Liczba wyświetleń: 543
Sarah Boyle jeszcze trzy lata temu cieszyła się życiem i wspólnymi chwilami z rodziną. Jej świat załamał się pod koniec 2016 roku, gdy podczas wizyty w Royal Stoke University Hospital usłyszała, że ma raka piersi. Kobieta przeszła wyczerpującą chemioterapię, podwójną mastektomię oraz rekonstrukcję usuniętych piersi. Po wszystkim okazało się, że diagnoza była błędna.
https://www.youtube.com/watch?v=bDDbBNeVBkk
Lekarze zdali sobie sprawę z błędu w lipcu 2017 roku, pani Boyle myślała wtedy, że udało jej się wygrać z rakiem. Tymczasem żadnych komórek rakowych w jej organizmie nigdy nie było. Tragiczną w skutkach diagnozę postawiono na podstawie mylnych wyników badań histopatologicznych.
Kobieta kolejny raz w tak krótkim czasie, przeżyła szok, a jakby tego było mało, okazało się też, że implanty piersi, które wszczepiono 28-latce, mogą zwiększać prawdopodobieństwo zachorowania na rzadką postać raka w przyszłości. Pani Boyle nie potrafi pogodzić się z tym co ją spotkało.
Sarah Boyle, mieszka w Stoke-on-Trent z mężem Stevenem i dwójką dzieci – Teddym i Louisem. „Ostatnie kilka lat było niezwykle trudne dla mnie i mojej rodziny. Mówienie, że mam raka było okropne, a przejście przez całe leczenie i operacje było traumatyczne” – powiedziała kobieta. „Teraz martwię się o możliwość rozwoju raka w przyszłości z powodu rodzaju implantów, które mam, martwię się też o ewentualne komplikacje, które mogą pojawić się wskutek chemioterapii” – dodała zapewniając, że zrobi wszystko co może, by już nigdy nikt nie cierpiał tak jak ona.
28-latka zatrudniła prawników specjalizujących się w zaniedbaniach medycznych. Sarah Sharples, ekspert prawny kancelarii, która reprezentuje Sarę, przyznała, że to szokujący przypadek. „Chociaż z zadowoleniem przyjmujemy fakt, że NHS Trust przyznał się do oczywistych błędów, wciąż nie mamy pewności, czy wprowadzono jakiekolwiek ulepszenia, aby zapobiec ponownemu wystąpieniu takich błędów”.
Szpital nie komentuje sprawy.
Autorstwo: AG
Źródło: Cooltura24.co.uk