Porno parlament

Opublikowano: 09.08.2015 | Kategorie: Polityka, Publicystyka, Seks

Liczba wyświetleń: 447

Wielka Brytania jest pruderyjna i do tego jedzie z niej stęchłą hipokryzją. Zresztą nie tylko ona jest taka. Polska jest podobna. Ale to właśnie Wyspy od kilku dni żyją kokainową aferą…

Aferka jest niezła. Wicemarszałek brytyjskiej Izby Lordów w towarzystwie panienek lekkich obyczajów wciągał sobie kokainę przez zrolowany banknot pięciofuntowy.
Skandal jakich mało. Czy zarobki w brytyjskim parlamencie są tak niskie, że „Lord Coke” musiał wciągać „białe” przez piątaka? Skandal! Nieprawdaż?

Według brytyjskiej prasy skandalem niemałym jest to, że Lord Sewel – tak brzmi jego prawdziwe nazwisko – był odpowiedzialny za standardy w wyższej izbie brytyjskiego parlamentu. Ciekawym zjawiskiem jak zwykle jest to, że o standardach i moralnym życiu trąbią bulwarówki, które akurat z moralności nie słyną. Ujawniający aferę The Sun nagle stał się ostoją moralności. To tak jakby polscy neonaziści byli symbolem polskiego patriotyzmu. I jedno i drugie to jakaś bzdura.

Pruderia jest tym większa, że członkowie parlamentu wieszają psy na nagranym lordzie, a sami moralnością nie grzeszą. Jak podaje kolejny filar brytyjskiej moralności, dziennik The Mirror, w 2014 roku brytyjscy parlamentarzyści próbowali albo wchodzili na witryny pornograficzne ponad 250 tys. razy. Ponoć i tak jest lepiej, bo w 2013 roku wejść na strony typu „psik, psik – danke, danke” było o sto tysięcy więcej.

I kolejna sprawa. Całe zdarzenie bada policja brytyjska, która dokonała przeszukań w domu „Lorda Coke”. To ta sama instytucja, w której w 2013 roku stwierdzono prawie trzy tysiące próby wejścia na strony związane z hazardem i pornografią. To wszystko w przeciągu zaledwie kilkunastu tygodni. Policjanci tłumaczyli się wtedy, że filtry w systemach komputerowych traktują jako pornografię i hazard wyskakujące reklamy, a policjanci są czyści jak łza.

Dalej, oburzeni są ci wszyscy ludzie, którzy czytają rewelacje o Lordzie Sewelu i dziennikarze, którzy o nim piszą. Żaden z nich oczywiście nigdy nie zaglądał na porno-stronki i nie korzystał z usług prostytutek. W ogóle najstarszy zawód świata jest tak niedochodowy, że niedługo wszystkie prostytutki trafią na zasiłki z powodu braku zajęcia. Normalnie jakiś koszmar.

Należałoby teraz, zwyczajem polskich speców od pijaru politycznego, podstawić Cameronowi jakiegoś „kuca” i staropolskim „Jak żyć premierze?” zawstydzić go na wieki wieków. David Cameron, to ten sam człowiek, który jak był studentem to lubił ze swoim kolegą Borisem Johnsonem porozwalać kilka restauracji i robić inne dziwne rzeczy.

Boris Johnson z kolei to ten przytyty rowerzysta, co wozi na plecach swoją żonę albo życzy śmierci napotkanym taksówkarzom.

Wszyscy po prostu jesteśmy czyści jak łzy…

Autorstwo: Piotr Dobroniak
Źródło: eLondyn.co.uk

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o