Pamięć o marynarzach ze statku Wigry

Opublikowano: 01.11.2021 | Kategorie: Historia, Publicystyka, Społeczeństwo

Liczba wyświetleń: 1209

Portal „Iceland News Polska” rozmawia z Witoldem Bogdańskim o tragedii masowca SS Wigry z 1942 r.

– Spełniłeś swoje kolejne marzenie związane z parowcem Wigry. Na mogile na cmentarzu Fossvogur pojawił się krzyż i lista ofiar katastrofy ze stycznia 1942 roku. To pierwsza lista z prawidłowymi danymi ofiar po 79 latach od tej tragedii.

– To bardzo dla mnie ważne. Jest to lista 25 ofiar z prawidłową pisownią imion i nazwisk, z datami i miejscem urodzin. Efekt poszukiwań, które zajęły mi osiem i pół roku. Najtrudniejsze w tej misji okazało się odszukanie śladów młodego Kanadyjczyka, który nie opuścił kapitana i stracił życie na tonącym statku. Odnalazłem jego dane w końcu lipca tego roku i powiadomiłem o tym dyrektora Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa z Instytutu Pamięci Narodowej. Odpowiedział szybko: „bardzo dziękuję za Pańskie wysiłki, aby zweryfikować dane wszystkich marynarzy z Wigier. Chyba Opatrzność czuwała nad naszym stewardem, bo za dwa dni tablica byłaby gotowa, a teraz jeszcze zdążymy zrobić korektę”.

– Kiedy w 1961 roku postawiono pomnik, zabrano stary drewniany krzyż.

– Pomnik „wymusili” w pewnym sensie marynarze z polskich statków Liwiec i Oksywie szczecińskiego armatora PŻM, które zawinęły do Islandii w czasie krótkiej historii linii Polska-Islandia, obsługiwanej od czerwca 1959 roku do stycznia 1960 roku. Odsłonięcia pamiątkowej płyty nagrobnej 8 września 1961 roku dokonała Audur Auduns, członkini Alþingi i burmistrz miasta. Obecni byli przedstawiciele korpusu dyplomatycznego. Ambasador Halina Kowalska w swoim przemówieniu podziękowała Islandii, że pozwoliła polskim marynarzom spocząć na tej ziemi obok islandzkich kolegów. Na uroczystości obecny był jeden z dwóch ocalałych członków załogi, Bragi Kristjansson. Podziękował zebranym za hołd oddany jego poległym kolegom. Odegrano hymny narodowe Polski i Islandii oraz marsz żałobny Chopina. W 1989 roku za sprawą ówczesnego kierownika misji dyplomatycznej, dr. Stanisława Laskowskiego (Chargé d’affaires ad interim Polski), zamocowano metalową tablicę z nazwiskami polskich ofiar. W 2008 roku spełniło się moje kolejne marzenie – orzeł na płycie odzyskał koronę. Mieszkam w Islandii od 36 lat i odwiedzam grób marynarzy od 1985 roku. Ale sprawą parowca i jego załogi zająłem się bardzo poważnie w końcu stycznia 2013 roku. Tempo pracy było niezwykłe i pojawiało się mnóstwo nowych wątków. Odnajdywałem rodziny marynarzy, jak choćby syna kapitana Władysława Grabowskiego z którym spotkałem się pierwszy raz w Gdańsku w lipcu 2013 roku, a w październiku wygłosiłem wykład o tragedii Wigier w Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni.

– Po tym wykładzie spotkało Cię niezwykłe wyróżnienie.

– Tak. Byłem bardzo wzruszony, ponieważ prezes Polskiego Towarzystwa Nautologicznego, profesor Daniel Duda, wręczył mi nominację na Kustosza Pamięci Załogi S/S Wigry. Otrzymałem również podziękowanie i wyróżnienie „Pro Mari Vitae Nostro” od Ligi Morskiej i Rzecznej z podpisem jej prezesa, profesora kpt. ż. w. dr inż. Andrzeja Królikowskiego. Tytuł kustosza zmobilizował mnie do dalszej pracy, ale pomógł też w pracach poszukiwawczych i w dostępie do archiwów.

– Do swojej pracy, aby pamięć o załodze parowca nie zaginęła, wciągnąłeś wiele osób i zorganizowałeś trzy wystawy.

