Polskie społeczeństwo coraz bardziej podzielone politycznie

Opublikowano: 16.05.2023 | Kategorie: Polityka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 3722

„Polska potrzebuje nowej umowy społecznej” – podkreśla prof. Maciej Kisilowski z Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego w Wiedniu. Jak wskazuje, polskie społeczeństwo jest dziś spolaryzowane jak nigdy dotąd, a rozwarstwienie i napięcia pogłębia ustrój, w którym zwycięzca wyborów bierze wszystko, a przegrany zostaje z niczym. „Najbardziej nienawidzimy tej drugiej strony, jeśli czujemy się zagrożeni. A obecny system powoduje, że rzeczywiście jesteśmy zagrożeni, ponieważ władze centralne mogą w każdej chwili narzucić nam rozwiązania, z którymi się nie zgadzamy, które są dla nas obce” – mówi ekspert.

Jak ocenia, kluczem do rozwiązania problemu jest lepszy podział władzy pomiędzy centrum a samorządy wojewódzkie i gminne. Taki podział pozwoli Polakom w większym stopniu decydować o tym, jak chcą urządzić swoje lokalne i regionalne społeczności. Alternatywą jest bowiem dalsza wojna polsko-polska, niezależnie od tego, kto wygra nadchodzące, jesienne wybory. „Część Polaków jest bardziej progresywna w swoich przekonaniach, czyli liberalna lub lewicowa. Ta część chciałaby, żeby Polska wyglądała tak jak państwa Europy Zachodniej. A druga część Polaków ceni sobie naszą odrębność i wyjątkowość, jest bardziej konserwatywna. Dzisiejszy ustrój polityczny powoduje, że jedna strona wygrywa wybory do Sejmu paroma głosami, a ta druga, która przegrała, czuje się „pod okupacją”, nie czuje się u siebie, podczas gdy rządzi obóz przeciwny. Dlatego ważne, aby tę władzę inaczej podzielić. Powinna ona być bardziej samorządowa, by była bliżej ludzi, a nie tylko w centrum na ulicy Wiejskiej w Warszawie” – mówi agencji Newseria Biznes prof. Maciej Kisilowski, profesor prawa i strategii na Uniwersytecie Środkowoeuropejskim w Wiedniu.

Polskie społeczeństwo jest obecnie bardzo spolaryzowane, głównie pod względem politycznym. Raport „Polaryzacja polityczna w Polsce. Jak bardzo jesteśmy podzieleni?”, opublikowany przez Centrum Badań nad Uprzedzeniami, pokazuje, że zarówno zwolennicy PiS, jak i zwolennicy partii opozycyjnych mają negatywny stosunek do swoich oponentów politycznych, żywiąc niechęć, która nierzadko przyjmuje formę dehumanizacji i prowadzi do postaw agresywnych.

Te silne podziały polityczne pogłębiają nieufność, napięcia i brak spójności społecznej. Jak zauważa Polskie Towarzystwo Studiów nad Przyszłością, to z kolei przekłada się na potencjał rozwojowy państwa. Polaryzacja społeczna powoduje bowiem brak poczucia współodpowiedzialności obywateli za państwo oraz zanik społeczeństwa obywatelskiego w imię walki ścierających się grup interesów. „Najważniejszym problemem jest dziś w Polsce ta atmosfera ciągłej wojny, ciągłego odbijania sobie państwa” – mówi ekspert. „Polska jest tak naprawdę ogromnym sukcesem, jednym z niewielu państw, których gospodarki rosły w ostatnich dekadach tak szybko. Oczywiście chcielibyśmy, żeby wiele rzeczy – szpitale czy szkoły – było lepszych, ale generalnie najważniejszą bolączką Polski jest dziś ustrój polityczny, który nie rozładowuje tych konfliktów, nie buduje na tym, co wspólne, ale dolewa oliwy do ognia w tych sprawach, w których się różnimy”.

