Obiadów i nauki!

Opublikowano: 20.06.2012 | Kategorie: Edukacja, Prawo, Wiadomości z kraju, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 470

Sprawa likwidacji szkolnych stołówek w Warszawie trafi do prokuratury za sprawą stowarzyszenia „Warszawa Społeczna”. Z kolei Rzecznik Praw Dziecka wyraził zaniepokojenie planami likwidacji szkolnych stołówek w całym kraju.

Przed kilkoma dniami głos w sprawie likwidacji szkolnych stołówek zabrał Rzecznik Praw Dziecka, Marek Michalak. Skierował wystąpienie generalne do Prezydentów Miast, Burmistrzów, Wójtów i Starostów Powiatów, w którym zaapelował o rzetelne rozpoznanie potrzeb żywieniowych uczniów i wnikliwą analizę zmian w sposobie żywienia dzieci i młodzieży w szkołach. „Dzieci i młodzież w wieku szkolnym wykazują zwiększone zapotrzebowanie na energię i składniki odżywcze. Dostarczanie ich w odpowiedniej ilości i jakości zapewnia prawidłowy rozwój psychiczny i fizyczny. Dlatego tak bardzo jest istotne, jaki i kiedy będzie spożywany posiłek” – napisał Rzecznik Praw Dziecka. „Nie mogę więc pominąć milczeniem faktu likwidowania szkolnych stołówek. Stwarza to przecież ryzyko zwiększenia grupy dzieci niedożywionych” – podkreślił Michalak.

Rzecznik przypomina, że choć zaprzestanie funkcjonowania typowych szkolnych stołówek oznacza dla każdego organu prowadzącego szkołę oszczędności finansowe, to jednak należy pamiętać, że ich ewentualne przywrócenie wiązałoby się ze znaczną inwestycją finansową, więc ten proces jest de facto nieodwracalny. Dlatego właśnie Rzecznik Praw Dziecka uznał, że zmiany w tym zakresie powinny być poprzedzone rozpoznaniem sytuacji, analizą potrzeb dzieci oraz refleksją, ponieważ zagadnienie to dotyczy dziecka i zabezpieczenia jego podstawowych potrzeb.

Z kolei stowarzyszenie Inicjatywa Mieszkańców „Warszawa Społeczna” zamierza złożyć do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez zarządy dzielnic Śródmieście, Mokotów i Bemowo, które przekraczają swoje kompetencje nakazując dyrektorom szkół likwidację stołówek i zastąpienie ich prywatnymi ajencjami.

Jak tłumaczył podczas zorganizowanej w tym celu konferencji prasowej Maciej Łapski z Inicjatywy Mieszkańców Warszawa Społeczna, w świetle artykułu 67 Ustawy o Systemie Oświaty tylko szkoła może zorganizować szkolną stołówkę, nie może tego zrobić podmiot prywatny. Zwrócił również uwagę na to, że zarządy dzielnic wymuszając na dyrektorach placówek oświatowych przeprowadzenie tej reorganizacji, sprawią, że rodzice będą ponosić wyższe koszty posiłków dzieci w szkołach. „Przerzucanie na rodziców tych kosztów jest niezgodne z orzeczeniem Naczelnego Sądu Administracyjnego z października 2009 roku, które mówi jasno, że rodzice mogą płacić tylko za tzw. wsad do kotła, a nie za prowadzenie stołówki. Zarządy dzielnic przekroczyły swoje uprawnienia, ponieważ w świetle prawa nie mogą one podejmować takich decyzji. Takie decyzje leżą w gestii rad dzielnic czy też Rady Miasta, a na pewno nie w gestii zarządów dzielnic” – mówił Łapski.

Na konferencji prasowej obecne były też kucharki z likwidowanych szkolnych stołówek. „W naszej szkole koszt wsadu do kotła na jeden posiłek to pięć złotych. Udaje się nam zmieścić w tej sumie; więcej, każde dziecko, które poprosi, może dostać dokładkę, oczywiście nie mięsa, ale ziemniaków, kaszy czy surówki. Nikt nie wychodzi ze stołówki głodny” – mówiła Monika, kucharka z jednej ze szkół na Bemowie. Jak tłumaczyła, po przejęciu stołówki przez ajenta nie można na to liczyć, ponieważ ajentom zależy przede wszystkim na zysku. Obawia się również, że odbije się to na jakości jedzenia. „Taniej jest ugotować zupę na niezdrowych kostkach rosołowych niż na mięsie, a dzieci i tak to zjedzą. W szkołach, gdzie już doszło do przejęcia stołówek przez ajentów, koszty obiadów bardzo wzrosły – jeden kosztuje około 12 zł” – mówiła kucharka.

