PiS nie chce słyszeć o zamykanych szpitalach

Opublikowano: 14.11.2019 | Kategorie: Polityka, Wiadomości z kraju, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 336

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości podczas pierwszego posiedzenia Sejmu nie mieli ochoty słuchać o sprawach dla nich przykrych. Kiedy na mównicy pojawiła się posłanka KO Katarzyna Skowrońska, aby zreferować temat zamykanych szpitali powiatowych, deputowani PiS gremialnie opuścili salę obrad. Nie zawiodła natomiast Lewica.

Trwa dramat pacjentów w mniejszych miastach. Zamykane są kolejne placówki. Zamykane były oddziały w szpitalach w Wodzisławiu Śląskim, Opolu, Bielsko-Białej, Sanoku, Zakopanem, Cieszynie, Mrągowie czy Głubczycach. W niebezpieczeństwie znaleźli się najmłodsi mieszkańcy Barlinka – oddział dziecięcy został zawieszony do końca roku. Powodem są niedobory kadrowe. Lista deficytowych profesji jest długa: chirurdzy, interniści, anestezjolodzy czy pediatrzy.

Wczoraj, tuż po tym jak deputowani wybrali składy osobowe komisji stałych i sekretarzy Sejmu, głos zabrała posłanka Koalicji Obywatelskiej, Katarzyna Skowrońska, omawiając problem degrengolady służby zdrowia na przykładzie szpitali. Posłów PiS jej przemówienie nie interesowało, niemal wszyscy zrobili sobie czas wolny, ignorując zupełnie referat na temat zjawiska, do którego walnie przyczyniły się rządy ich ugrupowania.

https://youtu.be/HHT_SwaEOsE?t=1386

Na sali pozostali natomiast członkowie i członkinie klubu Lewicy. Nowa przewodnicząca sejmowej komisji polityki społecznej, Magdalena Biejat podkreśliła, że to „z szacunku dla koleżanki, dla wyborców, do własnej pracy”.

„Wczoraj wszyscy, od prawa do lewa, zarzekali się, że ten Sejm będzie inny. Że będą pracować sumiennie i konstruktywnie. Mam nadzieję, że ta scena to dowód na to, że stare nawyki trudno jest wykorzenić, a nie na to, że wczorajsze obietnice kompletnie nic nie znaczyły” – zaznaczyła posłanka Lewicy.

Autorstwo: PN
Zdjęcie: Magdalena Biejat
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 13, średnia ocena: 3,46 (max 5)
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

5
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
franek
Użytkownik
franek

Chciałbym aby w takim pędzie opuszczali Polskę bijąc się o miejsce na pokładzie śmigłowca startującego z dachu amerykańskiej ambasady.

ZIWK
Użytkownik

Nie rozumiem jak może to dziwić. Przecież poseł nie udzielił imprimatur na wysłuchanie tych informacji.
@franek
Tym razem była by to ambasada Rosji :(

franek
Użytkownik
franek

@ZIWK

Pisioki miałyby uciekać do Rosji? Tej którą opluwają, zwalczają, na którą szczują? No chyba jednak bezpieczniej czuliby się w ambasadzie amerykańskiej, bo z USA kolaborują, wojska amerykańskie sprowadzają, 447 osłaniają….

cacor
Użytkownik
cacor

Z życia (po obejrzeniu programu: “Wyburzacze”)
Syn: tato, a która ekipa wyburzaczy jest najlepsza?
Tata: Ekipa polityków.
S: Dlaczego?
T: Nie ma na świecie takiej rzeczy, której nie potrafiliby zburzyć/ zepsuć.

cacor
Użytkownik
cacor

Z życia (przy śniadaniu)
Syn: Tato, chciałbym iść do cyrku zobaczyć magika.
Tata: OK, jak będzie kiedyś w pobliżu, to wybierzemy się.
S: Tato, a kto jest największym magikiem?
T: Politycy.
S: Dlaczego?
T: Potrafią z niczego zrobić dziurę (budżetową) dowolnych rozmiarów.