przyrody. W opublikowanym niedawno raporcie wskazano, że promieniowanie elektromagnetyczne emitowane przez te urządzenia stanowi ogromne zagrożenie dla otaczającej nas przyrody (a tym samym i dla nas). Ekolodzy biją na alarm, że wprowadzenie technologii 5G dla fauny i flory z pewnością okaże się jeszcze gorsze w skutkach.

Raport przygotowała EKLIPSE, działająca przy Unii Europejskiej Komisja Rewizyjna. W tym celu przeanalizowała ona 97 różnych publikacji naukowych. Wynik okazał się jednoznaczny: promieniowanie elektromagnetyczne zagraża owadom, ptakom, roślinom i innym żyjącym wokół nas istotom. Okazuje się, że przede wszystkim wywołuje ono u nich zakłócenia w tzw. orientacji magnetycznej. Ponadto, może również szkodliwie wpływać na ich metabolizm. Niestety lista technologii, które w związku z tym jest dla przyrody niebezpieczna, jest całkiem spora: linie energetyczne, radary, transmitery sygnałów telewizyjnych i radiowych, sieci: Wi-Fi, 2G, 3G i 4G. Jednocześnie autorzy raportu dodają, że wprowadzenie 5G okaże się dla Matki Ziemi jeszcze bardziej szkodliwe. We wnioskach EKLIPSE podkreśliła „konieczność wzmocnienia podstawy naukowej potwierdzającej przedstawioną w raporcie tezę. W tym celu należy przeprowadzić wysokiej jakości, dokładne oraz możliwe do odtworzenia badania, o których wynikach poinformowane zostanie społeczeństwo i politycy oraz wprowadzone zostaną odpowiednie regulacje prawne.”

Wywodząca się z Anglii organizacja o nazwie Buglife chce, by w końcu określono niebezpieczeństwa związane z promieniowaniem elektromagnetycznym. Jej przewodniczący, Matt Shardlow, dodaje: „We wszystkich obszarach mamy odpowiednie ograniczenia chroniące nasze środowisko. Jednak nadal, nawet w Europie, nie ustalono żadnych limitów dla promieniowania elektromagnetycznego. Jednocześnie skoro ich nie ma, to nikt się do nich nie dostosowuje”. Shardlow dodaje, że choć czynnik ten jest niewidoczny dla naszego oka, to nie oznacza to, że nie wywołuje on szkód na poziomie komórkowym czy neuronowym.

Poza rosnącymi obawami związanymi z wpływem promieniowania elektromagnetycznego na środowisko i przyrodę, coraz częściej słyszy się także opinie na temat jego oddziaływania na nas, ludzi. Przykładowo, szkodliwość telefonii komórkowej została potwierdzona już w wielu badaniach. Jedno z ostatnich dotyczyło jej związku z zachorowalnością na nowotwory u szczurów. Po przeanalizowaniu kosztującego ponad 25 milionów dolarów badania, przeprowadzonego przez amerykańskich ekspertów Narodowego Programu Toksykologicznego, okazało się, że emitowane przez telefony komórkowe pole o częstotliwości radiowej wywołuje u gryzoni raka serca i mózgu. Zwiększyła się również zachorowalność na nowotwór wątroby, trzustki, prostaty, przysadki mózgowej i nadnercza. Szczury wystawiano na oddziaływanie telefonów przez 9 godzin dziennie. Może warto się zastanowić, jak często i długo my sami narażamy się na związanie z nimi niebezpieczeństwo…

Autorstwo: Vicky Batts
Tłumaczenie: Xebola
Zdjęcie: Michael Gaida (CC0)
Źródło oryginalne: NaturalNews.com
Źródła polskie: Xebola.wordpress.com, WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI:

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

5 komentarzy

  1. robcioRR 20.06.2018 09:45

    I to jest ewentualna prawdziwa przyczyna”globalnego ocieplenia” a nie jakas urojona emisja CO2 do atmosfery.Erupcja Eyjafjallajökull w2010 roku wywalila wiecej CO2 w atmosfere niz cala nasza cywilizacja w ciagu ostatnich 100 lat! Z ziemi zrobili dzieki wszystkim tym nadajnikom przekaznikom i odbiornikom jedna wielka mikrofalowke. Efekt murowany.

  2. polantek 20.06.2018 23:14

    Przyczyna globalnego ocieplenia jest spowodowana prostym faktem, że optymalna temperatura dla człowieka to 21-22 st C. Niestety obecna cywilizacja rozwija się dobrze w strefie umiarkowanej (średnia temp 7-8 st)i trzeba się dogrzewać plus transport i mamy to co mamy. Sposób w jaki to sie robi nie ma znaczenia.

  3. MrMruczek 15.07.2018 07:33

    @robcioRR: „Erupcja Eyjafjallajökull w2010 roku wywalila wiecej CO2 w atmosfere niz cala nasza cywilizacja w ciagu ostatnich 100 lat!”
    – takie twierdzenie, to nieodpowiedzialne szerzenie dezinformacji!

    Oto wyliczone i sprawdzone dane dotyczące wulkanicznych emisji:
    Najsilniejsza erupcja w ostatnim półwieczu, wulkanu Pinatubo, wyrzuciła niecałe 50 milionów ton CO2. To niewiele ponad 0,1% naszych rocznych emisji ze spalania paliw kopalnych.
    Emisje łączne wszystkich ziemskich wulkanów to mnie niż 1% ludzkich emisji.

  4. kuralol 15.07.2018 11:43

    ~~robcioRR ma racje. Świat ma naturę elektryczną, jego chemiczne przejawy zwane życiem materialnym są sterowane przez energię, a nie na odwrót. Jeśli ktoś ma wątpliwości to niech dla niego dowodem na te słowa będzie CERN i to co tam poszukują. Wpływając na pole energetyczne jakim całościowo jest Ziemia razem z żywymi organizmami, subtelnie wpływamy na zmianę w całych obszarach chemicznego życia. (Chemicznego = materialnego przejawionego ożywionego itp.)

  5. radical3dom 16.07.2018 08:29

    Dzieki zwiekszonym dawkom CO2 rośliny mają więcej pożywienia w efekcie rosną większe pochłaniając tym samym coraz większe ilości CO2, jesli temperatura ma sie zwiększyć nie mam nic przeciwko, lubie ciepło. Para wodna i metan maja o wiele wiekszy wplyw na efekt cieplarniany. Ten drugi w ogromnych ilosciach samoistnie wydobywa sie na syberii i na alesce. Wezcei pod uwage ze na globalnym ociepleniu ktos zarabia, nie widzialem nigdy raportu na jakie dzialania i ile pieniedzy z podatkow zostalo wydanych aby zmniejszyc emisje CO2. Weźcie pod uwage tez system do podgrzewania jonosfery HAARP i opryski chemiczne, czy one nie maja wplywu na atmosfere??
    Najwieksi emiterzy CO2 nie zobowiazali sie do obnizania emisji.
    Wyznawcom systemu NWO polecam obejrzec film: https://www.youtube.com/watch?v=oB3bUFWXP6Q

    PS Wydaje sie ze ocieplenie klimatu moze posluzyc do przymusowego utwotzenia rzadu swiatowego przez onz w celu jego zwalczania.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polish
X