Piractwo podwyższa legalną sprzedaż?

Opublikowano: 06.11.2011 | Kategorie: Prawo, Telekomunikacja i komputery, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 622

HISZPANIA. Taka jest konkluzja hiszpańskiego sądu, który stwierdził, że piractwo może mieć pozytywny wpływ na poziom legalnej sprzedaży. Daje bowiem konsumentom szansę zapoznania się z towarem przed dokonaniem zakupu.

O wpływie piractwa na sprzedaż legalnej muzyki, filmów czy gier powiedziano i napisano już bardzo wiele. Brak jest jednoznacznych dowodów na to, że kopiowanie materiałów ma jedynie negatywny bądź jedynie pozytywny wpływ. Wyniki różnią się w zależności od kraju czy rodzaju dóbr. Coraz częściej podnosi się jednak argumenty mówiące o tym, że piractwo sprzyja popularności artystów czy seriali, skłaniając konsumentów do dokonywania legalnych zakupów.

Co więcej, najnowsze dane wskazują, że sprzedaż muzyki czy biletów do kin rośnie. Gdzie mamy więc do czynienia ze stratami? Sądy zwracały już kilkukrotnie uwagę na to, że nie sposób jest bezspornie stwierdzić, że każdy skopiowany film czy plik z muzyką oznacza faktyczną stratę dla posiadacza praw autorskich. Nie ma bowiem żadnej gwarancji, że gdyby wymiana plików nie istniała, doszłoby do tego zakupu.

Jeszcze dalej poszedł jeden z hiszpańskich sędziów. W jednym z niedawnych wyroków, jaki zapadł w Hiszpanii w sprawie sprzedawcy pirackich kopii, stwierdził on, że nie tylko nie sposób oszacować straty, jakie zakup nielegalnych kopii mógł wywołać, ale także, że zjawisko to może mieć pozytywny wpływ na poziom legalnej sprzedaży – donosi TorrentFreak.

Powód jest prosty – kupując podrobioną płytę czy też pobierając ją za darmo za pomocą któregoś z dostępnych serwisów, konsument zapoznaje się z treścią. Może więc chcieć dokonać później legalnego zakupu. Oczywiście żadnej pewności na to nie ma, podobnie jednak jak w przypadku rzekomych strat.

Sąd stwierdził, że żadna szkoda nie została spowodowana, w związku z czym jakiekolwiek odszkodowanie się nie należy.

Opracowanie: Michał Chudziński
Na podstawie: TorrentFreak
Źródło: Dziennik Internautów
Warto przeczytać:


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4 komentarze

  1. Tomek13 06.11.2011 11:31

    Dokładnie, piractwo nie powoduje strat, ale też nie zapewnia, że pirat później kupi oryginał. Trochę inaczej jest z reklamą. Reklama to oczywista strata finansowa, a również nie zapewnia kupna produktu.

  2. Raptor 06.11.2011 11:49

    Tak właśnie jest. Jeśli coś na nośniku cyfrowym kupię, to wcześniej musiałem się z tym zapoznać w wersji pirackiej. Jeśli czegoś nie nabędę mimo wszystko, to i tak bym tego nie kupił.
    Ponadto piractwo ma silny wpływ edukacyjny, poprzez udostępnienie młodym ludziom często niedostępnych dla nich narzędzi cyfrowych (nie wspominając o tym, że całe kształcenie na studiach związanych z technologiami cyfrowymi opiera się w dużej mierze na piractwie).
    Jest jeszcze jedna zaleta piractwa, kiedy nie mam przy sobie szafki z zakupionymi przeze mnie nośnikami, a mam dostęp do internetu, to najekonomiczniejszym wyjściem jest skorzystanie z p2p 😉

  3. Murphy 07.11.2011 20:21

    No właśnie skąd np. widz ma wiedzieć czy dany film jest dobry czy nie? Ze zwiastunów? Nie bardzo, bo już sam raz oglądałem taki film w którym to co ciekawe było tym co zostało wycięte i posklejane w 30 sekundowy zwiastun. I teraz kup sobie człowieku płytę DVD za 100 PLN z takim filmem. A tak można obejrzeć co film jest wart i jak jest dobry to nie widzę problemu go kupić na DVD po to by sobie jego jeszcze raz kiedyś obejrzeć.

  4. sfisol 08.11.2011 09:28

    A mi się jeszcze żaden film nie spodobał 😛

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.