Nieznajomość prawa

Opublikowano: 08.07.2020 | Kategorie: Prawo, Publicystyka, Publikacje WM

Liczba wyświetleń: 1075

Dlaczego władza żąda od obywateli przestrzegania prawa, którego nie znają i którego nie dostarczono obywatelom do rąk własnych, by mogli się z nim zapoznać (o zrozumieniu już nie wspominam)?

Nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności

Zaraz, zaraz, ale właściwie dlaczego? Bo tak się przyjęło? Bo tak wymyślili politycy i prawnicy? Slogan ten jest tak głęboko wbity w nasze głowy, że wciąż bierzemy go za dobrą monetę i podporządkowujemy się mu.

Gdyby przepisy prawa były uchwalane raz na dziesięć lat, no, choćby raz do roku i przesyłane w formie ulotki wszystkim obywatelom, to jeszcze można by zrozumieć.

Ale w czasie każdego posiedzenia sejmu produkuje się kilkanaście nowych aktów prawnych, ich tony zalegają „Dzienniki Ustaw”, nie wspominając o przepisach lokalnych, branżowych i innych. Gdyby człowiek miał czytać wszystkie ustawy, uchwały i rozporządzenia, nie miałby czasu na nic innego. Dodatkowo są one celowo zawikłane, napisane językiem niezrozumiałym dla przeciętnego odbiorcy, ułożonym w prawnicze labirynty. Często też różne akty prawne na różnych poziomach tworzą sieć wzajemnych zależności – galimatias, a raczej specyficzny porządek, służący do lawirowania przez sprawnych prawników czy stróżów prawa.

W okresie izolacji zmiana przepisów prawa – i to istotnych dla codziennego funkcjonowania – następowała z dnia na dzień. Celem było doprowadzenie do takiej sytuacji, w której dorosły człowiek zostaje sprowadzony do roli dziecka pytającego o pozwolenie na każdą czynność. Odebrano człowiekowi podmiotowość. Największym problemem codzienności stało się pytanie, co dziś jest dozwolone, a co nie, i niemożność kierowania się własnym systemem wartości.

Nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności

Można z czystym sumieniem stwierdzić, że nie ma na świecie osoby, która znałaby wszystkie przepisy prawa obowiązujące w danym kraju. A na pewno nie ma takiej osoby w Polsce. Ludzie poznają zmiany w prawie za pomocą mediów. Te ostatnie są w rękach polityków i korporacji, nagłaśniają więc te zmiany, które im służą, wyciszając decyzje niepopularne.

„Nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności” – to slogan, który każe trzymać rękę na pulsie, oglądać wiadomości, czytać strony rządowe. Przyszpila człowieka do trucizny sączącej się z ekranu i monitora, bo przecież „trzeba wiedzieć, co się na świecie dzieje” (tak jakby media pokazywały, co się na świecie dzieje). W ten sposób zwykły człowiek zostaje zmuszony do zaangażowania w sprawy odległe, które go oddzielają od intymności i prawdziwości spraw prywatnych.

„Nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności” – można by wszak to hasło zinterpretować tak, żeby działało na korzyść zwykłego człowieka. Możesz nie znać prawa, ale masz być odpowiedzialny za swoje czyny, czyli postępować zgodnie z kodeksem etycznym.

Tylko że oni inaczej rozumieją „odpowiedzialność”. Chodzi im o karę.

Wnioski

Nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności.

Tworzenie prawa – niestety – tak.

Autorstwo: Gochaha
Źródło: WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 11, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
ARTUR
Użytkownik
ARTUR

Nieznajomość prawa powinna zwalniać z odpowiedzialności a brak dostarczenia przez urzędnika informacji powinien być karany jeśli ten urzędnik wszczyna postępowanie karne .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Obecnie jest tego trochę mniej rocznie, ale w 2015 roku sejm uchwalił 25000 stron maszynopisu nowego prawa. Dodatku do jakiś 200 – 300 tysięcy stron prawa obowiązującego.
Do tego dochodzi prawo unijne, uchwalane równie płodnie i ochoczo.

https://grantthornton.pl/wp-content/uploads/2016/02/BarometrPrawa_GT_luty2016.pdf

Żądanie przez Państwo znajomości i przestrzegania tego wszystkiego przez przeciętnego obywatela to absurd i rzecz karygodna. Ja czytam sporo. Ale wymaganie ode mnie przeczytania
25000/365=70 stron dziennie i nauczenia się tego na pamięć przez cały rok przez 40 lat jest wymaganiem szaleńców.

Prawo sprawiedliwe, to prawo krótkie i łatwe do poznania i przestrzegania.

BANDZIORkaq
Użytkownik
BANDZIORkaq

Dajcie mi człowieka a znajdę na niego paragraf… Czy nie o to właśnie chodzi, żeby ten paragraf zawsze był na podorędziu? Jakikolwiek. Inaczej prawnicy byliby bezrobotni.