Policja podsłuchuje telefon kandydata na prezydenta!

Opublikowano: 24.05.2020 | Kategorie: Polityka, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1039

Kolejny protest przedsiębiorców w Warszawie. Ale nie tylko, bo do strajku przedsiębiorców dołączają coraz to nowe grupy społeczne odczuwające skutki ekonomiczne narzuconych przez władzę ograniczeń.

Tym razem miał być to protest stacjonarny. Jak obiecywali organizatorzy, ludzie mieli się spotkać pod Pałacem Kultury i Nauki, by stojąc w maseczkach, dwa metry od siebie, zaprotestować przeciwko polityce duszenia gospodarki jaką prowadzi władza, a która kolejnych przedsiębiorców doprowadza do bankructwa.

Protest mimo ostrzeżeń policji i gróźb Kamińskiego odbył się. Na placu Defilad z kwiatów i biało-czerwonych zniczy protestujący ułożyli krzyż. Krzyż miał symbolizować śmierć polskiej gospodarki. Na placu Defilad zgromadziła się oprócz demonstrantów ogromna liczba policjantów. Byli praktycznie wszędzie. Tam jeszcze nie interweniowali tylko już zwyczajowo informowali o stanie epidemii i obowiązku zakrywania ust i nosa.

Mnie wylegitymowano, gdy już dochodziłem na miejsce zgromadzenia. Policjanci zapytali mnie, dlaczego nie mam maseczki? Odpowiedziałem, że zgodnie z rozporządzeniem ministra Szumowskiego osoby, które mają kłopoty z oddychaniem, maseczki nie są muszą nosić. Policjant potwierdził, że tak właśnie jest. Ale, próbując chyba mimo wszystko mnie ukarać zapytał, czy posiadam na to odpowiednie zaświadczenie? Odparłem, że według rozporządzenia, które pan dobrze zna, nie ma obowiązku posiadania na ten fakt żadnego zaświadczenia. Policjant to wiedział i potwierdził. Spisano mnie i poszedłem dalej.

Organizatorzy demonstracji zrobili na początku pewną prowokację, która z jednej strony miała spowodować odejście części policjantów z placu Defilad, a z drugiej udowodnić, że wszyscy jesteśmy bezkarnie inwigilowani i podsłuchiwani przez policję. Według Pawła Tanajno policjanci musieli podsłuchać jego prywatną rozmowę, w której padło hasło, że protestujący będą szturmować siedzibę, jak to mówią, „reżimowej telewizji”. Po tym telefonie natychmiast część radiowozów odjechała, by chronić siedzibę TVP. Gdy okazało się, że pod siedzibą TVP nikogo nie ma, radiowozy wróciły do centrum.

Po godzinie demonstracja pod PKiN się skończyła, a Tanajno oświadczył, że idzie na spacer pod Pałac Prezydencki. Część demonstrantów ruszyła za nim. Po drodze ich legitymowano, a niektórych zatrzymano. Pod Pałac Prezydencki nikt nie dotarł. W okolicy pomnika Kopernika policja zatrzymała tych ostatnich, którym udało się przebić przez kolejne blokady. W tym momencie był to już tylko Paweł Tanajno i towarzyszący mu w „spacerze” dziennikarze. Policja wezwała do rozejścia, ale rozejść się nie pozwoliła. Tanajno ponownie aresztowano i to bez żadnego zarzutu. Wszystkich pozostałych, głównie dziennikarzy, wylegitymowano. Również i ja zostałem ponownie spisany. Spisujący mnie młody policjant zapytał, czy przyjmuję mandat za udział w nielegalnym zgromadzeniu. Oczywiście go nie przyjąłem, bo nawet pomijając fakt, czy takie zgromadzenie jest rzeczywiście nielegalne, brałem w nim udział tak samo jak ten policjant. Obaj byliśmy w pracy.

To oczywiście nie ostatni protest. Organizatorzy w kolejnych tygodniach zapowiadają ich nasilenie.

Autorstwo: Jarosław Augustyniak
Źródło: pl.SputnikNews.com


TAGI:

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3 komentarze

  1. Urnelius 24.05.2020 20:47

    Nagłówek jak z Interii. Zgromadzenie nielegalne, nawet w oczach PO-wskiego prezydenta miasta. Kandydat na prezydenta? Ile ma poparcia? Strajk przedsiębiorców? Przedsiębiorcy pracują, a nie jeżdżą. Ilu ich tam było, kto wybrać tego człowieka na reprezentanta? Większość tam zgromadzonych to zadymiarze. Strajkujący “domagają się” – a jakim prawem? Ile ustaw, sensownych, alternatywnych, przedłożyli? Już wRealu – pierwsi wolnościowcy RP, zauważają, że to zadyma i facet chciał się wypromować.
    Coś jest nie tak, wydaje mi się. Przemyca się tutaj coraz więcej “interiowych” artykułów.

    Przedsiębiorcy tracą przez tych zadymiarzy, ponieważ nikt rozsądny nie będzie chciał teraz usiąść do stołu. Nie mogą podjąć realnych działań, ponieważ już mają niewybranego kierownika “strajku”, kandydata na prezydenta z promilem poparcia. Przynoszą przedsiębiorcom więcej szkód, niż pożytku.

  2. polach 24.05.2020 21:49

    Klaun Tanajno według mnie jest pacynką systemu..

  3. Admin WM 25.05.2020 08:41

    @Urnelius

    Na WM nic się nie zmieniło w polityce doboru treści. Są wrzucane najciekawsze treści z zaprzyjaźnionych stron. Fakt podsłuchiwania kandydata na prezydenta – nawet jeśli jest mało popularny – pokazuje nielegalność działań policji, bo wszyscy kandydaci na prezydenta mają IMMUNITET chroniący ich m.in. przed podsłuchiwaniem. Dlatego sprawa ta została poruszona – bo policja złamała prawo. WM są od tego by nagłaśniać nielegalne działania władz.

    Konstytucja pozwala każdemu obywatelowi protestować w każdej sprawie. Konstytucja zawieszana jest tylko w czasie stanu wojennego, wyjątkowego lub klęski żywiołowej. Żaden z tych stanów nie został w Polsce wprowadzony, dlatego zakazy wynikające z rozporządzenia rządu w ramach stanu epidemii, łamią prawo. Rząd wprowadził nielegalnie przepisy dla stanu klęski żywiołowej bez wprowadzania stanu klęski żywiołowej. Odmawia się ludziom prawa do demonstrowania w ważnych dla nich sprawach w czasie, gdy konstytucja nie została zgodnie z konstytucją zawieszona. Popierasz nielegalne działania rządu?

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.