Parytet złota na franku koszmarem kredytobiorców

Opublikowano: 02.11.2014 | Kategorie: Gospodarka, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 4

Na wszystkich polskich kredytobiorców, których należności są nominowane we frankach szwajcarskich padł blady strach. Media nakręcające histerię na rynku mieszkaniowym, którą można nazwać “taniej już nie będzie”, doprowadziły do tego, że mamy obecnie 700 tysięcy Polaków, których raty za domy zależą od tego, co 30 listopada powiedzą w referendum mieszkańcy Szwajcarii.

Obecne władze Szwajcarii robiły, co mogą, aby utrudnić realizację postulatu większego oparcia franka szwajcarskiego na złocie. Jednak udało się zebrać 100 tysięcy podpisów obywateli i z mocy prawa 30 listopada odbędzie się referendum, które może zadecydować o obowiązku dokupienia złota na rynku światowym, tak, aby zwiększyć rezerwy złota do 20 procent.

Dodatkowo całe szwajcarskie złoto ma być przechowywane na terenie Szwajcarii, co po perypetiach z niemieckim złotem w USA, wydaje się być żądaniem bardzo racjonalnym. Aby spełnić te warunki konieczne będzie dokupienie złota na rynku światowym, co może wywindować cenę za uncję z 1200 na około 1500 dolarów. To, co jednak spędza sen z powiek kredytobiorców to prawie stuprocentowa zwyżka kursu franka szwajcarskiego.

Według niektórych analiz szwajcarska waluta będzie po tej operacji kosztowała powyżej 4 złotych. Dla ludzi, którzy kupowali nieruchomość w Polsce przy franku powyżej 2 zł oznacza to, że muszą oddać dwa razy więcej, co może skłonić banki do żądania dodatkowych zabezpieczeń. Tak czy inaczej oznacza to kłopoty dla ponad 700 tysięcy rodzin w naszym kraju.

Gdy pojawia się nowy inwestor na giełdzie bywa nazywany narybkiem. Na takich naiwniakach, określanych pogardliwie “leszczami” żywią się rozmaici cwaniacy często niesłusznie zwani “rekinami”. “Wyleszczenie” polega na pozbawieniu pieniędzy przestraszonego “leszcza” podpuszczanego do zawarcia niekorzystnej transakcji.

Taką samą analogię można zobaczyć w sytuacji kredytobiorców we frankach. Media zgodnie naganiały “leszczy”, którzy wierząc, że skoro rozmaici eksperci mówią, że taniej już nie będzie na rynku mieszkaniowym, a potem o kredyt może być trudniej, to trzeba się śpieszyć. No i pośpieszyło się takich delikwentów ponad 700 tysięcy, a teraz na razie jest to ich problem. Po prostu, zostali “wyleszczeni” przez banki i działające z nimi w zmowie instytucje finansowe, oraz środki masowego przekazu.

Wkrótce jednak może się okazać, że ze względu na masowość problemu “wyleszczonych” może się okazać, że pojawi się jakiś polityk, który niczym “Janosik”, ukradnie tym, którym się chce pracować i zarabiają, po czym da te pieniądze biednym “leszczom” na przykład przez jakieś rządowe dopłaty. Spowoduje to, że ostatecznie “wyleszczeni” w tym przekręcie banksterów będą jak zwykle podatnicy.

Źródło: Zmiany na Ziemi

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

15
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
kozik
Użytkownik
kozik

Czy ktoś się orientuje, czy kredyty “denominowane we francach” miały coś do czynienia z frankami, czy to po prostu taki sam dobry biznes dla banków, jak “opcje walutowe”?
Chodzi mi o to, czy banki mając prognozy zmian wartości waluty nie oferowały klientom produktów śmieciowych (nakłaniały do niekorzystnego rozporządzania majątkiem).
Jeśli przy udzielaniu kredytów banki nie ściągały waluty zza granicy (elektronicznie), tylko udzielały kredytu w pln, to sprawa byłaby gruba:)

Nie mam kredytu i nie nałożę sobie tej pętli na szyję.

