Polska gościnność

Opublikowano: 05.01.2013 | Kategorie: Media, Publicystyka, Społeczeństwo

Liczba wyświetleń: 42

Zwrot “polska gościnność” niekiedy wyrażał “więcej niż 1000 słów”. Krążyła o nas powszechna opinia, że jak mało który naród potrafimy przyjąć w swoje progi obcych, tak aby to właśnie u nas poczuli się jak u siebie. I chyba się z tym zgodzę, gdyż od lat babcie mówiły “Gość w dom, Bóg w dom”, każda wizyta kogoś spoza wiązała się z małym stresem, aby zapewnić mu wszystkiego czego potrzebował, a nawet i więcej – wiadome stwierdzenie “Zastaw się, a postaw się” znane już z Rzeczypospolitej Szlacheckiej było obecne w naszej mentalności

I teraz pytanie – czy zwrot odnoszący się do gościnności można użyć w sprawie krajowej, narodowej, różnic rasowych i kulturowych? Jeżeli uznamy, że nasza Ojczyzna w której żyjemy, płacimy podatki, kształcimy się, pracujemy i spędzamy cały swój czas to nasz DOM to oczywiście że tak! I teraz pytanie. Jak traktować osoby, które przyjeżdżają do nas z Chin, Wietnamu, Nigerii, Konga etc. aby u nas pracować, zarabiać i żyć? Oczywiście, trzeba im zapewnić to wszystko na co ich STAĆ i traktować praktycznie na równi z NAMI.

Ostatnio czytałem artykuł o tym, iż we Francji mniejszość czarnoskórych mieszkańców była oburzona wyborem Miss – była to kobieta pochodząca z Burgundii, z typową zachodnioeuropejską urodą – i właśnie przez to, wg nich, był to przejaw rasizmu, gdyż jej typ urody nie oddawał obecnego ducha państwa francuskiego. Znowuż w Wielkiej Brytanii stosowanie określenia “blackboard” na tablicę w szkołach wychodzi z użytku, gdyż jakimś trafem stało się ono obraźliwe.

Wracając do tematu domu. Tak jak wcześniej pisałem, “Gość w dom, Bóg w dom”, ale czy przypadkiem nie jest tak, że jak już ten gość robi nam przemeblowanie, sugeruje jak powinniśmy się zachowywać, siedzi u nas zbyt długo i stawia coraz to nowe wymagania wbrew naszej woli, to mamy ochotę go uprzejmie wyprosić? Dlaczego obecnie jest tak, że osoba przyjezdna, jest traktowana z taryfą ulgową, w sposób specjalny tylko dlatego, że różni się od nas kolorem skóry czy kulturą?

W pewnym sensie Francuzów, Anglików czy Amerykanów można zrozumieć – w dwóch pierwszych przypadkach w dawnych czasach panował kolonializm oraz wyzysk kolonii, w Stanach mieliśmy czarnoskórych niewolników, którzy swoje przeżyli… Ta nad wyraz wrażliwa poprawność polityczna może być spowodowana wyrzutami sumienia ludzi z Zachodu. W sumie “obcy” odnaleźli się w tej rzeczywistości idealnie i pod byle pretekstem wykorzystują ją do swoich celów.

I teraz w tej całej poprawności, co do zarzucenia ma sobie Polska? Nie mieliśmy nigdy swoich kolonii, nie pełniliśmy nigdy funkcji agresora, nie mieliśmy niewolników. Skąd w naszych mediach to wielkie poczucie winy i skrucha? Dziś rano oglądałem telewizję śniadaniową i trzy Wietnamki opowiadały, jak im się żyje w Polsce, kilka dni temu byli zaproszeni Polacy, którzy pokochali Rosjanki, a jeszcze wcześniej o tym, jak wygląda wychowywanie dziecka wśród Romów. Dlaczego nie zaproszą studentów pracujących na zmywaku za 5 zł i nie zapytają jak się żyje w Polsce? Wydaje mi się, że ten cały rasizm w wykonaniu Polaków to maskarada mediów, aby było o czym mówić w temacie zastępczym.

