Pasje lingwistów – Słowianin czyli niewolnik

Opublikowano: 30.11.2015 | Kategorie: Historia, Kultura i sport, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 14

Język był zawsze głównym kryterium rozpoznawania Słowian i tych, którzy nim nie mówili (Nie-mówców, tj. Niemców). Warto przyglądać się słowom, bo odkrywają pokłady skojarzeń, jakich często nawet się nie domyślamy.

Ucząc się języków zachodnich wielu z nas musiało zwrócić uwagę na to, że słowo “niewolnik” brzmi w nich dziwnie podobnie do słowa Słowianin: po angielsku “slave”, po francusku “esclave”, po niemiecku “Sklave”, po włosku “schiavo”, po hiszpańsku “esclavo”, po portugalsku “escravo” (pamiętacie słynny brazylijski serial “Escrava Isaura”?), itp. Niestety, nie jest to przypadek. W późnym okresie rzymskim, kiedy napór plemion słowiańskich na granice cesarstwa narastał, Słowianie – najłagodniejsi i najbardziej pracowici wśród tzw. barbarzyńców – stanowili główne źródło zaopatrzenia imperium w niewolników i słowo-etnonim “slavus”, “sclavus”, urobione od naszego Słowianin (a więc członek lingwistycznej wspólnoty “słowa”) stało się dla zachodniej Europy synonimem niewolnika. Przedtem, w klasycznej epoce rzymskiej niewolnik nazywał się “servus”, o czym wiedzą wszyscy, którzy się łaciny uczyli. Od słowa servus poszły wszystkie dzisiejsze nazwy serwisów, service, usług, podawanie tj. serwowanie (i konserwowanie) dań, serw w siatkówce lub tenisie, itp. nie mówiąc o dawnych serwitutach, serwantkach, a nawet serwetkach (ale nie serwatkach, bo te pochodzą od sera). Stare powitanie “serwus!”, które do dziś przetrwało np. w języku węgierskim, to nic innego jak archaiczna deklaracja w rodzaju: “sługa i podnóżek, jaśnie pana wysokości”. Notabene, podobne jest pochodzenie włoskiego powitania “Ciao”, które pochodzi od weneckiej potocznej wersji określenia niewolnika: “schiavo > sciavo > ciao”.

Wróćmy jednak do sprawy Słowian. We wszystkich językach powstałych z późnej łaciny, oraz wszędzie tam, gdzie je od nich zapożyczono, Słowianin i niewolnik to jedno i to samo, a Słowiańszczyzna to mentalnie zakodowane w zachodnich umysłach i językach terytoria niewolnicze, zamieszkałe jakby przez ludzi niższej rasy. Może to oznaczać, że jeszcze w Średniowieczu, kiedy niewolnictwo zostało zastąpione przez feudalizm, w Europie patrzono na nas, Słowian, trochę tak jak dziś patrzy się na murzynów w USA, potomków dawnych niewolników przywiezionych z Afryki. Czy nie ma w tym psychologicznego źródła starego germańskiego Drang nach Osten, czyli parcia na wschód, na ziemie niczyje, bo niewolnicze, a więc należne narodowi panów? Przecież dla Niemców (dosłownie „tych, co nie mówią”, czyli nie-Słowian) Slaven (Słowianie) to prawie Sklaven (niewolnicy): te słowa niemal na pewno wciąż sąsiadują ze sobą w mózgach przedstawicieli Herrenvolku oddzielone tylko cieniutką błoną podświadomości lub przytłumione wymogiem poprawności politycznej. Nie tylko zresztą Niemców, ale także u wszystkich mówiących po francusku, angielsku, hiszpańsku itp. Warto zdawać sobie z tego sprawę, gdy się z nimi rozmawia. Po angielsku Słowianin tym tylko różni się od niewolnika, że się go pisze przez duże S, ale za to bez ostatniej litery (“Slav” i “slave”). Czym różni się po angielsku “black slave” (“czarny niewolnik”) od “white Slav” (“białego Słowianina”)? Czy tylko kolorem skóry? Problem jest może mniej dotkliwy w przypadku Polaków albo Rosjan, bo do tego, aby wiedzieć, że my też jesteśmy Słowianami, typowy, dajmy na to, Amerykanin, musiałby mieć elementarną wiedzę i oczytanie, których darmo by tam oczekiwać nawet u dolarowych elitariuszy, ale pomyślmy o tym, jak takie skojarzenie może zafunkcjonować w odniesieniu do tych narodów, które tak jak Słowacy albo Słoweńcy, zachowali przecież tę nazwę także na określenie własnej grupy etnicznej.

