Od jutra będą ścigać osoby nie zasłaniające ust i nosa

Opublikowano: 15.04.2020 | Kategorie: Prawo, Wiadomości z kraju, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 696

Ministerstwo Zdrowia poinformowało o kolejnych 206 potwierdzonych przypadkach zakażenia koronawirusem w Polsce. Przekazano także, że z powodu COVID-19 zmarło 5 kolejnych pacjentów. „Mamy 206 nowych, potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem z województw: wielkopolskiego (67), śląskiego (37), dolnośląskiego (31), lubelskiego (25), małopolskiego (14), opolskiego (10), świętokrzyskiego (7), podkarpackiego (3), kujawsko-pomorskiego (3), zachodniopomorskiego (3), pomorskiego (2), podlaskiego (2), warmińsko-mazurskiego (2). Z przykrością informujemy o śmierci 5 osób zakażonych koronawirusem (wiek-płeć, miejsce zgonu): 79-M Racibórz, 86-M, 82-K Grudziądz, 56-K Kraków, 67-M Zgierz. Wszystkie osoby miały choroby współistniejące. W sumie liczba zakażonych koronawirusem: 7408/268 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe)” – poinformował resort zdrowia.[SN]

Ministerstwo Zdrowia opublikowało projekt rozporządzenia, który ma uszczegółowić przepisy dotyczące obowiązku zakrywania ust i nosa w związku z epidemią koronawirusa w Polsce. W czwartek 9 kwietnia minister zdrowia Łukasz Szumowski poinformował, że od przyszłego czwartku, tj. 16 kwietnia, w Polsce zostanie wprowadzony nakaz zasłaniania ust i nosa w miejscach publicznych. Minister wyjaśnił, że jest to obowiązek zasłaniania ust i nosa, a nie nakaz noszenia masek. Podkreślił, że jest to rozwiązanie stosowane przez wiele państw na całym świecie. „Nie mówimy, że to ma być maseczka, może to być chustka lub szalik” – wyjaśnił. Na pytanie dziennikarzy jakie konkretnie to mają być maseczki? Szumowski odpowiedział, że ludzie mogą je robić również sami, ponieważ istotą jest zasłonięcie ust i nosa. Dodał, że mogą to być środki, które Polacy przygotują we własnym zakresie.[SN]

W jakich sytuacjach i gdzie będzie obowiązywał nakaz zakrywania ust i nosa? Projekt rozporządzenia, przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia, przewiduje obowiązek zakrywania ust i nosa przy pomocy części odzieży, przyłbicy, maski albo maseczki podczas przebywania w środkach publicznego transportu zbiorowego i w pojazdach samochodowych, w których poruszają się osoby niezamieszkujące lub niegospodarujące wspólnie, a także w czasie przebywania w miejscach ogólnodostępnych, w tym na drogach i placach, w obiektach kultu religijnego, obiektach handlowych, w placówkach handlowych i na targowiskach. Obowiązek będzie istniał także podczas przebywania na terenach leśnych, w tym: na terenie parkingów leśnych, miejsc postoju pojazdów, miejsc edukacji leśnej, miejsc małej infrastruktury leśnej i miejsc biwakowania.[SN]

Projekt zakłada, że w razie legitymowania osoby w celu ustalenia jej tożsamości przez organy uprawnione albo konieczności identyfikacji lub weryfikacji tożsamości danej osoby przez inne osoby w związku ze świadczeniem usług lub wykonywaniem czynności zawodowych można żądać odkrycia ust i nosa. Nakaz będzie obowiązywał od 16 kwietnia 2020 roku do odwołania.[SN]

Rządowa „Tarcza antykryzysowa” w swoich założeniach ma w możliwie jak największym stopniu podtrzymać płynność finansową przedsiębiorstw, aby tym samym utrzymać zatrudnienie. Okazuje się jednak, że z dofinansowania z pieniędzy podatników będą mogły skorzystać również firmy, które już zdecydowały się na zmniejszenie liczby swoich pracowników. W rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” założenia planów ekonomicznych rządu Mateusza Morawieckiego tłumaczył Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju zajmującego się pomocą rozwojową dla firm i samorządów. Wyjaśnił on przede wszystkim, że w „Tarczę antykryzysową” zaangażowane są fundusze z różnych instytucji publicznych, a kierowany przez niego podmiot wyłoży blisko 100 mld złotych.[A]

Pieniądze z państwowych dotacji będą mogły otrzymać również te przedsiębiorstwa, które w lutym i marcu zdecydowały się jednak na redukcję zatrudnienia. Według Borysa pomoc dla mikroprzedsiębiorstw jest w pełni uzależniona od zatrudnienia, dlatego podmioty jednak zwalniające pracowników będą otrzymywały mniejsze kwoty. Rządzący liczą jednak, że biznes po otrzymaniu zastrzyku gotówki na pozostającą wciąż do dyspozycji załogę ponownie przyjmie do pracy wyrzucone wcześniej osoby. Sektor małych i średnich przedsiębiorstw (MSP) może przede wszystkim liczyć na pożyczki, a w niektórych przypadkach będą one bezzwrotne. Jedna czwarta z kredytu ma być więc umarzana w zależności od utrzymania zatrudnienia, natomiast kolejne 25 proc. w zależności od wielkości straty będącej efektem obostrzeń związanych z epidemią koronawirusa. Każde 10 proc. spadku liczby pracowników w firmie z sektora MSP będzie kosztował ją zmniejszenie subwencji o 5 proc.[A]

