Porwanie pani Zosi

Opublikowano: 27.03.2024 | Kategorie: Prawo, Publicystyka, Społeczeństwo

Liczba wyświetleń: 1855

Pani Zosia ma 75 lat i popełniła tę nieostrożność, że przepisała własność swego domu swej pasierbicy. Wprawdzie zastrzegła sobie w akcie notarialnym prawo mieszkania w tym domu aż do śmierci (tzw. dożywocie), ale to jej nie uchroniło.

Nie uchroniło przed zniknięciem i umieszczeniem w domu pomocy społecznej. Pasierbica i jej prawnik twierdzą, że kobieta postradała zmysły. Tylko że sąsiadki i przyjaciółki pani Zosi zaczęły własne dochodzenie i najpierw uzyskały od policji informację, że Zosia nie jest ubezwłasnowolniona, a potem ustaliły, w którym domu została umieszczona i się tam udały. Żeby się z nią zobaczyć, musiały się bardzo uprzeć. Ale w końcu je wpuszczono. Ich przyjaciółka błagała, by pomogły jej wrócić do domu. Nic nie wskazywało na to by jej stan zdrowia, psychicznego czy fizycznego, uzasadniał umieszczenie w DPS. Obiecały więc jej, że ja stamtąd wyciągną. Kiedy ponownie próbowały ją odwiedzić, powiedziano im, że pani Zosia nie życzy sobie wizyt i jest już zresztą zbyt późna pora. Tylko że zza pleców dozorcy pani Zosia krzyczała, żeby ją uwolniły.

Starsze panie, które zgłosiły się do Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej po pomoc dla swej przyjaciółki, są wspaniałe. Ale tu potrzebna jest pomoc prawna. Osoba, która nie jest ubezwłasnowolniona, ma prawo w każdej chwili na własne życzenie opuścić taki ośrodek i wrócić do domu. Tylko że pasierbica ma co do tego domu zupełnie inne plany. Plany, w których realizacji pani Zosia najwyraźniej przeszkadza. Teraz obok oddanych przyjaciółek, u boku pani Zosi musi pojawić się prawnik, który udaremni knowania zmierzające do pozbycia się jej z domu, który ofiarowała pasierbicy.

Ludzie żyją coraz dłużej i spadkobiercy nie mogą się doczekać spadku, więc naciskają na swych bliskich, żeby jeszcze za życia przekazywali swój majątek aktami darowizny. Niestety zdarza się, że przekazując dom czy mieszkanie, starsi ludzie skazują siebie na poniewierkę. Są traktowani jak stare meble, których trzeba się pozbyć. To nie pierwsza i nie ostatnia zapewne taka sprawa, jaka do nas trafia.

Jakoś trudno uwierzyć, że kobieta, która jeszcze tak niedawno znakomicie funkcjonowała, nagle potrzebuje całodobowej opieki. Z obejścia zniknął także jej pies. Podobno oddano go w „dobre ręce”. Podejrzane jest też to, że starszą panią pozbawiono wszelkiego kontaktu ze światem zewnętrznym. Podczas wizyty przyjaciółek skarżyła się, że odebrano jej komórkę. Jest tam uwięziona, samotna i całkowicie bezbronna.

Przyjaciółki i sąsiadki Zosi widzą w tym zaniknięciu spisek uknuty przez pasierbicę. A naszym obowiązkiem jest sprawdzić, jak jest naprawdę. Dotrzeć do dokumentów, bo jakieś przecież muszą być, na podstawie której zdrowa na umyśle starsza osoba została pozbawiona wolności.

Autorstwo: Piotr Ikonowicz
Źródło: Trybuna.info


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

5 komentarzy

  1. replikant3d 27.03.2024 18:17

    Cwana pasierbica miała niezłe ,,znajomości,, że była w stanie zrobić coś takiego. To wcale nie takie łatwe tak kogoś załatwić.

  2. Katana 27.03.2024 19:29

    Ludzie tak podli, że obrzydzenie bierze… Gdzie nie spojrzysz.

  3. Stary Kulas 28.03.2024 09:57

    Sprawa jest prosta. Oskarżyć pasierbicę o zabicie psa (ona musi udowodnić, że tak nie było), do domu opieki zgłosić się z patrolem policji (nie można ograniczać swobody poruszania osobie która nie jest ubezwłasnowolniona / leczona psychiatrycznie). Do domu ma też prawo wejść, ale tu już robi się trudniej. Na razie niech rotacyjnie mieszka u przyjaciółek a prawnik “pro bono” niech unieważni darowiznę z racji nie dopełnienia warunków.

  4. replikant3d 28.03.2024 17:28

    Stary Kulas, ta pasierbica niezłe ma znajomości. Więc to nie bedzie takie proste. Założę sie że przewidziała taki rozwój wydarzeń i się zabezpieczyła. Więc batalia będzie ciężka. Przy dziesiejszych astronomicznych cenach mieszkań baba tak łatwo nie odpuści…

  5. Stary Kulas 29.03.2024 12:03

    @replikant3d
    No jeśli faktycznie ma plecy to pozostaje tylko “opcja ukraińska”.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.