Po Armii Czerwonej IPN wziął na celownik Polaków

Opublikowano: 20.02.2021 | Kategorie: Historia, Polityka, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 1569

Pod koniec stycznia w podkarpackim Baligrodzie zniknęła tablica upamiętniająca polskich żołnierzy i funkcjonariuszy innych służb mundurowych, którzy po II wojnie światowej polegli w walkach z ukraińskimi bandami nacjonalistycznymi. Znikają też kolejne miejsca pamięci na Wale Pomorskim, o który walczyli polscy i radzieccy żołnierze w 1945 roku. Instytut Pamięci Narodowej po ataku na miejsca upamiętniające żołnierzy Armii Czerwonej wziął się za wymazywanie z przestrzeni publicznej pamięci o polskich bohaterach.

IPN odpowiada za usunięcie z tego pomnika piastowskich orłów i tablicy pamięci polskich żołnierzy pomordowanych przez banderowców

IPN po stronie UPA

Najświeższa sprawa jest o tyle bulwersująca, że dotyczy ludzi, którzy krew przelewali w imię bezpieczeństwa swoich rodzin, najbliższych i sąsiadów. Pod koniec stycznia zniknęła tablica na obelisku pod bieszczadzkim Baligrodem. Zniknęło z niej również polskie godło (orzeł, ale bez korony) oraz symbol odznaczenia Krzyż Grunwaldu, przyznawanego w latach 1944-1992. Uhonorowani zostali nim pośmiertnie m.in. Wincenty Witos, Maciej Rataj i Władysław Sikorski. Odznaczono nim również nie tylko np. wybitnych zdobywców kosmosu – Jurija Gagarina i Mirosława Hermaszewskiego – ale także prezydenta Stanów Zjednoczonych Dwighta Eisenhowera i marszałka Francji Jeana de Lattre de Tassigny.

Na baligrodzkiej tablicy widniał też napis: „Żołnierzom LWP, WOP i KBW poległym w walkach z faszystowskimi bandami UPA w latach 1944 – 1947 w 25-lecie LWP”. Upamiętniała ona zatem nie tylko żołnierzy potępianego przez IPN Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, ale również żołnierzy regularnej armii, w tym poborowych i pograniczników.

Jak się okazuje, tablica w Baligrodzie usunięta została na mocy decyzji Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, który z kolei podjął ją w oparciu o opinię IPN. Wszystko to w ramach realizacji ustawy z 1 kwietnia 2016 roku o zakazie propagowania komunizmu lub innego systemu totalitarnego przez nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz pomniki.

Co tak przeszkadzało funkcjonariuszom policji historycznej z IPN? Orzeł bez korony to dla nich „symbol konspiracji komunistycznej w okupowanej Polsce”, Krzyż Grunwaldu to „dziedzictwo Polski Ludowej, które nie powinno funkcjonować w wolnej Polsce”, zaś formacje mundurowe, do których należeli polegli były „częścią aparatu represji”.

To sformułowania z opinii wydanej przez prezesa IPN Jarosława Szarka. O jego kwalifikacjach tak mówi prof. Adam Leszczyński z Polskiej Akademii Nauk: „Prezes IPN Jarosław Szarek prawie nie ma dorobku naukowego. Napisał za to wiele książeczek dla dzieci, w których uczy ich bogoojczyźnianej historii Polski – zawsze heroicznej, zawsze cierpiącej, zawsze katolickiej i szlacheckiej, bez mniejszości narodowych i chłopów”. Cóż, policjant w obecnych realiach – także policjant historyczny – nie musi być szczególnie lotny. Musi wykonywać partyjne instrukcje.

IPN po stronie niemieckich obrońców Pommernstellung

W tym samym czasie rozgrywa się też symboliczny dramat na Wale Pomorskim. W miejscowościach tego regionu (województwo zachodniopomorskie i lubuskie) usuwane są kolejne formy upamiętnienia zdobywców tej linii umocnień z I Armii Wojska Polskiego. W styczniu i lutym 1945 roku liczba rannych, zaginionych i poległych polskich żołnierzy na tym odcinku frontu przekroczyła 10 tysięcy. Większość z nich nie walczyła o jakiś konkretny ustrój polityczny. Szli na Berlin wraz z bratnią Armią Czerwoną, bo chcieli wyzwolić Polskę spod okrutnej okupacji, której ofiarami padali ich najbliżsi i członkowie rodzin. Przełamanie Wału Pomorskiego było przez dekady symbolem polskiej przynależności Ziem Odzyskanych. Dziś usuwane są stamtąd symboliczne Miecze Grunwaldu.

IPN przeciwko historii lokalnej i rodzinnej

W dwóch maksymalnie oddalonych od siebie regionach Polski IPN prowadzi wojnę już nie z pamięcią o szlaku bojowym żołnierzy radzieckich. Po zrównaniu z ziemią upamiętnień Armii Czerwonej – jak nietrudno było przewidzieć – przyszła kolej na wymazywanie z pamięci współczesnych tych Polaków, którzy przelewali krew i oddawali swe życie za powojenny i istniejący do dziś kształt terytorialny Polski.

To oczywisty symptom zaostrzenia polityki fałszowania historii najnowszej. Tym razem jednak wszystko może się dla policji historycznej skończyć niezbyt dobrze.

Uderzenie w pamięć o Polakach to nie to samo, co bezczeszczenie pamięci żołnierzy radzieckich. Krewni i potomkowie tych ostatnich mieszkają gdzieś daleko, często w kraju prezentowanym polskiej opinii publicznej jako odwieczny wróg. Poza nielicznymi organizacjami pozarządowymi, jak Stowarzyszenie „Kursk” Jerzego Tyca, niemal nikt z Polski nie utrzymuje z nimi kontaktu.

W Baligrodzie i na Wale Pomorskim chodzi o Polaków. O tych, których rodziny i potomkowie nadal żyją i pamiętają. Działania IPN mogą zatem wywołać lokalne bunty tych ludzi. Będą zdeterminowani, bo fałszowanie historii uderza nie tylko w prawdę o wydarzeniach sprzed lat na ich ziemiach i w ich najbliższym sąsiedztwie. Jest też splunięciem na pamięć o ich ojcach, dziadkach i pradziadkach, wyrzucaniem na śmietnik ich rodzinnych historii.

Autorstwo: Mateusz Piskorski
Źródło: pl.SputnikNews.com

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (Liczba ocen: 12 , średnia ocena wartości wpisu: 4,67 na 5 możliwych)
Loading...

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1 wypowiedź

  1. zxcv 20.02.2021 12:08

    Bo PiS to partia prawicowa 😉

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.