Borys nie ukrywa, że spadek obrotów notuje około 55-60 proc. przedsiębiorstw, co oznacza, że nie wszystkie ponoszą znaczące straty. Odpowiadając na pytanie o przekazywanie pieniędzy wszystkim firmom apeluje on więc, aby przedsiębiorcy „sięgali po to wsparcie w sposób rzetelny i jeżeli rzeczywiście go potrzebują”. Sprawdzać wiarygodność składanych wniosków ma właśnie Polski Fundusz Rozwoju, chcący bazować w tej kwestii na informacjach zgromadzonych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych i Krajową Administrację Skarbową. Na pieniądze z budżetu mogą też liczyć przedsiębiorstwa mające zarejestrowaną działalność poza Polską. W tym wypadku państwo stawia jednak warunek, że w ciągu kolejnych 9 miesięcy od otrzymania pomocy mają one przenieść płacenie danin z powrotem do naszego kraju.[A]

Miejsca pobytu osób na kwarantannie lub w izolacji to dane wrażliwe, bo wiążą się z informacjami o stanie zdrowia. RODO określa, że takie dane powinny być szczególnie chronione. Według Prawo.pl przekazanie tych adresów firmom odbierającym odpady nie znajduje uzasadnienia w obecnie obowiązujących przepisach prawnych. Z wytycznych Głównego Inspektoratu Sanitarnego oraz Ministerstwa Klimatu wynika, że informacje dotyczące miejsc pobytu mieszkańców na kwarantannie lub w izolacji są w dyspozycji wojewodów, policji oraz ośrodków pomocy społecznej i nie mogą być przekazywane dalej – opisuje sprawę Prawo.pl. Według portalu gminy, których obowiązkiem jest zorganizowanie odbioru odpadów, chcąc pozyskać te informacje, muszą działać w porozumieniu z tymi podmiotami.[PAP]

W opinii przedstawionej za pośrednictwem Prawa.pl Zbigniew Żuk, inspektor ochrony danych osobowych, zauważa, że w przypadku powszechnego zagrożenia zdrowia publicznego, ważny interes publiczny, a także ważny życiowo interes innych osób przeważa nad interesem podmiotu do zachowania prywatności. Przetwarzanie danych powinno być jednak ograniczone do niezbędnego minimum. „RODO cały czas obowiązuje” – dodaje ekspert. Jego zdaniem jedynym rozsądnym rozwiązaniem byłoby uznanie, że każdy odpad jest potencjalnie niebezpieczny i bezwzględne przestrzeganie wydanych przez GIS wytycznych postępowania z odpadami. Najnowsze wytyczne Ministerstwa Klimatu i Głównego Inspektora Sanitarnego wyjaśniają, że śmieci wytwarzane w miejscach kwarantanny czy izolacji stanowią odpady komunalne, z którymi należy postępować zachowując szczególne środki ostrożności.[PAP]

Jak podaje Prawo.pl, Zbigniew Żuk wskazał też na dodatkowe zagrożenie dla osób na kwarantannie lub w izolacji, jakim jest ryzyko niekontrolowanego rozpowszechnienia danych. Natomiast firmom odbierającym odpady grozi – według niego – fałszywe przekonanie, że odbiór śmieci z pozostałych posesji jest „bezpieczny” i nie stwarza ryzyka zakażenia. „Takie przekonanie może powodować naruszanie zasad bezpiecznego postępowania z potencjalnie niebezpiecznymi odpadami i prowadzić do zakażeń pracowników. Ponadto, biorąc pod uwagę wzrost szybkości rozprzestrzeniania się wirusa, dane musiałyby być aktualizowane praktycznie codziennie, co jest nierealne” – mówi inspektor.[PAP]

Źródła: pl.SputnikNews.com [1] [2] [SN], Autonom.pl [A], CentrumPrasowe.PAP.pl [PAP] Kompilacja 4 wiadomości: WolneMedia.net


TAGI:

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3 komentarze

  1. LichoNiespi 15.04.2020 13:55

    A ja od razu wprowadzilbym wyznanie arabow i wtenczas 1/2 problemu bylaby zalatwiona gdyz wszystkiue kobiety i ci wszystkie pienkne mezczyzni zaslanialyby sobie twarz.
    Po drugie, jaka szkoda ze banki som pozamykane, gdyz jest nakaz zaslaniac twarz a mozna bylo by isc do banku.

  2. realista 15.04.2020 17:36

    wow! ależ protest! gratuluję wspaniałych pomysłów. na pewno wiele wniosą…
    no ale przynajmniej śmieszne… .. .

  3. Fenix 16.04.2020 09:35

    Tak został wprowadzony stan wyjątkowy w Polsce, do nakładania kar na nieposłusznych,i nadużyć władzy policji. Ciekawe że nie wprowadzono przymusu maseczek w chwili ogłoszenia stanu epidemii/logicznego ,a po wygaszaniu epidemii, coś tu jest nie tak ? Ktoś zawiódł,1 raz rząd, i 2 raz rząd! A maski w lesie ? I w masce w lesie ,nie wstyd wam ubywatele ? Zamiast gazetek reklamowych w skrzynkach, powinny leżeć maseczki dla obywateli , to obowiązek rządu w porozumieniu z samorządem.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.