Podatek „od psa” idzie w górę. A co z opiekunami kotów?

Opublikowano: 02.03.2021 | Kategorie: Gospodarka, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1429

Maksymalna stawka podatku od posiadania psa w tym roku wyniesie 130 zł 30 gr. To prawie o 5 zł więcej niż w roku ubiegłym. Opłatę należy uiścić do końca kwietnia. Padają pomysły, aby podobną daninę musieli płacić także opiekunowie mruczków.

Na wszelki wypadek uspokajam: podatek od posiadania psa nie jest w Polsce powszechny, a lokalny. Obowiązuje m.in. w Krakowie i Szczecinie. Poszczególne gminy mogą, choć nie muszą zdecydować się na jego pobieranie. Samodzielnie też ustalają stawki oraz ich zróżnicowanie np. w zależności od rasy psa. Jednak wysokości daniny nie można ustanowić całkowicie dowolnie. Ma ona swoje maksimum ustalone ustawowo.

Okazuje się, że w 2021 mieszkańcy wybranych miejscowości zapłacą maksymalnie 130 zł 30 groszy. To wzrost o prawie pięć złotych wobec 2020 roku, kiedy opłata wynosiła 125,40 zł. Przy czym obowiązuje też zasada, że jeżeli zwierzę urodziło się w pierwszej połowie roku, to trzeba zapłacić pełną stawkę, natomiast w przypadku narodzin w drugiej połowie – tylko 50 procent. W Krakowie i Szczecinie opłata ta do tej pory wynosiła około 50 zł rocznie.

Są też wyjątki, które podlegają zwolnieniu z opłaty nawet jeśli samorząd ją wprowadzi: to seniorzy po 65. roku życia, którzy samodzielnie mieszkają (wtedy jednak tylko 1 pies jest zwolniony z opłaty), osoby niepełnosprawne (ta sama zasada – zwolnienie dla 1 psa), osoby potrzebujące psa przewodnika lub psa asystującego, rolnicy zarejestrowani w KRUS (mogą zwolnić z opłat 2 psy), a także dyplomaci.

Nie tylko w Polsce płaci się taki podatek. U naszych zachodnich sąsiadów, w Niemczech, to ważna składowa budżetu. „Federalny Urząd Statystyczny w Wiesbaden poinformował, że od stycznia do września 2020 roku wpłacono do urzędów 331 milionów euro z tytułu podatku od psów. W 2019 roku miasta i gminy odnotowały łącznie 370 mln euro przychodów z tego tytułu” – donosi gazeta.pl.

Natomiast portal „Bezprawnik” pyta, dlaczego właściwie nie wprowadzić „kociego” odpowiednika tej opłaty. Gdy gmina pobiera podatek od psa, wiąże się to z rejestracją czworonoga (jeśli podatku nie ma, rejestrować należy wyłącznie psy ras agresywnych). Podatek zatem ułatwia zbieranie informacji o zwierzętach na terenie gminy, daje kontrolę np. nad tym, czy ktoś nie prowadzi dzikiej hodowli. Ma też pełnić funkcję „odstraszającą” czyli zniechęcać od brania pod opiekę psów w sytuacji, gdy nie stać nas na ich utrzymanie. Redaktorzy „Bezprawnika” uważają, że kotów też powinno to dotyczyć – ponieważ ludzie równie często biorą je do domów, a później porzucają albo rozmnażają bezmyślnie.

Pies nadal jest najpopularniejszym zwierzęciem domowym w naszym kraju (1 pies przypada na 5 osób, a 1 kot – na 6). Ustawodawca argumentował nałożenie opłaty m.in. tym, że pies musi załatwiać się na zewnątrz. Jednak wypuszczane samopas koty również mogą przysporzyć szkód – choćby trzebiąc lokalne populacje gryzoni albo ptaków. Słowem, powinna być równość: płacą i psiarze i kociarze, albo nikt!

Autorstwo: Antonina Świst
Źródło: SputnikNews.com

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 7, średnia ocena: 1,29 (max 5)
Loading...

TAGI:

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

7
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
sga
Użytkownik
sga

te antosia, cos chyba nie halo :D
podatek od kota :D a niby za co? :D
jak ktos ma kota w domu to nie sra gdzie popadnie
nie gryzie kogo popadnie
nie zre gowien i pozniej wlasciciel debil mu buziaczki rozdaje :D

a gdzie podatek od ferm? kazdy lisek/norka po 200 pln prosze podatku :D

Matylda
Użytkownik
Matylda

Postuluję, żeby podatek od psa wynosił 100zł miesięcznie, może wtedy władze miasta stać będzie na właściwą dezynfekcję ulic z odchodów, a za przyłapanie na gorącym uczynku stawiania psiego klocka i nie posprzątaniu tegoż cudu, dożywotni ban na zwierzątka, publiczna chłosta, kara pieniężna i rok za darmo w formacji odkupiającej miasto bez możliwości ubierania rękawic. Psiarze – jesteście obrzydliwi, a za to, że obsrywacie chodniki i za smród na ulicy, niech wam poodpadają ręce.
Powinna być bezkarność w momencie, w którym okłada się łopatą kretyna, co swoim psem ubrudził chodnik. Niech drżą i płacą za ten syf, który lada w powietrzu, a który jest suszoną psią kupą wzbijaną kołami samochodów, wymieszaną z opadem z ekogroszku.
Co do kotów, te w większości zakopują swoje urobki i nie stawiają ich w przejściu.
Niech przeklęci będą źli psiarze na wieki.

Cami
Użytkownik
Cami

albo mam sprzatac po psie albo podatek, hello

Fenix
Użytkownik
Fenix

Kot czy pies nie zarabia pieniędzy na siebie ,i nie płaci podatków. @Matylda to tyczy także gołębi.
@Cami sprzątaj po swoim psie , chyba że płacisz sprzątaczowi który sprząta po twoim pupilu ?
Gówniany podatek do gównianej roboty polityków . Gospodarza trzeba nam w życiu , nie lichwiarza z urobku od pożyczki% .

Matylda
Użytkownik
Matylda

@fenix zaiste różni się wdepnięcie w rozsmarowane psie na trzy metry, od gołębiego narośla przy ścianie. Z gołębiami to w ogóle sympatyzuję, bo robią na samochody i jednak wyjadają resztki, przez co jest trochę mniej szczurów.

Fenix
Użytkownik
Fenix

@ Matylda chcę przez to powiedzieć, kto nie pracuje na pieniądze do życia nie płaci podatków! Bo za chwilę każą ci zapłacić podatek za każde posiadane dziecko, za każde drzewo na osiedlu, bo śmieci liśćmi na jesień, kto wie co się roi politykom w ich chorych umysłach?

Cami
Użytkownik
Cami

jak ma za cos placic to musze wiedziec za co/na co jak i inne podatki, wiec skoro sprzatam to za co? za tamtych co nie sprzataja ? hahah