Piskorski – pierwsza rozprawa na wokandzie

Opublikowano: 19.09.2018 | Kategorie: Polityka, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 2115

W końcu, po blisko 2,5 roku, odbyła się pierwsza rozprawa Mateusza Piskorskiego. Do sali sądowej, gdzie rozpoczął się pierwszy w Polsce proces polityczny doprowadzono Mateusza Piskorskiego, a za nim przywieziono dwa pełne wózki akt sprawy, które zgromadziła Anna Karlińska i spółka.

Sam Piskorski miał wczoraj okazję odpowiedzieć przez sądem na stawiane mu w akcie oskarżenia zarzuty.

Na początku rozprawy sąd rozpatrzył wniosek obrony o przeprowadzenie jej w trybie jawnym. Jak wiadomo śledztwo jest już zamknięte i nie ma powodu do tego, by pozbawiać opinię publiczną kontroli nad tym od początku niejasnym, wręcz śmierdzącym, a toczącym się w ścisłe tajemnicy procesem, jaką jest jej udział w rozprawie. Publiczności, a także mediów. Jeśli chodzi o media, to mam na myśli niestety tylko Sputnik, ponieważ przed drzwiami sali sądowej nie jawił się żaden inny dziennikarz z tzw. wolnych polskich mediów.

Po godzinie sąd wydał postanowienie, w którym przystał na żądanie prokuratury, by o sprawie Piskorskiego nikt w Polsce nie mógł się niczego dowiedzieć.

Gdy zapytałem obrońcę Piskorskiego na jakiej podstawie sąd odmówił prowadzenia rozprawy w trybie jawnym usłyszałem, że prokuratura powoływała się na ochronę dobra i interesu Rzeczpospolitej. Nie wiem w jaki sposób, sądzenie człowieka w tajemnicy przed społeczeństwem za jego poglądy, może wpływać na dobro i interes Rzeczpospolitej? Zapytałem więc i Karlińską na jakiej podstawie sprzeciwiała się wnioskowi o odtajnienie rozprawy, a ta odpowiedziała mi, bym zapytał o to sąd. Czyli kazała mi pisać na Berdyczów. Sam Piskorski pod sala sądową stwierdził, że chcą utajnić nawet treść aktu oskarżenia, ponieważ gdyby opinia publiczna dowiedziała się jakie stawia się mu w nim zarzuty, prokuratura zostałaby wyśmiana przez cały cywilizowany świat.

Pełną i wszystko mówiącą odpowiedź na to pytanie poznałem swoimi kanałami. Otóż wniosek o odtajnienie sprawy upadł, ponieważ prokurator Karlińska uzasadniła to tym, że gdy sąd to uczyni „nastąpią niepokoje społeczne zwolenników Piskorskiego oraz media będą to wykorzystywały propagandowo przeciwko dobremu imieniu prokuratury”. Tak absurdalne argumenty prokurator mogła stawiać, bo jej zadaniem w procesie jest jak spuszczonego z łańcucha psa, gryźć tego na kogo się go szczuje. Niestety „argument” ten uznał też tzw. „niezawisły sąd” i zgodził się, by sąd nad Piskorskim miał charakter sądu kapturowego. Opinii publicznej mogłoby się nie spodobać, gdyby się dowiedziała za co w naszym kraju sądzi się ludzi. A i po co nam w kraju, który „wstaje z kolan”, jakieś społeczne niepokoje? Zrobimy to cichutko i nikt się nie dowie?

Następna rozprawa odbędzie się 5 października. W najbliższą środę sąd przedłuży też na dalsze trzy miesiące tymczasowe aresztowanie Piskorskiego. Decyzji sądu w tej mierze jeszcze nie znamy, ale skoro odmówił jawności rozprawy to i Piskorskiego zapewne nie wypuści, by ten nie chodził po mieście i nie opowiadał o tym cyrku jaki się za tymi zamkniętymi drzwiami wyprawia w imieniu Rzeczpospolitej.

Tego dnia minął też termin zgłaszania kandydatów na urząd prezydenta Warszawy. Jego komitet wyborczy nie mógł go zarejestrować, ponieważ przed upływem terminu nadal nie dostał pozwolenia na odebranie pisemnej zgody na kandydowanie od zainteresowanego. W związku z tym, tak jak zapowiadał, komitet złożył do sądu protest wyborczy, w którym w związku z uniemożliwieniem Piskorskiemu startu w wyborach, żąda on od sądu unieważnienia jesiennych wyborów w Warszawie.

Autorstwo: Jarosław Augustyniak
Źródło: pl.SputnikNews.com


TAGI: , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1 wypowiedź

  1. polach 19.09.2018 22:57

    Sądy w Polsce to kpina z prawa oraz inteligencji ludzkiej. Pracują tam ludzie którzy mienia się “sędziami” a sami powinni siedzieć, i do tego trzeba doprowadzić, bo ten meksyk musi się skończyć.
    Ludzi krzywdzą każdego dnia swymi decyzjami, prawo istnieje tylko przeciw nam a oni chodzą bezkarnie i łykają łapówki jak pelikany, ten syjonistyczny szajs musimy zmienić a ich WON na zbity pysk!Wybrać z pośród nas sędziów, prokuratorów itp.Uprości prawo i rozliczyć zdrajców, okupantów Polski!!!Mnie szlak trafia jak widzę co z nami robią Polakami! jak nas okradają , odbierają dzieci, ścigają za szczepionki itp. Czas zrobić z tym PORZĄDEK! ile damy się jeszcze tępić? Cały system sądownictwa to sodoma i gomora, jak długo się na to będziemy godzić?

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.