Wśród samych Słowian (Zachodnich) niewolników zwano dawniej “otrokami”, czyli “jeńcami”, “pojmańcami”, bo tak nas właśnie gnano kiedyś w niewolę: w pętach, otroczonych za koniem. Słowo to przetrwało w niektórych z naszych współczesnych języków, np. w czeskim, bo stąd, z zachodniej Słowiańszczyzy (i z Bałkanów) pojmano nas ongi najwięcej, a nasi bracia Połabianie (tj. mieszkający nad Łabą) i Obodryci (tj. mieszkający po obu stronach Odry) zostali wytarci z map i historii na zawsze, tak samo jak potem od krzyżackiego miecza i katorżniczej pracy wyginęli bałtyccy Prusowie i Jadźwingowie. Z ogromnym, godnym podziwu trudem trwa jeszcze na ziemi praojców, tuż przy naszej granicy, na Łużycach (Lausitz) i w Miśni (Meissen) we wschodnich Niemczech maleńka, kilkudziesięciotysięczna już tylko społeczność Serbów łużyckich, która jakimś cudem uniknęła dotąd germanizacji i otroczenja. Dzięki nim Cottbus to jeszcze Chociebuż, Bautzen to Budziszyn, a Goerlitz to Zgorzelec. Bardzo wiele toponimów (nazw miejscowych) we wschodniej części Niemiec ma słowiańskie pochodzenie

W językach wschodniosłowiańskich, czyli ruskich, niewolnik to “rab”, czyli też “braniec”, “jeniec” – słowo wyraźnie kojarzone z porywaniem i agresją (rabunek, Raub), ale pożyczone raczej od turańskich najeźdźców. Można je porównać do pogardliwego tureckiego słowa raja, którym określano masę poddanych chrześcijan, przeważnie słowiańskich albo ormiańskich chłopów w imperium otomańskim. Dopiero od słowa “rab” – a nie odwrotnie – pochodzi “rabota”, czyli “robota” tzn. czynności rabów, niewolników. Pogarda dla ciężkiej pracy, dziś także dla roboli i robotów (porównaj: wywiezieni na roboty przymusowe, skazany na 10 lat robót itp.), zawarta w tej etymologii jest także świadectwem gwałtu i krzywd jakie nam zadano, wciskając się w ten sposób w naszą podświadomość.