Niewesoła jest także sytuacja kucharek z likwidowanych szkolnych stołówek, mimo iż w umowach zawieranych z ajentami dyrekcje szkół przeważnie zawierają klauzulę o zatrudnieniu w ajencyjnej stołówce pracownic likwidowanej stołówki szkolnej. „Doświadczenie szkół, w których już są ajenci, pokazuje, że to się nie sprawdza. Ajent przeważnie chce zatrudnić swoich ludzi, nie na rękę mu pracownice, które mogą porównać jakość posiłków ajencyjnych i tych z dawnej stołówki” – tłumaczyła Monika. Dodała, że ajenci zatrudniają takie pracownice na tzw. umowy śmieciowe i chwytają się każdego pretekstu, żeby je zwolnić. Przeważnie są one w wieku, w którym mają nikłą szansę na znalezienie innej pracy i zostają bezrobotne.

Źródło: Nowy Obywatel

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

7
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
bXXs
Użytkownik
bXXs

Polska upada na rozkaz USraela i Banksterow. Ktos powiedzial, ze otwierajac szkoly zamykasz wiezienia. Zbrodniarze potrzebuja wiezien i panstwa policyjnego. Edukacja w polsce jest dewastowana a dostep do niej ograniczany. Rzad rujnuje gospodakre, szerzy ciemnote i bezrobocie, glodzi obywateli, szczegolnie emerytow i dzieci. Ludzie jak nie wyjdziecie na ulice i nieroz1ebiecie tych zbrodniarzy to bedziecie zyc w gettach i czekali w kolejce z miska po 1 cieply posilek. Mam juz swoja energie, swoje warzywa i owoce, swoja wode, ale ciagle moze to byc zabrane w imie “nowego prawa”, rekwiracji czy obciazone podatkami. Nie mozna uciekac! Trzeba walczyc! Tusk, Komory, Kwachy i UBECJA to sa zbrodniarze, pacholki Syjonistycznych terrorystow.

bastardus
Użytkownik

Zgadzam się nie możemy siedzieć z założonymi rękami i czekać, aż już będzie za późno. Jest jeszcze czas, by wyjść i walczyć o Polskę, walczyć o kraj w którym będzie się chciało żyć. Ciągła degradacja naszego państwa, osłabianie gospodarki i powiększanie przepaści materialnej między biednymi i bogatymi to cele naszego rządu. Donald dostał wyraźne dyrektywy od swoich mocodawców, złamiemy polaków, życie w nędzy nie pozwoli im myśleć o wolności. Zamiast planować rewolucje będą planowali, jak tu przeżyć kolejny miesiąc, gdy wszystko będzie cały czas drożało. W końcu 80% społeczeństwa będzie ledwo wiązała koniec z końcem, wtedy zgodzą się na wszystko bez piśnięcia pod pretekstem naprawy państwa i reformami prowadzącymi do dobrobytu. Na razie próbuje się różnych taktyk, innych u nas, innych w Grecji, ale wszystko to będzie prowadziło do tego samego, obietnicy poprawy, jak zgodzicie się na ich warunki, ale poprawa nigdy nie nastąpi, a będzie coraz gorzej. Państwo policyjne, napędzane niewolnikami już tuż tuż.

Hassasin
Użytkownik
Hassasin

Jeszcze parę ,,samobójstw,, wśród polityków plus puste brzuchy to może sie coś ruszy , ale szczerze wątpię . Wydaje mi się że Polska razem z Wegrami , Ukrainą ,Czechami I Słowacją jest przeznaczona jako miejsce ewakuacji ludności izraelskiej jak na Bliskim Wschodzie zaczna świecić od atomu , a wtedy to się zacznie ruch oddolny , sam w nim wezmę udział ;)

Mar
Użytkownik
Mar

(Komentarz usunięty – nachalne spamowanie)

pasanger8
Użytkownik

Hitler miał swoją szczerość-kazał Polaków rozstrzeliwać dzisiejsi okupanci odwagi ani szczerości nie mają za grosz-dzieci biednych Polaków(czyli ok.2/3Polaków nie mających oszczędności)niech głodem przymierają a kucharki(żeby im do głowy nie przyszło rządzić państwem) mają zdychać na bezrobociu i staczać się.Bunt przeciwko tym niby-liberalnym okupantom rodzi się cholernie wolno.

pasanger8
Użytkownik

Najpierw razem z górnikami wystrajkowali sobie wolne soboty a potem nawet bezrobocie i teraz już w ogóle nie muszą chodzić do roboty:)