janpol
Użytkownik

@kozik: kredyty denominowane lub indeksowane do waluty innej niż PLN opiewają na konkretną ilość i wartość (w dniu podpisania lub realizacji kredytu) danej waluty i dany bank MUSI sobie tą ilość zapewnić (czy “fizycznie” lub w jakim procencie “fizycznie” to o tym mówią odrębne przepisy, ostatecznie banki nie muszą mieć też “fizycznie” PLN w wysokości na jakie udzielają kredytów. Jest to przyczyna ich ew. kłopotów w w momencie wzrastania kredytów niespłacanych i panicznego wypłacania gotówki przez klientów oraz krytyki systemu bankowego przez wielu). Polski bank od tego momentu jest rodzajem kredytobiorcy w banku, który daną walutę posiada a zarabia na prowizji i ew. spreadzie. Zresztą w takiej umowie na kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż PLN powinne być też określone zasady otwarcia odpowiedniego rachunku walutowego, służącego do obsługi kredytu (stąd możliwość wpłaty w danej walucie w celu uniknięcia spreadu). Banki, które by próbowały “coś kręcić” z walutami “wpadły by” na oprocentowaniu, które w bankach szwajcarskich i strefy euro jest dużo niższe i stąd popularność swojego czasu takich kredytów.

Afera polega na tym, że banki, jakby nie były tym zainteresowane, co mnie dziwi bo to one będą pierwszymi ofiarami tzw. “złych kredytów”, nie informowały kredytobiorców o ryzyku kursowym, oraz o możliwości przewalutowania kredytu na PLN w momencie znacznego osłabienia PLN (tu można obwiniać polityków głównie z partii rządzących bo polska gospodarka i PLN słabły w oczach, gdy w środkach masowej dezinformacji pełno było o “zielonej wyspie” itp. bredni – uwaga ma to miejsce i dziś!!!).

hashi
Użytkownik
hashi

Gdy sytuacja stanie się patowa rząd w ochronie tych 700 tys. obywateli uruchomi program ocalenia z naszych podatków. Pieniądze ponownie popłyną do zalegalizowanych złodziei z banków. Kto się łudzi ,że skoro niema kredytu problem jego nie dotknie jest w błędzie zapłaci każdy z nas. 1/5 nieruchomości to pustostany stojące pod inwestycje i przez to cena za metr jest wyższa niż w Niemczech w podobnej lokalizacji, wynajem jednego pokoika także pochłania 30-50% pensji. Gdzie w przeciętnym kraju jest to 10-20%. I niema sensu przyrównywać ceny metra do średniej krajowej zarobków skoro 80% polaków nie widzi ich na oczy. Więc mamy potężny transfer bogactwa do rąk nielicznych panuje powszechna przemoc finansowa.

Maximov
Użytkownik
Maximov

Choć nie jestem zwolennikiem ulg to według mnie takim osobom należałoby przyznać ulgi podatkowe.
Pomoc wtedy byłaby realna i odczuwalna TYLKO dla tych ludzi i ich rodzin.
Nie byłoby (chyba, bo Polak przecież “potrafi”) miejsca na kombinacje.

bro
Użytkownik
bro

Nie znam banku, który nie dawał klientowi, przynajmniej raz w trakcie trwania umowy możliwości przewalutowania kredytu na złotówki. Także prawnie, uzyskanie jakiejkolwiek gratyfikacji nie jest możliwe, bo każdy klient w dowolnym momencie mógł zmienić zasady. Wspominanie ze ktoś coś w tej sprawie zrobi to tylko przedwyborcza walka o głosy 700 tys osób + ich rodzin

MichalR
Użytkownik
MichalR

@Maximov Tak czy inaczej problem sprowadza się do tego, że za ewentualną pomoc zapłacą wszyscy. Pomaganie osobom w takiej sytuacji jest złe! Osoba biorąca kredyt powinna wiedzieć, że ryzykuje – szczególnie jeśli bierze kredyt w obcej walucie. Nowa moda na rodziny maksymalnie dwupokoleniowe wywołana między innymi brakiem zobowiązań dzieci względem rodziców (którymi zaopiekuje się ZUS) doprowadziła do tego, że każdy młody żyje na kredyt.

Czas wstrząsnąć naiwniakami wierzącymi w to że można mieć wszystko w poważaniu. Nie można pomagać ludziom, którzy podejmują nierozważne decyzje pod wpływem tłumu. Dziecko musi zająć się na starość rodzicami, a osoba biedna powinna zamiast pchać się na siłę na swoje, zastanowić się nad polepszeniem relacji z rodzicem, na którego będzie skazana pod jednym dachem przez pół życia.

Powoli czasy ekstramalnego dobrobytu przełomu tysiącleci mijają! Za 20 lat trzeba się będzie już całkowicie otrząsnąć z mrzonek wmawianych nam dzisiaj. Niestety od naszych polityków zależy to, czy będziemy się przygotowywać na gorsze czasy stopniowo, czy też wyznajemy zasadę, że Titanic tonie, a orkiestra gra dalej.

