Pozwów IPN „w obronie Polski” brak

Opublikowano: 15.12.2018 | Kategorie: Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1712

Okazuje się, że przez pół roku obowiązywania znowelizowanej ustawy o IPN nie było żadnego zgłoszenia dotyczącego rzekomego „przypisywania państwu lub narodowi polskiemu odpowiedzialności za zbrodnie nazistowskich Niemiec”, choć politycy PiS zapowiadali, że takie pozwy się posypią.

W styczniu 2018 w związku z pracami nad nowelizacją ustawy wywiązała się międzynarodowa burza: partia Kaczyńskiego wymyśliła, że będzie karać więzieniem za kłamstwa w sprawie zbrodni rzekomo popełnianych przez Polaków podczas II wojny światowej (m.in. za stwierdzenie o „polskich obozach”). Pod wpływem ostrych protestów Izraela, Ukrainy, a nawet USA — z noweli usunięto ostatecznie zapisy o odpowiedzialności karnej. Cudem uniknęliśmy potężnego kryzysu dyplomatycznego. Jak ujawnił na początku marca “Onet”, Amerykanie wprowadzili zakaz spotkań swego prezydenta i wiceprezydenta z Andrzejem Dudą i Mateuszem Morawieckim do czasu wycofania ustawy.

Natomiast szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk oraz rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska zapowiedzieli, że w zamian IPN w imieniu państwa będzie pozywał za kłamstwa na temat Polski na drodze cywilnoprawnej.

Również Jacek Sasin grzmiał: “Nie wycofujemy się z zasadniczego celu, jaki tej ustawie przyświecał, czyli skutecznej walki o dobre imię Polski. Ale też analizujemy cały czas sytuację, patrzymy, jakie przepisy ten cel pozwalają skutecznie osiągać. Doszliśmy do przekonania, że najbardziej skuteczną metodą walki o dobre imię Polski jest dochodzenie do tego na drodze cywilnej.”

Gdzie te pozwy? Od czerwca nie przygotowano ani jednego.

Zapytali o to u źródła dziennikarze “Onetu”. Przesłali do IPN pytania, ile takich postępowań jest obecnie prowadzonych. Okazuje się, że od pół roku urzędnicy analizują ok. 70 doniesień, które wpłynęły w ciągu kilku ostatnich miesięcy.

„Analiza prowadzona jest pod kątem historycznym i prawnym w zakresie ewentualnego skierowania powództwa cywilnego o ochronę dobrego imienia Rzeczypospolitej Polskiej i Narodu Polskiego. Z uwagi na to, iż wiele doniesień dotyczy publikacji internetowych, pojawiły się istotne problemy w zakresie ustalenia autorów tych wpisów” — czytamy w odpowiedzi przesłanej przez Instytut. Podpisał się pod nią Adam Stefan Lewandowski.

Kiedy rząd jednak uległ międzynarodowej presji, wybitnie niezadowolony z takiego obrotu sprawy był Jarosław Kaczyński: “Przepisy, z których zrezygnowaliśmy wskutek całej tej awantury, stały się niezwykle trudne do stosowania. Ich użycie wiązałoby się z olbrzymim kosztem politycznym. W mojej opinii dzięki temu porozumieniu uzyskujemy więcej, niż byśmy byli w stanie osiągnąć dzięki zapisom karnym nowelizacji o IPN. Otwieramy sobie drogę do ofensywy antydyfamacyjnej” — stwierdził szef PiS.

Politycy PiS w czerwcu odgrażali się, że dzięki nowelizacji ustawy o IPN rozpoczną na dobre kampanię w obronie dobrego imienia Polski. Tylko jakoś brakuje powodów, żeby jej zażarcie bronić.

Autorstwo: Dawid Blum
Źródło: pl.SputnikNews.com

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o