O onanizowaniu się „wojną z terrorem”

Opublikowano: 26.05.2017 | Kategorie: Polityka, Publicystyka, Publikacje WM

Liczba wyświetleń: 855

ISIL (tysiące razy zakazana w Rosji grupa) uderzyła, tym razem w Manchesterze.

Ataki, które nie zagrażają bezpośrednio zachodnim elitom, dla społeczeństw stają się już codziennością. Podobnie jest w Federacji Rosyjskiej. Obecna „elita” w żaden sposób nie jest w stanie poradzić sobie z tzw. terrorem. Ona nawet boi się nazwać po imieniu istotę problemu.

Nie lubię Chramczychina (rosyjski politolog, szef moskiewskiego Instytutu Analiz Politycznych i Wojskowych) z wielu powodów, ale w jednej sprawie przyznaję mu rację. Tak zwana walka społeczności międzynarodowej z międzynarodowym terroryzmem- to jałowy onanizm.

Terror to tylko broń w tej wojnie. Rzecz nie w niej, ale w tym kto ją stosuje. Terror stosuje radykalny salafizm – islamska awangarda. Wyobraźmy sobie, że w 1941 roku ZSRR, USA i Imperium Brytyjskie nie zawiązały koalicji antyhitlerowskiej, ale coś w rodzaju „sojuszu antyczołgowego”. Bo przecież Niemcy używali czołgów. Nie, sojusznicy podczas II wojny światowej walczyli nie z czołgami, ale z narodowym socjalizmem i faszyzmem jako projektami społeczno-politycznymi. Gdyby walczyli z narzędziami, mogliby iść dalej i zbudować jeszcze sojusze: antylotniczy, przeciwpiechotny i antymarynarski.

Walczy się nie z bronią, ale z ręką, która tę broń trzyma. W tym przypadku tą ręką jest radykalny salafizm. Armaty są bezsilne wobec idei. Nawet gdy „społeczność międzynarodowa” obróci ISIL w perzynę, zwielokrotni bombardowania tak, by dotarły do jądra ziemi, to następnego dnia idea, która porwała masy, zostanie wcielona w nową strukturę organizacyjną. Przed ISIL była Al-Kaida. A co pojawi się po ISIL?

Dlaczego ma się pojawić? Dlatego, że salafizm w swoich różnych wersjach organizacyjnych to bunt ludzi uciskanych. Ludzi, którzy skazani są na beznadziejną, bezsensowną wegetację. Ludzi, którzy w obecnym porządku światowym mają status biedaków, którym odmawia się człowieczeństwa, których życie jest mniej warte od życia szczura. Salafizm to bunt Trzeciego Świata, to jego powstanie z kolan! To rzucenie rękawicy światowemu porządkowi, stworzonemu przez Zachód i jego skorumpowanych lokajów, rządzących z jego nadania. Ponieważ Trzeci Świat istnieje dziś nie tylko w Azji, ale i w krajach samego Zachodu i na ruinach ZSRR, to i tam pojawiają się zwolennicy maksymalistycznego, rewolucyjnego islamu.

Trafiając do zakazanego ISIL ludzie dostają poczucie braterstwa, równości, odpowiedzialności za drugiego niezależnie od pochodzenia. Tu nie jest ważne, czy pochodzi się z bogatej rodziny, z wpływowego klanu czy plemienia. Tutaj, tak jak kiedyś u komunistów czy pierwszych chrześcijan, „nie ma Greka, ani Żyda”. Najważniejsze to zburzenie starych, skorumpowanych tronów i zakończenie bytu rzeczywistości politycznej, kreślonej od zachodniej linijki. 80% ludności planety podpada w tym porządku pod kategorię wykluczonych, których egzystencja ma niewolniczy charakter. Tak, salafici stosują brutalne metody, ich zwolennicy uważają jednak, że nie ma innej drogi. Do swojej idei przekonani są w sposób absolutny, nie mając najmniejszych wątpliwości. To dzięki temu ISIL rozwinął się nie tylko w Syrii i Iraku, ale też promieniuje ideowo na obszar Unii Europejskiej i dawnego ZSRR. To powstanie ludzi wykluczonych, wściekłych z powodu braku perspektyw, braku sensu, z powodu oceanu hipokryzji, kłamstwa i cynizmu. Salafizm jest sposobem na życie, pozwala odnaleźć sens.

Trwająca obecnie nowa rewolucja przemysłowa prowadzi do coraz większej redukcji czynnika ludzkiego w procesie produkcji, do rozpadu klasy średniej, do dalszego ubożenia mas i ogromnego społecznego rozwarstwienia.