Maximov
Użytkownik
Maximov

@michalR
To nie takie proste!
Nie zawsze pokolenia się “dogadują”.
Dowcipy o teściowych też nie wzięły się znikąd. ;)
Ja uważam ludzi, którzy mieszkają całe swoje życie z rodzicami za nieudaczników, ale to moja prywatna opinia.
Na starość jak najbardziej mogę się zająć rodzicami/teściami ale żyć z nimi całe życie to zdecydowana przesada.

Dla wielu ludzi wzięcie kredytu było JEDYNYM sposobem na własne mieszkanie i normalne życie.
Ceny wynajmu były wówczas porównywalne z ratą kredytu.
Większość ludzi (w tym ja) zdawała sobie sprawę z konsekwencji i przewidziała niekorzystne “ruchy” walutowe.
Ale nie aż takie!
Przeanalizuj wykres kursu CHF za ostatnie kilkanaście lat.
Ja osobiście zakładałem maksymalny kurs w granicach 2,80 – 3,00 i to tylko przez jakiś czas.
Rzeczywistość przerosła moje pesymistyczne założenia.
Obecnie kurs waha się od 3,30 do 3,50.
Przewidziałbyś taki wzrost?
Większość tych ludzi ciężko i dużo pracuje aby utrzymać swoje marzenie i jak najbardziej mają prawo czuć się poszkodowani manipulacjami na walucie.
Nazywając takich ludzi (w tym mnie) naiwniakami obrażasz wielu ludzi.

skyhigh
Użytkownik
skyhigh

niech sprzedadzą to zasrane pendolino za połowe wartości i niech pomogą tym ludziom co umoczyli z frankiem. Ja jestem za, podpisze sie na petycji bez problemu!

Rozbi
Użytkownik
Rozbi

Maximov – ale nikt tych ludzi nie zmuszał do wzięcia kredytu we frankach….
Przecież kredyt bierze się na 20-30 lat . Zakładanie że przez 20 lat kurs franka będzie taki sam w stosunku do złotówki jest po prostu głupotą – i za głupotę powinni płacić ludzie głupi i naiwni, a nie wszyscy podatnicy – a wszystko wskazuje na to że tak będzie.

Nie ma mowy o żadnych manipulacjach – kurs waluty jest płynny i każdy kto ma minimalne pojęcie o ekonomii powinien zdawać sobie z tego sprawę.

Jeśli ktoś był na tyle odważny żeby zadłużyć się na całe życie w obcej walucie to dlaczego zabrakło mu rozumu żeby sprawdzić chociażby kurst franka względem powiedzmy dolara albo innych walut w ciągu ostatnich 20-30 lat – wtedy może ludzie zrozumieliby że nie ma czegoś takiego jak stabilny kurs walutowy.

atoreli123
Użytkownik
atoreli123

ostatnio chciałem wziąsc kredyt we frankach i co? nie ma takiej opcjil co to jest zabicie 100 bansterów kilofem? DOBRY POCZĄTEk

Rozbi
Użytkownik
Rozbi

Maximov – widzę że nie rozumiesz.
Jest różnica między wzięciem kredytu w złotówkach a we Frankach szwajcarskich.

Widzę że dalej nie łapiesz więc po koleji.
Kraj Polska – pensje w PLN – waluta PLN
Kraj Szwajcaria – pensje w CHF – waluta krajowa CHF

PLN i CHF to dwie różne waluty.
NIKT nikogo nie zmuszał do wzięcia kredytu w CHF. To była decyzja kredytobiorców możliwe że byli “zachęcani” przez doradców – ale każdy swój rozum ma i wie co robi i co podpisuje.

Przyznaj sam – zaryzykowałeś bo chciałeś byś “cwańszy” od “frajerów” którzy przepłacają na kredycie w złotówkach…

Taka jest prawda – ludzie brali kredyt w CHF bo wierzyli że złapali kure wysiadującą złote jajka.

I teraz płacisz za swoje cwaniactwo – wierzyłeś że CHF będzie kilkadziesiąt lat na stałym poziomie to masz za swoje, i niby dlaczego obwiniasz siebie za swój podpis i swoją decyzję?
Bo co – bo kurs walutowy się zmienił?

Nie wiem ile miałeś lat jak brałeś kredyt ale mi już rodzice w podstawówce mówili że ten kto bierze kredyty w obcej walucie (akurat to był ten okres, kiedy też kilka osób z rodziny zdecydowało się na ten wybór) “jedzie po bandzie” bo w życiu nie ma nic pewnego poza śmiercią i podatkami.