Według eksperta jednym z kluczowych wyzwań jest dziś przywrócenie demokratycznych reguł gry w państwie i wypracowanie stabilnego ustroju, na który zgodzą się obywatelki i obywatele reprezentujący główne nurty polityczne – od lewicy i liberałów po konserwatywną prawicę. „Polska potrzebuje nowej umowy społecznej” – podkreśla prof. Maciej Kisilowski. „Nasz system trochę ugrzązł, wszyscy czujemy, że polityka nie spełnia naszych oczekiwań. Włączamy wiadomości – TVP, jeśli jesteśmy po stronie konserwatywnej, albo TVN, jeśli po stronie opozycyjnej – i ta polaryzacja, ta wojna polsko-polska jest po prostu nie do zniesienia. I to nie jest wina tego czy innego polityka, czy nawet całego rządu. To jest właśnie problem zasad, które zbytnio centralizują władzę i powodują, że zwycięzca bierze wszystko, a przegrany czuje, że nie ma nic. Ale na szczęście mamy takie instytucje, tzn. nasze wojewódzkie i gminne samorządy, które są dobrym polem do tego, aby tę władzę lepiej podzielić między obywateli”.

W opublikowanej niedawno książce „Umówmy się na Polskę” grupa 28 ekspertów i ekspertek – reprezentujących różne poglądy i różne opcje polityczne – przedstawiła propozycję nowych, demokratycznych zasad funkcjonowania państwa. W ich ocenie kluczem do stabilnej demokracji jest większe zaangażowanie w mechanizmy rządzenia krajem samorządów wojewódzkich i gminnych, a także samych obywateli. Dlatego – jak wskazują – w Polsce konieczna jest decentralizacja. „Jeśli pojedziemy na Podkarpacie, to raczej spotkamy Polaków o konserwatywnych poglądach, a jeśli pojedziemy do Wielkopolski czy na Pomorze Zachodnie – to bardziej o liberalnych poglądach. I nie ma powodu, dla którego ci Polacy nie mogliby w większym stopniu decydować o tym, jak urządzać swoje regiony, swoje województwa bardziej w zgodzie z ich wartościami” – mówi profesor prawa i strategii na Uniwersytecie Środkowoeuropejskim w Wiedniu.

Eksperci nie proponują przenoszenia znacznej liczby nowych zadań do samorządów. Postulują natomiast, by w tych obszarach, w których samorząd i tak wykonuje już zadania publiczne (jak np. oświata), miał większą możliwość decydowania aktami prawa miejscowego o sposobach realizacji tych zadań oraz mógł dostosowywać je do swoich regionalnych potrzeb. „Taki nowy kontrakt społeczny przyniósłby Polsce dwie podstawowe korzyści. Po pierwsze, na poziomie centralnym zmuszałby polityków do tego, żeby szukać kompromisu i wspólnych rozwiązań. A po drugie, jeśli tych rozwiązań nie da się znaleźć, to zawsze byłaby taka „opcja awaryjna” w postaci tego, że dane zagadnienie, daną politykę publiczną można byłoby po prostu przenieść, zdecentralizować na poziom województw, bo nie wszystko musi być wszędzie takie samo. Wbrew pozorom większość naszych konfliktów – dotyczących np. tego, czy mamy, czy nie mamy handlować w niedziele, albo czy mamy mieć gimnazja – to nie są sprawy, które muszą koniecznie wyglądać tak samo w całej Polsce. Z kolei w sprawach ogólnopolskich – dotyczących np. wsparcia dla Ukrainy, mocnej pozycji Polski w NATO i Unii Europejskiej – jesteśmy raczej zgodni. Natomiast ta zgoda jest dziś przesłaniana codziennymi konfliktami, które niepotrzebnie są wszystkie skoncentrowane w Warszawie” – ocenia prof. Maciej Kisilowski.