Tak jak wcześniej pisałem. Jeśli kogoś zapraszam, to chcę aby się dobrze u mnie czuł. Jeżeli ktoś przyjeżdża do mojego kraju, aby tu żyć, musi pamiętać że jest u mnie gościem i powinien żyć na moich warunkach, bo to on przyjechał DO MNIE nie ja DO NIEGO. Jeżeli chce coś U MNIE zmienić to powinienem się sprzeciwić, bo to ja WCZEŚNIEJ od niego urządzałem DOM. Przestańmy w końcu mówić, ŻE GOŚĆ W DOMU TO BÓG W DOMU! Meble kupiliśmy sobie sami, za ciężkie pieniądze uzyskane poprzez ciężką pracę i jeżeli chcemy mieć choinkę na święta to nie wywalajmy jej do kosza, bo ktoś powie że to sprzeczne z jego wiarą.

W tej całej poprawności politycznej… gdzie jest miejsce w tym NASZYM DOMU dla nas? Można powiedzieć, że obecnie przysługuje nam komórka pod schodami.

Mogę wiele pisać, ale wiadomo, nic tak obecnie nie trafia do ludzkiej świadomości jak obraz… Dlatego polecam jeden z odcinków świetnego serialu NBC – “Rockeffeler Plaza 30” pt. “Let’s Stay Together”…

Autor: kaiwobukaj
Nadesłano do “Wolnych Mediów”

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

9
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
23
Użytkownik
23

“Nie pełniliśmy funkcji agresora” … uśmiałem się

goldencja
Użytkownik
goldencja

Nie mylmy polskiej gościnności z przyznawaniem nowych praw i przywilejów mniejszościom narodowym. Wystarczy to, by uniknąć zbędnej polemiki.

Il
Użytkownik

donald do kaczolandu.

Il
Użytkownik

komoruski sio do budy (ruskiej)

pablitto
Użytkownik
pablitto

no – stwierdzenie “nie pełniliśmy funkcji agresora” to rzeczywiście albo niewiedza autora, albo jakaś groteskowa ironia pod płaszczykiem dopasowania “faktów” do swojej, jak widać jakiejś quasi-“narodowej” tyrady, w sumie niewiadomo po co.

Jeżeli ktoś twierdzi, że “nie pełniliśmy funkcji agresora” (jakkolwiek gramatycznie brzmi to stwierdzenie ;) – to albo nie zna historii własnego narodu, albo jest “użytecznym idi0tą” – sorry za szorstkość komentarza. Ostatnio coś widać w modzie jest jakieś “prawicowe” blebleble, a komu się to nie podoba (bo np. autor pisze po prostu głupoty) to pewnie jest domniemanym mitycznym “lewakiem” z automatu ;))))))) – kłerva młeć – Monty Python po prostu.
Po co powstają w ogóle takie teksty???

PS. I tak dla ścisłości dla nieuków – Polska miała również zapędy kolonialne – czysto z pamięci bez szukania w necie – Gambia, Brazylia… a banda jakiś arystokratycznych narodowców (?) przed II wojną zrobiła marsz pod hasłem “Żądamy kolonii zamorskich dla Polski” (podejrzewam że bez problemu do znalezienia) – tak, nic z grubsza wielkiego z tego (na szczęście) nie wyszło – bo po prostu tak wyszło, a nie dla tego, że byliśmy tacy szlachetni. Po prostu władcy Polski traktowali zamorskie wyprawy i kolonie, podobnie jak dziś Polska Agencja Kosmiczna ;) traktuje “skolonizowanie Księżyca”, ot co. Dla nas była to po prostu abstrakcja, dla krajów żyjących nad oceanem już nie, i ich agresja i brutalnośc akurat znalazła tam ujście, wysyłając cały kwiat sukinkoterii w świat, podobnie jak w średniowieczu, również Polacy wysyłali niewyżytych ludków na papieskie wyprawy krzyżowe.

