Pozew o pigułkę „dzień po”

Opublikowano: 09.04.2018 | Kategorie: Prawo, Seks i płeć, Wiadomości z kraju, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 870

Martyna Równiak, studentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i aktywistka praw kobiet zdecydowała się wraz ze swoim adwokatem poskarżyć się do sądu na władze PiS za to, że uniemożliwiły polskim kobietom faktyczny dostęp do antykoncepcji awaryjnej.

Mecenas Adam Kuczyński w imieniu Martyny Równiak i pośrednio wszystkich Polek złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na organy państwa, które odebrały kobietom dostęp do antykoncepcji awaryjnej bez recepty. Zapowiedział, że zamierza przejść całą drogę sądową z Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu włącznie. Stwierdził, że wiedząc o tym, że w zasadzie organem władnym zbadać tę sprawę nie jest Sąd Administracyjny, a de facto Trybunał Konstytucyjny – zabezpieczył się:

“Nie skarżymy całej ustawy, a jedynie przepis, który odbiera kobietom dostęp do antykoncepcji awaryjnej bez recepty” – powiedział w rozmowie z Anną Dryjańską. “Państwo nie może zmuszać swoich obywatelek do stawania na głowie. Poza tym, z całym szacunkiem dla Lekarzy Kobietom, wiele osób w Polsce nawet nie wie, że może się do nich zwrócić. Są kobiety, które nie mają internetu i pieniędzy, nie wiedzą, gdzie szukać pomocy poza państwową służbą zdrowia. Udają się do lekarza i farmaceuty, a ci rozkładają ręce – bo albo jest już za późno na zażycie antykoncepcji awaryjnej, albo nie dadzą jej kobietom z powodu swoich przekonań religijnych. (…) Na wizytę u ginekologa musi czekać prawie dwa tygodnie, bo takie są kolejki w NFZ. To oznacza, że kobiety w Polsce nie mają dostępu do antykoncepcji awaryjnej.”

Odpowiednie dokumenty zostały złożone w Sejmie, Senacie, Ministerstwie Zdrowia i Kancelarii Prezydenta.

Martyna Równiak jest aktywistką pro-choice. Działa między innymi w Women on Web. Jacek Międlar mówi o niej per „aborcjonistka” po tym, jak wystąpiła w programie Jana Pospieszalskiego i przyznała się, że jako ofiara gwałtu jest jak najbardziej za dostępem do legalnej aborcji na życzenie. W lipcu 2017 razem z inną działaczką została napadnięta i potraktowana gazem pieprzowym przez fanatyka zakazu aborcji. Wersję zdarzeń, jakoby to ona była agresorką, powtarzał po całym zdarzeniu nawet Joachim Brudziński.

Autorstwo: Weronika Książek
Źródło: Strajk.eu


TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3 komentarze

  1. jazmig 09.04.2018 22:21

    Dziewczyna po gwałcie i tak idzie do ginekologa, więc od razu może poprosić o receptę, dlatego nie ma racjonalnego uzasadnienia dla tego pozwu, poza ideologią autorki.

    Decyzja o tym, czy dany lek ma być wydawany na receptę, czy bez niej, nie jest decyzją administracyjną, lecz medyczną. Jeżeli lek może zaszkodzić pacjentowi, a tak jest w przypadku pigułki dzień po, to musi na być na receptę. Ginekolog powinien zbadać pacjentkę, czy nie ma ona na macicy jakichś guzków.

  2. Hassasin 10.04.2018 08:24

    @jazmig…Pan/Pani tak na poważnie ?

  3. rumcajs 10.04.2018 10:51

    Hassasin Ja wprawdzie nie jestem lekarzem neurologiem, ale po wpisie jazmig-a, wiem, że ma on wiele guzków na mózgu… I sa to guzki złosliwe…
    Gośc ten nie wie, albo nie chce wiedziec, że specyfik ten było ogólnie dostępny przez pewien okres w Polsce, ale pod dyktatem czarnych szlafroków, zmieniono , albo pisząc prawde utrudniono dostep do niego.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.