Jak podkreśla, polskie społeczeństwo potrzebuje takiej nowej umowy – stabilnych zasad ustrojowych opartych na decentralizacji. Alternatywą jest bowiem dalsza polaryzacja i rozwarstwienie społeczeństwa – niezależnie od tego, kto wygra nadchodzące, jesienne wybory. „W obecnym systemie ta polaryzacja tylko się pogłębia, bo najbardziej nienawidzimy drugiej strony wtedy, gdy czujemy się przez nią zagrożeni. A ten scentralizowany system powoduje, że rzeczywiście jesteśmy zagrożeni, ponieważ władze centralne mogą w każdej chwili narzucić nam rozwiązania, z którymi się głęboko nie zgadzamy, które są nam obce. Jeżeli to będzie władza progresywna, to Polacy o poglądach konserwatywnych poczują się przez nią okupowani – i odwrotnie. Dlatego ta nowa umowa społeczna jest konieczna, bo alternatywą jest po prostu dalsza wojna” – mówi ekspert z Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego w Wiedniu.

Na temat konieczności wprowadzenia nowej umowy społecznej dyskutowano podczas jednego z ostatnich spotkań Thursday Gathering, cyklicznych imprez, które przyciągają społeczność innowatorów i zachęcają do dyskusji na najbardziej palące tematy z obszaru gospodarki, technologii i społeczeństwa. Spotkania są otwarte dla wszystkich i odbywają się w każdy czwartek w warszawskim Varso przy ulicy Chmielnej. Ich organizatorem jest Fundacja Venture Café Warsaw i jej partnerzy.

Źródło: Biznes.Newseria.pl


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

9 komentarzy

  1. bboyprezes 16.05.2023 09:40

    Taka anegdota odnośnie możliwości zmian w Polsce.
    W kamienicy od ponad 40 lat jedna drewniana poręcz w klatce schodowej kolibała się i albo nikt nie zwracał uwagi na to, albo niektórzy mówili że im to przeszkadza, ale nikt z tym nic nie zrobił przez ten czas. Robota na 10 minut z przykręceniem dwóch śrubek czekała 40 lat na ten moment 🙂

  2. JedynaDroga 16.05.2023 09:41

    Ludzie muszą zrozumieć, że są rozgrywani na różnych płaszczyznach. Polityka jest tylko jednym z narzędzi manipulowania masami. Prawdziwe wartości to te wypracowane, a nie narzucone.

  3. Stanlley 16.05.2023 13:24

    Te dwie partie, PIS i PO to dwie twarze jednej władzy. Wy naprawdę myślicie że góry tych partii się nie lubią? Tak samo z przybudówkami. Jedni i drudzy realizują ten sam program, to średnie szczeble i doły tych partii się żrą, wyborcy mają się nienawidzić! Do tego mamy kontrolowaną opozycję. Jak poznać? Trafiają do mediów głównego nurtu, czasem są krytykowali – ale taką nieudolną krytyką – jak naprawdę kogoś system nie lubi to się o nim nie mówi i nie zaprasza, za to koncesjonowany “antysytem” jak już zaczyna dostrzegać to głównie kłamstwa opowiada, zaczynają kopiować treści i wmawiają że to ich….

  4. Foxi 16.05.2023 16:03

    Amerykanin ma wiadomość dla Polaków, 8 minut bez wodolejstwa same konkrety:
    https://www.youtube.com/watch?v=hO1kQO70-_4

  5. Arkadi Nicpoń 16.05.2023 17:18

    Podziały są tworzone sztucznie od ponad 30-tu lat przez wszystkie partie telewizyjne, które tak naprawdę są dogadane i grają do jednej bramki zagranicznych korporacji i banków. Dlatego przemilczany przez media bezpartyjny RUCH DOBOROBYTU i POKOJU budzi tak ogromny entuzjazm w całym kraju🤠. Ruch Dobrobytu i Pokoju to pierwszy bezpartyjny ruch bez sztucznych podziałów na prawicę lub lewicę, wierzących lub niewierzących. Więcej objaśnia niezwykły dziennikarz Maciej Maciak:
    https://m.youtube.com/watch?v=JkjBYFJ6Juo

  6. kozik 17.05.2023 07:24

    @Foxi
    Najlepsze jest to, że w Polsce mało kto pamięta o decyzji Obamy z 17.09.2009.
    USA stoi za Majdanem (dziękuję pani Victorii Nudelman za niedyskrecję) i wzrost znaczenia OUN/UPA nie jest przypadkiem.