– Były to wystawy czasowe, pierwsza, dwutygodniowa, w styczniu 2016 roku w Muzeum Morskim w Reykjaviku, druga, półroczna w tym samym muzeum w maju 2017 roku. Pokazaliśmy na niej model parowca Wigry, którego właścicielem jest Stowarzyszenie Polonii Islandzkiej. Ta wystawa była dostępna przez prawie pół roku. 27 maja 2017 roku w Syðra Skógarnes miała miejsce wzruszająca i ważna dla Polonii uroczystość odsłonięcia tablicy upamiętniającej tragedię parowca. W uroczystości wzięli udział pan Ambasador Lech Mastalerz z małżonką, przedstawiciele Polonii i Iceland News Polska. Do oceanu wrzucono 25 róż upamiętniających poległych marynarzy. Trzecią wystawę w Dworze Artusa w Gdańsku otwieraliśmy 23 maja 2019 roku w 80. rocznicę podniesienia i poświęcenia bandery, co miało miejsce w Wolnym Mieście Gdańsku. Na otwarciu tej wystawy obecni byli krewni członków załogi. A cała sprawa potoczyła się dalej niezwykle skutecznie: wnuk jednego z założycieli Bałtyckiej Spółki Okrętowej zlecił napisanie książki o firmie. Najpierw pojawiła się wersja polska, a potem angielska tej książki. Na okładce znalazło się zdjęcie parowca Wigry i w wersji angielskiej napisano o moim zaangażowaniu w pracę nad zachowaniem pamięci o statku i jego załodze.

– A w Gdyni Chwarznie powstała ulica Władysława Grabowskiego.

– Tak, 27 stycznia 2021 roku decyzją Rady Miasta Gdyni wydzielono z ulicy Chwarznieńskiej ulice Władysława Grabowskiego i Władysława Wagnera. Żeglarz Władysław Wagner został w 2019 roku pośmiertnie odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej. Mam nadzieję, że odznaczony zostanie również kpt. Władysław Grabowski, który był pilotem w porcie Gdynia, skąd 13 września 1939 roku uciekł jachtem i przedarł się przez niemiecką blokadę do Karlskrony w Szwecji.

– Spełniłeś marzenie syna kapitana Wiesława Grabowskiego, który oddał na oceanie hołd swojemu ojcu.

– Wiesław był w Islandii w 1968 roku, kiedy wyrażono zgodę, aby popłynął okrętem hydrograficznym Bałtyk. Złożył wtedy wieniec na mogile marynarzy. Wiedział, że ciała jego ojca w tym grobie nie ma. W czerwcu 2014 roku Wiesław przyleciał do Islandii ze swoimi synami i wnukiem. Popłynęliśmy kutrem w miejsce, gdzie zatonął statek i bohatersko zginął jego ojciec. Wiesław złożył na oceanie wieniec z zapalonym zniczem i pożegnał ojca. To moment, który wciąż mocno pamiętam.

– Szczątki statku to obiekt muzealny, ale też grób kapitana.

– W 2013 roku zmieniło się islandzkie prawo. Po pięćdziesięciu latach od zatonięcia wraki stają się obiektami muzealnymi. Na poszukiwania czy wydobycie czegokolwiek z dna morza potrzebne są zgody. Poza tym to miejsce jest grobem. Dlatego przekazałem odpowiednim urzędom notarialny dokument syna kapitana, w którym upoważnia Islandzką Straż Przybrzeżną i moją osobę do zbadania pozostałości po polskim statku handlowym Wigry i czyni mnie pełnomocnikiem reprezentującym rodzinę kapitana w tych działaniach. Mam nadzieję, że niebawem będę mógł opowiedzieć jeszcze o dalszych planach.

– Projekt, aby na mogile pojawił się krzyż, rozpoczęto w lutym 2018 roku.

– Tak, nowy Ambasador Gerard Pokruszyński zainteresował sprawą Biuro Upamiętniania Walk i Męczeństwa. Zasugerował, abym napisał do jego dyrektora, co zrobiłem w lutym 2018 roku. Spotkałem się z dyrektorem biura w lipcu 2019 roku w Warszawie. Udało się znaleźć dwie islandzkie firmy, które były gotowe wykonać krzyż i metalową tablicę. Współdziałałem wówczas z konsulem, panem Jakubem Pilchem. Dyrekcja cmentarza wyraziła zgodę na krzyż o wysokości 185 cm. Planowaliśmy postawienie bazaltowego krzyża i wymianę tablicy na większą. W czerwcu 2020 roku projekt z kosztorysem został przekazany do biura Sprawę sfinalizowano w lecie tego roku. Granitowy krzyż i płyta zostały wykonane w Polsce i przetransportowane drogą morską do Islandii. Metalową tablicę z nazwiskami polskich marynarzy pozostawiono przy starej płycie z 1961 roku. Historia załogi parowca Wigry ma szczególną wartość dla Polonii islandzkiej – Polacy licznie pojawiają się przy mogile w dniu 1 listopada, oddając hołd marynarzom i łącząc się myślami z bliskimi, którzy odeszli, a są pochowani w ojczyźnie. Ta mogiła stała się pewnym symbolem.

Z Witoldem Bogdańskim rozmawiał portal „Iceland News Polska”
Źródło: Icelandnews.is


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.