O tym, że problem wcale nie jest błahy, świadczyć może fakt, że wiele narodów i grup etnicznych zadaje sobie wiele trudu, aby zmienić swą nazwę na użytek międzynarodowy, ilekroć pochodzi ona od określeń pogardliwych lub negatywnie kojarzonych zwłaszcza u sąsiadów. Etiopia nie chciała być Abisynią, bo to drugie słowo pochodzi od „habasza” (włóczędzy, przybłędy). Dahomej zmienił nazwę na Benin, bo to ta pierwsza nazwa – „brzuch Dana” nawiązywała do mitu o powszechnym tam niegdyś ludożerstwie. Syberyjscy Ewenkowie nie chcą być nazywani Tunguzami (choć to nazwa o długiej i powszechnej tradycji, co widać choćby po „meteorycie tunguskim”), bo „tunguz” to po turecku „świnia” i tak ich przezwali muzułmańscy sąsiedzi z południa, ze względu na to, że Ewenkowie jedzą trefną wieprzowinę. Z kolei północni sąsiedzi Ewenków – Nieńcy i ich kuzyni z Jamału – nie chcieli być nazywani Samojedami, choć to ich dawna własna nazwa (Saamid, Saami) tożsama zresztą z Lapończykami, ale przez Rosjan interpretowana jako „ci, którzy jedzą samo (tzn. surowe) mięso”. Bodaj najlepiej znany jest jednak przypadek Cyganów, którzy chcą by ich nazywano Romami, bo Rom, Drom to słowo kojarzone z drogą, koczowaniem, a słowo Cyganie wywodzi się od greckiego atinganoi (niedotykalni) i wskazywało na ich pochodzenie od bardzo niskiej kasty z Indii, co akurat jest prawdą. Tam, gdzie o Cyganach sądzono, że pochodzą z Egiptu (rzekomo jako „towarzysze ucieczki św. Rodziny”, co im schlebiało i ich chroniło), a więc gdzie nazywa się ich „Egipcjanami” (Gypsies, gitanes, gitanos) presja na zmianę etnonimu była o wiele mniejsza.

Jestem daleki od tego, aby z takich przewrażliwień brać przykład, zwłaszcza że lubię swą słowiańską tożsamość i nasze semantycznie bardzo zresztą sprawne języki, ale sądzę, że niektóre skojarzenia warto przenosić ze sfery podświadomości do świadomości, bo wtedy łatwiej o zrozumienie i siebie i innych. Dlatego napisałem ten esej.

Autorstwo: Bogusław Jeznach
Źródło: NEon24.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

17
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
jeszcze
Użytkownik
jeszcze

“niektóre skojarzenia warto przenosić ze sfery podświadomości do świadomości, bo wtedy łatwiej o zrozumienie i siebie i innych.”
Dokładnie tak.

supersebi900
Użytkownik
supersebi900

brakuje temu artykułowi obiektywizmu oraz wiedzy historycznej…nie mam zbyt czasu się rozpisywać ale autor ewidentnie miesza epoki.Pierwsz historycznie potwierdzony fakt pojawienia się Słowian pochodzi z 512r w kronikach Cesarstwa Wschodniego,czyli juz dawno po upadku Rzymu.Wiadomo tez że Germanie zamieszkiwali Ukrainę od conajmniej IIIwpne(Bastarnowie)po pojawienie się Hunów oraz po ich upadku(np.Goci Amalów i kilka innych grup gockich).Ciekawy przypadek archeologiczny-Germanie w IV-V wieku używali pługa żelaznego i ceramiki koła garncarskiego.Skoro słowianie żyli pośród nich jako niewolnicy MUSIELI się w tak długim okresie zapoznać z tą techniką!Niestety wykopaliska archeologiczne oraz żródła kronikarskie nie potwierdzaja tego.Wrecz przeciwnie!!!Pierwsi historyczni Słowianie używali drewnianych soch i radeł,garnki lepili bez uzycia koła…mało prawdopodobne by tak nagle cofnęli sie cywilizacyjnie.Moim zdaniem przywędrowali do znanej wówczas Europy z bagien górnego Dniepru w slad za lub wraz z Hunami.dla ciekawości Hunowie na posiłki mówili STRAWA…tak samo jak nasi przodkowie…uciekam do pracy-pozdrawiam

jeszcze
Użytkownik
jeszcze

@Supersebi
Tu masz trochę informacji, które Cię oświecą: http://www.tropie.tarnow.opoka.org.pl/polacy.htm

