W kasie państwa brakuje już 26,6 mld zł

Opublikowano: 22.08.2015 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 242

Zgodnie z oficjalnymi danymi Ministerstwa Finansów – w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy tego roku nasze państwo zarobiło z tytułu podatków i innych danin publicznych kwotę 163,5 mld zł. W tym samym czasie wydatki wyniosły aż 190,1 mld zł. Aby pokryć różnicę między dochodami a wydatkami resort finansów musiał zaciągać coraz to nowe pożyczki u zagranicznych wierzycieli. Taka polityka możne oznaczać tylko jedno – drastyczny wzrost długu publicznego.

Deficyt budżetowy (różnica pomiędzy dochodami a wydatkami państwa) po lipcu wyniósł 26,6 mld zł, czyli 57,7 proc. założonego przez ekipę Ewy Kopacz limitu na cały 2015 rok. To oznacza, że do końca roku urośnie on jeszcze do poziomu ok. 46 mld zł! Wysokie deficyty budżetowe są główną przyczyną silnego wzrostu zadłużenia. To one zmuszają rządzących do zaciągania coraz to nowych kredytów i pożyczek, dzięki którym wprowadzenie niepopularnych reform, które uzdrowiłyby finanse państwa, odkładane jest na nieokreśloną przyszłość.

Warto zauważyć, że skumulowany deficyt budżetowy rządów PO-PSL (2008 – lipiec 2015) to 247,3 mld zł! O tyle rząd wydał więcej niż miał, posiłkując się głównie kredytami, które zwiększyły całkowite zadłużenie naszego kraju. Najgorszy pod tym względem był rok 2010, kiedy w kasie państwa na wydatki zabrakło 44,6 mld zł oraz rok 2013 – wówczas deficyt budżetowy wyniósł 42,5 mld zł. Niestety wiele wskazuje na to, że obecny rok przebije pod tym względem wszystkie dotychczasowe. Plan rządu Ewy Kopacz przewiduje deficyt na poziomie ok. 46 mld zł. Przed nami wybory parlamentarne, a co za tym idzie – pasmo wielu rządowych obietnic, na których realizację nie ma pieniędzy. Aby środki się znalazły trzeba będzie pozaciągać nowe długi, co naturalnie będzie skorelowane z wysokością deficytu budżetowego na ten rok.

Ekipa Platformy straszyła nas kilka tygodni temu “scenariuszem greckim” w przypadku dojścia opozycji do władzy. Patrząc jednak na ich dokonania z ostatnich 8 lat, że ostrzeżenia premier Ewy Kopacz można porównać do słów złodzieja, który ostrzega nas przed włamaniem, którego sam za chwilę dokona.

Źródło: Niewygodne.info.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
kozik
Użytkownik
kozik

Scenariusz grecki, to pewnik. Porównajcie, co robiła Irlandia ze środkami z funduszy UE, a co robiła Grecja. Irlandia wybierała tylko te działania, które mogły przynieść przychód państwu, lub były niezbędne. Polska i Grecja brały wszystko jak leci. Grecja ma jeszcze swoje banki, a Polska współfinansuje generujące straty baseny, chodniki, lotniska w Radomiu, Rzeszowie i inne bzdety z kredytów w obcych bankach.

6.09.2015 mamy wreszcie szansę zmienić coś REALNIE. Potrzebna jest frekwencja > 50%. Zmiana ordynacji wyborczej do sejmu, który zatwierdza ustawę budżetową, to nie jest zmiana “kosmetyczna”, a ZASADNICZA, dlatego proszę Państwa o udział w REFERENDUM!

realista
Użytkownik

to nic nie zmieni! naiwnie daliście sobie [zwolennicy JOWów] wcisnąć, że to jakiś złoty sposób, a to jeszcze bardziej zaszkodzi Polsce. wspomnisz moje słowa… .. .