Liczba wyświetleń: 2135
Premier Mateusz Morawiecki poinformował na konferencji prasowej w Warszawie, że rząd zamierza wprowadzić zmiany w zasadach ruchu drogowego, które mają podnieść poziom bezpieczeństwa na polskich drogach.
„Musimy wprowadzić nowe reguły, procedury i zasady, które zdecydowanie ograniczą śmiertelność na drogach i zwiększą możliwość jazdy bezpiecznej (…). Jesteśmy w samym ogonie UE, jeśli chodzi o bezpieczeństwo na drogach, ginie w ostatnich latach średnio około 3 tys. osób na drogach” – powiedział Mateusz Morawiecki.
Poza tzw. jazdą na suwak i korytarzem życia premier zapowiedział wprowadzenie szeregu zmian w zasadach rychu drogowego, które mają podnieść poziom bezpieczeństwa na polskich drogach.
„W bardzo krótkim tempie wprowadzamy trzy dodatkowe ograniczenia – po pierwsze jest to pierwszeństwo pieszego przed wejściem na pasy. Po drugie jest to ograniczenie do 50 km/h jazdy pojazdów w terenie zabudowanym przez całą dobę (…). Również wdrażamy zasadę, że w sytuacji przekroczenia (prędkości) powyżej 50 km/h poza terenem zabudowanym, to również będzie można odebrać prawo jazdy” – zapowiedział premier.
Od 6 grudnia obowiązują w Polsce nowe przepisy Prawa o ruchu drogowym.
Projekt nowelizacji Prawa o ruchu drogowym został przygotowany przez Ministerstwo Infrastruktury. Wprowadzenie nowych regulacji ma na celu zapewnienie większego bezpieczeństwa i możliwości dotarcia pomocy do miejsc zdarzeń drogowych w jak najkrótszym czasie. Celem nowych rozwiązań jest także zmniejszenie zatorów drogowych i poprawa bezpieczeństwa w przypadku wykonywania manewru zmiany pasa ruchu.
„Rozwój sieci autostrad i dróg ekspresowych w Polsce stawia przed nami nowe wyzwania. Dlatego chcemy pomóc polskim kierowcom w wykształceniu nawyków poprawiających bezpieczeństwo na drogach szybkiego ruchu” – mówił minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. „Dzięki wprowadzeniu „korytarzy życia” i jazdy „na suwak” poprawi się bezpieczeństwo na polskich drogach” – tłumaczył.
Zmiana przepisów stanowi reakcję na częste w praktyce przypadki, kiedy to służbom ratunkowym blokowano drogę. Strażacy od dawna alarmują, że kierowcy blokują im przejazd.
Teraz ma się to zmienić. Za blokowanie korytarza życia nowe przepisy przewidują wysokie mandaty. „Wprowadzając te przepisy chcemy, aby każdy z kierowców miał świadomość tego, że zdrowie i życie poszkodowanych często zależy od jego zachowania. Często zależy od tego, czy kierowca umożliwi samochodom ratunkowym przejazd, czy nie” – powiedział Adamczyk.
Zdjęcie: Matthias Ripp (CC BY 2.0)
Źródło: pl.SputnikNews.com
A tych którzy jeżdżą przepisowo karać podwójnie, bo działają na niekorzyść państwa a nawet można ich porównać do tych co wyłudzają vat.
Na autostradzie, za którą w Polsce płaci się jednorazowo 82 zł (Słubice – Kraków) możesz stracić prawo jazdy bo jedziesz o 50 km za szybko
Po „służbie zdrowia” widać jak o nas dbają więc nie kitować że dla naszego bezpieczeństwa coś zmieniają tylko mają ku temu powód pijarowy i ekonomiczny, wycisnąć z nas więcej kasy pod byle jakim pretekstem a najlepiej „naszego zdrowia i bezpieczeństwa” haha zabawni klauni sceny patologicznej…ups politycznej…
Z parkowaniem porządek by zrobili, tu dopiero są jaja. Stanie na zakazie to blokadę zakładają wiec dalej stwarza zagrożenie. Odholować na koszt i ryzyko właściciela samochodu.
Lalun – bylem w Hiszpani w 2011 roku i tam to juz funkcjonowalo.
Zblizalem sie do ronda jakies 5 m od kraweznika jezdni i juz koles sie zatrzymal przed przejsciem. Faktycznie odbieralem to jako przesade. Ale majac na koncie blisko 200 000km po miescie z pierwszej 5ki w Polsce, uważam, że pieszy powinien mieć w terenie zabudowanym pierwszeństwo bezwzględne.
Może by tak od razu karać wszystkich. Każdy kto zasiada za kierownicą jest potencjalnym piratem drogowym.
@SirNick
Kolego, to, że coś „funkcjonuje” w innym kraju, nie znaczy, że sprawdzi się u nas, w Polsce.
Dość powiedzieć, że oprócz faktu, że jesteśmy w UE, to różnimy się pod każdym względem, przede wszystkim szerokością geograficzną oraz położeniem.
Mamy zupełnie inny klimat, ze znaczną przewagą dni pochmurnych, krótkich, szaroburych.
Do tego dochodzi jeszcze brak infrastruktury bezpiecznej dla pieszych, tranzyt przez miasta/ miasteczka/ wsie.
Zatem, jeszcze wielu musimy zrobić, żeby takie przepisy były bezpieczne przede wszystkim dla pieszych.
Uważam, że obecne przepisy są wystarczająco liberalne dla piechórów, wystarczy je przestrzegać. Nie pogarszajmy ich położenia, tym bardziej, że nikt nie wymaga od nich znajomości Prawa o Ruchu Drogowym.
Dlaczego pierwszenstwo pieszego na przejsciu ma sie nie sprawdzic u nas?
I za przekroczenie 50km oraz 30km w terenie zabudowanym – zabierac bezwzglednie prawo jazdy z karencja min. na rok. Odrazu jeden Janusz z drugim czy Grażynka by się kultury nauczyła. Niestety na chamów to ostrzejsze podejście jest skuteczne.
https://www.facebook.com/motokepl/videos/448117342534966/
Tego typu filmików z dróg w Polsce to setki na necie można znaleźć.
Jeszcze ktoś ma wątpliwości co do właściwego kierunku zmian poruszanych w artykule :)?