supersebi900
Użytkownik
supersebi900

do @jeszcze a ja z kolei proponuje się oświecić literatura europejską na tematy wedróewk ludów i kontaktów Rzymu ze swiatem barbarzynskim,szczególnie literatura anglojęzyczna jest bogata,kody genetyczne DNA świadczą jedynie że mamy wspólnych przodków z dzisiejszymi Afganczykami,Pusztunami,Turkmenami,czy Tadzykami,etc.co ciekawe ok.50% tych samych genów posiadaja dzisiejsi Węgrzy-a przeciez nie są Słowianami.Na dodatek sporo o nich wiemy-gdyz jako jedni z ostatnich zawędrowali z Syberii.Podobnie dzisiejsi Bułgarzy,uwazani za Słowian,jednak gdy przybyli do Europy pierwszą falą,zwani Protobułgarami uzywali języka z rodziny tureckiej.Tak więc sama grupa DNA nie wyjasnia wszystkiego.Skądinad wiemy że były trzy ogniska z haplogrupą R1a-zachodnia nad Bugiem i Prypecią,północna w centralnym pasie Uralu,wschodnia na pograniczu afgansko-uzbecko-indyjskim…Pytanie które jest kolebką?

Maximov
Użytkownik
Maximov
jeszcze
Użytkownik
jeszcze

Dzięki @Maximov za link.

supersebi900
Użytkownik
supersebi900

maximov twoje mapy są niepełne nie mówia np że tzw. Francia to państwo Karolingów,powstałe w V wieku z koalicji germanskich plemion znanej jako Frankowie.askoro saksończycy to byli Słowianie :)to dlaczego dzisiejsi Anglicy nie mówia po słowiansku?wszak w V wieku Sasi słuzyli jako najemnicy na wyspach…i jakos zaden z kronikarzy rzymskich nie wspomniał o ich języku….mierne doprawdy mierne te argumenty…

Maximov
Użytkownik
Maximov

@supersebi900
“…i jakos zaden z kronikarzy rzymskich nie wspomniał o ich języku….mierne doprawdy mierne te argumenty…”
Oczywiście zachowały się wszystkie oryginalne kroniki rzymskie, które były bardzo liczne i, zapewne, obiektywne a jedynym zadaniem klasztorów chrześcijańskich było przechowywanie i gromadzenie wiedzy o kulturach ludów chrystianizowanych… ;)

To nie moje mapy i argumenty. Jest to po prostu inny punkt widzenia.
Autor skupia się głównie na języku i wysnuwa, jak dla mnie, zbyt daleko idące wnioski.
Niemniej jednak najważniejszy argument to taki, iż nie ma dowodów, tylko poszlaki.
Poczytaj inne jego artykuły. Podobieństw języka polskiego do niektórych języków w Indiach autor dowodzi dość dobrze (przynajmniej mnie przekonał).
Podsumowując: historię piszą zwycięzcy, a my przegraliśmy ponad 1000 lat temu przyjmując chrześcijaństwo.

Hassasin
Użytkownik
Hassasin

Drodzy czytelnicy , prasłowianie są nad Wisłą od 11500 lat, datowania słowiańskiej, aryjskiej ( aryjskość jest słowiańska, blond włosy i niebieskie oczy) haplogrupy r1a1. Tereny zajmowane przez Słowian rozciągały się przed Chrystusem do Łaby i jeszcze dalej na zachód. Nie było czegoś takiego jak Germanie ! Germanie to Słowianie ! ,,Niemce,, powstały w około 850 roku z jednej z 3 ech frankońskich dzielnic. Nawet połowa frańkońskiej elity to byli Słowianie.
Proponuje analizę map i rozłożenia genomów na analizowanych obszarach. Wizygoci, Langbroci , Waledowie itp TO SŁOWIANIE.. po prostu ktoś (Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego, a wcześniej Rzym) Nam pisze historię od 2000 lat.

robi1906
Użytkownik

Jeśli założymy że Słowianie nie spadli z nieba i żyli na tych terenach od tysiącleci
( i to właśnie udowadnia teraz genetyka ) .
Wiemy również na pewno że tam gdzie było NRD 1000 lat temu było to terytorium Słowian a teraz jeśli popatrzymy na mapę Rzymu to tereny noszą nazwę Germanii i coś tu się nie zaczyna zgadzać .

