Polska wydaliła dyplomatów Rosji by podlizać się USA?

Opublikowano: 18.04.2021 | Kategorie: Polityka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1138

Z nużącą regularnością stosunki polsko-rosyjskie staczają się coraz niżej. „Stosunki polsko-rosyjskie są najgorsze od czasów II wojny światowej”, mówił ambasador Sergiej Andrejew w 2017 roku. Tamta wypowiedź wydawała się konstatacją ostatecznego upadku. Okazuje się, że może być jeszcze gorzej.

15 kwietnia Polska wydaliła trzech rosyjskich dyplomatów za „naruszenie przez wskazane osoby warunków statusu dyplomatycznego oraz prowadzenie działań na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej”. Takie sytuacje się zdarzają w światowej dyplomacji i nie byłoby w tym nic aż tak nadzwyczajnego, gdyby nie dodatkowe zdanie, które padło w komunikacie polskiego MSZ: „Polska w pełni solidaryzuje się z decyzjami podjętymi 15 kwietnia przez Stany Zjednoczone, dotyczącymi polityki wobec Rosji”. Można z tego wywnioskować, że wydalenie dyplomatów było wyłącznie gestem solidarności z USA. Nie wiadomo, czy USA żądały aż takiego zaangażowania, czy też polska dyplomacja samodzielnie uznała, że musi w ten sposób podkreślić swój wasalny status wobec Stanów Zjednoczonych.

Na rosyjską odpowiedź, zarówno w stosunku do USA, jak i do naszego kraju, nie trzeba było długo czekać.

MSZ Rosji podałо, że wydala ze swojego terytorium 10 amerykańskich dyplomatów i 5 polskich. То, jak zaznaczono w oświadczeniu, nie tylko odpowiedź na gest Warszawy, ale też reakcja na to, że Polska „równie szybko zaśpiewała” jak administracja USA.

Rosja wprowadziła również sankcje przeciwko grupie wysokich urzędników amerykańskiej administracji, zapowiedziała, że USA nie będą mogły zatrudniać rosyjskich obywateli i obywateli krajów trzecich do pracy w dyplomatycznych strukturach na terytorium Rosji oraz oznajmiono o zamiarze zakazania działalności amerykańskich fundacji i organizacji pozarządowych „związanych z Departamentem Stanu i innymi strukturami państwowymi”. Zasugerowano także, by USA odwołały swojego ambasadora z Moskwy na „konsultacje”.

Różnica miedzy Stanami Zjednoczonymi a Polską, która tak ochoczo podłączyła się do walki gigantów jest taka, że USA nie graniczą z Rosją, a Polska wręcz przeciwnie.

Autorstwo: Maciej Wiśniowski
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 12, średnia ocena: 3,83 (max 5)
Loading...

TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

7
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Irfy
Użytkownik
Irfy

Odrażająca służalczość stała się cechą gatunkową wszystkich „polskich rządów”, niezależnie od tego, kto jest ich aktualnym pryncypałem. Za „komuny” Polska też głosiła się „najwierniejszym sojusznikiem” Związku Radzieckiego. I to nawet pomimo powszechnej wśród generalicji i ludzi władzy wiedzy, że w przypadku wojny cała polska armia zostanie pognana na Danię i Holandię, gdzie po kilku tygodniach walki to, co by z niej zostało miało zdechnąć od choroby popromiennej gdzieś w okolicach Antwerpii.

Żyjąc i tak te kilka tygodni dłużej od swoich rodzin w kraju, zamienionym w taflę radioaktywnego szkła przez naszych obecnych „ukochanych sojuszników”. Którym też służymy najwierniej, jak tylko się da, usłużnie dostarczając mięsa armatniego na wszystkie imperialne wojny toczone o ropę i zasoby, a czasem tylko na złość przeciwnikowi. Obecnie „polski” rząd ponownie nie skorzystał z okazji, by siedzieć cicho. Można mieć jedynie nadzieję, że w przypadku prawdziwej zadymy Rosja nie użyje atomu, natomiast obywatele zdążą dorwać „rząd” jeszcze przedtem, niż ten zdoła zwiać na „z góry upatrzone pozycje”, jak mają te w zwyczaju wszystkie ta swołocze.

Strangersama
Użytkownik
Strangersama

„oraz prowadzenie działań na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej”
Znalazłoby się jeszcze nieco osobników, których można wydalić z kraju z takiego powodu.

Wolfman
Użytkownik
Wolfman

Zastanawiam się w jaki kibel nas wpakują zanim odejdą

Dgruzin
Użytkownik
Dgruzin

Przyłączam się do wniosku Strangersama

Zohan Dvir
Użytkownik
Zohan Dvir

Obywatele Rosji, jeżeli ktoś z Was czyta Wolne Media to proszę rozprowadzać u Was informację że to nie obywatele Polscy chcą wojny tylko politycy, my wszyscy pochodzimy z jednej grupy etnicznej i nam wojny do niczego potrzebne nie są, my się zawsze dogadamy.

Zohan Dvir
Użytkownik
Zohan Dvir

Niech uciekną do swoich bunkrów a my im te wejścia zabetonujemy zaspawamy i zasypiemy a do znalezienia kabli sterujących czymkolwiek wyślemy złomiarzy. Pozdrawiam i trzymajmy się razem

Wolfman
Użytkownik
Wolfman

Piszesz Zohan jakbyś nie wiedział że kolejny squad oślizgłych gnid nie był w pogotowiu jak poprzedni odejdzie