Polityka Polski wobec Ukrainy jest błędna

Opublikowano: 16.10.2016 | Kategorie: Polityka, Publicystyka, Społeczeństwo

Liczba wyświetleń: 338

Przedstawiciele organizacji Kresowian w petycji do ministra spraw zagranicznych Polski wyrazili przekonanie o konieczności zmiany polityki wschodniej Polski, przede wszystkim w stosunku do Ukrainy. Jednocześnie nietrudno zauważyć, że w ogóle wielu Polaków ma już alergię na różne dziwne wypowiedzi przedstawicieli Ukrainy, którzy wcale nie ukrywają, że reprezentują ideologię nacjonalistyczną i profaszystowską. Korespondentka Radia Sputnik Irina Czajko rozmawiała na ten temat z doktorem politologii Andrzejem Zapałowskim.

— Prezes Związku Ukraińców RP Piotr Tyma twierdzi, że w Polsce panuje atmosfera przedpogromowa wobec Ukraińców. Podkreślił też: „W Polsce mieszka prawie milion Ukraińców. Pracują, ponieważ Polska stwarza dużo lepsze warunki dla biznesu niż Ukraina, ale Ukraińcy są coraz bardziej w Polsce gnębieni. Ukraińcy, którzy są motorem polskiej gospodarki.” Jak Pan to skomentuje?

— Pan Tyma już od wielu lat, zresztą jak większość wielu działaczy Związku Ukraińców w Polsce, prowadzi swoisty szantaż w stosunku do społeczeństwa polskiego twierdząc, że Ukraińcy są w Polsce prześladowani. Nie ma czegoś takiego. Jako dowód na to wystarczy tylko przypomnieć, że Ukraińcy masowo przybywają do Polski, a jeśliby ich prześladowano, to by nie przyjeżdżali, wybieraliby inne kraje, które są także dla nich dostępne.

— Ambasador Ukrainy w Warszawie Andrij Deszczyca podkreślił:” To rosyjskie specsłużby napuszczają Polaków na Ukraińców. W Polsce bardzo aktywnie działają agenci Kremla, którzy prowokują Polskę na konflikt z Ukrainą. Jest to w interesie trzeciej strony.” Co Pan na to?

— Są to zupełnie absurdalne zarzuty. Poziom tych tez, które snuje administracja ukraińska jest po prostu żenujący.

— Lider partii „Bractwo” Dmitro Korczyński w wywiadzie dla portalu internetowego „kharkov.live” zapowiedział, że trzeba będzie zniszczyć polski Cmentarz Orląt Lwowskich…

— Tak naprawdę nacjonalizm ukraiński jest czynnikiem, który będzie zawsze destabilizować wszystkie środowiska i państwa, z którymi graniczy Ukraina. Dlaczego? Ponieważ jest to chore, antydemokratyczne i nastawione na konfrontację ze wszystkimi sąsiadami. Moim zdaniem w interesie wszystkich państw graniczących z Ukrainą jest działanie na rzecz zniszczenia ruchu nacjonalistycznego, banderowskiego, ponieważ zawsze będzie on destabilizował pogranicza. Mało tego, będzie wprowadzał ferment wewnętrzny na Ukrainie, który także będzie powodował wzrost napięć w tej części Europy. Dotychczasowa polityka Polski w stosunku do Ukrainy jest absolutnie błędna.

— 14 października jest Dniem Obrońcy Ukrainy, który został ustanowiony w dniu utworzenia UPA, organizacji profaszystowskiej.

— Powiedziałbym, że ten dzień jest przede wszystkim dniem konfrontacji wewnętrznej na Ukrainie. Należy przypomnieć, że w Armii Czerwonej służyło 1,5 miliona osób mieszkających na Ukrainie, a w formacjach na służbie niemieckiej, które walczyły po drugiej stronie, było około 200 tysięcy zachodnich Ukraińców. Jeśli mamy takie dysproporcje pomiędzy jedną a drugą stroną, i ta strona, zdecydowanie mniejsza, narzuca czczenie dnia na przekór większości, na przekór jej tożsamości historycznej Ukrainy, to oznacza, że ten dzień wprowadzono także po to, by była konfrontacja wewnętrzna na Ukrainie. W każdym kraju wprowadza się takie święta narodowe, które są dla całego narodu do przyjęcia, niezależnie od tożsamości i gdzie wszyscy będą świętowali. A tu mamy do czynienia z sytuacją, że będzie świętowała Zachodnia Ukraina, banderowcy i administracja publiczna w niektórych miastach, a dla większości społeczeństwa ukraińskiego będzie to dzień upokorzenia.

— Dlaczego władze ukraińskie mają tak wielką tolerancję w stosunku do historii banderowskiej?

— Przede wszystkim narzucają to środowiska nacjonalistyczne, i jednocześnie wspiera ją to niektóre ośrodki na Zachodzie. A w zasadzie chodzi tutaj o dzień konfrontacji z Rosją. To kolejna forma wojny propagandowej przeciwko Rosji, ale nie tylko. To także element konfrontacji z sąsiadami. To tak wygląda, jakby komuś chodziło, żeby na Ukrainie utrzymywała się trwała destabilizacja państwa.

Z Andrzejem Zapałowskim rozmawiała Irina Czajko
Źródło: pl.SputnikNews.com

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Aida
Użytkownik

Tymczasem Instytut Polski w Kijowie odwołał zapowiedziany na wtorek pokaz filmu “Wołyń” Wojciecha Smarzowskiego – informowała dyrektor Instytutu Ewa Figel. Wyjaśniła, na decyzję tę wpłynęły zalecenia ukraińskiego ministerstwa spraw zagranicznych: resort wystosował do polskiej ambasady na Ukrainie pismo, w którym “usilnie zaleca” stronie polskiej odwołanie imprezy w trosce o “porządek publiczny”.

http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-msz-pokaz-filmu-wolyn-w-kijowie-przelozono-na-pozniejszy-ter,nId,2291762