Ale na nasze szczęście mamy naukę i to właśnie ona udowadnia i pokazuje to co wydawałoby się na wieki zafałszowane , mieszkańcy terenów które nazywamy Niemcami są potomkami Słowian (przynajmniej w większej części) .

supersebi900
Użytkownik
supersebi900

Mylne twierdzenia adwersarzy Hassasin czy robi1906 a to z powodu czystego uogólniania…poza tym nie sięgaja w kulture materialną jaka pozostała po dawnych mieszkańcach.a ta mówi jednoznacznie ze nie było jednostajnych przez wieki granic jak dzis czy 200 lat temu,Poza tym nie maja poparcia w dowodach naukowych-sama haplogrupa nie wyjasnia NICZEGO!czy Hindusi sa Słowianami?Czy Pusztunowie,Turkmeni i ich sąsiedzi są Słowianami?Mają tę samą haplogrupę!No i zasadnicze pytanie kto dał poczatek haplogrupie?My czy oni?patrząc na kierunki ekspansji prędzej oni,wie to kazdy przyzwoity etnograf

supersebi900
Użytkownik
supersebi900

@maximov wiesz idąc tokiem myslenia autora tychże map nalezałoby jednoznacznie stwiedzic ze w 1800r i w 1900r nie istniał naród polski bo na mapie Polski nie było :)powstał dopiero w XX wieku :)sam przyznasz ze to nielogiczne.Podobnie z jego mapami-są niedokładne i nie odzwierciedlaja realiów społecznych,które były skomplikowane.np.plemiona germanskie z IIIw pne czy z Iw ne nie istnały juz w III wieku ale na ich miejsce pojawiły się nowe.Te nowe były to federacje czy związki plemienne wiązane na dorazne potrzeby lub tez w drodze ewolucji agrarnej,tak widocznej w wykopaliskach.

supersebi900
Użytkownik
supersebi900

@robi1906 chętnie bym poznał tę wywody naukowe.Bo te do których dotarłem mówią zupelnie coś innego.Poza tym nie wyjaśniaja mi twoich wniosków w kwestii kultury agrarnej,ktorą to zmiane widac wykopaliskach archeologicznych…a które jednoznacznie wskazuja na zmiane spolecznosci jaka zamieszkiwala interesujace nas tereny w V-VIIwieku ne.Sama haplogrupa niczego nie wyjasnia-wegrzy przybyli do Europy bardzo pózno i tez maja słowianskosc-dlaczego zatem nie są Słowianami?pozdrawiam

robi1906
Użytkownik

supersebi900
czytam coś o Słowianach co jakiś czas więc dowodów nie mam pod ręką , ale i w historii czy realu najbardziej się przydaje racjonalna głowa i sceptycyzm .
Np.nie wiem czy pamiętam to ze szkoły czy to wiedza późniejsza ale wmawiano nam kiedyś że Słowianie pojawili się tutaj 600 lat po Ch.
Zaraz po tym zjawili się Piastowie i już mamy chrzest i cywilizację bo w epoce “pogaństwa” byliśmy chrumkającymi przygłupami z maczugami (bo podobno nie znaliśmy wytopu żelaza )

Czy taka jest prawda ?
jeszcze bez DNA wiedziałem że coś tu nie jest halo ,
ale też nasuwa się pytanie skoro nas tu nie było to czy wystarczyło tylko 200 lat by Słowianin stał się synonimem “slave” z tego artykułu ? .

Albo dobra idźmy dalej z tym że przywędrowaliśmy cholera wie skąd .
To co w takim razie z naszymi rysami twarzy ?
Każdy to wie że człowiek adaptuje się do środowiska w którym żyje .
A może inaczej , jeśli wizyta Ottona w roku tysięcznym była zderzeniem cywilizowanych Niemców z dopiero co przybyłymi dzikusami znad Bajkału lub z pakistańskich pustyń , to jak nas opisywali ?
czy jako czerniawych ciapatych czy jako mongołów podobnych do psa (tak naprawdę ówcześni historycy porównywali mongołów ).

