Pokonaliście potęgi Arogancji!

Opublikowano: 26.11.2019 | Kategorie: Polityka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 888

Plac Enghelab (Rewolucji) w stolicy Iranu nie mógł wczoraj pomieścić olbrzymiego tłumu, który przelewał się przez miasto: mogło być ponad milion osób. Po rozruchach spacyfikowanych w zeszłym tygodniu, Irańczycy manifestowali ich potępienie jako interwencji zagranicznej i poparcie dla władz państwa. „Wojna skończona!” – zawołał do mikrofonu gen. Hosejn Salami, co miało znaczyć, że zagraniczna interwencja się nie udała.

Zdaniem irańskiego rządu, manifestacje, które wybuchły po podwyżce cen benzyny zostały wykorzystane przez nieprzyjaciół kraju dla jego destabilizacji. Kiedy generał Salami powiedział do niezmierzonego tłumu „pokonaliście potęgi Arogancji!”, każdy wiedział, że chodzi o Stany Zjednoczone i ich sojuszników, szczególnie Izrael, bo taka obowiązuje frazeologia. Ludzie skandowali „Precz z Ameryką” lub „Precz z Izraelem”. „Cios łaski został zadany!” – mówił generał mając na myśli stłumione rozruchy.

Uczestnicy przyszli z portretami ajatollaha Chamenei lub flagami narodowymi. Różnorodny tłum był raczej przekonany, gdy generał zwrócił się do wrogów kraju. „Ameryka, Wielka Brytania, dom Saudów: strzeżcie się. Jeśli pogwałcicie naszą czerwoną linię, zniszczymy was”), ludzie głośno wyrażali poparcie dla tej idei. Manifestanci przepytywani przez zagranicznych dziennikarzy wierzyli w Rewolucję Islamską. „Mieliśmy problemy socjalne, ale jesteśmy tu, bo nie chcemy mieć jeszcze problemów bezpieczeństwa, jesteśmy z naszym krajem i naszym Przewodnikiem (ajatollahem Chamenei” – mówił Benjamin Manijat, student obecny na Placu.

Iran popadł w poważny kryzys gospodarczy z powodu bezprecedensowych sankcji Waszyngtonu, wprowadzonych, gdy USA zerwały międzynarodowy układ atomowy z Iranem. Po podwyżce paliwa samochodowe osiągną średnio cenę 33 gr za litr – nawet mimo podniesienia cen są w Iranie tanie. To jednak dodatkowy cios dla wielu gospodarstw domowych. Pieniądze z podwyżki mają iść na zasiłki dla ponad pięciu milionów osób z najbiedniejszych rodzin.

Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 7, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Fenix
Użytkownik
Fenix

@Zeus ,państwo nie zabija ludzi . Powołane służby w kraju ograniczają tym ludziom ( robiącym demolkę u siebie ) wolność , izolując od pozostałych ludzi.

Cosmo
Użytkownik

No też bym się zdenerwował. Kto to widział! 33 grosze za litr! Rabunek na narodzie. A tak patrząc poważnie, to taka jest cena (i nie mam tu na myśli ceny paliwa) bycia państwem suwerennym. Teraz niech każdy z nas przemyśli sam, jaką cenę byłby w stanie ponieść dla możliwości samodecydowania państwa polskiego? A raczej co wam się wydaje, że bylibyście znieść. Podejrzewam, że po miesiącu opluwania i utrudniania życia przez banki i koncerny 99% z nas błagała by powrotu do stanu poprzedniego (obecnego) własnoręcznie podpisując się pod rezygnacją z jakiejkolwiek suwerenności. Byle tylko mieć co włożyć do garnka i internet w telefonie.