I dziękuję rodzicom za tą szkołę życia

I ty masz prawo wyzywać i obwiniać banki które podobno są winne temu wszystkiemu (chociaż to właśnie one pierwsze stracą na niespłacanych kredytach)

A ja mam prawo nazywać takich ludzi jak Ty naiwniakami.

Rozbi
Użytkownik
Rozbi

Jeszcze jedna sprawa – ja wybrałem drugą opcję- czyli zbierania pieniędzy na własne mieszkanie i mieszkanie z rodzicami. I wystarczyło kilka lat ciężkiej pracy i wyrzeczeń żeby móc sobie kupić własne NOWE mieszkanie przed 30-tką BEZ kredytu – za własne ciężko zarobione pieniądze.
Można ?
Można !

janpol
Użytkownik

Myślę, że kłócicie się o nic. Bo “w wolnym kraju” i na “wolnym rynku” każdy może robić co mu się podoba ale faktycznie powinien mieć świadomość tego co robi i jakie toto może mieć konsekwencje a jak się co “omsknie” to szukać winy raczej w sobie i analizować gdzie się popełniło błąd.

Mnie jednak zastanawia i niepokoi w tym inna sprawa. Dlaczego banki, które powinny też służyć radą i pomocą swoim klientom (kredytobiorcom również) siedziały cicho, choć już dobre 3 lata temu (co najmniej!!! Ja radziłem to znajomym już od 1 kwartału 2011r.) było wiadomo, że CHF “poszybuje” i czas na przewalutowanie na PLN. Komu zależało na dezinformacji? Czemu, moim zdaniem świadomie, wpuszczono ludzi w kanał? No a teraz, kiedy niektórzy chcą ryzykować, bo mają nadzieję, że CHF będzie się stabilizował a potem taniał (co ma jakieś logiczne uzasadnienie) odbiera im się tę możliwość?!!! Kto i w co tu gra? Kto i kogo robi w ciula?

Nie mogę się przy tym, też powstrzymać od takiej, świeżutkiej refleksji: “elyty wadzy” jadą już ostro po bandzie i uwalają KAŻDĄ nawet niewielką możliwość uświadomienia społeczeństwa a oto dowód:

http://www.youtube.com/watch?v=QzFPfme5FwU

Taki sobie “spocik” ale nie pokażą go w PR i TVP bo jest OBSCENICZNY (?!!!!)

Maximov
Użytkownik
Maximov

@Rozbi
“Przyznaj sam – zaryzykowałeś bo chciałeś byś „cwańszy” od „frajerów” którzy przepłacają na kredycie w złotówkach… ”
Cóż, każdy mierzy innych własną miarką…
Nie chciałem być cwańszy, po prostu wynikało to z kalkulacji.
Jakkolwiek by nie liczyć bardziej opłacało się wziąć kredyt w CHF.
Taka ciekawostka… Pod sam koniec udzielania kredytów w CHF nadal korzystniej wychodziło wziąć kredyt w CHF a nie PLN.
I jeszcze raz podkreślam czytaj ze zrozumieniem!

“Widzę że dalej nie łapiesz więc po koleji(poprawnie to kolei).
Kraj Polska – pensje w PLN – waluta PLN
Kraj Szwajcaria – pensje w CHF – waluta krajowa CHF”

O krynico mądrości!

mini1986
Użytkownik
mini1986

@Maximov

każdy choć trochę znajcy historię ostatnich lat wie, że rynek walutowy jest kontrolowany odgórnie. Bioarcy kredyty w CHF/PLN/USD itd. s sami sobie winni. Jedynym sposobem, jest nie branie kredytów tylko oszczędzanie. Wtedy i tylko wtedy nie jesteś zależny od nikogo, bo nie masz zobowiązań.

Postępowanie szwajcarii/szwajcarów jest bardzo racjonalne. Ich pienidz nie będzie papierkiem podatnym na spekulacje bankierów, tylko zawsze będzie miał wartość (nie dojdzie do hiperinflacji).

Popieram wszystkich, którzy sa przeciwni pomocy dłużnikom banków. Reszcie też nikt nie pomaga.

Trzeba myśleć nie spekulować!!!

P.S. „Widzę że dalej nie łapiesz więc po koleji(poprawnie to kolei).
Kraj Polska – pensje w PLN – waluta PLN
Kraj Szwajcaria – pensje w CHF – waluta krajowa CHF

O krynico mądrości!”

jest to madrość, której najwidoczniej nie pojmujesz…

(zanim się przyczepicie do ortografii ą nie chce mi działać)