Bo mi się wydaje że wyglądaliśmy tak samo , mamy podobne języki jak nasi bracia Czesi , Serbowi i Rusini .
Nasza historia jest tak samo fałszowana jak 1000 lat temu i tylko dzięki internetowi i odważnym ludziom powoli dowiadujemy się że nie jesteśmy Niemcami 3 kategorii .

supersebi900
Użytkownik
supersebi900

@robi1906…alez to bardzo proste skąd mamy taka nie inną cerę!statystycznie co trzeci Polak ma haplogrupę R1b,czyli germańską :)przez 1500 zgrubsza lat przez ziemie Europy przechodzily rózne armie,a te gwałciły kobiety na masowa skalę,stąd ludy Europy Srodkowej maja szeroki wachlarz genów.Najstarsze opisy siegaja czasów rzymskich bo wówczas narodziła sie chęc pisania kronik.Wbrew pozorom do dzis przetrwało bardzo wiele z nich.Np.Maksymus opisał dość dokładnie jak wyglądali Hunowie.Ci rzeczywiscie mieli azjatyckie rysy,używali języka jakiego nikt wczesniej nie uzywał,ale szybko adoptowali jezyk germanski jako że wiekszosc podbitych przezen ludów mówila wlasnie tymi językami,tak np.Greutungowie znad Donu jak Gepidzi z obecnych Węgier czy Rugiowie ze Sląska itd.Pierwsi Udokumentowani Sklawinowie pojawili sie na wschod od Poludniowych Karpat(czyli obecna Mołdawia) w 512 roku i stamtad 40 lat pózniej trafili na Słowację,potem Czechy a stąd do Polski by ok.680 roku dotrzeć nad łabę i Soławę.doskonale ilustrują to wykopaliska archeologiczne.Co do DNA tak jak wspomniałem-grupa R1a(słowianska)powstała ok 15 tys lat temu,ale to nie znaczy że powstali Słowianie.Nasi genetyczni bracia to ciapate-i to jest fakt bezsporny.Na ironie germanska haplogrupa R1b powstała ok.18500lat temu i obejmuje całą Europe Zachodnia(ale czy Hiszpanie sa Germanami?)obie się nakładały na siebie i stad teraz co trzeci Polak to rodowity Germanin i na odwrot :)pozdrawiam

robi1906
Użytkownik

Dobra inny przykład na logikę .

Skoro była wędrówka ludów i Hunowie , Wandalowie itp ….
najeżdżali ten biedny Rzym to po drodze musieli spotkać tych
cytując
“Słowian – najłagodniejsi i najbardziej pracowici ”

No to w końcu jak to jest
te waleczne zastępy Germańców nie potrafiły zlikwidować Słowian
( bo jest dowód to że jeszcze żyjemy )
a jednocześnie jest historyczny dowód że te w cudzysłowiu germańskie ludy splądrowały i zniszczyły jedno z lepszych imperiów które rządziły Europą .
Można w takim razie zadać fundamentalne pytanie
“O co tu k chodzi ”
Wtedy mamy dwa pytania na które sami możemy odpowiedzieć ?

a)
Hunowie i Wandalowie i reszta tych barbarzyńskich ludów to Słowianie
albo
2) Słowianie byli dla nich za mocni .

I wtedy zrozumiemy nawet nie patrząc na to która z tych wersji jest prawdziwa to okazuje się że Słowianie nie wypadli sroce spod ogona
bo jeśli Hunowie i inni nie potrafili rozwalić Słowian a tak łatwo zrobili to z Rzymem to co się może okazać ? .

I proszę nie pisz mi że pochodzę od Niemca ,
bo tak nigdy nie było i nie będzie .

Niemców jako takich faktycznie nie było ,
nie pamiętam już kto napisał ” Gniewko syn rybaka ” ale w tej opowieści Gniewko widząc obcych krzyczał ” Brandenbury idą ” a nie Niemcy .