    Polskojęzyczni politycy po prostu żyrują politykę USA.

    Natomiast nie zgodzę się z zapewnieniem Scotta Rittera, że Rosja chce pokoju: chce, ale na swoich zasadach. Przerabialiśmy to już przy okazji wielu umów z Rosją. Ekonomia rosyjska to przedłużenie polityki.

    Polska musi mieć silne społeczeństwo, armię, wywiad/kontrwywiad-jeśli chcemy pokoju.

  7. Flibusta 17.05.2023 09:49

    Wszystko pięknie, ale czy ktoś ma pomysł na Polskę, który byłby uznany przez większość? Czy nawet jeśli ma, to czy się z nim przebije do szerszego grona obywateli? Nie od dziś wiadomo jak jest. Zaś oddolne budowanie takich struktur jest czasochłonne i wobec płynności każdej sytuacji w kraju, każdego aspektu życia – bo nie wiadomo co ponadnarodowe struktury (niekoniecznie te, o których piszą oficjalne media) dla podległego im ludu wymyślą – może być nieskuteczne, choć tworzy struktury najlepszej jakości. Z moich obserwacji wynika, że nie ma demokracji nawet przedstawicielskiej tylko zwyczajna plutokracja albo korporacjo – kracja schowana pod płaszczykiem mediokracji. Hi..hi.. przecież jeśli ktoś nie pokaże się w telewizji, ani nie napiszą o nim główne portale społecznościowe, to on nie istnieje w przestrzeni publicznej. A jeśli nagle w/w media przestają o kimś mówić, to on znika z pamięci społecznej i nie trzeba śmierci cywilnej dla nielubianego przez tych z tylnego siedzenia, wystarczy damnatio memoriae

  8. JedynaDroga 17.05.2023 15:09

    @Flibusta

    Wyciągnięcie na światło dzienne jak największej ilości zbrodni które zostały dokonane na naszym narodzie i wskazanie palcem ich prawdziwych sprawców. Uświadomienie ludziom kto jest autorem wszystkich agend odpowiedzialnych za manipulowanie ludźmi.

  9. Walbar 18.05.2023 08:41

    To poprostu teatr dla Gojów!!! Polacy pobudka!!! Premiera była w Magdalence ! Większość sejmu ,senatu, politycy , oligarchowie czyli Żydzi i Żydzi chazarscy za pomocą PO i PiS (inne partie też oczywiście)doskonale zmanipulowali , podzielili i skłócili Polaków. Polacy są zajęci oglądaniem telewizji i skakaniem sobie do gardeł. A w tym samym momencie od wielu lat oni okradają nas i rozkradają nasz kraj . Niszczą nasz przemysł i gospodarkę , rolnictwo i górnictwo. Podstępem zmusili Polaków do emigracji za chlebem a teraz na to miejsce przsiedlaja do nas ukraińców i wszelkie inne nacje z unii europejskiej dzięki czemu jeszcze bardziej rozbija nasze poczucie narodowości i jedności, taki chytry podstep. W tym całym zamieszaniu Polacy nawet nie zorientują się kiedy w Polsce zostanią sprowadzeni i osiedleni Żydzi i chazarscy Żydzi. Chababad Lubawicz jest już bardzo silny i ma się bardzo dobrze w Polsce. Jonny Daniels już dawno pozwolił Dudzie oficjalnie mówić że mamy tu już Polin!!! Pobudka!!! Bo już za chwilę Ukropolin!!!

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.