pablitto
Użytkownik
pablitto

PS. a “funkcję agresora” (- ciekawe w czym była ta funkcja, i jaka? Trzebaby całkę chyba wyliczyć ;) – polska trudny język, logika też ;)) to “pełniliśmy” pewnie ze 100 razy. Niewolników też braliśmy. “wzięliśmy oręż, branki i łupy” -czy jak to szło ;). Sam mieszkam na terenach, gdzie dawno dawno temu mieszkał ciekawy i odważny lud, jednak w porę nie stworzył totalitarnej struktury państwa, by pożerać ościenne ludy, lub oprzeć się adekwatnej żarłocznej hydrze… dlatego dziś pozostała po nich tylko nazwa, i pewnie jakiś ślad w genotypie części ludzi tej planety. Lud ten rzezała m.in. chrześcijańska Polska, na spółę z innymi ościennymi kraikami, póki sama nie stała się ofiarą tej samej idiotycznej gry…

pablitto
Użytkownik
pablitto

Spoko, jak rzekłem – sorry za szorstki koment.
Denerwuje mnie powoli ta “moda” w tym dziwnym kraju na odgrzewanie “prawicowych”, “lewicowych”, “narodowych” etc. kotletów…
Wybacz brutalną krytykę, nic osobistego, no i trochę się wyżyłem, przyznaję.
Wydało mi się, że to zdanie jest dość ważne, bo jeśli nie jesteśmy agresorami, to znaczy, że mamy prawo wymagać od przybyszów, by bezwzględnie dostosowali się do naszych obyczajów… hmmm, tylko częśćobecnych obyczajów tego kraju, obrzędów i innych społecznych interakcji powstało… dzięki innym kulturom, z których ongiś składał się ten kraj, przed czystką dwóch idi0tów, za którymi poszło pół świata.

PS. Nasi władcy niekoniecznie musieli być nieudolni – nawet mieliśmy szansę stać się bardzo nowoczesnym krajem pod koniec XVIII wieku, ale niestety – podobnie, ironicznie, jak drzewiej to my połykaliśmy inne ludy, które były “z tyłu” nie tworząc totalitarnych struktur, tak później nas połknięto ze wszystkich stron na raz, gdyż “wyszliśmy przed szereg” z jakąś konstytucją… ehhh, temat rzeka, albo i ocean. Na pewno krótki artykuł tego nie rozwiąze ani i pewnie nie pomoże dojść do jakiejś uniwersalnej prawdy, tym bardziej widzianej z jednej strony. Ba, nawet morze wódy tego nie rozwiąże.

Jako ciekawostkę rzeknę, że ongiś z przypadkowo napotkanym Litwinem pogadałem trochę o tak klasycznym i oczywistym “Grunwaldzie” (racząc się przy tym niemieckim browarem ;) i dość zabawnie rozbieżnych wersjach tych wydarzeń w naszych i ich podręcznikach ;] – “było wiele radości” cytując Monty Pythona ;) nie mówiąc o “Krzyżakach” Sienkiewcza ;) – takich “historycznych” publikacji ;) mających wpływ na pokolenia ludzi danego narodu są tysiące… zresztą… do dziś uczymy się o wspaniałości faszystowskiego Imperium Rzymskiego, brudnych i brutalnych “barbarzyńcach” i innych pi3rdołach, które spisywali rózni goście jakośtam umiejący pisać, na usługach tego czy innego imperatora czy kacyka… historia to k …a na usługach tego, kto się nią posługuje w jakimś celu. Historia powinna być obiektywna, ale nie ma na to szans w świecie zbudowanym na fałszu, spisku i morderstwie ;P
Jak rzekł wujek stalin “dajcie mi człowieka a paragraf się znajdzie” – i przez tysiące lat niestety ludzie myślą podobnie.

Daj zamówienie, a posługując się historycznymi źródłami napiszę Ci artykuł o tym, jakimż to mężnym narodem byli Polacy, lub jakim głupim, jak byli chrześcijańscy, lub jak “pogańscy” do samych rozbiorów Polski. Jak antysemiccy, jak tolerancyjni, jak postępowi i jak zaściankowi, jak otwarci na świat i jak ksenofobiczni, jakich wizjonerskich mieli władców, lub jak okrutnych sukinkotów. Jak Polska kultura jest pięknie jednorodna, lub jak jest zlepkiem kilku(dziesięciu) kultur mieszających się chaotycznie (?) nawzajem… etc… etc… płacisz – masz ;))))))

cichy_37
Użytkownik
cichy_37

Dobry artykuł i dużo racji tylko trzeba czytać między wierszami, żeby pojąć myśl Autora, a nie czytać wszystko dosłownie…
Dosłownie to lemingi oglądają TeWueN…

—————————————
Ja jak oglądam jakiekolwiek wiadomości w mass mediach to już nie widzę “tych” wiadomości, a widzę matrixowe znaczki…