Liczba wyświetleń: 2251
W Agorze powstał trzeci już związek zawodowy zrzeszając jej pracowników. Tym razem nosi on nazwę Komitetu Obrony „Gazety Wyborczej” i nie będzie zajmował się w pierwszej kolejności sprawami pracowniczymi. Organizacja jest bowiem nastawiona na walkę z planami połączenia w jeden pion gazety oraz jej dwóch portali internetowych, co jest obiektem sporu z władzami spółki.
Już w tym tygodniu trzej liderzy Komitetu Obrony „Gazety Wyborczej” mają ogłosić deklarację związkową. Sama organizacja ukonstytuowała się w zeszły piątek, a akces do niej miało zgłosić kilkadziesiąt osób. Tworzony przez nich związek zawodowy ma być niezależny od największych central związkowych, choć deklaruje chęć współpracy z NSZZ „Solidarność” i Komisją Zakładową OPZZ Inicjatywa Pracownicza.
Wśród założycieli Komitetu Obrony „Gazety Wyborczej” znaleźli się pracownicy samego dziennika. Sprzeciwiają się oni utworzeniu jednego pionu biznesowego z papierowej gazety oraz portali Gazeta.pl i Wyborcza.pl. W tym zakresie nowa organizacja wspiera szefostwo „Gazety Wyborczej”, które przygotowuje się właśnie do podjęcia rozmów z kierownictwem spółki Agora S.A.
W negocjacjach ma pośredniczyć specjalny mediator. Szefowie gazety domagają się bowiem od spółki cofnięcia szeregu jej decyzji, dotyczących głównie zamrożenia wszelkiego rodzaju decyzji personalnych i strukturalnych. Agora nie zrealizowała jednak wcześniejszych postulatów, czyli nie przywróciła do pracy jednego z wydawców i nie włączyła kompetentnych osób do nadzorowania integracji wspomnianych tytułów.
Portal „Wirtualne Media”, powołując się na jednego z anonimowych pracowników „Gazety Wyborczej”, wskazuje na niewielkie szanse na porozumienie między dziennikarzami i władzami spółki. Pismacy lewicowo-liberalnej gazety uważają bowiem, że władze spółki i tak przeprowadzają dalej zapowiadane przez siebie zmiany.
Konflikt w „Gazecie Wyborczej” ciągnie się od maja. Właśnie wówczas Agora S.A. zapowiedziała chęć połączenia wspomnianych podmiotów, aby w ten sposób zwiększyć sprzedaż cyfrowych subskrypcji oraz wpływów reklamowych. Rada redakcyjna dziennika skrytykowała jednak te plany, bo miały wiązać się z ograniczeniem niezależności dziennikarskiej, a przede wszystkim ze zwolnieniami pracowników.
Na podstawie: WirtualneMedia.pl
Źródło: Autonom.pl
Ach… Wyborcza. Awangarda progresywizmu, tęczowa pochodnia zielonego postępu. Hunwejbini niebinarności, wierni wyznawcy idei Grety Thurnberg. Wielbiciele „uchodźców” i islamu postrzeganego jako religia pokoju. Obrońcy wolności słowa i praw człowieka, rozumianej jako wolności do nieograniczonej cenzury treści nie po linii redakcyjnej. Oraz wolności człowieka do brania udziału w eksperymentach medycznych.
Zaprzysięgli ekolodzy, z największą liczbą reklam samochodów na centymetr kwadratowy strony. Wrogowie konsumpcjonizmu, z taką ilością reklam zbędnych dupereli, że bez ad-blocka otwarcie wymagałoby komputera kwantowego. Czciciele miejscowych celebrytów. Im bardziej homo, tym lepiej, ale żona byłego piłkarza też może być.
I takie oto pięknoduchy żrą się o kasę. Cóż… wyciągnę maszynę do ekologicznego popcornu (tak tak, mam taką w domu), zrobię kubeczek albo dwa i popatrzę na to pocieszne przedstawienie. Mam nadzieję, że admin WM uraczy nas kolejnymi wieściami z frontu 😛
Tak działa niewidzialna ręka rynku żyda Balcerowicza. Chce się powiedzieć,
iż historia zatoczyła się…