Ojciec chrzestny UE

Opublikowano: 26.11.2020 | Kategorie: Polityka, Publicystyka, Publikacje WM

Liczba wyświetleń: 1150

Dociekliwi wiedzą, że ojcem chrzestnym Unii Europejskiej jest George Soros. Kiedy pojawia się trudny moment mogący zachwiać strukturą, pomagają jego pieniądze dla kogo trzeba, albo sam patron zabiera głos. Właśnie pojawił się artykuł sygnowany jego nazwiskiem, w którym jawnie nakłania do obejścia i tak już elastycznych unijnych przepisów, by można było ominąć bohaterskie próby veta na jakie liczą Węgrzy i Polacy.

Wydaje się, że w geście veta bardziej chodzi o wizerunek Orbana i Morawieckiego niż interes państwa. W tekście z 18 listopada b.r. zatytułowanym „Europa musi przeciwstawić się Węgrom i Polsce” czytamy, że Unia Europejska nie może ustąpić w zakresie łączenia praworządności ze sprawą funduszy przyznawanych krajom członkowskim. Przetrwanie UE w kształcie opartym na zasadach społeczeństwa otwartego zależy w tej chwili od tego jak potraktowane zostaną wyzwania przedstawione przez te dwa kraje. Zatem G. Soros zagiął parol na oba kraje, by przymusić je do przyjęcia płynności wszelkich zasad co równa się brakowi zasad. Zamiast oburzać się na łajdackie ingerowanie w politykę podmiotów podstępnie zwabionych do komunistycznej struktury, radość sprawia, że capo di tutti capi obnażył się światu niczym ekshibicjonista. Na krótko po zgłoszeniu veta dwóch krajów unijni komisarze udawali, że nic się nie stało, co jest częstym zabiegiem uniku. W tym przypadku jednak pojawił się list otwarty premiera Słowenii podzielający politykę Orbana i Kaczyńskiego (ten ostatni uznawany jest nie jako formalny, ale faktyczny przywódca kraju). Ów list w istocie wywołał reakcję łańcuchową w postaci artykułów w „Financial Times” i dzienniku „The Guardian” i wreszcie samego Sorosa sarkastycznie opisywanego jako samozwańczego cesarza otwartej Europy. Nawoływanie przez niego Polski i Węgier do odnalezienia swoich miejsc w szeregu pozostałych państw unijnych przy jednoczesnym zaleceniu obejścia veta zgodnego z zapisami prawnymi jest jaskrawym przejawem dyktatu ideologii nie uznającej własnego prawodawstwa. Wydawanie przy tym zaleceń wywierania presji, szantażu, by zmienić niewygodne dla Unii stanowisko może z powodzeniem oznaczać, że w ten sposób zmienione zostaną zasady veta. Soros pisze o wykorzystaniu sposobów na obejście mechanizmu veta (nie zdradzając szczegółów) z pominięciem Rady Europejskiej, by umożliwić jego odrzucenie. Jeśli stanie się tak, że kuchennymi drzwiami wprowadzi się eliminowanie niewygodnych, acz pełnoprawnych rozwiązań, wszystkie kraje zrozumieją to jako ostateczne odebranie im jakiegokolwiek wpływu na zarządzanie Unią. Jedyną władzą pozostanie Komisja w Brukseli. Veto przestanie mieć znaczenie. Publicznym ujawnieniem pokrętnych mechanizmów działania unijnej struktury Soros obnażył przepoczwarzenie się wieloletniego tworu w potwora. Orban mówiąc o tym, że Unia coraz bardziej upodabnia się do Związku Radzieckiego ma stuprocentową rację. W takim kierunku idą zmiany inspirowane przez Sorosa. Jako oligarcha sam sprzyja stworzeniu systemu oligarchicznego. Pochodząc z Węgier zarzuca Orbanowi dyktatorski styl rządzenia całkowicie nie widząc własnego dyktatorskiego stylu narzucanego Unii. Oskarża Orbana o mozolnie stworzoną na Węgrzech kleptokrację pozwalającą bogacić się własnej rodzinie i znajomym kosztem Węgrów, chęć wykorzystania pandemii do zmiany konstytucji i prawa wyborczego ku niezadowoleniu Węgrów. Taki rodzaj zarzutów śmiało można dostrzec na własnej ścieżce życiowej oskarżyciela, zwłaszcza jeśli chodzi o pochodzenie jego fortuny, jak również sposobu bogacenia się jego ojca podczas II wojny światowej przez przejmowanie mienia ludzi wywożonych do obozów.

Początkiem Unii była Europejska Wspólnota Gospodarcza, której podstawy założycielskie były diametralnie różne od machinacji Sorosa. Powtarzanie pustych pojęć o demokracji, otwartości społeczeństw przy całkowitej nietolerancji dla odmiennych poglądów, niezgodnych z jego wizją, zwalczane są z całą bezwzględnością. Budżet jest kluczowym mechanizmem działania Unii. Obejście veta kończy resztki suwerenności państw zrzeszonych. Ten krok może być zasadniczym krokiem do rozpadu, bo twór przestał być wspólnotą, czy choćby związkiem. Kontrolowany centralnie, odgórnie sterowany przysporzy większej liczby sojuszników przeciwnych rozmyciu znaczenia veta. Podtrzymywać go będą jedynie politycy wynagradzani przez oligarchę.

