Ożyła 6 godzin po zatrzymaniu akcji serca

Opublikowano: 06.12.2019 | Kategorie: Wiadomości ze świata, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 932

Nauczycielka języka angielskiego Audrey Marsh straciła przytomność i zapadła w hipotermię, gdy ona i jej mąż Rohan zgubili się w Pirenejach podczas burzy śnieżnej. Jak się później okazało, doszło do zatrzymania akcji serca, hiszpańscy lekarze cudem przywrócili jej życie.

Specjaliści ze szpitala Vall d’Hebron w Barcelonie poinformowali w czwartek, że u Brytyjki doszło do nagłego zatrzymania krążenia a w konsekwencji do wstrzymania pracy układu oddechowego, dramat rozegrał się podczas wyprawy w góry.

Tuż przed utratą przytomności 34-latka zachowywała się bardzo irracjonalnie, nie była w stanie normalnie się wypowiadać, przyznał mąż, chwilę po tym osunęła się na ziemię, mąż wezwał służby ratunkowe. Mimo iż serce kobiety i nerki nie pracowały, podjęto decyzję o przetransportowaniu Brytyjki do szpitala helikopterem.

Doktor Eduard Argudo przyznał że temperatura ciała pani Marsh, w chwili dotarcia ekipy ratunkowej do lecznicy wynosiła zaledwie 20°C. Lekarze postanowili utrzymać ten san i i stopniowo rozgrzewać ciało przed ponownym uruchomieniem serca. Po sześciu godzinach od zatrzymania, serce Brytyjski zaczęło znów bić.

„To najdłuższe zatrzymanie akcji serca, jakie kiedykolwiek zarejestrowano w Hiszpanii. Praktycznie nie było przypadków ludzi, których serce zatrzymałoby się na tak długo i ponownie podjęło pracę”, podkreślił Argudo.

Szpital przyznał, że kobieta nie do końca odzyskała jeszcze czucie w dłoniach, ale niebawem będzie mogła wrócić do pracy.

Na podstawie: The Evening Standard
Źródło: Cooltura24.co.uk

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 7, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Radek
Użytkownik
Radek

“ale niebawem będzie mogła wrócić do pracy.” w sumie to właśnie jest sens życia, aby mogła pracować. :) ciekawe dlaczego nie napisali, że “niebawem będzie mogła w®wrócić do pełni normalnego życia”

kufel10
Użytkownik
kufel10

@Radek

Celnie podchwyciłeś, takie niby nieistotne sformułowanie przemycone w treści. Pewnie ma kredyt do spłacenia albo jej pan z warkoczykami ma dla nie mnóstwo zadań po powrocie.