Poniżej 600 metrów tylko szkody i strata czasu

Opublikowano: 01.09.2015 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 915

Od wielu lat europejscy politycy, ekolodzy i rybacy spierają się o trałowanie na dużych głębokościach. Krytycy tej techniki połowu argumentują, że jest ona niezwykle szkodliwa dla środowiska. Najnowsze badania ponownie rozgrzały debatę.

W “Current Biology” ukazał się artykuł opisujący badania, których autorzy opisali, jak wraz z głębokością zmienia się w sieciach odsetek ryb pożądanych ekonomicznie do tych niepożądanych. “To porządnie przeprowadzone badania. Wynika z nich wprost, że trałowanie poniżej 600 metrów to strata czasu” – mówi Les Watling, biolog z University of Hawaii, specjalizujący się w głębokich obszarach morskich. “To pierwszy naprawdę dobry zestaw danych naukowych, który wspiera hipotezę, że wprowadzenie limitu głębokości dla trawlerów jest korzystne ekonomicznie i ekologicznie” – dodaje.

Od dawna wiadomo, że trałowanie blisko dna niszczy ekosystem, to dobrze udokumentowane zjawisko. Brakowało jednak badań, które jednoznacznie pozwalałyby na wyznaczenie limitu głębokości, poniżej którego łowienie staje się nieopłacalne i nieekologiczne.

Podczas ostatnich badań analizowano zawartość sieci, które podczas połowów na Atlantyku były zanurzane na głębokość 240-1500 metrów. Badania wykazały, że wraz z głębokością wzrasta liczba niepożądanych ryb, a najbardziej dramatyczny wzrost ma miejsce pomiędzy 600 a 800 metrem. Łapie się wówczas szczególnie dużo rekinów i płaszczek, w tym przedstawicieli zagrożonych gatunków. Analiza ekonomiczna wykazała również, że w wymienionych granicach spada wartość połowu. “Przed rozpoczęciem badań nie byliśmy pewni, czy zauważymy jakikolwiek trend. Byliśmy zdumieni, gdy okazało się, że zmiana jest tak wyraźna. Myślę, że to interesujące dodatkowe argumenty w toczącej się dyskusji” – mówi Jo Clarke, biolog morski z University of Glasgow. Clarke ma nadzieję, że podobne badania zostaną przeprowadzone na innych wodach i uda się sprawdzić, czy takie zjawisko występuje też w innych obszarach globu. Myślę, że taki trend będzie najbardziej widoczny w okolicach Nowej Zelandii – mówi Watling.

W 2013 roku Parlament Europejski przyjął uchwałę zakazującą trałowania poniżej 800 metrów. Wciąż nie została ona ratyfikowana przez ministrów krajów członkowskich. Naukowcy mają nadzieję, że z czasem zostanie wprowadzony zakaz trałowania na głębokości poniżej 600 metrów. “Ważne jest każde działanie, które przyczynia się do ochrony bioróżnorodności” – mówi Watling.

Autorstwo: Mariusz Błoński
Na podstawie: Nature.com
Źródło: KopalniaWiedzy.pl


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. niewolnik 01.09.2015 14:18

    Wydawało by się, że rybacy żyją z poławiania i sprzedaży ryb. Powinni zatem sami wiedzieć co im się opłaca a tu widać, że absolutnie nie znają się na własnej robocie i trałują tam gdzie nie ma nic do sprzedania.

  2. Komzar 01.09.2015 18:50

    To nie zupełnie tak @niewolnik, rybak wie ile zarabia a nie patrzy na to ile zabije przy okazji. Jak 80% połowu jest do wywalenia ale nadal 20% przynosi mu zysk to będzie to robił. Tacy już są ludzie.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.