Dlatego rozgromienie Daesh doprowadzi do pojawienia się czegoś nowego, co będzie przyciągać wyalienowanych, którzy nie godzą się z taką rzeczywistością. Żadnego zwycięstwa nad „międzynarodowym terrorem” nie przyniesie też syryjska awantura. Dlatego terror zagości u nas na długo.

„Złota era” lat 1945-1991 odeszła na bardzo długo. Ludzie są świadomi tego, że tak dobrze, godnie i sprawiedliwie już nie będzie. Być może nigdy.

W takich warunkach bełkotanie o „wojnie z międzynarodowym terrorem” na wszystkich możliwych konferencjach na całym świecie doprowadzić może, co najwyżej, do pojawienia się odcisków na języku. To bezowocny onanizm zatruwający jeszcze bardziej już i tak zatęchłe powietrze. Ani Zachód, ani lgnąca do niego Federacja Rosyjska nie są w stanie nawet nazwać po imieniu przyczyn powstania królestwa terroru. To temat tabu. Ideologicznie Zachód nie jest w stanie zaproponować żadnego projektu emancypacyjnego, by przeciągnąć na swoją stronę ludzi czymś więcej niż tylko międleniem o okrutnym „zakazanym ISIL”. Rosja również nie ma żadnego własnego projektu dla uciskanego Południa. A przecież mogłaby stworzyć projekt neoradziecki, w którym nie będzie uciskanych, w którym życie będzie sprawiedliwe, pełne pasji, w którym będą istniały możliwości dla każdego, kto chce się rozwijać. Bo co innego zostaje? Zabicie milionów uciskanych w Azji, Afryce, Ameryce Łacińskiej i w samych miastach Zachodu? To mokre sny niektórych, ale utuczone i uzależnione od krwi uciskanych, tłuste świnie nie są w stanie tego przeprowadzić. Pojawia się zaduch, zatęchłe powietrze, stąd rosnące szeregi radykałów chcących temu obłędowi rzucić wyzwanie. Ostatecznie wszyscy się nawzajem nakręcają.

Witamy w mrocznym świecie przemocy, wyszukanego okrucieństwa, nędzy i beznadziei. W Infernum, o którym pisał radziecki futurolog Iwan Jefremow.

Czym właściwie jest terror dla rządzącej wierchuszki? On ich praktycznie nigdy nie dotknie. Ginąć mają „doły”, społeczny plankton i oczywiście wykluczeni…

Autorstwo: Maxim Kałasznikow
Tłumaczenie: Kornel Witold
Źródło: WolneMedia.net


TAGI:

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1 wypowiedź

  1. rumcajs 26.05.2017 12:18

    Całkowita zgoda …
    Zachód spladrował 3 swiat kolonializmem, potem imperializmem. Wytepił lokalna inteligencje, albo ja przekupił. Sprowadził setki milionów ludzi do roli niewolników, pracujacych na dobrobyt “swoich” “obywateli”. Przy okazji, szukając nowych rynków zbytu, dał tym ludziom swiadomośc, tego że sa wykorzystywani i sprowadzeni do roli niewolników, przez “zafundowanie” im internetu, gdzie częśc z nich pozyskała ta swiadomość, i zaczeła domagać sie niezalezności od imperów. Dlatego zniszczono Serbie, Libie, Irak, teraz jest próba tego samego z Syria.
    Tzw “elyty” europejskie wmawiaja nam, że jestesmy winni tamtym zniszczonym narodom przyjmowanie ich w ramach pomocy , u siebie. A to fałsz, bo zabiera się z tych biednych krajów ludzi inteligentnych, lekarzy, inzynierów, wykwalifikowanych robotników, aby pracowali dla dobra…niemiec, francji, czy WB, jeszcze bardziej zuborzając kraje z których “wyłudzono” ludzi, którzy powinni te biedne kraje budowac. Czy neoimperializm, i neokolonilizm. Lecz kiedys te narody, podbite nie miały narzędzi aby dosiegnąc społeczeństwa państw, które im funduja ten stam rzeczy, teraz maja. Owszem jest to terror, ale czy nie jest terrorem postawa usa, francji, czy izraela wobec innych państw??? TAK to TERRORYZM PAŃSTWOWY.
    Zabójstwa na “zamówienie” przewroty, takie jak w Argentynie, sponsorowanie organizacji przestepczych, jkak alkaida, czy czerwoni khmerzy, nad którymi potem traci sie kontrole, jak to jest w przypadku usa, i innych krajów postkolonilanych… Zatem rządy krajów zachodnich, zafundowały światu, ta wojne “światów”, i puki tych ludzi nie usuniemy, bedzie tylko gorzej…

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.