Obserwatorzy areny unijnej nie mogą wyjść z podziwu, że kraje członkowskie nie potrafią pozbyć się balastu jakim są organizacje finansowane przez Sorosa. Z ich przyczyny hamowany jest rozwój. Na ich działalność przeznaczane są także krajowe środki budżetowe, którymi programowo wspierane są destrukcyjne instytucje antypaństwowe, antyrynkowe, antyspołeczne, anarchizujące pod pozorem ładu i demokracji. Biorąc pod uwagę legitymizację działalności Orbana, to piastuje on stanowisko w wyniku procesu wyborczego. Soros nigdy nie brał udziału w wyborach, ale przypisuje sobie tytuł demokraty narzucającego przywódcom pochodzącym z wyboru bezdyskusyjne przyjmowanie własnych rozwiązań. Zdumiewa ilu przywódców zaspokoiło próżność tego globalisty od Kanady, przez USA, Serbię, Węgry, Ukrainę, Bułgarię, podporządkowało się jego dyktatowi otwierając propagandowe szkoły, instytuty uczelnie rekrutujące późniejszych zwolenników komunizmu w wielobarwnym przebraniu zasilając dalej urzędy administrowania państwem. Z tego źródła płynie zasada urzędniczej bezwzględności w egzekwowaniu zobowiązań, połączonej z brakiem odpowiedzialności urzędnika za błędy. Sprawiedliwość i demokracja w takim systemie to czysta abstrakcja.

Opracowanie: Jola
Na podstawie: YouTube.com

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 5, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

5
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Można nie lubić PiSu za jego słabości, jednak jedno jest pewne. Pozostali polityczni gracze naszego pierdzigrajka władzy to otwarci zdrajcy, targowiczanie bezwstydni, którzy gdy tylko nadarzy im się, nie daj Boże, władza, oddadzą naszą suwerenność pierwszego dnia.

Wtedy Polska się skończy. I zostaną sami Polacy. Znowu. Oby nie.

Admin WM
Administrator

@MasaKalambura

PiS nie jest lepszy. Oddali niepodległość Polski Unii Europejskiej. Kto negocjował szkodliwy dla Polski traktat lizboński? Kto go podpisał? PiS i Lech Kaczyński. Zdradzają też Polskę dla interesów USA i Izraela. Nie są więc ani patriotami, ani nie działają dla dobra Polski i Polaków. Teraz zdradzili nas dla NWO i Wielkiego Resetu globalistów, niszczą gospodarkę, od czasu „stanu epidemii” podejmują tylko szkodliwe decyzje, szerzą panikę i piorą mózgi propagandą dzieląc Polaków, aby się kłócili a nie jednoczyć w trudnych czasach.

PiS jest lepszy od innych partii tylko w sprawie kontrolowania Polaków i silniejszego trzymania władzy. Ale wyszła z tego totalitarna dyktatura, łamiąca ciągle prawo, a nie państwo prawa i sprawiedliwości. Właściwie wszystkie nazwy partii politycznych należy rozumieć odwrotnie. Np. Dno Nieobywatelskie, Bezprawie i Niesprawiedliwość, itd.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Admin, jak napisałem, można PiSu nie lubić za jego słabości.

Przy czym wszystko co złe PiS uczynił, co byłeś łaskaw wymienić, pozostali polityczni gracze robili jeszcze częściej, lub zrobiliby jeszcze szybciej. Pamiętny traktat lizboński podpisywany był pod niespotykaną wtedy presją opozycji i lewicowych mediów. Wszystkie wytyczne UE przynoszące szkodę naszej gospodarce i obywatelom PO za swych rządów wprowadzała szybko i bez szemrania (szybciej niż inne kraje unii) w nadziei na późniejsze stanowiska – patrz Tusk i jego targowiczanie. Beznadziejne zarządzanie tych kmiotów gospodarką to tylko wierna służba zagranicznym oligarchiom tak skutecznie zamontowanym w Polsce i chronionym lepiej od własnych rodzimych firm i biznesów. Dzisiejsze wiernopoddańcze apele o rezygnację z veta to odbicie ich niewolniczych tępych ambicji dalszego podlizywania się Brukseli naszym kosztem. Z wyraźnym brakiem rozeznania we własnej wartości. Z wyraźnym dążeniem do zniszczenia niezależności Polski i jej obywateli.

Nie ma obecnie na polskiej scenie, prócz może konfederacji, lepszej siły politycznej od PiSu pod tym względem. Niestety…

Murphy
Użytkownik
Murphy

PiS = Płać i Spadaj (Dziadu)… żeby nie napisać dosadniej. :)

rici
Użytkownik
rici

Wedlug mnie to rzad PIS-u ma krew na rekach, ci wszyscy zmarli ostatnio rzekomo na covida to ofiary rzadzacego PIS-u. To wynik lockdawnu, noszenia masek, zablokowania szpitali, rozwozenie na lopatki sluzby zdrowia. Jezeli zmarl ci ktos w rodzinie zcy znajomy to podziekuj PIS-owi.